Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. [quote name='brazowa1']swiat jest mały.Własciciele Sibo i Kaji mieli trzy psy.Labradora sobie zostawili.[/quote] taa, labradory sa w modzie. :angryy::angryy::angryy:
  2. no to ja dodam od siebie, mam 5 koni, pasą sie obok siebie, włażą w te same krzory, i z jednej klaczy ściągam zawsze wieczorem 6-7 kleszczy, z drugiego konia 3-4,trzeci zdąży sobie powyrywac a dwa pozostałe nie maja NIC. I zawsze te same maja ten sam kleszczostan. Ciekawe nie?
  3. nie posadząmy :-) ja widzialam juz tyle konskiej biedy ze tez w ciezkich przypadkach zadaje sobie pytanie- czy nie lepiej pomoc odejsc zeby nie cierpial. Widziałam "wyratowanego" konia umierającego w boksie,całego w odleżynach, tłukącego głową z bólu w ścianę, i krzyczałam- uśpijcie błagam!!! A odpowiedzialni mówili- na eutanazje zawsze jest czas. Klacz umarła dwa dni później w męczarniach, i to uważam za okrucieństwo w imie pomocy. Ale Hektor to chyba jeszcze nie ten przypadek.:-) W jego oczach jest zycie. :-)
  4. oczywiscie ze warto pomagac, co za dziwne pytanie? on ma prawo zaznac w zyciu radosci, milosci, ciepla. I MA NA TO JEDYNA W SWOIM ZYCIU SZANSE - DOPIERO TERAZ. ALE ON TA SZANSE MA. Wiele innych koni NIGDY nie dostalo tej szansy....:shake: Wiele zwierzat i ludzi zyje w miare komfortowo tylko dzieki przyjmowanym lekom. I co, pytamy czy warto im je podawac w takim razie?
  5. bez bolu- nie.To tak jak z czlowiekiem po takich urazach jak pisalam, wyobraz sobie czlowieka z takimi nogami, wielokrotnie polamanymi po zerwaniach sciegien, itd, kazda zmiana pogody, chłod, upał, zle postawiona noga, zbyt duzo ruchu, za malo ruchu itd wywolywac bedzie dyskomfort albo/i bol. Bolesne jest poranne wstawanie nawet- sama mam takiego konia, wkrotce po tym jak do mnie przybyl i po jakims czasie odwazyl sie polozyc, rano nie byl w stanie wstac(!!konie klada sie tylko kiedy czuja sie bezpieczne,konie stare chore lub wystraszone nie klada sie, boja sie ze nie wstana samodzielnie, a przypuszczam ze kon taki jak Hektor bal sie klasc, nie mowiac o tym ze wiele koni nie ma szans sie polozyc bo stoja na uwiazach, uczepione na krotko sciany). Wiele dni pomagalam mu we wstawaniu, przybyl tez weterynarz podawal mu leki przeciwbolowe/przeciwzapalne w zastrzykach. Bez tego sie nie da. Takim zwierzakom dobrze jest do konca zycia podawac stale leki wspomagajace prace ukladu ruchu a w momentach jak wyzej - srodki przeciwbolowe. tak wiec trzeba miec swiadomosc ze utrzymanie tego konia to nie tylko 400zl pensjonatu. Jesli chccemy zeby nie cierpial i nie wegetowal jak osowiale warzywo, drugie tyle musimy wydac na lekarstwa.
  6. przestancie sie nad nia rozczulac dobra? albo zalozcie kolko adoracji. A tu jest watek Daszy. moze by napisala cos o psie wreszcie./
  7. ale wy nie widzicie tego co ja widze, majac 5 koni a mianowicie widze slady wielokrotnie zerwanych sciegen we wszystkich 4 nogach, krzywo pozrastane niektore nie zrosly sie wcale , stad niedzwiedzie lapy, po prostu sie urwaly i tyle, cudem jakims ten kon stoi jeszcze, nie wiem, na stojaco trzyma go juz chyba tylko Bog, bo napewnonie fizjologia. :shake: Nadgarstki wygladaja jak po zlamaniach kosci, co czesto zdarza sie koniom w lesie, w nadgarstku jest kilka kosci , to ten staw na srodku przedniej nogi. Takie ugiecie w nadgarsku (koziniec) swiadczy o trwalych uszkodzeniach w tym stawie. A wiec ten kon ma pozrywane sciegna, uszkodzone stawy pecinowe, nadgratskowe, kolanowe pewnie tez.... jak on to robi ze stoi?? Wyobrazcie sobie ze macie pozrywane sciegna achillesa, pozrywane wiezadla, rozwalone kostki, ktore z trudem utrzymuja cialo, rozwalone kolana ktorych nie da sie wyprostowac... Wole zycia ma, dzieki Bogu. I zyje..
  8. jak dobrze ze straz dostala informacje o niej :-( biedna psina:shake:
  9. po prostu wniesc do bagaznika przy pomocy silnego chlopa. Albo dwoch... lub na tylne siedzenie. Taki poczciwina..
