-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
ulvhedinn replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oby to był przejściowy kryzys.... -
[IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3482/dsc0219w.jpg[/IMG] [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/8108/dsc0215n.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/1051/dsc0207jy.jpg[/IMG] [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/8887/dsc0197v.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/8959/dsc0195a.jpg[/IMG] Tu było z górki i Kra usiłowała lecieć pędem, a ja usiłowałam się nie zabić....
-
[quote name='BIANKA1']Jeszcze żyją .[/QUOTE] I tak powinno pozostać ;) Tu już nieco trudniejsza część trasy: [img]http://img185.imageshack.us/img185/9664/dsc0184c.jpg[/img] [img]http://img193.imageshack.us/img193/6931/dsc0192mf.jpg[/img] [img]http://img686.imageshack.us/img686/959/dsc0189n.jpg[/img] [img]http://img25.imageshack.us/img25/8651/dsc0168ir.jpg[/img] [img]http://img228.imageshack.us/img228/7880/dsc0170uj.jpg[/img] W błocie zaryłam się ponad kostki, a te drzewa, to nie widoki okolicy, tylko wiatrołomy leżące W POPRZEK szlaku.....
-
[img]http://img52.imageshack.us/img52/1277/dsc0130sk.jpg[/img] [img]http://img689.imageshack.us/img689/5579/dsc0128ik.jpg[/img] [img]http://img139.imageshack.us/img139/1313/dsc0115d.jpg[/img] [img]http://img69.imageshack.us/img69/2862/dsc0074gi.jpg[/img] Tak wyglądały niektóre etapy trasy.... ...a zaraz wstawię fotki z trudniejszych etapów ;)
-
Zdjęć mam sporo, ale - pokazują KrAksę głównie z tyłu ;) poza tym nie mamy fotek z najtrudniejszych etapów (bo wtedy zajęta byłam walką z "żywiołem"), ani z najłątwiejszych (bo wtedy zajęta byłam tym, zeby sobie nie wybić zębów i nie połamać nmóg lecąc za Krą ;) )... [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/7098/dsc0156ot.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/417/dsc0154ld.jpg[/IMG] [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/1405/dsc0146gs.jpg[/IMG] [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/8200/dsc0127xb.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/5209/dsc0121p.jpg[/IMG] Aksica aniołkiem? Akurat.... no fakt, rano wstała nieco sztywna, ale już od południa jest rozbujana, lata z piłką i gania koty.... ;) łapy ani kawałka nie obtarła, nic kompletnie (za to ja mam zakwasy jak diabli). Szkoda, że się nie spotkałyśmy, ale może jeszcze będzie okazja :)
-
No to teraz pora sie pochwalić ;) Wczoraj pojechałyśmy z Kraksą na nasz pierwszy dogtrekking.... traf chciał, że akurat to była chyba najtrudniejsza trasa tego roku ;) 25 kilometrów kamieni, błota, głazów, gałęzi... Mniej więcej : ....głazy wściekle do góry-błoto-mokradło plus głazy- głazy w dół, uskok- zwalone drzewo w poprzek- głazy, błoto, głazy- zwalone dwa drzewa- głazy i kamulce ostro w dół- mokry drewniany mostek-mokradło-głazy..... W pewnym momencie pomyślałam "cholera, jak nam się uda to przejść to znaczy, że nia ma rzeczy niemożliwych"- no i się udało! Był taki odcinek do góry (Droga Pod Reglami pod samym szczytem) po strasznie poszarpanych kamieniach, że po prostu wniosłam KrAksę a osobno wózek ;) Potem był jeszcze jeden ciężki etap, a potem zielony szlak, który dał się rozpoznać głównie po znakach na drzewach i rozdeptanym przez poprzedników błocie.... zaczęłam się martwić, że może przesadziłam, biedna KrAksa, co