-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Mimo że miał sporo ogłoszeń już- a myślałam, że naprawdę szybko znajdzie dom, to taki fajny psies....
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[SIZE=5][B]Przypominam- w niedzielę o 13.00 na rynku jest Marsz NIE-milczenia!!!!:[/B][/SIZE] [SIZE=5][/SIZE] [URL="http://marszniemilczenia.wordpress.com/wroclaw-ii/"][SIZE=5]http://marszniemilczenia.wordpress.com/wroclaw-ii/[/SIZE][/URL] -
Kurcze dziś nie miałam jak własnie wróciłam z Krą od weta. Jutro jadę po kotka ;) ale może w piątek- sobotę? [B]Poza tym przypominam- w niedzielę jest marsz NIE-milczenia:[/B] [URL="http://marszniemilczenia.wordpress.com/wroclaw-ii/"][B]http://marszniemilczenia.wordpress.com/wroclaw-ii/[/B][/URL] Natomiast później w niedzielę robimy z nową panią Dudka taką mini akcję adopcyjną- chcemy połazić po parku (ta górka koło Skarbowców) z psami do adopcji (np w chustce z napisem "szukam domu").
-
[quote name='magdyska25']A ile Maciuś ma "na oko" lat?[/QUOTE] Tak ze 4 może....
-
Cześć wszyscy, jestem Maciek! Ta gościówa, co się mną opiekuje mówi, że jestem "wieloowocowy" i kundel najkundlejszy. Dobra. Mogę sobie być owocowym psem :evil_lol: Do tej pory miałem różnych ludzi, no tak właściwie żaden nie był tylko mój. Byli całkiem w porządku, tylko trzeba było czasem uważać, bo jak się zrobili hałaśliwi, to potrafili rzucić butelką, albo kopnąć.... ale ja umiem być niewidzialny. Za to mozna było wycyganić smaczny kasek, albo cały dzień latać z nimi po osiedlach. Wróć. Kiedyś była jedna pani, nazywała mnie "swoim psem", ale potem odeszła TAM i byłem niczyj. Co lubię? Lubię biegać! Biegać jak szaleniec, w kółko, albo lecieć przed siebie w parku, aż jęzor powiewa z tyłu. Lubie szczekać jak biegam. Lubię patyki, piłki i zabawę. Łóżko też lubię :evil_lol: I suczki lubię, suczki są fajne, na psy wolę poszczekać. Szukam domu, jakby kto pytał. Takiego, gdzie będę mógł biegać na spacery, bawić się piłką, albo takim talerzem, domku na własność i na zawsze. Takiego, gdzie będzie kochany CZŁOWIEK i ... łóżko. ----------------- Maciek to mój kolejny tymczas ;) Średniej wielkości pies, w którym nijak nie da się dopatrzeć żadnej rasy.... MAciek jest naprawdę świetnym psem- jest posłuszny, mądry, wesoły. Nie ma lęków, nie wykazuje agresji. Świetnie się zgadza z suczkami, psa jest w stanie tolerować, jesli właściciel umie zapanować nad sytuacją (na spacerach Maciek blokuje innym chłopakom dojscie do "naszych" suczek, ale nie próbuje bijatyk). Został odebrany interwencyjnie pijakom (to samo środowisko, w którym z okna z 8go piętra został wyrzucony york). Maciek idealnie nadaje się na psa aktywnej osoby, która chciałaby mieć kumpla do zabrania wszędzie- jest na tyle nieduży, że niekłopotliwy, ale nie mikrus. Da sobie radę w kazdych warunkach, jest odwazny, wesoły i dynamiczny. Idealnie nadaje się do biegania. Mozliwe że sprawdziłby się we frisbee, bo kocha łapać przedmioty, a skoczny jest jak sprężyna. Przy tym to pieszczoch pierwsza klasa, uwielbia być tarmoszony, całowany, tłamtoszony, miziany... :evil_lol: Maciek jest zaszczepiony, wykastrowany i zachipowany. fotki z końca zimy: [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/7920/dsc1266v.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/742/dsc1283a.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/2474/dsc1245d.jpg[/IMG] I- ulubiona pozycja "spalna" Maciusia :oops: [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/2434/dsc1478j.jpg[/IMG] Bardzo potrzebujemy ogłoszeń i - co tu ukrywać- wsparcia na utrzymanie Maćka... :oops:
-
Jeżunio za TM :( żegnaj maleńka duszyczko
ulvhedinn replied to bros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeżyk potrzebuje domu, coraz pilniej..... taki dziadzio nie powinien spędzać kolejnych miesięcy w klatce.... :( -
