-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Malutki Zdzisio czeka na kochający domek
Dorothy replied to BarbaraMaria's topic in Już w nowym domu
sliczna maciupcia przytulanka szuka domciu!!! -
moze kotke z małym jednak ktoś zabrał... jest taki minimalny cień nadziei? smutne to jest że człowiek tak mało oże czasem... no narazie nie przejmuje sie specjalnie tym czy to alergia czy nie, bo nawet jak alergia to i tak skonczy sie tym ze conajwyzej bede łykać allertec. Przeciez nie oddam kotów, jakoś sobie tego nie wyobrażam. Ostatnie dni sa niezbyt przyjemne, koniki nawet jak maja ochotę się potarzać to ta ochota im przechodzi jak wychodzą na pastwisko- tam jedno błoto i woda, i widze że ani w głowach im tarzać sie w tym błocie, bo jest zimno, otępnie i wietrznie. okry koń na wietrze - to im sie chyba nie podoba... Dolar przeważnie wstaje już sam, codzień nacieramy nogale i owijamy. Nogi wyglądają lepiej- są mniej spuchnięte.
-
Dakar - Makabra za nami-gdzie jest kosc? MA SWÓJ DOM!!! :)
Dorothy replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
dobre wiadomosci na dogo to cos co czasem pozwala jednak zasnac...:shake: trzymaj sie cieplo PSIE, masz taka wole zycia... -
Olkusz- nieduza puchata sunia MA DOM-ZOSTAJE NA ZAWSZE W DT !!
Dorothy replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
daj znac czy udalo sie umowic na konsultacje z kims w sprawie zachowania suni. Trzeba kuc zelazo poki gorace i dzialac zanim utrwala sie u niej takie reakcje.:shake: -
łańcuch, zimno, głód i wciaz rodzi! Ma czas do 15 marca :(
Dorothy replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
cholera trzeba cos wymyslic :-( -
g czlowieka trafia jak czyta takie rzeczy:angryy: miec pod oknem psa i go nie karmic szkoda slow
-
dobrze ze jest przynajmniej teraz miejsce w szpitaliku...
-
Psiaczek ze źle zrośniętą łapką - DT na cito!
Dorothy replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
biedaczek :-( w takim stanie nie bardzo ma sznase :-( ale jest mlody, gdyby zoperowac te łape,,, -
Teddy NARESZCIE szczęśliwy we wspaniałym DOMU STAŁYM
Dorothy replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
O Jezu...:-( musi czuc sie potwornie samotny :-( konicznie trzeba go stamtad zabrac... -
Mały, prawie niewidomy PLASTUŚ-zamieszkał w Ostrowie Wlkp!
Dorothy replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
pilnie potrzebny DT !! on moze stracic to oko!! moze napisz to w tytule jakos :-( -
JUZ W DOMU Biały, stary, bezzębny pudelek na Królewskiej.
Dorothy replied to Marysia1986's topic in Już w nowym domu
mam nadzieje ze jednak sie komus zagubil, jak mozna wyrzucic taka kruszyne, to pewna smierc... -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
dzik w wannie?? oszalałas? a co do wizyt w klo to moje nigdy nie odbywaja sie w samotnosci. Jak juz z rozpedu zamkne drzwi to ledwo siade mam skrobanie, drapanie, placz za drzwiami i musze predko wstac i wpuscic. I to obie- Sonie i Morgane. I potem waruja patrza mi wiernie w oczy a Sonia usiluje czasem wlezc na kolana. Bert wielki bobtail dolatuje do lazienki ostatni sam sobie otwiera drzwi a za nim Sunia, i jak mi dluzej zejdzie to obraduje w asyscie czterech sztuk a piaty przyglada nam sie mieszkajacy tam kroliczek:p coz za intymność...:shake: -
bardzo sie ciesze ze sie podobaja!! :calus: no bazarek chyba odnowie albo co:cool3: u mnie jeszcze resztki sniegu, dzius po sniegu jezdzilam konno ale juz zostawaly dziury w ziemi po kopytach, i trawy coraz wiecej wylazi. A teraz pada deszcz.. ale tak sobie myslalam dzis ze naprawde piekna zime mielismy, takie zimy to ja kocham :-)
-
Bera jest dzielna, twarda, upora sie z tym. Moze znajdzie nowego przyjaciela... strasznie smutno czytacc takie wiesci o pieskach, ktorym w w sercu po cichu tak bardzo sie kibicuje...:-( jednak wierze ze Dingo byl szczesliwy przez ten ostatni czas, wraz ze swoja bera i w swoim domu-przeciez on nie wiedzial ze to "tymczasem". My wszyscy na tej ziemi jestesmy tymczasem... przychodzimy, odchodzimy... Trzymaj sie Bera, Dingo zawsze bedzie obok...
-
no, narazie jeszcze byloby co pozostawic, za niedlugo pozostanie golenie na lyso:-( ma takie wierne oczy wyglada na nieduzego...
-
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Dorothy replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[QUOTE] Hmmm...dziewczyny, to co mam robić? ta osoba zgodziła się na wizytę przedadopcyjną. Może ją narazie sprawdzić i mieć w rezerwie? Po zastanowieniu przekonałyście mnie :smile: macie rację - to maleństwa, mogą razem znaleźć dom, a sunia może mieć potem problem znaleźć dom sama, bez pieska, piesek, jej synek, zwiększa prawdopodobieństwo adopcji. Macie racje! To co odpisać? [/QUOTE] powiedziec ze albo oba, albo zaden piesek. Poniewaz sa ze soba bardzo zzyte i kazde z nich bardzo przezyje rozstanie, szczegolnie w tym stresujacym dla nich momencie zycia. Zobaczymy na ile tym kobietom w ogole zalezy na tym, CO PIES CZUJE. A na ile zalezy im wylacznie na WLASNYM dobrym samopoczuciu. -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Dorothy replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Biafra dziekuje :calus: -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Dorothy replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
nie wiem, moze ja jakas zacieta jestem, albo wredna nawet, ale mnie sie to nie podoba. Ja bym wlasnie szukala domu dla obu. Przeciez sa ze soba zwiazane. I sa na tyle male i ladne, ze znalezienie domu dla obu to naprawde tylko kwestia czasu. No chyba ze Wam sie spieszy bardzo? Ktos ma miejsce dla jednego ratlerka o wadze 2 kg a dla drugiego juz nie? w stumetrowym mieszkaniu? A pomyslalyscie o staruszce suni dla ktorej w tym calym zamieszkaniu zniknie jedyny pewnie od dawna staly punkt w zyciu czyli synek? No tak ale kto by sie tam martwil stara slepa sunia co juz i tak nad grobem stoi. Moze przeczulona jestem, ale ona moze to odchorowac. A po ostatnie-ladny mlody piesek do cudownego wymagajacego domku a stara schorowana sunia niech sobie siedzi na DT u Gisic do swojej us... miechnietej smierci. Jakos mnie sie niesmacznie zrobilo. ale to tylko moje osobiste zdanie.