-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wiecie, ale jednak JEST dość zasadnicza różnica między malutkim psem na rekach, a dużym na smyczy na ziemi. Zarówno w sklepie, jak i w autobusie. Co tu dużo mówić- pies na rękach nie ma możliwości ani nic obwąchiwać (w domyśle- opluć), ani obsikać, a i jest pod znacznie większą kontrolą- nie zostanie przypadkiem nadepnięty, a żeby użarł, to trzeba mu łapę podetknąć.... Owszem, mając duże i bardzo małe psy, z malutkim pod pachą czasem wchodzę tu i tam. Z dużym- niekoniecznie. BTW, nie ma wygodnych kagańców na psa wielkości małego yorka czy chihuahua. Jedyne co znalazłam w "naszym" rozmiarze, to bezsensowną filcową tubę. Jak zaczną produkować fizjologi na kufę długości 2,5 cm, to pogadamy o kagańcu. :p -
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Już lecę podać konto- i OGROMNIE dziękuję!!!!!! :) ------------------------ Cześć!! Duża szaleje. Porządków jej sie zachciało, phi!!! Bo Kra zeżarła kawałek ściany i wykładzinę. I farbę z tego dookoła drzwi.. I jeszcze drzwi u dołu, od łazienki. No dobra i urwała kilka płytek koło wanny jak wyłaziła. Ale żeby zaraz latać z czymś hałaśliwym, szurgać i robić tumany pyłu?? I malować wstrętną śmierdząca farbą? Bo, co musi być biało? Nie lubię porządków. Ani remontu. Kra też nie lubi. I obiecuje że zaraz zrobi porządek po swojemu.... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Mogę zarezerwować talon? Pora ciachnąć Taśkę już-nie-paralitkę ... -
A w czym jest problem? Tzn jaka jest diagnoza i objawy? Pies drapie się, ma rany- czy po prostu jest łysy? Bo u błękitnych psów (to pewnie wiesz) występują niekiedy przełysienia, aż do kompletnie gołego psa- taka uroda (a fachowo alopecja) .... no i niestety to się wiąże z częstszymi problemami skórnymi. Jeśli chodzi o dermatologów, to najlepsze doświadczenia mam z dr Cekierą. A niestety miałam ostatnio szansę nabrać doświadczenia z psią dermatologią.
-
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Dziękuję :Rose: ------------ Hej! Duża wczoraj wreszcie ugotowała mi żarcie. Mówi, że mam porządnie jeść i zrobiła taką ciapkę z ryżu, mięska i warzyw. Ja bym wolał więcej mięska, a mniej ryżu, ale i tak wolę to niż kulki. Kulki są głupie- kto to widział, żeby porządny pies takie coś jadł? Mięsko jest dobre. Surowe lubię i gotowane też. A Kra sie popsuła. Ma dziurę w nodze, a i jeszcze sika. I ma takie coś jak lampa na głowie. Ale nie świeci.. A duża wrzeszczy, że mam tej dziury nie wylizywać. I Żubr się popsuł. Skakał z szafki, bo kradł żarcie i duża przyszła. I teraz ma chorą nogę i siedzi w torbie, o!!!! -
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Na pewno więcej niż 8. U mnie jest ok 3 lat, w schronie siedział dobrze ponad 1,5 roku a trafił już kilkuletni... Zresztą w tej chwili siwieje mu nie tylko pyszczek, ale i wierzch łepetyny :( -
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Maniulec się przypomina :diabloti: U chłopaka ogólnie nie jest źle, ale... no właśnie ale. Schudło mi chłopaczysko jakoś niefajnie. [B]Chciałabym mu zrobić badania- krew, może serduszko, rtg...[/B] niestety finanse Mańka nigdy nie wyglądały różowo, a moje w tej chwili leża i kwiczą słabiutkim głosem w pokrzywach... (dług po Nestorze, dług po Borysie, założyłam ponad 8 stów za Korę, u weta w plecy ponad 2500 tysia, Kra ma chory pęcherz, co kosztuje nas upiornie, a przedwczoraj miała operowaną odleżynę, koty pączkują ....). No i własnie proszę Ciocie, jeśli jakieś o nas pamietają... pomocy.... :oops: ------------------ Cześć ;) No znalazł się MÓJ wątek, no!!! U mnie wiecie.. po staremu. Dalej się panoszę w łóżku Dużej. Strasznie dużo kotów mamy, fuj. Dobra, koty nie są złe, ale te małe latają jak głupie i żyć nie dają :shake: Duża mówi że schudłem. Nosz kurde, albo gada że jestem wypukły, albo, ze wklęsły, nooo!!!! -
