Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. :lol: Tuxman az paruje nad klawiatura, ja nie wiem co on tam robi ale cos fajnego chyba bedzie niedlugo ....
  2. A tamten wet w hotelu, on chce 200 za operacje wszystkich guzow?? Czy jak to jest?? Ja mysle ze to nie takie hop, powinien wziac do badania wycinek z jednego, poza tym moze zrobic rtg czy nie ma przerzutow, i ogolnie ja zbadac, jakie w ogole sa szanse na operacje, przeciez to trzeba najpierw badania krwi zrobic itd. Ile lat ma ta sunia? Koniecznie powinnyscie zabrac ja szybko do weta na diagnostyke. Na to pieniadze przeciez sie znajda, ja tez prosze o nr konta na pw. Guzy maja to do siebie ze po zabraniu psa ze schronu, jak poprawia sie jedenie, warunki ogolne itd-zaczynaja sie budzic i rosnac, wiem, przerabialam:-( trzeba dzialac... a znalezienie domku w takim stanie moze byc ogromnie trudne. Moze lepiej jak ciezar leczenia wezmiemy na siebie narazie my, dogomaniacy....
  3. A tamten wet w hotelu, on chce 200 za operacje wszystkich guzow?? Czy jak to jest?? Ja mysle ze to nie takie hop, powinien wziac do badania wycinek z jednego, poza tym moze zrobic rtg czy nie ma przerzutow, i ogolnie ja zbadac, jakie w ogole sa szanse na operacje, przeciez to trzeba najpierw badania krwi zrobic itd. Ile lat ma ta sunia? Koniecznie powinnyscie zabrac ja szybko do weta na diagnostyke. Na to pieniadze przeciez sie znajda, ja tez prosze o nr konta na pw. Guzy maja to do siebie ze po zabraniu psa ze schronu, jak poprawia sie jedenie, warunki ogolne itd-zaczynaja sie budzic i rosnac, wiem, przerabialam:-( trzeba dzialac... a znalezienie domku w takim stanie moze byc ogromnie trudne. Moze lepiej jak ciezar leczenia wezmiemy na siebie narazie my, dogomaniacy....
  4. kiedy to jeszcze nie koniec:loveu:
  5. [quote name='tuxman'][B]PO EDYCJI:[/B] Bal na stojąco ze stolem szwedzkim i orzeszkami ziemnymi na nim wraz z karafką z ponczem czy ognisko z kielbaskami, gitarą i dobrym piwkiem? :diabloti: ?[/quote] hahaha najlepiej garden party:diabloti: moj tata pracowal kiedys w bardzo wytwornej brytyjskiej firmie (w Polsce), gdzie odbywaly sie ekskluzywne przyjecia zwane garden party, na poczatku wytworne panie i nadeci panowie, na koncu zwykle zakonczenie w stylu polskim, wszyscy nawaleni i on nigdy nie mowil garden party tylko bankiet w krzakach, a potem to juz biba w krzakach. Kiedys taki angol podslyszal ze to sie tak po polsku mowi i wyjechal z tym na oficjalnym spotkaniu chcac blysnac znajomoscia slowek polskich :evil_lol: :evil_lol: wszyscy posikani a angol :???:
  6. :???: :???: :???: nie dam rady do koni w wieczorowej sukience.:shake: Z psami na spacer tez nie bardzo, moze sie wyrznac i zeby stracic jak sie w tren zaplacze:evil_lol:
  7. nie pisz nic wiecej bo takiej baby to on juz dawno nie widzial i zara poleci do Koszalina obejrzec. Na codzien ma barachlo w dzinsach, swetrze, ew podkoszulku, wylizane wlasnie przez psy, obrane w psia siersc, a przede wszystkim nadzwyczajnie woniejace stajnia i koniem.:roll: Kobiety w dlugich sukniach bez ramion to moze w gazetach ostatnio gdzies widzial, ale tez watpie....
  8. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  9. Doopa boli ale juz chodze :multi: albo moze lepiej kustykam:lol: a tuxman mi nie pozwolil na koniiikaaaaaa:placz: :placz: :placz: ja chce na koniiiiiiiiiiikaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa a na serial tez czekam, ciotki Wy wiecie ze tuxman mi nigdy nic nie zdradza co bedzie??? Zawsze siedze i sie denerwuje i dopytuje tylko JUZ??? czy JUZ????
  10. chyba nie bedzie serialu.... :-( tuxman bardzo sie na nas pogniewal. Znaczy na Hoske, a poza tym na mnie, i na psy w ogole. A w ogole to podobno wszystko moja wina, ze jest jak jest. Ide spac. Jak na mnie to zbyt duzo dzisiaj. D
  11. no.... :-( najgorzej ze nasz plac ograniczaja belki grube takie kanciaste , jak podklady kolejowe. Tym kantem w strone placu tez wystaja. I w ten kant walnelam krzyzem z wysokosci 164 cm. A 10 cm blizej bylo miekkie podloze :placz: nie moglam to tam pie..&>^".. nąć???? A nie, bo do konca sie utrzymac chcialam. Jak widac takie zaciecie nie zawsze poplaca.
  12. No kiedy JUZ mnie lupnelo. Tak to jest jak dresazystka czyli tzw. pingwin zabiera sie za skoki.:angryy: Katcherine to boli z boku, nie na srodku.:placz:
  13. nie wkurzajcie ciotki Dorothy bo tak przyrabala dzisiaj dupa w ogrodzenie ujezdzalni ze teraz nie moze chodzic i tuxman jej pomaga sie przemieszczac.:angryy: Mam nadzieje ze nic nie peknelam w srodku, bo siedziec moge, i nawet na konia wlazlam i dalej jezdzilam, ale jak zeszlam z konia to sie okazalo ze sie ta noga w ogole podeprzec nie moge bo strasznie boli, tam gdzies w korzonko-miednicy albo cholera wie gdzie. Wiec - nie wkurzac ucha!!
  14. nie no, 1x48, plus 1x26, bo Sunia wazy 26. To taka niemiecka, specjalna odmiana bobtaila:evil_lol: Katcherine jak masz tak duzo miejsca i pomyslow na wakacje, to moze tak ja bym sie wkrecila, a nie moje psy, co? hmm????? zeby psy mialy lepiej niz ja, no myslalam ze to tylko ja mam takie aua.....:shake:
  15. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: spora, jakies 48 kg....
  16. hihi no dobra wycofuje sie boby to BARDZO MYSLACE PSY:evil_lol: bardzo bardzo. (ale Hoska i tak bardziej). Bobkow nie oddam, odpada. Nie mojego wynianczonego na cycku Bertusia, no CO WY???:crazyeye: :crazyeye:
  17. nie no, welwetowe majtki, ja sie zapisuje!!!!!!!!!!! nie mialam nigdy!!!!:placz: a co mialabym reklamowac?????:loveu:
  18. watpie....:lookarou: 6-cioraczki, to taka rzadkosc.....:sad: :sad: a poza tym majtki majtkami a co ja zrobie potem z 6 sztuk takich malych wredulcow jak ja???? ja postuluje o majtki na wypadek ciazy pojedynczej, wtedy zaczne sie zastanawiac, czy warto... ale dla TAKICH majciorow.... :roll: kto wie kto wie.....:cool3:
  19. :loveu: :klacz: :klacz: :Cool!: :Cool!: :Cool!: jakie fajne, sama bym takie nosila.... zarąbiste!!! i ta bandana na gorze!! a kolorki jakie dopasowane do suczy....:loveu:
  20. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  21. :shake: ja juz zludzen nie mam..... ZADNYCH. Hoska ma intelekt taki ze moje bobki moga jej buty czycic......:shake: dobrze ze one nie umieja czytac,,.... ale napewno czuja, jak zaangazowana jestem w kontakt z Hoska bo z nia to jest KONTAKT a z nimi... patrze w te brazowe oczka nieskazone zadna mysla Suni tudzeiz Bertusia wzrok teskniacy za rozumem i plakac sie chce..:placz:
  22. tak, stwerdzam z zalem ze tuxman ma racje, i to mowie JA, milosniczka bobow.....:shake: Hoska pokazala mi co to znaczy INTELIGENTNY pies. Hoska staje sie moim ulubionym psem... miedzy innymi dlatego.... Kinga nastepne odcinki beda, i zdradze Wam, ze beda ZARABISTE juz mozecie przygotowac pieluchy:evil_lol:
  23. wspaniale, widze ze jestesmy na dobrej drodze, bede cwiczyc ten siad. A z pileczka - po siad pileczka , tak? I jak wroci, poglaskac i idziemy dalej? Nie wiem jak to jest z rasami psow, bo w zyciu to mialam glownie bobtaile, ale widze, ze moje bobki (niech mi Bog wybaczy) to katastrofa szkoleniowa... nie chodzi o brak pracy, chodzi o slabosc pojmowania....:shake: Hoska w trzy dni lapie to co one przez dluuuugi czas, a Sunia po dzis dzien nie kapuje.... :shake:
  24. Hoska znakomicie chodzi przy nodze, zarowno na smyczy jak i bez. :multi: Wczoraj na dlugim spacerze wsrod pol wszystkie psy lataly luzem. Hoska wyraznie cieszyla sie sniegiem sloncem i przestrzenia, ale co chwile wracala do mojej nogi i szla obok, wyraznie to miejsce najbardziej jej odpowiadalo. ;) Potem w stajni zostawilismy ja luzem. Chodzila, zwiedzala, ale pieknie przybiegala na zawolanie, z psami (niedziela, wszyscy przyjechali, wiec stado psow) zadnych klopotow nie bylo, natychmiast przychodzila na wolanie. Do koni za ogrodzeniem podeszla sama zeby powachac. To nie ten pies!! Zmienia sie blyskawicznie.:-o Dzis na spacerze pieknie szla przy nodze bez smyczy, na krotkie Hoss porzucila nawet zamiar oddalenia sie za jakims psem na smyczy ktory pojawil sie na koncu chodnika. Na wszelki wypadek zmienilam droge, ale mysle ze jeszcze pare dni temu popedzilaby do niego jak strzala. A dzis - wrocila ladnie do nogi. Musze ze wstydem przyznac... ze chodzi przy nodze ladniej od bobkow, niestety. Te kudlate mlotki trzeba co dwa kroki do porzadku przywolywac, a Hoska idzie jak przyklejona. Poza tym... wczoraj ja okapalismy. Woda w wannie - luzik.Wytrzymala. Ale na widok przysznica....:roll: udalo sie jej stanac na brzegu wanny wszystkimi czterema lapami z boku a potem wchodzila wlasnie za szafke, ktora nosem oderwala od sciany..... gdyz inne drogi ucieczki jej odcielam. musialam ja za ogon wciagac do wanny z powrotem. To pewnie przez te weze w schroniskach, czy co.... W kazdym razie jest piekna, blyszczaca, tylko strasznie gubi siersc, takie cieniutkie jedwabne wloski, zaczynam miec syndrom swan, otwieram puszke a tam wlos Hoski. Dzis wieczor nowa powiesc w odcinkach o Hosce. Zapraszamy :loveu:
×
×
  • Create New...