będzie jak nie będzie mogła dalej iść..... aż szlak zaczął opadać w dół i nagle okazało sie PO CO mi linka z amortyzatorem, bo KrA dostała wigoru i popędziła w tempie ekspresu!!!! Tak naprawdę, to dopiero w tak trudnym terenie mogłam w pełni ocenić (i docenić) jak niezwykle KrAksa nauczyła się swoich możliwości i jak dobrze zna wózek. Perfekcyjnie oceniała którędy ma iść i gdzie postawić łapy, żeby wózek trafił kółkiem na stabilne podłoże. Okazało się że kiedy trzeba to KrAksa sama potrafi ocenić, czy przeskoczyć dziurę, czy zaczekać na pomoc, że potrafi iść samym brzegiem stromej ścieżki i wie, którędy będzie jechało kółko, że potrafi stawiać łapy tak, żeby wózek idealnie trafił kołami na dwa kamienie..... Potrafiła ocenić, czy bardziej jej się opłaca pakować środkiem trudnej ścieżki, czy zboczyć i ominąć przeszkody dookoła. Poza tym współpraca z KrAksą w trudnych warunkach jest zupełnie inna niż w normalnych. To nie szalona nieostrożna i niepsłuszna wariatka, tylko skupiony, odważny, ale rozsądny pies, cudownie reagujący na komendy, a nawet lekkie wskazówki, gesty.... To było zupełnie niesamowite!!! [img]http://img295.imageshack.us/img295/2843/dsc0229m.jpg[/img] Potem doszłysmy do
-
W tej chwili mamy dwa opakowania, więc myślę że jak najbardziej przyda się!!!!! Ketunia- DZIĘKUJĘ!!!! P.S. Strasznie przepraszam za nieobecność, ale ostatnio faktycznie na nic nie mam czasu, zwierzaki, dom, praca, a wczoraj calutki dzień byłyśmy z Krą na zawodach (Kubuś był zaopiekowany, spokojnie ;) )
-
Niewielka, krótkowłosa sunia szuka domu. Dom na cito !!!
ulvhedinn replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
Sunia jest wielkością też podobna do rottka, czy tylko urodą? -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ulvhedinn replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszkal2']To Wy nie widzialyscie Kseni pol roku temu..ona nie uciekala,tylko w poplochu miotala sie jak swiezo schwytane dzikie zwierzatko,jak sie czegos wystraszyla,a po drodze gubila klocki... Jak mi z daleka kolega pomachal i podszedl,natychmiast zrobila pod siebie.A na widok podjezdzajacego autokaru uwolnila sie z szelek i tylko dzieki temu,ze sie zaplatala w smycz,udalo mi sie ja zlapac.Jak dzikiego zwierza.Ona teraz to jest juz oswojona w porownaniu z tym,co wyprawiala wtedy.Jak slyszala nieznany glos w domu,to zasikiwala mi caly pokoj,lozko,ciuchy...Wiem,ze Wam sie wydaje dzika teraz,bo nie mialyscie z nia kontaktu przez rok.Ale mozecie pogadac z Ulv,ktora byla swiadkiem takich rzeczy i stopniowej przemiany Kseni.Teraz to ona sie tylko boi ...[/QUOTE] Potwierdzam ;) Fakt, że Ksenia może się wydawać strasznie "dzika", ale biorąc pod uwagę jakie postepy zrobiła w domu Agi w dość krótkim czasie, to jest rewelacja. W styczniu albo w lutym jeszcze widziałam, jak Ksenia na widok nowego człowieka po prostu zrobiła kupę pod siebie.... -
Tylko, że wcale nie chodzi o tą furtkę akurat, bo nawet jak ci bałwan wlezie przez dwumetrowy płot, albo do mieszkania przez okno, to sie będziesz przed sądem tłumaczyć z pogryzienia.... bo może trzeba było jraty w oknach, albo mur postawić? "Pomysły" młodzieży nie są dla mnie żadnym usprawiedliwieniem. Młodzieżą byłam nie tak dawno, pomysły dzikie mam do tej pory, al;e dosyć wcześnie mi wpojono, że konsekwencje swoich poczynań trzeba ponosić i że czasem to boli. A głowy można używać w każdym wieku.....
