-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Baronek jaka ja jestem szczesliwa jak czytam Twoj watek... nie widac mnie tu ale czytam. I to co czytam raduje serca moje i moich psow :-) :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Wysciskalabym Cie i Twojego pana oraz wszystkich dokola gdyby sie dalo:loveu: A ta gruba knypa pewnie zainteresowala by mojego TZ-ta bo on tez jakies Unixy, TCP-y, Linux-y, i inne tajemnicze rzeczy nam psiarzo-koniarzom oraz psom odlegle niczym droga mleczna. Baronek trzymaj sie usciski i mizianka, jak dobrze ze masz TAKI dom.!!!! :multi: :multi: :multi:
-
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
Dorothy replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
Jezu eurydyka serio??? :shake: total zalamka. To szkopy maja przynajmniej swerki tu i tam....:shake: Oczywiscie zbierac tez trzeba ale....wiadomo... nie ma zoltych kaluz przynajmniej.,. jakies dziwne te zabojady....:-o -
kinga :mad: nie wkurzaj ucha. Ja tu juz osiwialam do reszty i zaraz olysieje bo zaczynam wlosy rwac z glowy :evil_lol: A tak powaznie - Bunia w apogeum cieczki, cale dnie spedza sama w sypialni, niestety musimy ja izolowac, bo puszczona na mieszkanie nie dosc ze robi dwie kaluze na minute informujac wszem i wobec "mam ruje" to jeszcze zyc nie daje Bertowi, normalnie wlazi na niego bez przerwy domagajac sie adoracji. A poniewaz to juz "te dni" Bert zaczyna wykazywac niezdrowe zainteresowanie, i musze je rozdzieli bo potem bedzie wskakiwal na wszystko co sie rusza i nie, zeby ewentualnie zrobic szczeniaczki:diabloti: Zamknieta w sypialni raz za czas Bunia robi koncerty, muczac jak cielatko i drpiac w drzwi, ale nie ma sily, musi tam siedziec:-( Wzieta na kolana natychmiast wyrywa sie szukac Berta:mad: Mamy wiec troche... ekhem... uciazliwa sytuacje. Po swietach jedziemy do Pl na badania w sprawie guzkow u Buni i sterylke Hosy. Usciski dla ciotek!
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
hihihi no to sklad mamy piekny, wielce oryginalny oraz roznorodny. Niniejszym witam wszystkich czlonkow na forum. Czy Camara tez w klubie mimo psow bialych i niesmolistych?? Tak sie zapierala ze nie chce ze az czuje sie urazona.:mad: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Dorothy replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: O rany, w teren o swicie konno w takie okolice... nie ma chyba nic piekniejszego....:roll: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Dorothy replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
piekne zdjecia swan, jestes prawdziwa artystka!! A widoki, no ja juz nic nie mowie, ale strasznie, strasznie, strasznie Ci zazdraszczam i ide sobie poplakac do podusi ze ja tu na tej szwabskiej smierdzacej ziemi i jeszcze slono musze za to placic:placz: a Ty masz tam TAK CUDOWNIE..... bajecznie cudownie.... -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Dorothy replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: wspaniale.... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Katcherine'][SIZE=3][FONT=Times New Roman]A poza tym Grysiek:[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Sprzata kazdy ryzyczek jaki sie wydostal poza mordke wlasnopystnie,jak zaczyna tupac to znaczy ze trzeba posprzatac- bo bedzie tupal I tupal I tupal…ze zwariowac mozna.Za paproszkami na podłodze….[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Preferuje tylko wyprane pachnące polanko- na inne nie wchodzi( po 2 dniach według niego jest już za bardzo zuzyte).