[quote name='kado'][B]Zoś[/B] kochana jak minęła nocka??? W nawiązaniu do rozważania o cudach,wierze i nadziei...bardzo ważne jest wierzyć i mieć nadzieję do samego końca. Ale nie należy propagować średniowiecznych guseł i "cudownych leków",bo nie daj Boże popadną na podatny grunt i skończy się tragedią jak w przypadku półrocznej Magdy z Nowego Sącza leczonej przez znachora. Jeżeli komuś może to pomóc przejść ten trudny czas,to ok. Ale nie wolno robić z tego leku cud ( a tak m.in. opisują działanie tych np. pestek "medycy" propagujący ten sposób na raka). Tego typu praktyki nigdy nie mogą zastapić leczenia szpitalnego. Wierzcie mi...wiem o czym piszę:([/QUOTE] Kado, ale zdajesz sobie sprawę, jak wielka ilośc leków została odkryta tylko dlatego, ze ktos popatrzył co kryje się w tych "gusłach"? A dodatkowo... sporo naprawdę działających roślin nie ma szans przejść przez sito prób na zwierzętach, czy ludziach, - wielu powodów. Po pierwsze próbuje się izolować jedną substancję czynną- a często działają dopiero po kilka-kilkanaście-kilkadziesiąt - w roślinie, lub wręcz w mieszance roślin. Po drugie, skutki uboczne pojedynczej substancji czynnej bywają o wiele większe niż w tradycyjnym zastosowaniu, po trzecie- własnie "gusła". To, co nam wydaje się głupim przesądem, może decydować o działaniu leku!!!!! Przykład- jeśli w tradycji ludowej dziurawiec ma być zbierany "kiedy biją dzwony na południe, i przed świętym Janem, bo inaczej czarownice mu moc odbierają" to chodzi o taki zbiór, żeby uzyskać jak najwyższą zawartość olejków eterycznych. Gusła? Nie, mądrość, tylko ujęta w formie "magicznej". Wiesz, że inaczej działa jemioła z dębu, inaczej z jabłoni, a inaczej z topoli? A tak na marginesie- wiesz, że np winkrystyna, jeden z ważniejszych cytostatyków, jest alkaloidem barwinka różowego? (Ta roślinka zawiera jeszcze m.in. johimbinę, ibogainę- stosowaną m.in w leczeniu uzaleznień i parę innych fajnych substancji.). To, że coś nie pomaga wszystkim, albo tym bardziej- że jeszcze jakaś firma sobie tego nie opatentowała, to nie znaczy, że należy od razu traktować to jako "gusła i zabobony". Oczywiście nie chodzi o to, żeby zastąpić już istniejącą wiedzę medyczną i zaprzestać skutecznego leczenia szpitalnego -ALE!!!!! absolutnie nie należy lekceważyć wiedzy tkwiącej w zielarstwie, czy innych formach lecznictwa alternatywnego ;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ulvhedinn replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Gops, cudne :) dzieci są bezbłędne :) [quote name='LadyS']Pewnie się czepiam, ale to samo sobie zaprzecza - [B]w miocie po rodzicach różnych ras nie mogą być szczenięta różnych ras, co najwyżej mieszańce[/B] ;) To często się widuje w schroniskach - mioty czasami są wyrównane, a czasem każdy z innej parafii... I w pseudo, gdzie jest kilka ras, też to widać, jak staną szczeniaki z jednego miotu koło siebie - część jamniki, część yorki, a część pekińczyki :lol:[/QUOTE] Owszem, mogą ;) A właściwie w kilku przypadkach po rodzicach jednej rasy mogą być dzieci ras różnych- dokładnie to u gryfoników ;) Zdaje się że JRT i PRT też do pewnego momentu się "kwalifikowało" do danej rasy ? Jamniki mogą "przeskoczyć" z jednej kwalifikacji wielkościowej w drugą (jamniole dzieli się "po wielkości"). A cziłki co prawda długo i krótkowłose są jedną rasą ale sędziowane są osobno, a w miocie mogą być szczeniaki takie i takie.... -
