Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. [quote name='E-S'] Niniejszym publicznie zawiadamiam, o naruszeniu przez adresatów listów z prośbą o pomoc zwierzętom przetrzymywanym w schronisku w Olkuszu - ustawowego obowiązku z art. 304 par. 1 i 2 k.p.k., i wnoszę o wszczęcie przeciwko wszystkim ustalonym adresatom postępowania karnego w kierunku art. 231 k.k. [/quote] skoro tak to na co czekac? rozumiem ze tu tez powinna wystapic fundacja?
  2. one beda duze raczej niz srednie :-) sa sliczne, pojda jak swieze buleczki
  3. [quote name='iwona_k1']Jeżeli uśpiono tyle psów to też jest jakby dowód przeciwko nim bo gdyby opieka była należyta....każde uspienie musi być udokumentowane i uzasadnione[/quote] [B][SIZE=3][/SIZE][/B]watpie zeby to byly rejestrowane czynnosci...:shake:
  4. [B]----------------------[/B][B][SIZE=3][SIZE=4] [/SIZE][/SIZE][/B]
  5. [quote name='E-S']Czy organizacja statutowo zajmująca się ochroną i opieką nad zwierzętami złożyła już pisemne, oficjalne zawiadomienie o przestępstwie do Prokuratury Rejonowej w Olkuszu, ul. F.Nullo 6 ? [/quote] czy takie zawiadomienie zostalo zlozone czy tez nie? Czy zamierzacie je zlozyc, dziewczyny z fundacji? Lub ktokolwiek?
  6. dlaczego mialaby nie przetrwac narkozy, czy ma inne schorzeia? chore serce? jesli nie, to sam wiek wcale nie wyklucza operacji. Owszem moze byc ryzykowna, ale czy zycie z taka bania nie jest??
  7. [quote name='E-S']Postanowiłam jednak publicznie, może Państwo Hrabiostwo czytać potrafią ze zrozumieniem, skoro tak szparko i po trupach do celu im idzie zarabianie kasiory i budowa nowych dorobkiewiczkowskich "gargamelów", to da Bóg ich co nieco oświeci: Odmowa wydania psa ze schroniska prowadzonego przez PRZEDSIĘBIORCĘ, a nie organizację zajmującą się statutowo ochroną i opieką nad zwierzętami bezdomnymi jest bezprawna i nie znajduje żadnego oparcia w przepisach prawa. Wskazać należy, że przedsiębiorca NIE NABYWA WŁASNOŚCI bezdomnego zwierzęcia, które nadal przecież właściciela nie ma (przebywa pod czasową opieką prowadzącego schronisko), a realizując na podstawie odpłatnego kontraktu z organem administracji ustawowe własne zadanie gminy czy kilku gmin - OPIEKI czasowej nad bezdomnym zwierzęciem i OCHRONY PRZED BEZDOMNYMI ZWIERZĘTAMI - jest zobowiązany ustawowo i na mocy zawartego kontraktu do zmniejszania liczebności bezdomnych zwierząt w sposób zgodny z przepisami - a więc poprzez wydawanie zwierząt do adopcji. Przedsiębiorca - jako że nie jest organizacją pożytku publicznego i nie działa w/g statutu, a na zasadach k.c. - NIE MA PRAWA wybierania sobie osób, które mogą adoptować psy i eliminować innych kandydatów do adopcji. cdn. bo nie chcę, żeby było za długie i mam teraz ważny telefon. Ewa[/quote] to jest znakomite. Proponuje dolaczyc dokladnie jaki reguluje to akt prawny z dnia itd... i na probe nie-wydania psa ze schroniska (tylko dziewczyny musza chodzic we dwie zeby byl swiadek) za kazdym razem walic skarge do organu nadrzednego wzgledem schroniska, i wyzej, i jeszcze wyzej, powolujac sie na przepis. z tego co wiem teren tam nie jest utwardzony. Jak to sie ma do przepisow sanitarnych?