-
Aż strach zapytać, co z drugim...?
-
Ale dokłądnie tak jest. Dziecko na tyle małe, że nie umie czytać/zrozumieć konsekwencji absolutnie POWINNO być pod opieką rodziców. Dokładnie zresztą tak jak pies. I o ile powiedzmy- furtka/brama powinna być zamknięta (chociażby dla bezpieczeństwa psów, żeby żaden debil ich nie wypuścił), to wtargnięcie na ogrodzoną posesję przez płot, nawet niewysoki powinno całkowicie zwalniać właściciela z odpowidzialności za pogryzienie. Więcej, jestem zdania że na swoim terenie niech sobie ktoś trzyma nawet krokodyle, byle były zabezpieczone przed ucieczką i oznakowane ogrodzenie. A jak ktoś wlezie i go zeżrą, to sam się prosił. Co to wogóle ma być, bezkarne włażenie na czyjś teren?
-
Rany, jak mi się marzy świętość prawa własności........ bo to co u nas jest to jakaś chora spuścizna postkomunistyczna, dyskryminująca "posiadaczy"......
-
Szczeniorki mix collie, wszystkie w swoich DOMKACH!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
A błękitka spotkałam na spacerze, wyglądał na zadbanego i kochanego. Mieszka niedaleko mojej cioci, więc pewnie będę go spotykać częściej..... Ma na imię Parys. -
Już jestem :oops: Dopiero odżywam po dwóch tygodniach upiornej harówy..... Kubuś ma się zupełnie dobrze, pracujemy nad odsikiwaniem. Apetyt ma nieziemski i jest strasznym łasuszkim, uwielbia dobre jedzonko. Wywala brzuszek do głaskania i zaczepia łapką :cool3: Co do pieluch to nie mam pojęcia, jak by się sprawdziło to wymienne, a jednorazowe to potrzebujemy chyba większe ;)
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ulvhedinn replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kana']Moim zdaniem nadal za duża liczba. Gdyby udalo się wyadoptować kulkę można by więcej czasu poświęcić Kseni.[/QUOTE] Niestety, to raczej adopcja Kseni powinna być priorytetem. Z dwóch powodów- po pierwsze, to Ksenia jest zarówno bardziej szczekliwa, jak i skłonna do konfliktów w stadzie, po drugie- jesli któraś sunia ma zostać z Agnieszką to zdecydowanie Kula. No i nie należy myśleć, że Kuleczka jest bezproblemowa do adopcji, a skąd. Ona nie każdego człowieka akceptuje, wręcz powiedziałabym, że to Ksenia robi mniejsze różnice między ludźmi i łatwiej się zaprzyjaźnia. Poza tym Kula jest psem po przejsciach, wielu rzeczy nie toleruje- brania znienacka na ręce, łapania za łapy, obcinania pazurów itd. I strzela zębami na poważnie. Nie sugerujcie się tym, że Ksenia na wejściu robi dużo hałasu, a Kula nie. To Kula prędzej naprawdę ugryzie, a jest to pies o ukształtowanej psychice, u niej zmiana pewnych nawyków jest trudna, lub wręcz niewykonalna. Pamiętajcie, że to pies, który radził sobie długo całkowicie bez człowieka i to, że zaakceptowała Age i odnalazła się świetnie w warunkach mieszkania to bardzo dużo.... -
Ktoś z dogo się wybiera do Przesieki? Bo mi się chyba NARESZCIE uda pojechać i kurcze tak na "pierwszy raz" przydałoby się "wsparcie moralne"......
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ulvhedinn replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
W razie potrzeby mogę pożyczyć linkę treningową 10 metrów, bo mam dwie ;)