Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. [quote name='wellington']Dorothy, powaznie wierzysz w rzetelnosc ksiegowosci :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Przeciez wszystko da sie sfalszowac za kase, to czemu nie ksiegowosc ?[/quote] gminom nie zalezy na ukrywaniu wydatkow, poniewaz jesli te pieniadze wydali to MUSZA je wpisac w rozchody, inaczej im sie przy kontroli zarzuci ze zdefraudowaly. W ich interesie jest pokazywac te wydatki w ksiegach, i pokazuja je, wierz mi. ;)
  2. Ona jest taka piekna. Wyglada jak coreczka mojej Morgany, taka mlodsza wersja :-)
  3. ten co zostal to zdrowy? mieszka w cieplym?
  4. na polecenie sadu mozna doskonale doliczyc sie co do sztuki liczby psow przyjetych do schroniska np w okresie roku 2008. Nastepnie otwiera sie ksiazke adopcji8 i liczy sie ile "wyszlo. po czym odejmuje sie drugie od pierwszego i wychodzi ile jest na stanie. A raczej powinno byc. Oczywistym jest, ze tu NIE BEDZIE bo wymordowali wiekszosc. ale wtedy zadamy pytanie przed sądem gdzie jest reszta? została zamordowana i spalona? Takie male Auschwitz? A moze zakopana, jak w Krzyczkach? to sie wszystko da dokladnie stwierdzic,ilosc wywiezionych do Olkusza psow kazda gmina majaca z nimi umowe ma w swoich sprawozdaniach, poniewaz za kazdego psa zaplacila. I to jest w ksiegowosci. z tych, ktorych braknie, czyli z kilkuset, beda musieli sie wytlumaczyc. Bardzo jestem ciekawa tych tlumaczen.
  5. woda w garnku:crazyeye: niedowiary...... :mdleje:
  6. nie wiem co powiedziec... nie mam doswiadczenia z kaukazami, ale nasluchalam sie wiele zlego o tej rasie. Taki pies zaniedbany i agresywny to moze byc wielkie zagrozenie dla czlowieka:-( nie wspominajac o innych psach kotach i dzieciach w obrebie posesji na ktorej mialby sie znalezc. na czym ta jego agresja polega? Rzuca sie na ludzi? Reaguje agresywnie na dotyk? Czy ktos mógłby to opisac? Gdzie jest trzymany w lecznicy, w kennelu? jak radzi sobie z nim personel?
  7. tak nie wkleisz zdjec, trzeba przez fotosik.pl lub inny portal hostujacy zdjecia. Gdzie w jakim rejonie Polski mieszkasz
  8. no naprawde nawet dosc spokojny rodzic moze czasem nie wytrzymac. Ostatnio robilam robota z pudelek, rolek, papieru falistego i zaroweczek. Kleilam go 4 godziny, malowalam z dwie. Potem schnal i blyszczacy pojechal do szkoly. I co? I Jula dostala 5 a nie 6 bo "gasienice niestarannie pomalowane". Myslalam ze wpadne do szkoly nabluzgac tej babie, przysiegam. Sa dzieci ktore za znacznie brzydsza prace dostaly 6. A czemu? A temu ze tatus Artura pomaga w szkole i zrobil lamperie w klasie, Zuzia jest prymuska i jej mama jest co tydzien w szkole, a Franka dziadek zalatwial costam. Ja tylko jezdze na wycieczki, coz to za poswiecenie, w dodatku jestesmy "niestond...":shake:
  9. rzeczywiscie straszna z niej kluska :cool3:
  10. malo im bezdomnosci...:angryy: ciekawe czy ci ludzie sie odezwa?
  11. o rety, dlaczego Franca???:crazyeye:
  12. bardzo sliczne malenstwo. A zblizaja sie mrozy, nocami ma byc bardzo zimno. Przypuszczam ze macie tam wiecej takich biedul...:shake:
  13. marnie z moja cierpliwoscia do dzieci (to w kwestii lekcji) wieksza mam do koni co u mnie, ano duzo sniegu, wlasnie przejechal spychacz , pierwszy raz dzis :-o poza tym odebralam ubranka na suczki od Basi, sa genialne, ale wymagaja malej korekty, w postaci poszerzenia :evil_lol: wymyslilam juz ze doszyje gumki takie do dziurek i zrobie petelki, bo guziki nie siegaja do dziurek, Ubranko na rzepy za to pasuje doskonale ale na Sunie, na Libera jest ciut ciasnawe, nie wiem, przytyla?? ale jest superowe i doszyje mu guziki i bedzie w sam raz. aparat mi znow wysiadl mam nadzieje jednak juto lub pojutrze uwiecznic malownicze kostiumy :cool3: Basiu :calus: ja poki co lecze oskrzela i zatoki, kregoslup chyba sie wyprowadził bo sie nie odzywa, rano sprzatnelam stajnie w cale 2,5 godziny po czym wrocilam do domu spokojnie sobie umrzec w kątku , ale nie jest tak źle.;) Zdobylam sie nawet na robienie zadania domowego z Jula, w zyciu nie sadzilam ze mozna dzieciom dawac takie zadania, co drugie z nich wymaga pomocy rodzica bo albo jest niezrozumiale albo durne albo przerasta mozliwosci 9latka, przynajmniej tak wynika z oceny- pani woli ocenic na 5 zadanie ewidentnie zrobione przez rodzica- jak dziecko robi samo najczesciej dostaje 3 bo "nieestetyczne" "nierowne" "niedbale". mam na mysli zadania typu prace reczne, dzis dziecko mialo zrobic... kalendarz na caly rok,stojacy na biurko, kazdy miesiac na osobnej kartce. Ozdobione. Z przyslowiem na kazdy miesiac.:shake:
  14. Boziu jakie cuuudo:loveu:
  15. bedzie porazajaco pieknym mopkiem :-)
  16. zagladam :-) a gdzie one sa? i jaka duza jest mama? moze im allegro trzeba?
