-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Dorothy replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Matusz ja widze:cool3: nie wieszaj sie jeszcze:evil_lol: Morgana czeka na pomoc -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Dorothy replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
probuje zporganizowac dla niej warunki kojec buda (to co zna) mam obiecana pomoc Laluny w pracy z nia jak juz ze schro wyjdzie, potrzebna jest jednak wstepna socjalizacja czy jak to zwac w schronie.. I nikt sie nie odzywa, wszyscy polozyli lage na dziewczynce...:-( a bez tego...:shake: podkreslam chodzi tylko (az??) o kilka wizyt w schronie i prace z Morgana polegajaca jedynie na spacerze na dlugiej lince, podaniu smakolyku itd, rzeczy niegrozne dla zycia i zdrowia, moglby sie ktos naprawde zdecydowacprosze....) -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Dorothy replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
wlasnie caly czas prosimy z Laluna o pomoc wolonatriuszy z Ostrody, chodzi o kilka wizyt w schronie, i tamze dzialania zgodne z zaleceniami Laluny, czy to tak wiele? ale jak narazie nikt sie nie odzywa a ja mam do Ostrody 600 km :-( -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Dorothy replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Laluna czy nadal nikt sie nie odezwal zeby zaoferowac pomoc Morganie w schronie? Smutne.,..:-( -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Morgana ja ciagle czekam na wiadomosci od kogos kto zechce nam pomoc... -
bubu transport kolejowy tyle kosztuje i nie poradze nic na to, nie jestem studentem ani kolejarzem:placz: transport samochodem wychodzi taniej ZALEZY JAKIM moj samochod jest terenowy i pali 12 litrow na 100 km do Warszawy i z powrotem mam okolo 760 km, nie liczac krecenia sie po warszawie po miescie. Wychodzi 760 km x 12 litrow / 100km = 91 litrow paliwa diesel 1 litr = 3.76 dzis tankowalam 3.76 x 91 = 342,16 zl za paliwo. NAPRAWDE TAK DUZO TANIEJ? plus ryzyko ukradzenia samochodu, plus amortyzacja, plus moj stres na drodze warszawskiej, plus to ze mam zimowe opony i nie mam letnich, i przy tej trasie z pewnoscia zetre polowe bieznika. Jak ktos pozyczy mi samochod ktory malo pali chetnie skorzystam. :-( dzieki bubu szkoda ze nie dasz rady :-( moze ktos moze???? pomocy
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jestem swiadoma wszystkiego. Uwazam jednak ze nie zalatwie nic przez telefon i nie dowiem sie nic wiecej ponadto co wiem, i Laluna ma racje. Jak pojade na jeden dzien , co naprawde dla mnie jest bardzo trudne, to jest 600 km, zdajesz sobie sprawe? A ja mam pod opieka konie, psy, dziecko i nie moge sobie podrozowac jak Robinson Cruzoe, mam swoje obowiazki. Uwazam ze moja dobra wola i determinacja by pomoc temu psu sa dostatecznym motywem by pomogly mnie i psu osoby mieszkajace blizej. Laluna ma dokladny plan jak to zrobic i jesli ktos jest chetny dopomocy prosze nie krytykowac tylko o detale zapytac ja na pw. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a kto sie podejmie tej proby? I w ogole opieki nad Morgana jak juz bedzie odizolowana? Bez konkretnej pomocy nic z tego nie bedzie, trzeba pomocy konkretnej osoby/osob przez jakis czas w schronisku. Jesli ktos moglby pomoc prosze o kontakt z Laluna. -
BART z Korabiewic - ogromny ból i wrośnięta kolczatka- JUŻ W NOWYM DOMU
Dorothy replied to ebi's topic in Już w nowym domu
Jezu!!!!!!!!!!!!!!! Straszne! Pomocy! -
jaka bidulka :-(
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Laluna oczywiscie Twojego posta widze tylko w skrzynce a na forum nie :-( on jest bardzo wazny moze rozeslij go na pw do wszystkich co moga cos wiedziec? a ja prosze wszystkicjh ktorzy maja kontakt ze schronem o pomoc, bez Was to sie nie uda, i prosze nie odsylajcie mnie jak Otka 123 ze mam sobie zadzwonic do schronu :-( -
:-) pozdrowienia od Klusiora. Na 14 maja o godz 17.0 mamy wyznaczona wizyte u dr. Garncarza w Warszawie. Niniejszym oglaszam wielka zbiorke na transport i wizyte, bilet pkp w jedna strone to 89 zl, a ja musze takich nabyc 4 szt, ja i pies tam i spowrotem. Razem 360 zl. Plus koszt wizyty nie wiem ile, pewnie kolo 100zl. Ponadto nadal szukam kogos kto pomoglby mi sie dostac z dworca do kliniki i spowrotem. Nie moze to byc autobus poniewaz pies jest niewidomy i nie porusza sie w nieznanym srodowisku jak normalny pies. Przypada do ziemi i trzeba go prawie ciagnac, boi sie obcych zapachow i dzwiekow, mimo uczenia chodzenia na smyczy chodzi na niej dobrze tylko w znanym terenie, a wazy juz grubo ponad 20 kg, noszenie go odpada. To musi byc transport samochodowy. D
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
obmyslamy z Laluna pomoc dla Morgany i wyciagniecie jej stamtad. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Morgana nie daj o sobie zapomniec -
Pokochaj mnie, tak mocno, jak ja kocham Ciebie
Dorothy replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
tu jestes slicznotko :-) Laluna swietne zdjecia a podpisy jeszcze lepsze :-) -
Potrącił go samochód, 8mc ON. Pojechał do gigi!!! Zdjęcia str. 16!
Dorothy replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
usciski dla Selo, chyba nie mogl wymarzyc sobie lepszego domku :calus::calus::calus: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiem mnie tez szlag trafia. Co do wielkosci Morgany tez jestem ciekawa, bo najpierw sie mowi ze mala, potem Otka pisze ze nie jest mala, to ja juz nie wiem...:shake: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
w poscie ktory zezarlo Otka pisala tak: Dorothy - zadzwoń do schroniska - to nie jest sprawa do załatwienia przez pośredników. Tam napewno otrzymasz rzetelne i wyczerpujące informacje na temat suni z pierwszej ręki. Sunia nie nadaje się do transportu pociągiem i to nie ze względu na zapach. -
w lipcu mam urodziny, zapraszam :cool3: a tu jeszcze samozwańczy prezes:diabloti: na tle stajni jak to zwykle prezesi maja w zwyczaju siedzi daleko stad, wpada zobaczyc czy dobrze pracuje stawia wszystkich na bacznosc i odjezdza.:p [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/222/2da1e060972eb82e.jpg[/IMG][/URL]
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Otka123 ja sadzilam ze najlepiej skrzystac z pomocy WOLONTARIUSZY a nie POSREDNIKOW. Wolontariusze sa na miejscu, i chyba im latwiej niz mi.:p Chetnie zadzwonie do schro ale nie sadze by to cos dalo, szczegolnie ze z paroma schronami juz mialam do czynienia i z malo ktorym idzie sie dogadac przez telefon, niestety. Trzeba wiedziec Z KIM rozmawiac, a i tak czasem nic to nie daje. Ona nie nadaje sie do transportu pociagiem BO? Ustalilismy juz, ze nie gryzie. Mozna jej podac sedalin i wiezc na wpol uspiona. I np w kontenerze. Dlaczego sie nie nadaje? Nie rozumiem.