[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Nie wejdzie do domu nie otrzepawszy się na sygnal. Nie mówiąc o tym ze nie wytarte lapki i brzuszek w reczniczek pies oprotestowywuje nie wchodząc do domu.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jak panci nie ma a jest sytuacja emergency: wychodzi na balkon…pozniej domyka drzwi balkonowe… jak balkon niedostępny…to tylko do Yuki do doniczki.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jak pancia jest- to się pancie budzi- nawet co 10 minut.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Inne czterolape tornada maja tak samo ciezko- Grysiek po 5 ciu minutach despotycznie pokazuje ze NIE ZYCZY SOBIE BALAGANU.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: chyba pozostane NIEZRZESZONA.[/SIZE][/FONT][/quote] Wiesz co KATCHERINE??? Jak mnie dalej tak bedziesz wkurzac to przestane CIE LUBIC!!!!:angryy: MY TU SIKI SCIERAMY A tY NAM TAKIE RZECZY WYPISUJESZ ze...:mad: :mad: :mad: albo w chwili zalamania:placz: :placz: :placz: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
o, to uroczo, swan vhyba zostaniesz czlonkiem honorowym :diabloti: Kathleen uwazam ze tez jest z tej samej parafii, katcherine chwilowo cierpi na brak kup do sprzatania sluchajcie nie wiem nie wiem, co z ta Katcherine, ale z tego co slyszalam to niezle juz w tej dziedzinie doswiadczona, tak ze moze wezmiemy ja na honorowego to bedzie propagowac SWIRKA i Mlotki u wyspiarzy????? To by bylo, hihi.....:diabloti: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
A ja postuluje o zmiane nazwy na Klub Milosnikow Psow ŚWIREK (Sikajacych Wyjących i Robiących Ewentualnie Kupe) moze ktos ma inne pomysly, ??:evilbat: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
alez to miod na moja dusze, a ja sie juz martwilam ze tylko ja :shake: i ze powinnam sie isc leczyc :placz: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dabrowka - eeechnie wiesz nawet jak fajnie czytac, ze NIE TYLKO MY.... -tak mamy -jestesmy popieprzeni -pol zycia spedzamy na sprzataniu sikow i kup choc moglibysmy nie miec psow i zajac sie czyms pozyctecznym na przyklad siedzeniem na lezaczkach w tym czasie. :shake: czy my wszyscy tu jestesmy normalni na tym dogo??? Czasem sie sama siebie pytam kiedy brak mi czasu na umycie wlosow bo : -nowa kaluza -trzeba wyjsc z psami -trzeba umyc lapy -nowa kaluza -trzeba wyniesc Bunie -...... Ja tylko sie pocieszam ze skonczy sie cieczka bedzie lepiej :-) -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
hihi sami sobie zgotowalismy. Ale nic to, sytuejszyn opanowejszyn, jak mowi tuxman. Cieczka sie skonczy bedzie spokoj, przystapimy do szkolenia i zaprowadzania ladu i porzadku. Poradzimy sobie. Przyznam sie ze wspiera mnie mailowo Zofia Mrzewinska, BARDZO DZIEKUJE ZOFII :loveu: A poza tym ja sie NIGDY nie poddaje. Ja czasem rezygnuje, ale rzadko:evil_lol: Nie martwcie sie, w rzeczywistosci nie jest tak zle, rece nam czasem opadaja, ale to przeciez minie. I bedzie dobrze!:multi: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
myjemy kaluze:flaming: :flaming: :flaming: potem znajdujemy nastepne:onfire: :onfire: :onfire: i nastepne:stormy-sad: :stormy-sad: :stormy-sad: i Bunia wlazi Bertowi na glowe I Bert obwa****e wszystkie suki I Bunia robi kaluze I..... :mdleje: -
[quote name='fona']Dorothy, sa juz foty :)[/quote] No cos Ty, ja juz DAWNO WIEM :lol: Ogladam sobie i sie zachwycam! Ale fajny jest naprawde az mu na tym spacerze szczescie kapie z pyska....
