Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [quote name='Asiaczek']Moja koleżanka po prostu ustawiała lodówkę tak, że drzwi miała od strony ściany. Trzeby było przy tym uwazac, aby przewód nie byl od strony psa:) Ale i tak lodówka została odwrócona i pies (sznaucer olbrzym czarny) poczęstował się wszystkim jadalnym z lodówki. Puszek nie ruszyła, bo to sunia była... Pzr.[/QUOTE] Kra by lodówkę odsunęła w jakieś 5 minut ;) Ja i tak się ciesze, ze jej szkodnictwo sie zrobiło takie bardziej umiarkowane, pierwszy rok to był horror......
  2. Tu macie Kraksę: [img]http://img237.imageshack.us/img237/9866/image011pm5.jpg[/img] [img]http://img188.imageshack.us/img188/1949/p1012727.jpg[/img] [img]http://img190.imageshack.us/img190/120/csc0198.jpg[/img] I jej wątek (długi, ale mozna się pochichotać niekiedy) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/21954-Pilne!Straszna-KrAksa-watek-wsparcia-dla-Ulv-POMOCY-dług-u-weta-prawie-4-tysiące?highlight=patyckiem[/URL]
  3. [quote name='Asior']Ulv, kurde kup sobie takie zabezpieczenia na lodówke jak przed dziećmi :roll:[/QUOTE] Kobietoooo..... moja lodówka ma piekielnie ciężko chodzący haczyk wysoko z boku. Na zlocie rok temu w 15 minut Kra rozbroiła, wyciagnęła z kuchni i okradła lodówke, która była obwiązana smyczą i przywiązana do ramy okna. Próbowałam też grubaśnych gum i taśm do mocowania. Łańcucha nie spróbuję, bo obawiam się, że wizja wygryzionej dziury nie jest taka znów fantastyczna ;)
  4. Miejsce nawet jest, ale schron to taki sobie pomysł, juz kilka razy w ostatnim czasie mieliśmy parwowirozę.... Musze pomyśleć.
  5. [quote name='blueberrykiss']A czy mnie się wydaje czy Kra żywi się również widelcami? :)[/QUOTE] Widelce uprzejmie zostawia......
  6. I kawa bez mleka, fuj, a ja piję potworną siekierę.... Fotki tylko trzy bo mnie szlag trafił ciężki: [img]http://img98.imageshack.us/img98/5684/dsc090301.jpg[/img] Posłanie Kry [img]http://img254.imageshack.us/img254/9794/dsc0904o.jpg[/img] Piękna Helena udaje niewinną [img]http://img593.imageshack.us/img593/9999/dsc0905.jpg[/img] Lodówka.... Po wywaleniu beni z posłanka, pod spodem ukazał się kilogram ziarenek rozsypanych w kocu, a poza tym odkryłam później w swoim łóżku niektóre opakowania od jedzenia ;) ....aha- poza otwartymi puszkami Kra załatwiła jedną nieotwartą, która wygląda teraz jakby ją czołg przejechał. Fotkę mogę cyknąć.
  7. [quote name='ludwa']Eeeeeee, nie pęknie. Nie tyle zjadała do tej pory;) A swoją drogą kocha Cię coraz bardziej. Margaryny Ci trochę zostawiła...to chyba przejaw miłości jest:)[/QUOTE] Musztardę też zostawiła.....
  8. Znowu nie mam lodówki....... Potwór pożarł 2 zamrożone pizze, margarynę (niecałą), mleko, dwie puszki z żarciem psio-kocim, moją puszkę z konserwą, resztę sera pleśniowego, jogurt, 2 kilo zamrożonego na kość gulaszu wołowego, i do tego rozsypała całe ziarenka dla ptaków.... Myslicie że pęknie?
  9. Z tym wywaleniem, to nie bądź taka pewna, jak mi Gaba zagineła, to szukałam jej 2 miesiące, przed ludźmi uciekała jak dziki pies, a do tego była kulawa- tez mozna by pomysleć, że wywalona....