Kraksuszka znów choruje na pęcherz.... Jest niedobrze- i zdrowotnie i finansowo :( Podejrzenie niestety jest takie, ze cos jej urosło, oby to nie był nowotwór- a może to jakaś wyjątkowo upierdliwa infekcja. Musimy się umówić na cystoskopię, a na razie leczenie kosztuje od 20 do 40 zł DZIENNIE. Trzeci miesiąc. Plus Kra ma za sobą pierwszy posiew, który wyszedł "czysty", trzeba powtórzyć; RTG, żeby wykluczyć nowotwory gdzie indziej, usgx3 (żeby sprawdzić jak i czy się zmienia obraz pęcherza) i badanie krwi. Wyprzedaję chatę :(
-
Ryss, to, że jesteś chamski to trudno- widać nieuleczalne, ale że się na kolejnym wątku kompromitujesz, to może byś sobie uświadomił?
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Agnieszka Cekiera? Owszem, bardzo fajna, dokładna i dociekliwa. Osobiście wolę ją o wiele bardziej od Popiela ;) -
W ostatnią sobotę sierpnia odbędzie się karkonoska edycja dogtrekkingu. Start z Przesieki :) Zachęcam do wzięcia udziału, poza tym w tym dniu na szlakach będzie można spotkać wielu ludzi z psami ;) A w Wetlinie fajne miejsce dla człeka z psem to Studencka Baza Noclegowa- dla tych lubiących nieco bardziej spartańskie warunki....
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dlatego, że te skrajne przykłady istnieją- i mogą się zdarzyć każdemu z nas. I autorytarne "uważam, że wszyscy którzy wysikują psa do wanny to brudasy" jest w związku z tym błędne. BTW, mikropsom często stawia się kuwetę czy podkład na czas np wyjścia do pracy, bo one naprawdę miewają problemy z długim trzymaniem. Niezależnie od długich spacerów przed i po ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='isabelle301']Istnieje coś takiego jak podkłady lub gazety albo nawet kuweta :-) Nadal uważam że wysikawanie psa do wanny świadczy o słomie i oborniku w butach :-)[/QUOTE] To pokaż ślepemu, staremu, mocno już ograniczonemu umysłowo psu, że ma robić do kuwety albo na podkład ;) Wanna ogranicza psa (tzn nie może wyleźć). W przypadku Janeczka naprawdę nie zdały egzaminu jakiekolwiek inne metody (żeby nie było, na podkład umieją w ostateczności robić moje mikrusy). To był przykład, że nie zawsze jest tak prosto i czarno- biało, jak Wam się wydaje.... No i po pierwsze- wanna była moja, nie wynajmowana. Po drugie- wannę znacznie łatwiej umyć i wydezynfekować, niż klepki (nie miałam jeszcze PCV). A tak w temacie. Owszem, da się nauczyć psa robić do kibla ;) Pomijam, że Kra się tak załatwia, no bo jej muszę pomóc (ale na hasło "do kibelka" leci i ustawia się tyłem do rzeczonego ustrojstwa, czekając na wsadzenie tyłka do muszli). Ale... moje pierwsza benia- Mila - błyskawicznie opanowała siuranie do wiaderka. Czemu? Otóż Mi była leczona chemią i sterydami. Co, niestety, spowodowało nadprodukcje moczu i kłopoty z utrzymaniem czystości (jak chciała to na już natychmiast). Po kilku wpadkach na schodach, mimo, ze leciałam na wpół ubrana, stwierdziłam, że coś trza wymyślić. Bo raz- benek (75 kg) na sterydach oznacza nie kałużę, tylko potop, dwa- Miśka sama była strasznie nieszczęśliwa, że "nie doniosła". Na