  10. a ja mam wrazenie ze fioletka/lemonka kręci jak moze. Kto podjedzie obejrzec Dasze? Kana bedziesz tam?
  11. na zgode osob opiekujacych sie psem w Gaju. Czyli w tej chwili Helga&Ares. :-) oni wiedza najlepiej czego tak naprawde potrzeba temu psu. I sadze ze tak jak w moim wypadku bylo-zechca sami porozmawiac z osoba proponujaca pobyt suni. Wypytaja o wszystko. Pati nie jest w Gaju zle, ona nie potrzebuje kojca tylko milosci. Dlatego przypuszczam opiekunowie nie spiesza sie z decyzja oddania jej do hotelu. Hotel to w koncu hotel. Badzmy cierpliwi.
  12. ona pisze o swoich axolotlach :loveu: dlatego w kwestii formalnej - nie ma tu zadnych powodow skladania zawiadomienia do prokuratury z tytulu utraconych konczyn:evil_lol: axole- sa sliczne, boskie, i prosze wstawic tu jakies zdjatko :-) a czemu oni obgryzaja sobie nogi??:-o a czy dziewczynki tez bywaja? Bo Ty masz samych chlopczykow jak widze?? stawy Dolara nie najlepiej :-( w ogole nie chce biegac, a poniewaz juz mi calkiem zaufal i wie, ze kiedys dojdziemy na pastwisko i ze nigdy nie zostawiam go samego w stajni, to nigdy nie galopuje za pedzacym na łąkę stadem. Reszta gna na zlamanie karku, ja ide za nimi zamknac tam bramke a Dolar dostojnie sobie czlapie za mna. ( "On jak pies za Toba chodzi" - tak stwierdzil sasiad.) To naprawde kon-dusza...
  13. bardzo, bardzo dziekuje. :calus: nie bylo mnie pare dni, wiec nie wiedzialam, jutro postaram sie napisac czy pieniazki wplynely. Ogromnie sie przydaza mam w czerwcu okres wzmozonych wydatkow kowal do 5 koni, weterynarz doszczepianie 5 koni i cos na oczy dla Dolara, karma dla psow, odrobaczanie, szczepienie Morgany, wyjdzie prawie 1000 zl plus sianokosy, za 3 ony siana w tej chwili chca 1700zl. Bede wystawiac jakies bazary blagam obiecajcie podrzucanie :oops: Dolar ma uczulenie na pylki :-( pierwszy raz widze tak silny odczyn alergiczny, on prawie nic nie widzi, ma spuchniete powieki jak pilki tenisowe a w srodku czerwone bialka i plyna z oczu gluty, jak wyjezdzalam w czwartek to tego nie bylo:-( strasznie mnie zmartwil :shake: i nadal rany od kleszczy, popsikalam dzis troche mimo ran starajac sie psikac obok, bo to niemozliwe co sie dzieje Dolar to rozwala, z kazdego kleszcza robi rane :-( a druga w kolejnosci Gracja chyba ma slodka krew bo znow dzis wyciagnelam 7 kleszczy, a z takiej Hani- nic! A moze kleszcze nie lubia siwych? A lubia kasztany? Morgana kaszle znow i toczy sie jak kuleczka, mimo ograniczania karmy grubnie, martwi mnie to bo to szkodzi jej sercu, zapewne zwiazane to jest z ograniczeniem spacerow, kaszlala okropnie na nich, no i meczy sie szybciej, wiec spacerujemy mniej. Nie wiem co robic :-( L:ekarz poleca karme Royal Obesity ale to jest nastepne 135 zl wiec narazie odpada. Glodzic ja mam? Serce mi peknie:-( Kotu zrosl sie ogon, a kotka przynosi mi pod drzwi procz myszy i innych gryzoni (ostatnio cos wielkiego niczym szczur brrrrr:-o) takze jaszczurki padalce zaskronce i ... zabe. I miauczy wnieboglosy i czeka na rewanz w postaci jakiejs pysznej puszeczki. To nie wiem, ja mam to jesc??? te zaby??:puppydog:
  14. ustalic adres tych ludzi i zabrac psa, nawet podajac sie za wlasciciela! On nie moze zostac w takim miejscu bo dlugo nie pozyje. Co za ludzie... odstraszac lisy, debile...:angryy:
  15. jest przeurocza do zakochania. te uszy w locie ! :loveu:
  16. o rety ale bieda. Gdzie ona jest? Czy pod opieka jakiejs fundacji?
  17. problem z okiem to prawdopodobnie entropium :-( operacja kiepsko zrobiona chyba, skoro wlosy wrastaja dalej...
  18. co z tymi labkami? ja nie wiem :-( a to to faktycznie labkowate? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/labradorka-w-katowicach-mloda-pieknosc-przezywa-pieklo-w-schronie-jest-przerazona-139589/[/URL]
  19. Bosz jakie cuda gacie spadaja :-o
  20. no coz, faktycznie gremlin, na wszelki wypadek trzymajcie go z dala od wody :evil_lol:
×
×
  • Create New...