-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Stasieńka - kłębuszek strachu skazany na samotność...MA DOM!!!
Dorothy replied to MajeczQa's topic in Już w nowym domu
nie no jak mozna porzucic taka kropeczke???:placz::placz: w ktorym schronie jest biedula?? -
ONkowata wystraszona suczka czeka u missieek - MA DOMEK!!!
Dorothy replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
piekna sunia. Skad wziela sie u misieeek., czy jest ze schronu w OL? -
Nieduża kudlata sunia, ledwo chodzi, porusza sie z grzbietem wygietym w pałąk, widac ze cierpi koszmarnie, widac to w oczach i w ruchach, ten pies sie poddaje i przestał walczyc!! To piekna puchata sunia, to znaczy kiedys- piekna, teraz to psi strzep opakowany w futerko:-( Wyprowadzona kuli sie i wygina w łuk, w boksie lezy nieruchomo na budzie i nie porusza sie. NATYCHMIAST potrzebuje naszej pomocy!!:placz::placz::placz: potrzebuje zabrania do szpitalika, diagnozy, leczenia, inaczej umrze!!! Czy ktokolwiek zna lecznice ktora by ja przyjela na diagnoze i leczenie?? Czy ktos zaoferuje DT? czy ktos ja stamtad zabierze zanim zabierze ja smierc??:-( [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/396/norka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/430/norka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/2553/norka3.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7080/norka4.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/2764/norka5.jpg[/IMG]
-
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Dorothy replied to hanek's topic in Już w nowym domu
strasznie biedna. Potrzeba by pilnie gdzies do kliniki z nia gdzie maja hotelik :-( w poniedzialek moge poprosic o miejsce w mojej lecznicy ale nic nie obiecuje, dziewczyny z Zywca stale daja tam jakies psy i jest full..cos mi sie widzi ze zawiozly tam niedawno Sare. ciezka sprawa. Ona sie poddala...:-( -
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Dorothy replied to hanek's topic in Już w nowym domu
biedna, jaka ona duza? jaki ma lysy koniec ogonka :-( -
Piękna, młodziutka ONka Nadia z Olkusza ! JUŻ W NOWYM DOMU !!!
Dorothy replied to Weronikaa's topic in Już w nowym domu
istne cudo, ze tez takie psy w schronie... -
Bardzo pilny dom chociaż tymczas Owczarek niemiecki!!!
Dorothy replied to koffanamyszka17's topic in Już w nowym domu
[quote name='koffanamyszka17']no wiec tak uwazacie ze powinnam sie tam przejsc i doslownie spytac czy je chca czy nie??!!bo to oni je wypuscili i maja to gdzies bo lataja kolo ich donu a oni nic!!A poza tym my sie domyslamy bo mileli 2 owczarki na lancuchach a tu nagle od 3 dni identyczne lataja w okolicach ich domu :angryy::angryy::angryy: Okolice ulicy okulickiego przy lesie harcerskim[/quote] no nie wiem, uwazasz ze ktoras z nas powinna przyjechac, wsadzic psy do auta i odjechac? A jak panstwo zapisza sobie numery i doniosa na nas na policje ze ukradlismy psy? jesli naleza do tych ludzi trzeba ich zapytac czy sie psow zrzekna, albo pojsc na policje niech policja wymusi zrzeczenie sie psow, nie mozna tak, po prostu pojsc i wziac. :shake: -
nie wiem jak teraz, ale pare lat temu male tafle jednobarwne bez faktury wypukłej o wymiarach 30x30 cm zaczynaly sie od 5 euro za sztuke. Bardziej wymyslne- 10-12 euro za sztuke. Przypuszczam ze wiele sie nie zmienilo. Koszt zrobienia takiej lampy jak na zdjeciu- same materialy z 200 zl. Procz szkla tasma tiffany i cyna, no i narzedzia trzeba miec. Nikt mi za to tyle nie da. :shake: Nie oplaca sie bazarkowac. A roboty sporo, i trzeba byc ostroznym (szklo lubi pekac nie tam gdzie potrzeba) pociac rece mozna, zreszta zobaczcie na allegro lampy tiffany, najmarniej 300-400 zl, a dochodza do kilku tysiecy.
-
Bardzo pilny dom chociaż tymczas Owczarek niemiecki!!!
