Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. program bedziemy miec na CD, kopie dla ciotek no problem
  2. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: idziemy z Hosia odsypiac sterylke;)
  3. juz mnie raz dzis tuxman opieprzyl ze pisze na watku podczas gdy on czeka na aplauz, i wprowadzam zamet, wiec ja krotko:evil_lol: Hosia ma sie dobrze, sama schodzi i wychodzi na 1 pietro, przelom nastapil o godz 14 gdy podniosla sie jakby sie nic nie stalo i poprosila na siusiu:crazyeye: Wieczorem bylysmy w lecznicy , dostala przeciwbolowy i na jutro tez dostalam, zrobie jej jak bedzie potrzeba. Sama weszla i wyszla z auta. U weta lezala swobodnie na kaflach a jak ja zapytal i co mala, jak brzuszek, to... wywalila sie na plecy pokazujac brzuszek. A wet zrobil :-o :-o :-o Rana nie cieknie, jest sucha, nie opuchnieta. Hossa ma gustowne zielone majtasy i nie zdziera ich, w razie czego jednak mam kolnierz. A w ogole to jest grzeczna, kochana, lezy teraz i spi. A, i wlazla na kanape i tam spala, a tuxman przez telefon kazal jej zejsc :mad: ale jej tego nie powiedzialysmy z mama, a niech sobie pospi, kota nie ma , khm, tuxmana znaczy, Hoski na kanapach leza...:evil_lol:
  4. Dziekuje, ale ja tylko mowilam co mysle... Mazaczek zyje, zyje w nas, we mnie. Kiedy jestem w Buczkowicach, moja Jula zanosi kwiaty na miejsce gdzie go pochowalam. Ale ja nie. Poszlam tam ostatnio, popatrzylam na te ziemie i pomyslalam - nie, to jakies nieporozumienie, Mazak przeciez ze mna jest co dzien, a nie tam w ziemi. Prawda Mazaczku? I poszlismy ogladac z Mazakiem drzewa do wycinki.....
  5. Ale ja widze ze Hosia cierpi. Zgodzilam sie przyjechac wieczorem do lecznicy zeby dali Hosi zastzyk na noc, zeby przespala. Ona tez jest zmeczona, nie spala i nie spi, oczy wciaz polotwarte, drzemie. Przeklada sie z boku na bok, odwraca, zmienia pozycje. Napewno potrzebuje snu a nie zasypia. Wetow mam naprawde fajnych, moj lekarz sam zadzwonil przed godzina jak ona sie czuje i zebym przyszla.
  6. Irmo kocham Cie za to co robisz dla smierdziuszka. Nie pisze wiele bo z Hosia jestesmy poza komputerem, w Polsce, wczoraj miala sterylke, piewsza w moim zyciu wiec mam traume jak cholera, trzese sie ze strachu, Hosia poplakuje... no wiesz. Ale mysle o Was, i bardzo sie ciesze ze psiur taki szczesliwy. Usciski!!! D
  7. Hosia spi, cala noc plakala, a ja ja tulilam. Musialo bolec:-( To dla mnie traumatyczny widok, pies po operacji, z powodu osobistych wspomnien. Dlatego zle to znioslam. Tez nie spalam, czuwalam nad Hoska, pocieszalam ja. Rano zobila czerwonawe siku, ale ponoc sie zdarza (zaraz dzwonilam do lecznicy, goraca linia). Potem napila wody, potem ja cala wyrzygala, tez ponoc sie zdarza. Lezy sobie. Jest osowiala, ale chodzi sama, wstaje. W oczach widac bol i smutek, a moje serce pokrojone w paski. Narazie nie interesuje sie rana, ale majtasy i kolnierz czekaja. Jest troche niespokojna, spoglada na swoj brzuch co chwila z zastanowieniem i niepokojem. A ja ledwo zyje, Bunia miala dzis miec wycinane guzy, ale odwolalam, ja nie wydole sama z dwoma pocietymi suczami. Moze w poniedzialek, teraz wole skupic sie na Hosi, zwlaszcza ze wyniki Buni sa dobre w miare. Mam dzis jechac na trening skokowy i nie wiem, jestem kompletnie rozwalona, najchetniej czuwalabym stale przy Hosi. Nos ma zimny, mokry, wiec wierze ze wszystko bedzie ok. Jutro, poniedzialek i sroda wizyty kontrolne mamy. Jesli cos to nawet dzis, bo dzis przestanie wieczorem dzialac srodek przeciwbolowy. Zobaczymy. Kinga dzieki za telefon, duzo lepiej mi bylo potem, naprawde. Usciski dla wszystkich cioteczek. D
  8. Hosia w klinice, wychodzi o 19 (dopiero, ja tu zejde):flaming: niecierpliwie czekam :Dog_run: :Dog_run:
  9. Wy tu bleble a Hosia ma jutro sterylke!!! Kciuki trzymac blagam ciotki...
  10. ten sam, 0888570851 postaram sie bardzo... ale lzy mam nadzieje wliczacie w cene tej rozmowy.. bo ja naprawde nie umiem jeszcze spokojnie... on odchodzil na moich rekach:placz:
  11. dziekuje, troche sie boje...:shake:
  12. Dzzis pobrano Buni krew do badan, jutro wyniki, i rtg lub tg w piatek, bo jutro sterylka Hosi.
  13. Mam.... o ktorej bedzie ten film? Mam w piatek trening skokowy zamowiony , do 18 mniej wiecej. Ja nie wiem czy dam rade mowic o Mazaku, ja zaraz placze.....:-(
  14. KOCHANI!!! Dopiero dzis (wlasnie przyjechalam do Polski) ogladam moj wyciag z konta JEZU LUDZIE JESTESCIE KOCHANI!!!! Nie wiem co powiedziec. :oops: Nie smialam prosic o wplaty, bo to glupio, baba w Niemczech wszak mieszka.... prawda jest taka, ze ledwo w tych Niemczech wiazemy dwa konce, a kredytow jak psow... doslownie. ALe ja kocham moje psy, i nie tylko moje, ostania koszule bym oddala. DLATEGO OGROMNIE DZIEKUJE WSZYSTKIM, KTORZY ZECHCIELI PRZELAC PIENIAZKI NA MOJA BUNIE!!!! JESTESCIE CUDOWNI!!!! A Bunisi sie przyda, od jutra weterynarze... ma dwa guzki na sutkach, dwa poza tym na lapie i plecach, ale ja wierze ze bedzie sie dalo zrobic operacje, i mimo ze Bunie niewidomy kompletnie i niedoslyszy to bedzie z nami szczesciem cieszc sie jeszcze dlugo.... moja przytulajka. Kocham Was, dogomaniacy, jestsci wspaniali. nie wszdzie sa nicki, nie wiem czy wolno mi po nazwiskach, chyba nie powinnam, a wiec dziekuje pixie Dorota Krakow Marcin Warszawa (Kanclaria) swan - kochana swan za lampe 100 zl mialo isc na transport dobka, ale nie wiozlam dobka. Jesli masz zyczenie zebym wyslala jakimus psiakowi pisz, a jak nie, dostanie Bunisia. Dziekuje Wam, nie mam slow, jestem zaskoczona i... bardzo wdzieczna.:iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou:
  15. Bunia maluszek konczy cieczke, konczy sie wiec przymusowe wiezienie. Nowe zdjatka napewno beda, a poki co pojawia sie w historii na watku Hossy ;)
  16. No cos Ty??:crazyeye: Hosia ze mna jedzie....:evil_lol:
  17. sie nie smiej bo jak uslyszalam ile zdjec bedzie to:-o ide sie pakowac do wyjazdu... ech, pohopsalam na Baziowym i nawet mi sie do Polski jechac nie chce... poki chalupa wlasna nie gotowa to te wyjazdy zawsze takie...:shake: siedze komus na glowie i niby jest milo:p ale nawet czlowiek swojej poduszki nie ma. Hmm. Czy ja sie starzeje????:crazyeye:
  18. podobno od smrodu jeszcze nikt nie umarl, a z zimna owszem, Armia Napoleona, takze irma wytrzmaj ze smierdziuszkiem az bedzie cieplo!!! Usciski gorace dla Was, i prosimy o zdjatka smierdziuszka w nowym domu!!!:loveu:
  19. uff.. chwała Bogu i.... Myszonowi oraz jej mezowi. Kochani :buzi: :buzi: :buzi: wielkie podziekowania naprawde.....
  20. A JESLI MYSZON NIE WEZMIE jej od Ciebie??? Jesli ja oddasz jutro do schronu, znajde Cie i osobiscie odwiedze:mad: bo juz mnie tu trzesie prosze zastanow sie w jaki sposob zalatwic odwiezienie psicy do myszona. Malo czasu zostalo.
  21. Anglicy kochaja koty i maja one o wiele wieksze prawa niz psy, co jest dla wszystkich angoli oczywiste, a psiarzy wkurza (mnie tez wkurzalo tam). Wiec rozumiem Katcherine. D
  22. nie mam nic przeciw off topic :-) ale szkoda suczy, smutno, ladna i psica i madra....:-( tego landlorda pacana to :mad:
  23. cokolwiek by nie bylo, sciagnelas psa do siebie do Sanoka, a teraz mowisz ze nie masz pieniedzy na odtransportowanie psa do Myszona. A dlaczego niby myszon ma miec pieniadze na jazde po psa tam i z powrotem do Ciebie po psa po raz drugi?? Bo ze jej TZ ma tego dosc to nie watpie, moj by Ci tez pewnie leb ukrecil w tej sytuacji . Posluchaj dziewczyno TY JESTES ODPOWIEDZIALNA za dostarczenie tego psa do Lodzi, akbo przynajmniej do miejsca gdzie jest myszon, przeciez TY ja do siebie sciagnelas , na Boga... bez wzgledu na informacje ktorych nie mialas albo mialas. To Cie nie usprawiedliwia, nie trzeba bylo tego robic. Uwazam ze powinnas sie bardzo postarac zrobic dla tej psicy przynajmniej tyle, zeby ja myszonowi odwiezc. Bardzo Cie prosze , zmobilizuj sie....
  24. saskia przylaczam sie do tekstu powyzej. (w sprawie boniki, bo dziewczyny doddy i lavinia wiadomo:loveu: )
  25. :loveu: :loveu: :loveu: jeszcze jeszcze
×
×
  • Create New...