-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
zrobilam troche zdjec koniom, robilam je teraz w stajni, bloto sfotografuje jutro ;] to w naturze, bo to na koniach mozna w calej rozciaglosci podziwiac tutaj. Dolar uciekajacy po boksie przed fleszem aparatu... slodki buziak :-) tu juz sie pogodzil z lampa blyskowa i cierpliwie stal wygladajac jak kochany Pomponik, popatrzcie na cienkie przednie nozki (ostrzyzone futerko do robienia wcierek) mozna tez dostrzec na pierwszym zdjeciu ze przednie nogi sa lekko ugiete w stawach- przykurcz od kontuzji) moja Hania, ktora ponoc w naturze jest biala.... Baziek, w dokumentach stoi ze czarny....:roll: zaraz ciag dalszy...
-
poslij do mnie ja wstawie [email]d.ingram@gmx.net[/email]
-
JAMNICZKA w zaawansowanej ciąży i wychudzona DOBERMANKA!!!
Dorothy replied to mortikia's topic in Już w nowym domu
chudzina :-( co tu zrobic? -
Znalazłam psa. Owczarka Niemieckiego Długowłosego.
Dorothy replied to Eko's topic in Już w nowym domu
piekny, usiluje wierzyc ze sie zgubil, moze zrob mu ogloszenia i porozwieszaj? nie wiem... -
Jazz- mial jechac do Londynu- pojechal do domu:)
Dorothy replied to Charly's topic in Już w nowym domu
zarąbiście stoi słupka. takie cudo i nic? Z takimi talentami? :-o -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Dorothy replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
no to czekamy na ten c.d.n. :multi: -
Olkusz- nieduza puchata sunia MA DOM-ZOSTAJE NA ZAWSZE W DT !!
Dorothy replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
farma sielanka, to ostatnie zdjecie :-) jak ida poszukiwania domku i czy w ogole ida?:cool3: czy zostaly odroczone ;) -
Jazz- mial jechac do Londynu- pojechal do domu:)
Dorothy replied to Charly's topic in Już w nowym domu
gameta ja Ci dam male pudelki....:shake: straszny widok, jakos pudle w schronie zawsze szarpały mnie za serce. Zimny mokry beton smród brud zamiast dywanu kanapy i kapci pana. Dramat:-( -
beda beda, poki co jak juz mam aparat to nie mam pogody ani nastroju, w jakims okropnym dole jestem i samo wyjscie na dwór jest wyzwaniem ponad siły, a tu stajnie sprzątać, karmić, wypuszczać, mówie Wam, nie wiem jak doczołgam do wtorku, bo jutro nadal ma u mnie padać :placz::placz::placz: a we wtorek MOZE wreszcie przestanie pieprzone góry.,... Konie są tak uwalane w błocie że faktycznie moglibyście pomyśleć że znecam sie nad nimi, bloto jest koszmarne, ja po kazdym wyjsciu wracam tak ublocona ze wszystko jest do prania, spod kopyt lecą bryzgi błota, taczka grzęźnie, błoto wciągnęło mi dzis kalosza i zostałam po łydę w błocie stac w samej skarpetce, myślałam ze ze zlości mnie szlag trafi:angryy: konie sa wciąz wilgotne i nijak nie da sie ich wyczyścić, to sie tylko rozmazuje:placz: ratunku...