  8. Marku to doprawdy nic trudnego mozemy cos zorganizowac :diabloti:
  9. [quote name='iza7903'] ....nie wiem dlaczego mój post przeskoczył przed Twój Dorothy :/[/quote] BO TO SA UROKI DOGO :diabloti: czekamy na zdjecia;)
  10. na pielgrzymki??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: A TO DOPIERO CHOLERNA [SIZE=5]HIPOKRYTKA [/SIZE]
  11. pewnie musi miec jakies zaswiadczenie od lokalnego weta o oszczenieniu, no i suka musi miec paszport chip szcepienia itd. Ja przyznaje sie bez bicia ze w takiej sytuacji przemycalam uspiona tabletkami psine w torbie podroznej. co to jest, Litwa? Bialorus? Ukraina? tam sa wszedzie kontrole graniczne, moze byc klopot. Najlepiej byloby udac sie do lokalnego weterynarza tam, i z nim porozmawiac. Weterynarze najlepiej wiedza jakich formalnosci trzeba dopelnic. Jak dacie rade - to dac mu lapowke,och no dobra, prezent, niech powystawia co trzeba z datami jak trzeba....sa tam chyba weterynarze z kawalkiem serca. Trzeba poszukac takiego jesli tam macie znajomych.
  12. [quote name='zula131']Niech ją piekło pochłonie :angryy: Nie myślałam, że kobieta też może być taką kreaturą...[/quote] cos Ty. A pani xxxxx prowadzaca przytulisko w Ligocie o ktorym tez byl watek na dogo? Psy zagryzaly sie tam, lezaly martwe, glodowaly, umieraly od chorob i wycienczenia. Ale dobralismy sie jej do dupy,i kobieta poszla z torbami ze swoim zlotym interesem. Nie ma juz umieralni w Ligocie, choc akcja trwala dlugo i wymagala mnostwa srodkow i wysilku. Ale udalo sie! Tu tez sie uda, a pani szanowna z Olkusza wraz z calym szanownym stadem poplecznikow bedzie musiala zmienic sposob pozyskiwania srodkow na zycie.:p
  13. Ja jestem Hanka, ale jeszcze Ci nie ufam wiec nie podchodz za blisko. dobrze, bede sobie stala z boczku az mnie zaakceptujecie
  14. Gracja pije wode, widac wyraznie bielmo na srodku zrenicy (biala plamka). to oko jest niewidome. przepraszam czy moglabym sie przylaczyc?? NIE!!! nazywam sie Gracja a Ty?
  15. no jestes dziwna. Oddac jorka, po tysiaka za szczenie...:shake: i tak bez nagrody.:cool1: pare obiecanych zdjec. W pierwszej kolejnosci oja Jula z konmi. 1. Jula ze swoim rumakiem na którym galopowała przez pole :loveu: 2. Jula z Pandkiem, ktorym sie opiekuje (jej ulubiony kon) w tle Dolar. 3. Jula z Gracja 4. Jula Gracja i Baziek, moj bylo-ogier. Oczywiscie wpadl skontrolowac sytuacje 'a co tu sie dzieje??? film kreca?? a czemu ja nie gram??"
  16. [quote name='Ulaa'], błagałam tą wredotę! Suczkę zapewne ja inne pogryzly. Duzo bylo zakrwiawionych pogryzionych, widzieli to nawet ludzie z UM liczący psy i koty (buahaha liczenie, wielkie słowo). Byli przerażeni, ale oczywiście boją się pisnąć słówko.[/quote] czego ci ludzie konkretnie sie boja, wiecie? mozna napisac mi na pw. Bardzo jestem ciekawa. Zastanawiam sie tez nad pomoca dobrego prawnika w tej sprawie. Czy macie juz jakiegos? Sprawa musi skonczyc sie w sadzie, i najlepiej z dobrym prawnikiem... [quote] Powtórzę jeszczae raz kobieto, jestes złym czlowiekiem, a pamietaj ze zło wraca! Pomyśl ile niewinnych istot zabiłaś, jak one umierały pod twoimi oknami... Dlaczego jesteś takim potworem... zastanawiałaś się nad tym kiedyś? Ale pętla w końcu się zaciśnie... [/quote]pan Bog nie rychliwy, ale sprawiedliwy, przyplaci to ciezka choroba, nieszczesciem w rodzinie, wypadkiem,moze jakims uroczym samochodowym, okradna ja, spotka ja w ciemnym zaulku albo na wlasnym korytarzu paru ruskich kolegow na glodzie, moze jeszcze cos... tyle rzeczy przeciez zdarza sie ludziom...:roll: a los zawsze odplaca za krzywdy uczynione innym, ZAWSZE.
