-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Marku ja nie umiem, na wszelki wypadek nie ruszam, bo jeszcze zepsuje, przyjedzie specjalista to zrobi. :oops: Dzis bylysmy z Liberka na zabiegu. Dostala srodek sedacyjny dozylnie, i w bardzo malych dawkach zeby nie zaszkodzic. Dosc szybko usnela, jednak podczas czyszczenia bol byl tak mocny ze czula i popiskiwala w pewnym momencie.:-( Uszy zostaly dokladnie wyczyszczone. Jedno jest nienajgorsze, a drugie... masakra:shake: wskutek przewleklych zapalen kanal sluchowy prawie zarósł, jest ledwo drozny. Gromadzaca sie wydzielina zatyka go i powoduje to ból bo wewnatrz kanalu wzrasta cisnienie i napiera na bebenek i caly kanal. Po dokladnym czyszczeniu i nalozeniu lekarstwa dostala zastrzyki antybiotyku. Dostalam do domu plyn w duzej butelce, mam jej wlewac go do ucha, masowac i wypuszczac na dwor zeby wytrzepywala brud. To jedynysposob jesli nie daje sobie czyscic. Dostalam tez bardzo mocny antybiotyk i krople. Biedna Libra spi caly dzien oszolomiona, uszy dokuczaja, trzepie glowa, ale lekarz mowi ze to przejdzie. Dzis ladnie zjadla kolacje, ciociu Basiu- BYLO MIESKO Z RYZEM :diabloti: Po sedacji dosc dlugo sie wybudzala, ale nie bylo komplikacji. Osluchano serce i pluca-czysto, kaszel chyba byl od czegos czym sie zaksztusila. Pewnie znow kradla suchy chlebek :razz: Generalnie- zdrowe psisko jak na swoj stan i wiek :-) zapraszam was na bazarki, narazie tylko dwa- bizuteria i czapeczki, rysunki musze sfotografowac, jakos mi nie wychodzi, ale mam nadzieje ze beda dzis. Linki do bazarkow w podpisie.
-
Lero - stary jak świat, nie ma zębów! STAŁ SIĘ CUD - MA DOM!
Dorothy replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
o rany super!! Zostaly mu jakies?? jak zniosl narkoze? Jak sie dziadzio czuje? -
Margo05... bede tesknic :-( w razie czego bede pisac maile...;) podglądaj! Będzie mi raźniej. :calus: dziekuje za wszystko co dla MNIE i dla NAS tu zrobilas, dla moich zwierząt. Sciskam Cie mocno :calus: :calus: thenextbesthing - witam Cie cieplutko :iloveyou: i dziekuje za taka mase milych slow :-) one sa jak miekka pierzynka, lepiej mi sie spi gdy o Was mysle... Mareksy- i wszyscy- w sprawie cioci Libry- jestem bardzo zmartwiona bo dalej nie je i KASZLE. Dzis pokaslywala rano a teraz huczy w garazu :placz: dobrze ze jutro ten wet juz zaplanowany, musi ja osluchac :-( jestem niespokojna, naprawde, grzeje w garazu, Libra wiekszosc dnia spi, a jednak gdzies ja przewialo :-( jutro pewnie bede wiedziec co sie dzieje napewno dostanie leki... przepraszam za brak bazarku ale dzis sypnal mi sie na dokladke komputer, teraz mam wersje "tryb awaryjny", mam inna przegladarke z ktora nie moge sie dogadac, wcielo mi program pocztowy, i w ogole- kicha. Jak to bylo z tym prawem Murphy'ego? "wszystko wali sie naraz" tfu tfu tfu odpukuje i ma byc lepiej
-
Lero - stary jak świat, nie ma zębów! STAŁ SIĘ CUD - MA DOM!
Dorothy replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysia_']on ostatnio się bardzo ożywił, ma oczka kropione floxalem i ciężko mu to zrobić, bo biega i skacze, wręcz tańczy ;) Tylko, że nadal chudziutki jest.... :roll:[/quote] czyli to co pisalyscie na poczatku, ze jest taki okropnie stary , to chyba nie dkonca prawda :-) wydaje sie byc mlody duchem :loveu: pozwala sobie zakrapiac oczy? Nie probuje lapac zebami? -
nie wiadomo co jest Morganie, raczej nie alergia, wet pobral zeskrobine i podejrzewa saprofitycznego grzybka, ona takiego przywlokla juz ze schronu jak ja wzielam ale wtedy niby wyleczylismy i byl spokoj. Ona w schronie miala na sobie pancerz zbitej siersci a pod nia zmacerowany naskorek, a siedziala w schro 7 lat... moze tego czegos sie nie pozbylismy wtedy do reszty...? nie wiem :-( nadokladke konie mi smarkaja i dwa maja gluta :shake: owczarek? Boze. I co z nim zrobisz??