-
gorale uczciwi ludzie??:crazyeye: wlasna matke by orżnęli i sprzedali da razy. Tu w Buczkowicach kiedys przed wojna byla jedna rodzina co miala ze trzy hektary, teraz to miedzy potomków tej rodziny podzielone i domy pobudowane, lacznie ponad 20, i ci ludzie jakby mogli oczy by sobie wydrapali, brat z siostra procesuja sie od 20 lat i nie gadaja ze soba poza sadem ( o dwa metry miedzy) a juz nad grobem stoja,samotni starzy ludzie koło 80tki, inne kuzynostwo ma miedzy domami plot i on juz sie zwalil, domy odwalone, trawniki, tuje, a plot na wpol lezy, zgnita czarna siatkla potargana, ohydna, i czemu? Bo do remontu plotu trzeba sie zlozyc po pół. Ale oni sobie zarzucaja- a bo tyś tam kawołek drogi wzion, a tyś zaś tam babce namowil zeby ci wiency dała miedzy, i nie ma szans, nie dogadaja sie, płot straszy wygląda jak relikt wojny, a żaden z nich nie ustąpi, absolutnie, i koniec. I jeden na drugiego do sądu, pół wsi sie procesuje, a jak sie pretekst znajdzie do awantury to k.... i ch... leca takie że dziecku uszy zatykam. Uczciwi ludzie...:lol:
-
Tobie sie tylko tak wydaje ze wszyscy wiedza osoby postronne jak ja NIE WIEDZA i sie dziwia ze za chcec pomocy dostaje sie opr bo sie jest NIEUPRAWNIONYM do poruszania tematu jakos nie widze zeby ktos tu skupial sie na Skrapim pominawszy 1 strone niewiele o nim :shake:
-
podczytywalam w piatek watek, a ze mam znajomych milosnikow collie juz chcialam im podeslac link dzis wchodze total zalamka sa rowni, rowniejsi, oraz ci uprawnieni do zakladania watkow i wladzy absolutnej w schronie i na dogo :crazyeye: nie znalazlam na TYM watku ani slowa, ze te czy inne osoby nie zajmuja sie psem. Znalazlam za to duzo dobrych checi do pomocy roznych osob , ktore to checi oraz osoby zostaly spuszczone z woda pelna kultura, nie ma co
-
Westie NESTI- ma juz super domek :) niestety została głucha..
Dorothy replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
i co z wynikami, mialy byc -
strasznie Wam wszystkim dziekuje :-) Klub G faktycznie cus zamarl? co do ludzi i ziemi- nie wiem, nie uiem stwierdzic, ale mysle ze powinnam mieszkac z dala od ludzi, ajlepiej miec z 10 hektarow a dom usadzic w samym srodku. Inaczej znajdzie sie zawsze jakas zgaga za plotem. Szukalam raczej czegos tu blizej, okolice Katowic, Krakowa, bo tu mam mame i mimo wszystko jak cos mi sie bedzie dzialo- ona jedna przyjedzie, a jak bym byla bardzo daleko to wiadomo, wiekszy klopot dla niej. Ale tez chcialabym mimo wszystko miec nie wiecej jak 15-20 km do porzadnego miasta z powodu Juli- ona chodzi do wiejskiej szkoly, ktora niby jest jedna z pierwszych jesli chodzi o poziom i wyniki egzaminow w powiecie bielskim, ale za to mentalnosc/...:shake: i to zarowno dzieci, jak i nauczycieli...:shake: ... szkoda slow. Ale juz wiem, ze w gorach mieszkac nie chce, naprawe tu ludzie sa inni, i to nie jest tylko moje zdanie. No i pogoda... W tej chwili na przyklad w Bielsku jest przyjemnie, cieplo (11 stopni) swieca gwiazdy, a u mnie- 15 km dalej- swieca gwiazdy i wieje potworny halny taki, ze przewrocilo taczke metalowa, trzaska wszystkimi drzwiami od stajni, lataja galezie, huczy w kominie, ledwo da sie wyjsc i ustac na nogach. Ot-gory. Poza tym w Bielsku sucho, a tu- ulicami, uliczkami i polami plyna strumienie wody,brudna szara woda plynie wszedzie, bo topnieje snieg na stokach. Wraz z woda plynie zwir, kamyki, ziemia, smieci i badyle. survival jednym slowem :-)
-
Piesek kudłaczek bez oczka w schronie -MA JUŻ DOM !!!!!!! :D
Dorothy replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
i czy szczepiony i na co -
Jezu. Kregoslup... :-(