wiaderko nauczyła się siusiać w ciągu kilku dni ;) jak jej się zaczynało chcieć, to trącała wiaderka, ja jej podstawiałam pod lekko przykucnięty zadek... i wszyscy byli zadowoleni. Na pomysł z sedesem wtedy nie wpadłam, ale sądzę, że nie byłoby różnicy. Zresztą do sedesu umiał siusiać (i nie tylko) Pałek (z avka), ale on sam z siebie miał takie dzikie pomysły ;) A w kwestii higieny ogólnie. Cóż, dzieci wiadomo, z czystością miewają większe (i dłużej) kłopoty niż psy. A z drugiej strony są też ludzie niepełnosprawni, ze względu na chorobę, starość, wypadek. I owszem, też bywa, że zdarzają im się wpadki do wanny. I brzydko mówiąc, przy kimś sparaliżowanym czasem do wypróżnienia jest potrzebny ciepły prysznic i palec w tyłku. I robi się to najczęściej w wannie. Bo wygoda i od razu można umyć. Więc spróbujcie czasem popatrzyć z punktu widzenia innych- nie wszyscy (ludzi i psy) są zdrowi, sprawni i nie wszystko jest takie proste.... Tak, dla kogoś, kto ma zdrowego psa i zdrową sprawną rodzinę, kwestie fizjologii są czymś strasznym i obrzydliwym, "obcym". Oczywiście nikomu nie życzę opieki nad np ciężko chorą babcią, czy kimś po wypadku, czy chociażby nad nietrzymającym moczu psem. Ale może dopiero coś takiego pozwala na nieco szersze spojrzenie....... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Uwielbiam to dogomaniackie "a ja to bym nigdy....." :diabloti: No, łatwo sie mówi, jak się ma pieska od szczeniaczka, wychuchanego, bez problemów. Owszem, wysikiwałam psa do wanny :diabloti: Niejakiego Jańcia Pająka. "Ratlerek" rozmiaru xxxs, wiek przedpotopowy, ślepy. Trafił do mnie w zimie, wywalony na mróz. Z zapaleniem oskrzeli. Początkowo naprawdę nie mógł wychodzić na dwór, potem były mrozy- a on marzł nawet w mieszkaniu- wystawiony na śnieg płakał i usiłował podnieść wszystkie nogi na raz..... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
No to nie mój pierwszy "ciężki przypadek", ale to jest cziłałek, 1,7 kg. I z czystością ma okropne problemy :roll: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dobra mądre ludki :diabloti: A jak nauczyć czystości psa, który całe swoje trzy lata życia spędził w ciasnej klatce, na zas.... szmatach? Robi pod siebie z pełnym spokojem, wiec metoda z kojcem gucio daje. Do mnie przyjechał zresztą z odparzeniami od moczu. No wychodzę jak ze szczeniorem, chwalę za zrobienie na dworze, ale wpadki są co chwilę. Do tego gnojek znaczy teren (kastracja musiała być odłożona ze względu na kondycję ogólną). Psiak poza laniem ma sto innych problemów, nie zna niczego, ostatnio zrobił [I]padnij[/I] na widok motyla, wpadł do jeziorka, bo nie wiedział, że to tyle wody, on nawet trawy nie znał.... P.S. Wracając do wcześniejszych przemyśleń, jak ktoś myśli, że belgi czy rotty są szybkie w reakcjach to niech pobawi się z pinminem, albo cziłem po przejściach :diabloti: pobudliwość maksymalna plus histeria i lęki :cool3: dobrze chociaż, ze skuteczność zębów mniejsza ;) P.S.2. ...albo ze spanikowanym, najlepiej dzikim kotem- żaden pies, niezależnie od chęci i wielkości tak mnie nie urządził jak kotecek..... -
Ha a ja z (zapewne głupim) pytaniem technicznym ;) Czy jest jakiś sposób, żeby foty z FB przeklejać, tak, żeby na dogo były w odpowiednim rozmiarze? Czemu tak. A no bo mam okropne kłopoty sprzętowe (komp/net/czytnik)- a chiałam zrobić bazar z rzeczy które mi zostały z bazarku na FB. I nie wiem, jak najprościej przerzucić fotki na dogo......