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
ja tuxmana czasem podziwiam ze nas wszystkich razem jeszcze z domu na zbity pysk nie wywalil. Sikajace suki sikaja nadal , dzis wychodzac zamknelismy Sunie w kennelklatce a Bunie w sypialni, wrocilismy i nie nasikane:roll: ale godzine potem przyszedl lekarz (Jula chora), psy trza bylo wszystkie zamknac w jednym pokoju, no i pol godziny pozniej po wyjsciu lekarza - wchodzimy a Bunia na tapczanie urzeduje, psy w jej kojcu sie tlocza a my szmata do reki i scieranie trzech kaluz :grab: -
pajuniu jestes aniolem:lilangel:
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
hihi moze dlatego ze Ty to masz weekendowe wystepy, a u nas to phi, szara codziennosc....:evil_lol: No i nie masz Juli, Jula znacznie podnosi atrakcyjnosc kazdej imprezy, zawsze ma jak widac jakis program artystyczno-rozrywkowy w zanadrzu:lol: -
a zdjec ze spaceru niet:placz:
-
Hienek mixkaukaza z Łodzi zostaje w domku tymczasowym na zawsze :)
Dorothy replied to simbik's topic in Już w nowym domu
No i co u Hienka??? Nic nie piszecie. Dlaej siedzi samw boksie? Ogloszenie juz sie ukazalo, jest jakis odzew??? -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dajcie spokoj, ,moj maz zwariowal :placz: Zaczelo sie w nocy, a bylo tak: Najpierw Bunia lazila za Bertem zaczepiajac popiskujac i walac go lapka w leb (gdy lezal). Wiec zbudowalismy barykade na srodku sypialni, zeby nie przelazila do spiacego obok mnie Berta. No to probowala wlazic na spiacego tuxmana. Obok mnie spala Hosia, najgrzeczniejsza z wszystkich. Raz w nocy zdecydowala sie isc napic przelazlszy przez tuxmana (barykada!). Wrocila i zasnela. Za to Bertus, nieszczesliwy ze miejsce kolo mnie zajmuje Hoska wielokrotie w nocy pokonywal barykade (przez tuxmana i jego nogi) wedrujac do duzego pokoju i z powrotem. Nad ranem Bunia zdecydowala sie rzygnac u stop tuxmana (:lol: ) pozniej zostala wystawiona na dwor , wpuszczona i zasnelismy znowu. Po obudzeniu okazalo sie ze Bunia siknela w duzym a Sunia zaraz obok. Wzielismy psy na spacer. Po powrocie piec minut pozniej wchodzimy do duzego a tam mala kaluza Buni a zaraz obok duza Suni. Tuxman zaczal zdradzac lekko niepokojace objawy ale jeszcze byl normalny. Za chwile znow odkrylismy dwie kaluze. Po czym dziecko powedzialo, ze Bunia siknela tez u niej, ale ona nam nie moze pokazac bo sie boi. :crazyeye: Poszlismy zobaczyc i co sie okazalo? Zeby nie bylo widac siknietej plamy Julia narysowala na niej czerwona kreda nosek. Kota nosek. A ze nosek nie moze istniec bez kota (to nie alicja w krainie czarow wszak, i nie usmiech kota bez kota) Julia domalowala artystycznie niebieska kreda kotka na wykladzinie, na pol pokoju. Tuxman oszalal i poszedl na fotel dla wyczerpanych nerwowo, gdzie z wzrokiem wbitym w sufit przyslu****e sie kojacej melodii pompki w akwarium, a zdziwione welony gapia sie na niego zza glonow (glony sa bujne bo wskutek psow suk cieczek sikow i dzialalnosci dziecka, oraz ladnej pogody ktora wyciaga nas do koni akwarium jest nieco... zaniedbane.) Nie wiem kiedy tuxman wroci do normy, narazie staram sie go nie denerwowac...:glaszcze: :glaszcze: :glaszcze: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
hihihi tuxman poszedl przezywac w upojeniu Wasze pochwaly:evil_lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
dajcie spokoj, tuxman w tygodniu jest brutalnie zwlekany o 7:10 , do kompa nie zasiada wczesniej niz 8.20 :evil_lol: a w dni wolne od pracy nie wolno budzic przed 10:lol: bo grozi to :mad: :mad: :mad: