Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Piszę PW :)
  2. Mam ;) Zdrową względnie, bo to karzełki, ale jesli chodzi o jedzenie i opiekę to wszystko jak normalnie :) Kra ma zdjęte szwy i szaleje :) Niestety ten piekielny pies chyba umie kumulować energię, wiec 10 dni przymusowej bezczynności sprawiły że w tej chwili jest niemal nie do wytrzymania, a żeby z psiej energii mozna by było produkować prąd, to by oświetliła pół miasta....
  3. Na razie to raczej szansa na DT, niż na DS. Cieczka mija spokojnie, Słowik co prawda byłaby i może na jakieś "rozrywki" chętna, ale Maciek zachowuje się jak prawdziwy pies ogrodnika- pilnuje zazdrośnie swojej suczki (no właściwie to wszystkich suczek), ale biedak zupełnie nie wie, co powinien zrobić, żeby uszczęśliwić wybrankę. Maciuś jest oczywiście już wykastrowany, a że chyba nigdy nie miał okazji zostać "prawdziwym mężczyzną", to nie ma nawyków- i w efekcie widać, że się biedak zastanawia "coś powinienem chyba zrobić, ale co?" ;) Kupiłam Słowicy olej z ostropestu za 17 zł, serek biały kosztował nas ostatnimi czasy w sumie ok 25 zł; muszę kupić Essentiale, bo się skończyło i definitywnie skończyły nam się puszki.... W związku z tym jestem zmuszona niestety do żebrania...... :modla:
  4. Ale gruczoły przyodbytowe to faktycznie niech mu doktor pomaca- stare psiaki miewają z tym problem i może być to własnie dodoatkowy powód "zapaszku""....
  5. Ufff.... :) :) :) No jestem w szoku, tym bardziej, że dwa dni temu była identyczna sytuacja z mini pudelką lat 17...... Ludzie znormalnieli, czy jak?
  6. Zapisuję. Zobaczymy co powie Iwa, ale z doświadczenia to pewnie za wiele czasu nie ma na znalezienie czegoś....
  7. Znam- niestety ;) ma już dom od dość dawna.... szkoda, że ta "twoja" nie ma strzałki na pyszczku (a co tam wiem, że mnie podpuszczasz ;) ).
  8. Pinczer, pinczer :) Ja mam "podróbkę" i rasową pinczerkę i Minia jest bardzo podobna do rasowej Lali. Przy czym pamiętajcie że wielkość pinczera miniaturowego może być bardzo rózna od mikropsów poniżej 3 kg aż do sporych 5 kg ;) Aha- koty też mam i akurat pinczery ich specjalnie nie ganiały, gorzej jamniczka albo foks.... Nie ma co dramatyzować, większość psów szybko się uczy że kot jest "swój".
  9. Masię super, wcale nie tęskni, a za swoją nową panią świata nie widzi.... Jest bardzo grzeczny i posłuszny, aczkolwiek usiłował zeżreć Lilutosi, kiedy mu chciała zajrzeć w zęby- normalnie takiego rekina strzelił... ;) [img]http://img204.imageshack.us/img204/2662/dsc1676d.jpg[/img] Latać też umiem!!! [img]http://img830.imageshack.us/img830/7471/dsc1738c.jpg[/img] [img]http://img855.imageshack.us/img855/8851/dsc1743.jpg[/img]
  10. Dzięki!!!!!!!!!!!!!!! :Rose:
  11. Kra goi sie znakomicie, dziś ściągamy szwy, a pozostawiony jako miejsce ewentualnegoi saczenia otwór musi się sam zasklepić :) W niedzielę Kra byłą na marszu NIEmilczenia, a potem w parku: [img]http://img402.imageshack.us/img402/8533/dsc1761r.jpg[/img] Ukradziona piłka nr 1 [img]http://img339.imageshack.us/img339/2792/dsc1793j.jpg[/img] Ukradziona piłka nr 2 [img]http://img826.imageshack.us/img826/9061/dsc1736o.jpg[/img] Awantura u ukradzioną piłkę nr 3 [img]http://img291.imageshack.us/img291/5456/dsc1768y.jpg[/img] ...i patycek
  12. [img]http://img16.imageshack.us/img16/9899/dsc1754s.jpg[/img] [img]http://img291.imageshack.us/img291/419/dsc1770b.jpg[/img] [img]http://img850.imageshack.us/img850/1623/dsc1773.jpg[/img] [img]http://img34.imageshack.us/img34/7243/dsc1818.jpg[/img]
  13. [img]http://img848.imageshack.us/img848/3674/dsc1733.jpg[/img] Zabić piłkę!!!!!!!!!! [img]http://img717.imageshack.us/img717/5116/dsc1734v.jpg[/img] .....to jest MOJA piłka (kradziona, ale co tam).... [img]http://img848.imageshack.us/img848/451/dsc1737.jpg[/img] [img]http://img43.imageshack.us/img43/848/dsc1749en.jpg[/img]
  14. tel 609 325 217 mail [EMAIL="myszor-x@tlen.pl"]myszor-x@tlen.pl[/EMAIL]
  15. Wczesniej był ogłaszany przez osobę spoza forum (Martę), a teraz.... no ja nie miałam kompa, postaram się w wolnej chwili coś wymodzić- a poza tym - straszy pustką wątek.... No niby zrozumiałe, pies ma wszystkie łapy, skórę, oczy- nie straszy drastycznoscia, nie potrzebuje deklaracji na hotel - TYLKO domu.