-
ja mam na bazarek troche bizuterii, (to dla Pan) rysunki koni (dla milosnikow) piekne zimowe czapki dla duzych i malych,i znalazlam jakies porcelanowe chinskie lyzki i costam jeszcze z porcelany. Zadnej calosci tego nie zrobimy :loveu: kazde z innej parafii/. Ale aparat znow mi wysiadl juztro zrobie drugim tylko bateria sie naladuje. Zadnej calosci tego nie zrobimy :loveu:
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
w wieku szkolnym :-) a jak w ogole do ludzi? daje sie glaskac, probowalyscie moze? -
...................
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Rybciu czekam na info jaka jest Balbina w obejsciu do dzieci i psow :-) -
nie chcialabym wyrokowac ale na JUZ niewiele z tym zrobicie. :shake: To jest agresja pewnie na tle lękowym, poki bedzie mial duzego psa w poblizu bedzie sie tak zachowywal, szanse na to ze sie to zmieni sa, ale wymaga to bardzo duzo czasu, ten pies nie ma pewnosci siebie, pewnosci nowo nabytego domu i bezpieczenstwa, szalenczo broni tego co nagle spadlo mu z nieba i predko nie przestanie. Nawet jednak jak juz poczuje sie pewnie i u siebie nie oznacza to, ze nie bedzie tego bronil. Umiejetnosc oduczenia psa tego i sprowadzenia go do roli podrzednego psa w stadziektory ma sluchac pana nie jest do nabycia przez internet, nawej jakbysmy najlepiej dziewczynie zyczyli. Pozostaje izolacja co na dluzsza mete odbije sie na zdrowiu Bogu ducha winnego boksia. Konieczny jest a/silny przewodnik (nie ujmujac obecnej pani Majkiego, chodzi o doswiadczenie w pracy z psami) i b/CZAS, duzo czasu. na JUZ polecam jedynie zmiane domu na taki bez duzych psow :-( sonikowa pisalysmy rownoczesnie...:-)
-
[B][SIZE=3][quote name='CanisPraw'][/SIZE][SIZE=3]Hahahha nie jestem nikim z ochrony ani nic podobnego, żadne skoligacenie! [/SIZE][SIZE=3]Jedno jest pewne jest tych zwierząt za dużo... o zranienei wzajemnie nie trudno. Ale jak widze WY Macie tylko jedna obcje i tylko jedno widzicie [/SIZE][SIZE=3]I NIE JEST TO PRAWDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [/SIZE][SIZE=3] Dlaczego nie zrobiliście tej akcji w lipcu, sierpniu? Odrobaczanie daje takie właśnie rezultaty by usunąż pasożyty z organizmu...czy nie mogły tam trafić właśnie zarobaczone zwierzęta? [/SIZE][SIZE=3]Widze,że WY NIE CHCECIE PRAWDY!!![/quote][/SIZE][/B] :turn-l::turn-l::turn-l: [SIZE=4] ale sie wykluł.[/SIZE] [B][SIZE=4]nie no, my tą prawde od dawna ogladamy i znamy, zadnej nowej juz przed nami nie odkryjesz, nie ma szans... :shake:[/SIZE][/B]
-
czy sa jakies deklaracje w sprawie Jutka jesli chodzi o miesieczne utrzymanie na tymczasie? To tez musze wiedziec, ja niestety nie wyrabiam finansowo i jesli podjelabym sie wziecia Jutka to raczej na DTplatny... przy tylu zwierzakach nie jest latwo:oops: prosze tego nie odbierac jak obietnice, wciaz pozostaje kwestia wielkosci psa, ale chcialabym wiedziec.
-
przypuszczam ze calość wyniesie koło stówy. On ja chce w taką częściową sedacje chyba wprowadzić, ale może sie okazać że trzeba będzie całkiem. Wiem że to ryzyko, ona jest staruszka... schrowana... ale ona potwornie cierpi przy tych uszach, musimy cos wybrać... Bede wystawiac wieczorem jakies bazarki,narazie przekopuje chalupe w poszukiwaniu rzeczy, jestem kompletnie spłukana,poniżej zera, bede wdzieczna za udzial w nich...:oops: wczoraj bylam z Morgana bo ma koszmarny łupież i pobierano jej zeskrobine, dostała zastrzyki i antybiotyki, wyszłam lżejsza o 65 zł. :shake: Styczen jest finansowo cieniutki niestety jak tak zwana dupa węża albo nawet jak kabel od drukarki...
-
Czarny, podpalany, śliczny SZCZENIAK - ma już dom :)
Dorothy replied to Melka's topic in Już w nowym domu
no wlasnie te momenty sa tylko polowicznie radosne, niestety :-(