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
No to właśnie nie karć psa za warczenie, bo przestanie..... :shake: Stwórz psu "azyl"- jego legowisko musi być niedostępne dla dziecka. Postaraj się pokazać psu, że jak chce mieć spokój to może się tam schować, a dziecko musi być bezwzględnie trzymane z daleka od legowiska, od psa jak je itp. Spróbuj pokazać psu, ze towarzystwo dziecka jest fajne (wspólne zabawy np z wykorzystaniem aportu, super nagródki za dobre zachowanie wobec dziecka itp). To tak na szybko, resztę dopiszą mądrzejsi ;) -
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
ulvhedinn replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Ale pulpecik z Lisiastej :eviltong: -
Post "streszczeniowy" - żeby nie trzeba było szukać info Kora choruje niemal od trzech lat. W międzyczasie była leczona na sporo problemów (nużyca, grzyb, bakterie itd)- ale to były same powikłanie wtórne po pierwotnego problemu naruszonej skóry. Od zeszłego roku jest dramatyczne pogorszenie. Kora była wszechstronnie diagnozowana przez ostatnie miesiące- w zasadzie co najmniej raz w tygodniu u weta, jest pod opieką dermatologów (dr Cekiera, prof. Popiel) NIE MA: nużycy, świerzbu, grzyba, pcheł, bakterie są tylko w powylizywanych łapach. Zeskrobiny były "czyste" przez ostatnie cztery badania. Posiew- także na grzyby- wyszedł ujemny. Wyniki krwi ma dobre- w tej chwili w porządku są i morfologia i biochemia. Tarczyca jest zdrowa. Nie ma Cushinga. Były pobierane wycinki skóry- widać jedynie przewlekły stan zapalny (no raczej). Nie ma chorób autoagresywnych. Nie ma nowotworów. Jest wysterylizowana. Próbowałyśmy wykluczyć alergie na rzeczy z otoczenia- m.in. zmiana posłania, zmiana misek (z metalowych na plastikowe), nie ma dywanów, używane są jedynie łagodne detergenty w jej otoczeniu. Nie pomagają specjalistyczne kąpiele, dieta. Kora nie toleruje sterydów (było kilka prób, z różnymi). W TEJ CHWILI WPROWADZONO DO LECZENIE EQUORAL (CYKLOSPORYNĘ) - czekamy na efekty......... Stan finansów na dzień dzisiejszy:] Poprzednio zebrało się duuuużo pieniędzy , ale niestety wszystko co dobre ma swój koniec. Badania (wycinki, wielokrotne badania krwi- pełne, badanie tarczycy, zeskrobiny, posiewy, badanie na autoagresję etc), wizyty u wetów, kosztowały dużo, także specjalna karma, leki, transport Kory do weta.... W tej chwili za ostatnie badanie- testy na alergię i wizytę zapłaciłam ze swoich. To dokładnie [B]590 zł (testy) i 111 zł (wizyta).[/B]
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Na razie to kot potrzebuje świętego spokoju. Można by mu wstawić kartonik z wyciętą dziurą żeby miał "domek". Zaglądać jak najmniej. Jak się wstępnie ogarnie, to dopiero zacząć oswajanie. Ja niestety nie wezmę kolejnego kota, bo mam 14 w domu, kolejne 3 maluchy są u Terierfanki i na razie nie mam miejsca, za to mam w czorty długów.... Adopcje leżą i kwiczą. A ciocie zapraszam na "kocie podforum" dogo do naszego wątku, podrzućcie chociaż... :(