  10. Kot na smyczy to raczej dowód odpowiedzialnosci opiekuna, który woli wychodzić z ulubieńcem w bezpieczny sposób, zamiast wypuszczać go luzem, tym samym narażając na śmierć lub kalectwo. I nie widze w tym nic smiesznego, czy niewłasciwego. Natomiast koty wolnożyjące są zwierzętami pozostającymi pod ochrona prawną. Są to zwierzęta nie-domowe, a dzięki ich obecnosci w miastach populacja gryzoni pozostaje na opanowanym poziomie. Teraz jest zima, apeluję- w miarę mozliwości- jeśli macie w okolicy takie koty, zostawiajcie uchylone okienka do piwnic, dokarmiajcie koty, czasem wystarczy wynosić 1- 2 razy dziennie miseczkę z podgrzana wodą, żeby ułatwić im przetrwanie mrozów!!!! Jeżeli koty rozmnażają się w sposób niekontrolowany, to trzeba je strerylizować. Wiele miast daje talony na bezpłatne sterylizacje kotów wolnożyjących. Jeśli nie macie sami możliwości tego zrobić, zwróćcie sie o pomoc do np TOZu, poszukajcie lokalnych karmicielek. Kiedy są maluchy (w większości wypadków nie da się znaleźć slepego miotu, kotki widzimy jak już wyjdą z mamą) zawsze mozna takie malce spróbować złapać, oswoić i oddać do adopcji, a mamę złapać na sterylkę. I przede wszystkim- to naszym, właścicieli psów- obowiązkiem jest niedopuszczenie do agresywnej konfrontacji naszego psa i kotów wolnożyjących!!!!!! ABSOLUTNIE NIEDOPUSZCZALNE (i karalne) jest to, że pies goni dla zabawy, czy wręcz zagryza koty. One tu żyją, nie mają innego miejsca do życia, chronią nas przed szczurami- uszanujmy je, pomóżmy przetrwać......
  11. No owszem, Pikulec jest mistrzynią głupiutkich min.... ;)
  12. Eja, ja też chcę!!!: [img]http://img163.imageshack.us/img163/8470/dsc0878x.jpg[/img] Sp....!!! Moje!!!! [img]http://img843.imageshack.us/img843/1052/dsc0856xo.jpg[/img] [img]http://img33.imageshack.us/img33/3821/dsc0876xx.jpg[/img] [img]http://img257.imageshack.us/img257/5907/dsc0842x.jpg[/img] [img]http://img340.imageshack.us/img340/6254/dsc0883x.jpg[/img]
  13. Wnętrze tak fajnie nie szeleściło ;) Szkodnictwo kontrolowane: [img]http://img718.imageshack.us/img718/4248/dsc0811t.jpg[/img] [img]http://img804.imageshack.us/img804/6493/dsc08150.jpg[/img] [img]http://img826.imageshack.us/img826/5420/dsc0828i.jpg[/img] [img]http://img191.imageshack.us/img191/1835/dsc0867n.jpg[/img] [img]http://img710.imageshack.us/img710/3459/dsc0870a.jpg[/img]
  14. Wyniki będą jutro. Natomiast Kaj zdecydowanie nie uważa się za dziadka "na wymarciu". Że tak ukradnę powiedzenie Brązowej [B]"całkiem dobrego psa na śmietnik wyrzucili" ;) [/B] Został uprany bo śmierdział nieprzeciętnie i jest teraz bardzo miłym w dotyku (acz odrobinę łysym) pudlem. Pcha sie do głaskania, wtula łepek i zaczepia. Żebractwo uprawia na potęgę, wystarczy cos jeść żeby pojawił sie natychmiast. Wcale nie jest całkiem ślwpy, chociaż faktycznie niedowidzi, ale na sciany nie wpada. Ładuje się na łózko i tam śpi, kiedy nie ma ludzi w domu, aczkolwiek świetnie wie, gdzie ma swój koszyczek.... Bezbłędnie trafia do kuchni i do misek ;) Słowem- jak tylko uda sie trochę opanować lanie, i oczywiście jeśli nic paskudnego nie wyjdzie w badaniach, to spokojnie można będzie dziadka ogłaszać ;)
  15. Włascicielka juz wylazła ze szpitala, ale na razie jest zajęta hmm... osobnikiem płci przeciwnej i o psa nie dopytuje. Ale nie wiadomo kiedy zacznie, wiec pies jest zakamuflowany u kogos innego. ale to strasznie niepewna sytuacja, a co jesli sie np spotkają na ulicy? Niestety kasy brak, DT brak, pomysłów brak.....
  16. Przyszła do nas paczuszka z bazarku i Piku ją bardzo ładnie rozpakowała..... Najśmieszniejsze, ze wogóle się nie przejęła mną, a nawet aparatem, zajeta walką z papierzyskiem :) Jutro dam fotki ;)
  17. Przydałoby się ;) Przejrzę szafe soich psów, ale nie wiem, czy będzie cos na niego, bo od Kry jest mniejszy a od kurdupelków mniejszy....