  17. zwyczajnie , tak jak czuje :calus: zachary Twoj kawalek grzywy juz u mnie w stajni ;) stoi w derce, jest bardzo wychudzona, ma marna siersc zimowa, obawiam sie zeby nie marzla ma byc bardzo zimno w nocy, nawet minus 15. Poza tym zabawny z niej Gracek :loveu: taka pocieszna ciotka z baaardzo dlugimi nogami az do nieba. Ruda zyrafa. ;) Jutro zdjecia.
  18. [quote name='Ulaa'] [SIZE=4]A panią ze schroniska zapraszamy do rejestracji i napisania "czegoś" na dogo, skoro i tak siedzi i czyta wszystko na bieżąco.[/SIZE][/quote] coz, do tego trzeba miec troche odwagi cywilnej ;] Ulaa wspolczuje z powodu swinek :-(
  19. niedobrze to widze. Kot nie odpusci, z moich doswiadczen wynika ze jak kot upatrzy sobie wroga to bedzie go dreczyl po wsze czasy. Nawet jak jest to inny kot. Koty to najbardziej uparte zwierzeta jakie znam. Jesli Sasza chce zyc normalnie a rekin nabrac zaufania i radosci zycia, to rekinowi przydalby sie byc moze nowy DT...:shake:
  20. fizycznie? roznie. Bywam w kiepskim stanie, jak dzis- wczoraj kon przetracil mi kregosslup a ze mam klopoty z korzonkami i wade kregoslupa od dziecka, przyplacilam to znow czesciowym paralizem, ledwo chodze. Narazie jest w domu swiatecznie maz, ale w niedziele wieczorem wyjezdza zostane znow sama na codzien ze soba... do poniedzialku musze cudownie postawic sie na nogi... czasem w stajni pomaga mi kolezanka- jak mialam reke w gipsie to prawie codzien - bezjej pomocy nie wiem co bym zrobila. no i zima nie sprzyja tez moim zatokom i oskrzelom, przechorowuje przewlekle jakies trzy miesiace... finansowo? dostaje troche pieniedzy od meza, troche z wlasnej dzialalnosci, troche z pomocy dogomaniakow. Moje potrzeby sa bardzo skromne- zrezygnowalam z ciuchow, fryzjera, kosmetyczki i innych babskich przyjemnosi, nie maluje sie i uzywam ograniczona ilosc kosmetykow- krem, dezodorant, pasta do zebow, zdrowo i prosto sie odzywiam nie kupuje coli napojow chipsow ciastek itd itp,nie wydaje na kino, teatr,przyjemnosci zabawe,nie chodze do knajp nie jezdze na wczasy . Wydaje na rachunki wokoldomowe i zwierzeta... pomoc? codzienna pomoc przy sprzataniu stajni - tego mi trzeba, i dorazna pomoc na potrzeby zdrowotne zwierzat- wlasnie przyjechala Gracja i tak ja bola nogi ze znow mam w budzecie weta, rtg, lekarstwa, suplementy na stawy. Oby nic wiecej jej nie bylo :-) moim marzeniem jest utworzyc kiedys fundacje pomagajaca zwierzetom, zebym mogla jakos tak legalnie dla swiata dzialac, i wierze ze wtedy bardzo potrzebna bedzie Wasza pomoc, bo mnie znacie i dla Was jestem wiarygodna, a tego potrzeba wiekszosci fundacji- zeby byly wiarygodne... Ja sobie tak wybralam i bardzo jestem zadowolona z tego co robie, lubie pachnace sianem zycie z dala od obludnego sztucznego konsumpcyjnego swiata pelnego neonow, choc przyznam ze przed sylwestrem z zazdroscia patrzylam w centrum handlowym na strojace sie panie przymierzajace piekne suknie- raz na rok tez chcialabym z kopciuszka zmienic sie w krolewne. Albo miec ladna fryzure :-D :cool3: i dlugie pomalowane paznokcie :loveu: (marzenie scietej glowy w stajni) narazie nie mam wlasciwych ciuchow bo nawet jak cos ogladam to zaraz sobie mysle a gdzie ja w tym pojde- do stajni?? i sie smieje. nie bardzo mam dla kogo i po co sie stroic.
  21. niektore bardzo lubi, inne ani troche. U mnie sa dwa ktore sie nie tkna, ale to konska arystokracja:cool3: reszta je i ma czerwone usmiechy :evil_lol:
×
×
  • Create New...