  16. Fakt, srednio Jeża widzę w zewnętrznym boksie. A jednoczesnie brutalnie mówiąc, jak sie szybko coś nie znajdzie, to będzie trzeba stawiać świeczki dziadziowi. Za kazdym razem jak go widzę wygląda gorzej- i niestety szczególnie się rzuca w oczy coraz większa rezygnacja Jeża.
  17. Jest za to sunia w wielkiej potrzebie.... ma tydzień na znalezienie czegokolwiek- potem czeka ją schronisko,lub coś gorszego (pan odgrażał się że ją wywiezie do lasu i zastrzeli). Sunię zostawiła córka która pojechała za granicę, w domu dwa inne psy, pana nie stać na trzeciego. Podobno pręgowana, siedmioletnia, miła. O suczce wiem od koleżanki- karmicielki, która poznała gościa na budowie, gdzie łapie na sterylki. Jutro dzwonię do gościa i umówię się na zrobienie fotek.....
  18. Dzięki za linka. Malwi :) Kurcze nie moge przestać myslec o tych dwóch psiakach- tej mini tricolorce i czarnym starszaku....
  19. Tepes, w najgorszym razie dojedziesz ile dasz radę a resztę was zgarnę autem (i chyba będziesz jechać z DWOMA psami, cooooo? ;) )
  20. Według mnie wystawianie trumny w domu, czy wręcz tak jak było dawniej, kiedy ktoś umierał w domu, a znajomi przychodzili się z nim pożegnać, to znacznie naturalniejsze i zdrowsze podejście do śmierci, niż to, co mamy dzisiaj. Dziś z jednej strony smierć jest pokazana na milion sposobów fikcyjnie, z drugieuj- bliskim "każemy" umierać w szpitalu, z daleka od nas, ukrywamy smierć udając że nas nie dotyczy. W przypadku zwierząt zostawia się je do uśpienia, a dzieciom kłamie, że piesek pojechał na wakacje, a kotek jest w szpitalu. A śierć jest integracyjną częścią życia, nie ma co udawać, ze jest inaczej.... Swoją drogą ostatnio Malwi mnie powaliła- byłam u nich w schronie, pokazała psa, który wrócił z adopcji, bo jak twierdził pan "wyje i ktoś umrze".....
  21. U mniew JEST Kraksa :), oraz w tej chwili Arystoteles (kot) i Cezar (kot) oba z porażeniami. Było też parę innych "paralitków" (Karmel, Maja, Itek, Sprinter, Dusia, Kubuś, Paddy.... ) ;)
  22. Ja mogę być popołudniem, tak po 17.
  23. Przydałoby się trochę diagnostyki- rtg, mielografi, albo rezonansu- może być i tak, że to uraz naprawialny. To że zareagował na sterydy to super- wskazywałoby na stan odwracalny, być może spowodowany jakimś obrzękiem.? Warto by pomysleć o uzupełnieniu leczenia o wit B w zastrzykach (milgamma), nivalin i tabletki Aesicin (wyciąg z kasztanowca).
  24. Jestem na zaproszenie ;) Powiem szczerze, że z doświadczenia- szanse na sprawność są nikłe, brak czucia; do tego weźcie pod uwagę długi czas bez chodzenia- zaniki mięśni, zmiany w stawach..... Tak naprawdę to jest więszky problem dla opiekuna i to głównie psychiczny, a nie dla psa- psy sobie świetnie radzą na wózkach i są szczęśliwe. Do ornipuralu o ile się nie mylę ma dostęp Eurydyka, nam załatwiła dla Słowisi :)
×
×
  • Create New...