Dorothy replied to koffanamyszka17's topic in Już w nowym domu
czyli wlasciciele sa znani, tak? nie domagaja sie powrotu swoich psow? czy jak psy znikna nie zostaniesz posadzona o kradziez? wiesz jak to jest.. to sa obydwa owczarki niemieckie? -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
cudownie cudownie!! nie moge opanowac wzruszenia :-) -
Bardzo pilny dom chociaż tymczas Owczarek niemiecki!!!
Dorothy replied to koffanamyszka17's topic in Już w nowym domu
no wlasnie takie ze w łodzi :-) -
generalnie zdrowe, Morgana ma problemy skórne (drożdżyca, mikrosporoza) Bert atopowe nawracajace zapalenia skory (wlasnie znow sie leczymy), Sunia bobtailica z odzysku z pseudohodowli ma nadziąślaka ale z nim żyje (jeszcze daje rade jesc, ale brzydko to wyglada on jest z przodu szczeki. Nieoperowalny.) Poza tym Sunia jest neurotyczka, niestety, psychol. No i Sonia mala czarna- ta jest zdrowa jak ryba :-) Tak, bobki robia wrazenie, ale zachary wyobraz sobie czestotliwosc odkurzania i scierania prochu. No i oczywiscie pielegnacje. Trzeba na glowe upasc zeby miec bobtaila. Ale one maja swietna psychike, taki dobrotliwy pies wieczne szczenie a przy tym silny psychicznie i wesoły. Oczywiscie NORMALNY bobtail. Bo Sunia nie jest normalna i nie jest taka. Jest lękliwa, dożarta, szczekliwa, sika, podgryza i ma aua. :roll:
-
8 lat takiego zycia? Wyobrazacie to sobie? Ja mam taka sunie, wielkosci minisznaucera, ktora w taki sposob spedzila w Ostrodzie w schronie 7 lat. Nie wychodzila z budy, nazwano ja- Fata-Morgana. Psychicznie odciela sie od swiata i zyla w letargu. Na sile wywlekano ja na szczepienia i strzyzono na sedalinie. Teraz to oddana, kochana sunia radośnie obszczekująca mnie na spacerach, ktora nigdy mnie nie odstepuje i pozwala ze soba zrobic wszystko. Jest juz niewidoma, lata schronu odcisnely swoje pietno na jej zdrowiu, ale jest szczesliwa i kochana. Zawsze gdy sa swieta mysle o tym, wyobrazam sobie 7 lat potwornego strachu, samotnosci, beznadziei, zimna, drzacego ciala w budzie obserwujacego mijajace kolejne zimy, wiosny, lata i jesienie, sniegi, deszcze i upaly... Za kazdym razem płacze. Fiona jest chyba jeszcze bardziej zastraszona niz Morgana, ale w oczach jest duzo nadziei, to nie sa oczy kompletnie złamanego psa. Ona jeszcze wróci do życia. Tylko trzeba jej pomóc...
-
no brakuje jeszcze 2 kotow ktore w tym czasie rozwaały sie na fotelach ;) nie wydaje sie Wam ze jeszcze by sie tam cos zmiescilo na czterech lapach?? koni do domu nie wpuszczam, bo napewno nie mialabym juz swojego kacika na kanapie...:shake: juz same bobtaile rozwalily calkiem ten rachityczny stoliczek pseudoatyczny, nozki sie mu odlamywuja:evil_lol: bo Bert wciaz wpycha miedzy niego a kanape swoje grube dupsko i w ogole przepychaja sie tam bez przerwy. Ostatnio odkurzalam o nozka odleciala a pozostale 3 sie ruszaja ale jakos podparlam moze jeszcze postoi.
-
heh, no bazarek sie pomalutku konczy, ale chyba troche go przedluze. ja nie mam kaloszy, ale za to mam gumofilce robocze stajenne :eviltong: jak zwykle w okresie przedwiosennym zmeczona jestem, i od czasu do czasu usiluje skryc sie na mojej kanapce i pokimać w takie chmurne senne dni jak dzis. Niestety szybko sie okazuje ze Dorotka ... NIE MOZE SAMA SPAĆ. co udokumentowala aparatem Julia. sami spojrzcie... pytanie konkursowe- ile zwierzatek widac na tym zdjeciu?:cool3: