-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Edi napisz mi na pw dokladnie warunki, kiedy, jak dlugo, gdzie co i w ogole, jesli chodzi o opieke nad Foczka. W jakie dni, jak odbior i dostarczenie, no wszystko. Posle to mojej pani Doktor do Wroclawia na Akademie Rolnicza ,a wydzial hodowli koni, tam jest pelno psiarzy i wrazliwcow psiolosowych, oraz studentow ktorym zaden grosz nie obojetny. Napewno znajdzie ona kogos fajnego. Tylko musze jej miec co wyslac. Gdzie mieszkasz itd. Ok?? Usciski
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Pogrzeb zabci, no zaliczylam spadnaie z krzesla, ryczalam tak ze tuxman przylecial mnie ratowac natomiast co do kawek Zofia podejrzewam ze wsadzilas chochle do zupy??:crazyeye: :crazyeye: :lol: :lol: ja cie nie moge ale jaja, sluchajcie nie wiedzialam ze kawki sa takie.... madre??? kultura pelna, normalnie, wychodek hiehie no poprostu...:evil_lol: jak mozna uczyc je machac skrzydlami? nie wyobrazam sobie... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Z O F I A!!!!! JA CIE PRZEPRASZAM OPLULAM SOBIE MONITOR ZE SMIECHU :megagrin: :megagrin: :megagrin: :lol!: :lol!: :lol!: :ylsuper: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
hihi zdaje mi sie ze my z Hosia wysiadamy, jesli chodzi o pomyslowosc, w porownaniu z tym co ma do powiedzenia Zofia, hiehie, malo sie nie poplakalam ze smiechu. Zofia blagam o jeszcze.....:lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Oj ciotka, no wredna jestem,w tym ferowrze cieczek porzadkow i przemeblowania Twe lektury ... hmm.. zalegly.Jutro wysylam i dorzucam cos jeszcze od ciotki Dorotki!!! przeprosiny!!! -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
uhm, dobra, otwieram serwis "posprzatam Twoj dom". Przyjezdzam na uslugi z Hoska, my pijemy kawe ona sprzata. Oczywiscie wczesniej szepne jej slowko i zostawie odpowiednie warunki do pracy. Kto sie pierwszy zglasza???:p -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
hie hie jak se slodza, no prosze, a co do pucowania:mad: to co jak co ale to JA NA KOLANACH ZAPIEPRZALAM i nawet tuxman pomagal !!! a Hoska to nas ZMUSILA i to w ogole jest terror:placz: myc i sprzatac na kolanach bo SUCZY SIE TAK PODOBA!!!!:angryy: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
akurat....:mad: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']:eek2: jeciemkrencem... co ta maupa jeszcze wymyśli :mdleje: popłakałam się ze śmiechu... potem mi się zawstydziło :oops: potem odwstydziło, bo jednak nie każdy czterołapny wpadłby na takie pomysły a jeszcze potem... przemyślałam sprawę i... mnie tu w ogóle nie było :siara: Kinga... w nogi... no bo niby reklamacji nie przyjmujemy... gwarancja wygasła... ale na wszelki wypadek :scared:[/quote] tak tak, teraz to... :scared: a Ingramy niech sie mecza:mad::mad: :mad: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
U nas jest tak samo. W koncu tuxman - informatyk....:shake: wszedzie kable sieci serwery i inne.... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
OCZYWISCIE ze tuxman ma swa tajemnicza czarna osobista teczuszke z laptopem:p teczuszka ta zdecydowanie atrakcyjnoscia przewyzsza mnie, mauzowinke, wiec siedze cicho przy swoim PC i pisze, zeby choc ktos z Polski zechcial ze mna pogadac:placz: wirtualnie.... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
JASNE ze beda... :cool3: To bedzie historia oparta na FAKTACH i poparta MATERIALEM DOWODOWYM:p -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Ala?? Ty sie prosisz o klopty chyba, ja tu kolana zdarte, kregoslup w kawalkach, a jej sie popatrzec zachciewa:mad: :mad: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
CZY WY NAM NIE WIERZYCIE??? Na dowod moge zrobic zdjecia szuflad uporzadkowanych swiecacych czystoscia i pustawych (wywalone produkty) co u mnie jest nie tak znow czeste:cool1: zmywarka i zalane urzadzenia elektryczne sa do wgladu. Glupia mina Hoski rowniez.:mad: Ponadto wszczeto sledztwo w tej sprawie aby ukarac winnych, sprawe wniosl tuxman, zajmuje sie nia Detektyw Bunia.:cool1: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dzis dzien byl obfitujacy w atrakcje, :mdleje::mdleje::mdleje: ktorych dostarczyla nam piekna czarna maupa. jestem zalamana :flaming: :flaming: :flaming: Po zakupach wracamy do domu, wjezdzamy do garazu podziemnego, parkujemy,a TZ pyta - co to sie tak leje??? Leci zobaczyc, z sufitu leci woda, obok rur. Pieknym strumykiem.... Mowie - lecimy do hausmajstra powiedziec ze rura pekla, z woda I juz prawie polecielismy A Tuxman mowi TY A TO PRZYPADKIEM NIE U NAS????? Wiec pedzimy jak szalency do chalupy (parter, tuz nad garazem podziemnym) wpadamy i.... Wody w kuchni po kostki, kran przekrecony leje sie po meblach, na podlodze porozbijane talerze..... :shithappens: w kuchni w scianie nad zlewem wyciete jest okienko na wysokosci metr dwadziescia, przez ktore podaje sie talerze do duzego pokoju.... w ktorym zamknelismy psy. :stormy-sad: Na przyklad Hosie. :stormy-sad::stormy-sad::stormy-sad: I Hosia skarbek nasz kochany wspinajac sie z duzego pokoju na okienko przelazla przez nie, wywalajac i tlukac talerze wpadla do zlewu, wyjadla z pozostalych talerzy wszystko co mozna bylo wyjesc, przy okazji przesuwajac kran i podnoszac kurek czyli wlaczajac wode. Mokra i szczesliwa zeskoczyla ze zlewu i popedzila pod drzwi (SLADY!!SLADY!!!!) sprawdzic czy aby nie nadchodzimy. Pobyla troche w kuchni rozciapkujac wode wszedzie, po czym uznawszy ze jednak MOZEMY NADEJSC wlazla z powrotem na zlew i przez okienko dostala sie z powrotem do duzego pokoju. Stanu kuchni, zlewu, okienka i przyleglosci nie bede opisywac. :lmaa: Juz dwie godziny pozniej uporalismy sie z potopem (zalane sprzety elektryczne w kuchni, mikser, i takie tam, zmywarka tez nie dziala, zalane szuflady z produktami spozywczymi - maka, cukier, makaron, slodycze.... wszystko do wywalenia, szuflady ze sztuccami i innymi tez zaliczyly pierwszorzadne pranie, generalnie fajny widok z szuflad plyynie strumyk wody otwierasz a tam... woda po brzeg szuflady a w niej plywa zawartosc.) Kregoslupy od kleczenia ze szmatami zlamane w pol, kolana mokre, rece spierzchniete, gory wilgotnych rzeczy pietrza sie dookola. :tard: Hosia lezy na legowisku i usmiecha sie slodko mowiac - ech, no co Wy tacy zli.... Wiec ja juz sie poddaje ide spac:chaos: :chaos: :chaos: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Że niby czemu???? My chcemy POLSKI!! MY CHCEMY POLSKIIII!!!!!!!!!!!!!!! -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
mnie nie wypada bo wciaz gonie tuxmana od piwa:cool3: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Przepraszam ten rzyciorys to od rzyci?? swan Ty nie jestes przypadkiem góralka??:evil_lol: :evil_lol: Bo u nas sie tak gada... -
hihihi:lol: a poza tym przyznaje, ze w tym domu opanowanym przez sucze i baby wsparcie w postaci Bertusia bardzo podtrzymuje na duchu meska mniejszosc do jakiej nalezy tuxman.... :cool3:
-
a nie nie, to jeszcze nie. Bo jakos nie wyjszlo z wyhodowaniem odpowiedniej siersci, zawsze mam z tym klopoty:diabloti: Ostatecznie w desperacji w lecie zazwyczaj obcinam.... A Bertus oddycha z ulga. On tej siersci ma tyle, ze zwariowac mozna, full punktów za szate, hehe tyle ze u Bobtaili ta szata jest koniecznie z podszerstkiem, im wiecej tym lepiej, i kurde to jest strasznie trudne. A tak w ogole to jakos jestem przywiazana do nazwiska rodowego Bertusia herbu Dwa Jajka....:evil_lol:
-
Ale Bertus jako jedyny rasowy jest z rodowodem.... I tak na wypadek gdyby grozilo mi wywalenie z domu za psy darmozjady ktore trzeba utrzymywac, to dam Bertusiowi troche pozarabiac na miske w sposob najbardziej przyjemny z mozliwych :-)