Jest autentycznie przesliczna. Syla, jesli mała Ci zaufa na tyle, żeby dać manewrować przy pysiu, to można spróbować usunąć kamień przynajmniej częściowo samemu, po trochu. Bierze się cążki, albo nieduże kombinerki itp (spokojnie ;) ) ustawia płasko przy zębie i kruszy kamień ściskając (sam kamień, zęba wogóle nie dotykamy). Co ciekawe, taki gruby kamień z ząbków jest dużo łatwiej usunąć, niż nalot, bo jest bardzo kruchy i pęka, odpadając. Jeśłi robi się to delikatnie, zagadując do psiaka, to bez większego stresu mozna całkiem sporo syfu z dziobka wywalić... no chyba, że sie trafi egzemlarz panikarza, albo zgryźliwca ;)
-
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nikaragua']Może się mylę, ale ja rozumuję że po 1. Magda zapłaciła ze swoich te brakujące pieniądze w klinice; a po 2. nie dostaje wsparcia na utrzymanie suni u siebie. I dlatego pisze, że jest przez Lalkę na minusie. Jeśli nie mam racji, to może ktoś sprostuje...[/QUOTE] Dobrze rozumujesz :) A tytuł wątku może zmienic Goskagoska, która ostatnio jest rzadko na dogo, albo mod... -
Syla :Rose: Jak to dobrze, że babciunia jest już bezpieczna..... Jak sie ogarnę to postaram się zrobić jakiś bazarek. I teraz już rozumiesz, czemu właśnie pisałam, że ja ZAWSZE uwierzę w stan psa, czy kota, DOPIERO jak go zobaczę. Czasem ocena stanu zwierzaka wynika z hmmm... woli, a czasem osoba oceniająca nie ma wystarczającego doświadczenia, czy wyczucia takich akurat przypadków (szczególnie dotyczy to zwierzaków starych lub niepełnosprawnych) Aha-i proszę więcej takich elaboratów.....
-
VIII Zlot Dogomaniaków - Było nie przeciętnie - ćwierć inteligentnie :P
ulvhedinn replied to rose's topic in Foto Blogi
Mogę wstawić więcej...... -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='terierfanka']skoro ona już "zaklepana", to może przyszła właścicielka by coś pomogła? słyszałam, że to młoda dziewczyna, ale skoro za akceptacją rodziców psa będzie brała... nieważne zresztą, [B]te bazarki na dług to też na Lalkę... [/B]może warto zrobić jakiś bazarek też na bieżące potrzeby znowu[/QUOTE] Niezupełnie, bo Lala w klinice ma zapłacone wszystko (na minusie jestem ja :( ) -
[quote name='Marta_Ares']dalej tego zlotu nie mogliście zrobić?? :P[/QUOTE] Wybieracie się na zlot? Bo ja bym coś chciała zamówić.....
-
Widziałam- nie wiadomo, kląć, czy płakać nad podłoscią.... [img]http://img33.imageshack.us/img33/9262/dsc1651h.jpg[/img] Z dziurą czy nie- i tak zaraz narozrabiam!!! [img]http://img856.imageshack.us/img856/566/dsc1653m.jpg[/img] Kurde, mumię ze mnie zrobili.... FOCH: [img]http://img269.imageshack.us/img269/5999/dsc1656.jpg[/img] [img]http://img851.imageshack.us/img851/4456/dsc1658c.jpg[/img]
-
Ano, warto jeszcze dodać, że oprócz długu, to leczenie zwierzaków w klinice kosztowało, myślę, że jakieś kilkanaście tysięcy złotych- mówie o pieniądzach wpłaconych, ile z tego poszło z mojej kieszeni, nie umiem powiedzieć..... Np leczenie Lalki to był wydatek 1280 zł, zapłacone co do grosza ( z prywatnych pieniędzy dołożyłam ponad 400 zł).
-
Odleżyny raczej nie są twarde, najpierw pojawia się taki jakby siniak, lub zaczerwienienie, potem zmienia się tkanka podskórna, a potem otwiera rana. Twarde, to mi bardziej by na modzele wyglądało (czy skóra jest taka jakby chropowata i "narośnięta"?) Jednoi drugie powstaje od ucisku ciężaru ciała przy leżeniu/siedzeniu itp na twarde podłoże. Podstawą jest zabezpieczenie przed dalszym uciskiem, czyli namawiamy psa do spania na jak najmiększym. Przy jednym i drugim super sie sprawdza olej z dziurawca, olej rokitnikowy i sudocrem. Przy odleżynach, szczególnie otwartych- solcoseryl, maść homeo, chitopan, panolog (przy zapaskudzonych). Przy modzelach- maść z wit A, maść nagietkowa, maść tranowa, oraz miesznka oleju karotenowego, oliwy z oliwek i oliwy na nagietku.
-
Zapisuję sobie Rudzielca.....