  18. Cholera, Brazowa, zainspirowałas mnie- kupujesz nam szafę!!!!!!!
  19. Ogólnie całkiem dobrze. Wyników jeszcze nie mamy, wiadomo tylko, ze Kaj ma infekcje górnych dróg oddechowych (kaszle). Siusia dalej, ale powiedzmy, że troszkę rzadziej. Poza tym to bardzo madry i kochany psiak, już zakumał gdzie mieszka :) Wchodzenie na stopnie idzie mu dobrze, niestety w druga stronę próbuje skakać i trzeba go trzymać mocno na szelkach, lotnik, kurcze. aha- straszny zmarzlak z niego, ale co sie dziwić, jak spod kręconych kłaczków wychodzi łysa skórka....
  20. [quote name='pamelka4don']brawo ulv za chociaz jedne przeprosiny. tylko zapomnialas jeszcze przeprosic za oskarzenia o przedwczesne uspieni psa, i za pewnosc ze napewno ty bys go uratowala(ale to napisal chyba ktos zamiast ciebie. powinno sie to tutaj rozniez znalesc. oraz Twoje o nienalezytej opiece przez Martyne nad Żuczkiem, i o zaniedbaniach DS. tez osobiscie oskarzenia odladnie takie rzucalas. za to tez nalezy przeprosic. i z tego miejsca przepraszam kikou za moj usuniety przez moderatora post. chociaz uwazam ze dopuscila sie pewnych zaniedban (brak powiadomienia o zlamanej lapie, brak wyjasnien co do stanu psa, opoznienia z przeslaniemn dokumentacji-i za to nie przepraszam bo tak zrobila i takie sa fakty) a najbardziej w calej tej sytuacji współczuje Żuczkowi ze cierpial (tez mowilas ulv ze nie mogl cierpiec przez zlamana lape prawda?? wypadaloby za to tez przeprosic Ritek) i Martynie ze stracila psa ktorego kochala... Otóż nie. Nigdzie nie napisałam, że Martyna JEST winna nienależytej opieki nad psem, natomiast owszem, wymieniłam to jako jedną z mozliwych hipotez. Obok hipotezy, którą zresztą uznałam za najbardziej prawdopodobną, że Żuka zabiła niewykryta choroba. Nie napisałam również, że uratowałbym na pewno psa- byłby to idiotyzm (natomiast pisałam, ze też mi sie zdarzyło nie być w stanie pokonać u psa choroby). Jesli do kogos mozna miec żal w danej sytuacji- to do weterynarzy, bądź co bądź- "zawodowców", zarówno do tego, który załozył gips, jak i do teg który prowadził psa później, za to że nie zaczął od wszechstronnych badań, a nie oceny psa na oko (przy czym obawiam sie że i tak by to niczego nie zmieniło, skoro nowotwór dał już przerzuty, natomiast mogło oszczędzić nerwów wszytkim, niepotrzebnych oskarżeń, i cierpienia psu). Myślę, że jeśli coś warto wynieść z tej historii to dwa wnioski- że nie wolno "rzucać sie" z agresywnymi oskarżeniami, dopóki nie zbadamy wszystkich faktów I dwa- że jesli trafia do nas pies, to skąd by nie był (ulica, schron, fundacja, Dt...), a cokolwiek budzi najmniejsze wątpliwości, to najlepiej zrobić dokładne badania, szczególnie jesli jest to pies starszy, czy w nienajlepszej kondycji.
  21. Cóż, zgodnie z obietnicą- przepraszam DS Żuczka, za napisany w emocjach SMS (który zresztą był cóż, wiadomością prywatną, nie przewidziałam jego upoblicznienia). Natomiast cieszę się (o ile wogóle mozna mówić o cieszeniu w takiej sytuacji), że śmierć Żuczka nie była zawiniona przez nikogo. Do zobaczenia Żuczku.
  22. Nooo.... niestety warunkiem jest to, ze muszę przychodzic go wyprowadzać, przynajmniej wieczorem. I tak sie martwie jak sobie ciocia z Kajem poradza na tych skretyniałych schodkach z bramy (co za idiotą trzeba być żeby położyć sliskie kafle na zewnętrznych schodach na klatkę!!!!!!!!!!! to pod adresem spółdzielni)
×
×
  • Create New...