Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Zaraz wysyłam- za kazdy grosik będę wdzięczna ogromnie, nbo leczenie Kaja kosztuje i będzie kosztować. Ponieważ Kaj czuje się lepiej, to zdecydowałysmy, że dziś przed pracą zawiozę go na pobranie krwi. Będzie zrobiony rozmaz ręczny i w zależności od wyników (chodzi przede wszystkim o wystepowanie komórek nowotworowych) albo Kaj będzie leczony po prostu paliatywnie, albo zaryzykujemy zabieg. Potrzebna będzie także transfuzja.... Tak naprawdę bez operacji nie da się dokładnie okreslić, jak bardzo zaawansowany jest stan Kaja- może być i tak, ze operacja mu przedłuży zycie i poprawi jego komfort, a usunięcie guza, czy co by tam było będzie relatywnie łatwe, albo może być i tak, że Kaj ma rozsiany nowotwór i nic zrobić się nie da. Może być i tak, że operacja skończy się źle. Albo że jeśli nie zaryzykujemy operacji, to guz pęknie i Kaja zabije krwotok....
  2. Słuchaj, gdyby facet jednak przyszedł, to moze weź od niego nr telefonu i obiecaj, że coś się szybko znajdzie.... ja na razie padam, Kaj nam bardzo cięzko choruje, ma najprawdopodobniej podkrwawiajacego guza na śledzionie i jak nie siedzę w pracy, to biegam z nim po wetach.
  3. No to i ja się melduję, śliczności maleńkie.....
  4. Myślę, że można by działalność rozszerzyć o pomoc tym ludziom ze szczeniakami, którzy po prostu szukają dla nich domów, a nie chcą zarobić- tacy też się trafiają i wcale nie rzadko. Podpowiedzieć, jak skutecznie szukać domu, zrobić "pogadankę" o sterylce, podpowiedzieć, gdzie zrobią ja taniej itd.
  5. Osiągnięcia Kry i bandy na dziś. Rozdziabany materac gabkowy. Podarta na strzępy karimata. Podarta wykładzina. Moje książki i mapy zwalone z półki i wymieszane m.in. z ziemią do kwiatków, szczątkami doniczki i strzępami ręcznika....
  6. Kaj nie cierpi. I dostaje leki przeciwbólowe. Jest tylko bardzo słabiutki- organizm jest zwyczajnie niedotleniony.... Po lekach jest zdecydowana poprawa, Kaj ma apetyt, ładnie siusia sam- na dworze, nie chciał zrobić nic w domu. widać, że chce żyći na razie nie poddaje się. Wysępił mój obiad, miałam duszoną watróbkę, a Kaj przyszedł i zrobił minę głodnego dziecka z Afryki i.... W tej chwili największe szanse na poprawę dałaby transfuzja- ale to jest ogromny koszt :( - jesli ściągamy krew to ok 500 zł, rano będę dzwonić, ile by kosztowało na UP jesli jestwłasny dawca- Bros moze byc dawcą, już bywał, jest zdrowy. I tu nastepne schody- cały dzień siedzę w pracy, a ktoś musiałby Kaja z ciocią zawieźć na Grunwald. Auto jest (normalne ;) , opel), tylko kierowca potrzebny.
  7. Dziadzio był powypadku, nie było mozliwości pełnej diagnostyki w schronie. Miałam go zabrać na DT. Powinnam była od razu, jak tylko sie onim dowiedziałam, ale nie mogłam...... :( Czy wiadomo, jaki jest stosunek Muszki do innych psów/kotów?
  8. A ta szczekliwość to po prostu dziamgolenie jak cos sie dzieje, czy rzeczywiście np darcie paszczy kilka godzin?
  9. DZIĘKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A- mam prośbę, możesz pododawać mój drugi/zamienny nr telefonu : 695 320 659?
  10. Jeśli możesz to pododawaj mój drugi nr telefonu: 695 320 659, bo pod starym na razie jestem niełapalna...
  11. Z Kajem jest bardzo, bardzo źle...... Jeszcze rano był wesoły, przyszedł pożebrać do cioci przy sniadaniu,potem na spacerze podbiegał, nie chciał wracać do domu z trawki. Po przyjściu poszedł spać i... nagle okazało się że Kaj nie wstaje, przewraca się. Niestety- wyniki są fatalne, Kaj ma upiornie niski poziom czerwonych krwinek, prawdopodobnie ma guza na śledzionie, który podkrwawia. Dostał leki, zobaczymy co będzie rano- jesli będzie jakieś rano :( Gdyby Kajowi się pogorszyło, to będziemy zmuszone pomóc mu odejść, gdyby jakimś cudem się poprawiło- trzeba będzie rozważyć operację, i tak skrajnie niebezpieczną u tak chorego dziadzia.....
  12. Jakoś nie bardzo sobie wyobrażam życie z pełnosprawną Krą. Boże- zero ograniczeń, tak, to chociaż na szafie mogę coś schować...... Dzisiaj Kra była grzeczna, no... prawie- na spacerze z zapałem psuła las. Tzn z dzikim entuzjazmem rozpracowywała na fragmenty kolejne zbutwiałe kłody, drągi i pniaki, taplała się po uszy w błocku i dezelowała krzaki.
  13. [URL]http://www.medor.org/pl/adopcja/adopcja-hau/category/1248-dziadzio[/URL]
  14. Naprawdę...? ;)
  15. Potwierdzam :) Dzisiaj byłyśmy z Krą w lesie Mokrzańskim. NA spacer załapała się też.... Piesia, bo wczesniej po drodze była u weterynarza ;) Piesia i ciocia dreptały i wygrzewały się w słonku, a my sobie z Krąz robiłysmy wyprawę po chaszczach. Sucz wybiegana,. ja wk...a bo zgubiłam scyzoryk.
  16. Przyszło 50 zł :) od cykloidy :Rose: Wydatki: 18 zł biały serek 23 zł zioła 26 zł essentiale......
  17. I jak się potoczyły losy psiaka? Piękny jest.....
  18. A ja właśnie od Medora dostałam info o starusieńkim chłopczyku- ratlerku w schronisku, załamka. Nosz piorun by strzelił tych wszystkich, było mysleć, że ratlerki żyją długo i że nie bedzie całe zycie śliczny i pachnący, jak brali sobie szczenię. U mojej cioci jest Piesia, łysa, pokraczna, ma chore serduszko, nawraca jej wodobrzusze, miewa ciągłe biegunki, za na dwór może wychodzić tylko jak jest ciepło..... Potrafi się zsiusiać do łóżka. Jedno oczko nie widzi, ząbki ma trzy, a urodą mogłaby wygrać konkurs na najbrzydszego psa świata. I nie wyobrażam sobie, jak mozna by się pozbyć takiego kochanego psiaka.....
  19. W tej chwili nie działa, bo mam niezapłacony rachunek...... mam nadzieję, że uda mi się to załatwić do środy.
  20. [quote name='ewunian']ulv, co na powyższe szkody ma do powiedzenia Kraksa? Dała się zdetronizować Ammarowi?[/QUOTE] Aha, akurat.... Z ostatnich dwóch dni. Zeżarta szuflada z zamrażalnika (no dobra, POGRYZIONA i POŁAMANA, włącznie z metalowym stelażem), Obrabowanie mi dokładne lodówki do spółki z gangiem kotów (bo do najwyższych półek nie dosięga). Zeżarcie gabkowego posłania. Wygryzienie dziury w dnie gigantycznej donicy od fikusa. I najświeższe- myslałam że ją zabiję, albo się poryczę- zeżarcie nowiutkiego, kilka razy użytego, porządnego transporterka :( Nie mam w czym wozić kotów do weterynarza.....
  21. A mogę wpaść jutro popołudniem? Do 15 siedzę w pracy potem sadze kwiatki na "balkonie" ;) Podebrałam ze strony TOZu fotkę z Marszu NIEmilczenia: [img]http://toz.wroclaw.pl/upload/akcje/marsz_nie_milczenia/podsumowanie/m9.jpg[/img]
  22. Kolejny staruszek-mikropsiak, który przestał być ładną zabawką.....
  23. Czekam na przelew za faktury fundacyjne, jak tylko dojdzie to zaraz wpłacę zaliczkę...
  24. [quote name='kora78']dalej nikt nie chce tabletek enrobiofloxa? dla ulv, albo kikou? nie przyda sie tam???[/QUOTE] Ja chcę ;) znowu mam chore potfory....
×
×
  • Create New...