  17. cudny :loveu: pluszak zywy moje dziecko natychmiast zakochane :-)
  18. trudne pewnie nie, ale fizycznej pracy mam powyzej uszu, codzien zasuwam i wiecej nie dam rady, no i brak terenu, i tak cierpie na niedobór tegoż. Niestety nie mam prawdziwego gospodarstwa, mam dom i stajnie uściubione na 30 arach plus dzierzawione łąki. Moze cos bardziej umyslowego, w koncu mam wyzsze wyksztalcenie:cool3:, ostatnio mi mama mowila " no widzisz dziecko Ty niemadra jestes ludzie po to ida na studia zeby pracowac glowa...:shake: "
  19. w razie jakby ten ktorys tymczas czy dom nie wypalil moze przyjechac do mnie, tyle ze to daleko, wiec pewnie ostatecznosc. Tez mam nadzieje na szybki domek chocby tymczasowy dla niej, jak najszybszy.
  20. no byc moze, ale to nie zmienia faktu, ze baardzo zmeczona....:-) ale gdybym tak duzo zarabiala moglabym na jakis czas dac konie do pensjonatu i sie pobyczyc....:iloveyou: albo chociaz miec kogos do pracy. Nie macie jakiegos pomyslu na szybki biznes??:cool3:
  21. szczerze mowiac mam maly moment zalamania , pomocy nie bardzo widac, snieg pada, a ja zostaje sama z niesprawna reka przetraconym kregoslupem i przeziebieniem od 4 tygodni. Taki maly kryzys, wlasnie sie zastanawialam czemu nie zamienie tego na male mieszkanko w bloku i przyzwoita prace na uczelni w Krakowie, jako ze nauka zawsze mnie pociagala. Nienormalna jestem..:shake: jak tak bedzie z tym moim zdrowiem to dlugo nie pociagne..ciekawe co jeszcze mnie spotka w tym temacie:p Jula jest wulkanem i zywiolem, oczywiscie konie to nieodlaczna czesc jej zycia no ale przeciez wychowala sie w stajni... sa jej duzo blizsze niz psy. Nie boi sie ich, az musze czasem przywracac ja do rzeczywistosci, bo nie zdaje sobie sprawy z realnego zagrozenia jakie stwarza wielkie zwierze. Potrafi zajmowac sie nimi z oddaniem i czuloscia, o jakie trudno podejrzewac 9-latke.
  22. [quote name='E-S']Z tym zawiadomieniem z 231 k.k. - no też, też. Bo tylko taka organizacja może po pierwsze: sprawdzić, czy może jednak ktoś zgodnie z ustawowym obowiązkiem złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 35 ustawy o ochr. zwierząt, mieć wgląd w akta, składać wnioski dowodowe. Ja przecież nie mam potwierdzeń nadania ani odbioru tych wszystkich listów, prawda? Ani oryginalnych, nieprzetworzonych zdjęć na nośniku cyfrowym. Ani Ty, jak mniemam. Więc tylko Fundacja. Ja, czy Ty sobie możemy zawiadamiać publicznie o swoich podejrzeniach - bo na podstawie dostępnych nam wirtualnie dowodów, lektury forum oraz internetu, wirtualnego Olkusza - wynika ewidentny wniosek o obstrukcji organów i funkcjonariuszy państwowych w tej sprawie mimo powiadamiania ich o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ale moje publiczne nawet zawiadomienie - jest tak naprawdę bezskuteczne. Tak sobie a muzom. Zawiadomienie musi być albo pisemne z podpisem, albo ustne do protokołu, z dowodami - czyli kopiami listów z załącznikami (zdjęciami) i potwierdzeniami nadania i odbioru. tylko wtedy będzie skuteczne. Ewa[/quote] sadze ze kopie listow, dowody nadania i zdjecia na nosniku da sie od dziewczyn zorganizowac. Tylko wciaz nie ma odpowiedzi ktoa fundacja sie podejmie tego
  23. sliczny, a tu nie pokazal nam mordeczki. Zakopal sie w slomie i udaje ze go nie ma...
×
×
  • Create New...