Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. no w Zlotych Tarasach chyba nie zaszalejesz ciocia Figa :shake: ale moze sobie zostaw na kremowke w Wadowicach pod drodze do mnie jak bedziesz jechala...;) A teraz chcialabym uroczyscie obwiescic wszystkim zainteresowanym i niezainteresowanym, co nastepuje: Morgana zostaje u mnie i nie oddam jej nikomu, postanowione.:eviltong:
  2. Zrobisz jak uwazasz, wyjscie jest takie ze mozesz zabrac ja ze soba tu i miec w domu, podczas gdy reszta bractwa bedzie w garazu nocowac, a dnie i tak spedzaja na dworze, wiec no problem. Ale oczywiscie zrozumiem jak nie bedziesz chciala. Co do Klusia.... wy sie tu smiejecie... ALE WY NIE WIECIE JAK TO JEST!!!!:placz::placz::placz: [SIZE=3]WY NIE WIECIE[/SIZE] [SIZE=4]ILE[/SIZE] [SIZE=5]ON [/SIZE][SIZE=6]JE!!!:cry::cry::cry:[/SIZE]
  3. SPACER?po laweczkach?? a co to jest, gimnastyka artystyczna?? a moze wyszczuplajaca??:cool3: :-o niezle ziolko nie powiem:evil_lol: ps przepraszam za offa ale w sprawie Romka_zamosc i Zadry niejednokrotnie na dogo bylam ofiara napasci, ataku slownego, oszczerstw, poniewaz cos nie tak zrobilam,z czyms sobie nie poradzilam, albo cos mnie przeroslo. Wielokrotnie rozne osoby obrzucaly mnie blotem, choc nie maja 6 psow jak ja na przyklad. Plakalam nieraz i przysiegalam ze pieprze to dogo. Ale potem pomyslalam ze nie dla ludzi tu jestem, ale dla zwierzat. A Arka jest pyskata i choc wiele robi czesto w ogole nie ;liczy sie ze slowami, a w sprawie sterylek aborcji i usypiania slepych miotow jest po prostu fanatyczka. Nie przejmujcie sie. Robcie swoje. Nie dla niej tu jestescie. :calus:
  4. no coz, przypuszczam, ze podobnie jak u mnie, nic juz nie jest w stanie przywrocic Ci na wsi dobrego imienia osoby normalnej i zwyczajnej:evil_lol:
  5. Klusek chyba przerosnie wszystkie moje psy:mad: Nie wiem a jaki duzy ten psiak ze zlamana noga? W sumie to tylko dla Was dodatkowe obciazenie, i tak ten psiak nie biuegalby z moimi po podworku z tym gipsem. Trzebaby go izolowac, coby te szalejace wulkany go nie stratowaly, i tyle.
  6. właśnie :evil_lol: nie ma to jak nabijac sie z bliznich :angryy::angryy: uwazasz ciotka ze jak bedziesz miala ten konik domek i owieczka to nie bedziesz miala nic do roboty ?? No to zobaczymy:evil_lol:
  7. Rex sliczny psiaku... tylko czemu taki chorowity....:-( Czarodziejka widze ze betoniara i inne urocze rzeczy zdobia nie tylko moj dom i obejscie...:p witamy w klubie...
  8. dla mnie wycieczka do Andrychowa to 100 km, moj samochod pali 12 l na sto, wiec musialabym wydac 50 zł ponadto mam zimowe opony i nie mam przegladu, bo nie mam kasy, sterylka Morgan jest wazniejsza i zbieram na nia. Ajak nie mam przegladu kazda wycieczka samochodem moze skonczyc sie smutno, bo wtedy nie dzialaja ubezpieczenia. Przykro mi taka jest prawda i dlatego do Andrychowa nie pojade. Poszukajcie kogos innego. A Mordzia pozdrawia wszystkich z samego ranka i kazala przekazac, ze od dwoch dni ladnie zjada miseczke mieska co wieczor bez marudzenia :-) D
  9. coz, jak widac koniki to moja specjalnosc...:evil_lol: urosnie, to mi tez powiedzial lekarz. Nie powiedzial ILE, ale zasugerowal ze DOSC DUZO :mdleje:
  10. te oczy raczej go nie bola, bo nie trze, nie piszczy, nie zachowuje sie jakby mu przeszkadzaly. Ale lekarz uprzedzil ze w kazdej chwili moga go zaczac bolec, i wtedy konieczna bedzie operacja....
  11. Matusz ode mnie do Andrychowa jest sporo kilometrow. I kompletnie go nie znam. Nie ma kogos blizej Andrychowa kto moglby pojechac ? ? Jesli bedzie trzeba to ok, postaram sie pojechac, ale dla mnie moim smokiem ropopijem co pali 12 litrow to wyzwanie:shake:
  12. oto maly konik:evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/115/7f4074c35d42ed46.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/348/f71f397961fa03e8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/115/68667e622161af1b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/403/ff9d46f798ab0867.jpg[/IMG][/URL]
  13. no to trudno bede eksperymentowac. Ale nie wiem, czy to zniecheci muchy...:shake: A Mordzia znow dzis rano przy przestawianiu pastwiska wytarzala sie w konskiej koo i teraz lezy pod krzeslem zadowolona jak nie wiem co, a ja tu pietro wyzej czyli na krzesle :ekmm::ekmm::ekmm:
  14. ja mam 5 lapek na muchy, dostalam w prezencie :p w ksztalcie serduszka, z dziurka w srodku taka wieksza a wokol dziurki napis " daj mi szanse":crazyeye: porozkladane w calej chalupie, tylko ja tego bydlactwa utrafic nie umiem:placz: Laluna no moze trzeba wapnem? A;le nie znam sie, a jak cos skopie i potem mi zezre rosliny? Masz jakies dane jak to tym wapnem sie robi czesto i jak duzo?
  15. jesli Frytka pojechalaby do Niemiec do adopcji przez posredniczaca fundacje niemiecka jakas, to bedzie kontrolowany dom docelowy i Frytce napewno nic nie grozi, fundacje maja w umowie ze w razie klopotow wlasciwiel MUSI zwrocic psa fundacji i NIE WOLNO MU pozbyc sie go inaczej bo groza za to konsekwencje prawne. Ale tak jest tylko w przypadku fundacji. Jesli psa zabierze jakas osoba (nie wymieniam ale na dogo sa osoby ktore zabieraja psy do N prywatnie i same wyadoptowuja) to takiej gwarancji nie ma. Nie wiem jaka tu forma adopcji wchodzilaby w gre bo nie doczytalam.
  16. Przepraszam Was ale mialam tu spore zawirowania. Aniz djec Klusia, ani odpowiedzi na Wasze posty :oops: wszystko nadrobie jutro. obiecuje. Matusz ode mnie do Andrychowa jest sporo kilometrow. I kompletnie go nie znam. Nie ma kogos blizej? Jesli bedzie trzeba to ok, postaram sie, ale dla mnie moim smokiem ropopijem to wyzwanie:shake: Laluna muchy zabijam preparatem do opryskow K-Othrine, moge Ci podac link. Nieszkodliwe dla ludzi, pryska sie stajnie i okoliczne miejsca. Ale plyty na obornik nie spryskam, samego obornika tez nie, wiec wiesz, g... to daje najczesciej, jak sie cieplo zrobi :-( juz myslalam ze zrobie wykop nie plyte, tzn dol, na obornik, i bede porzykrywac porzadna budowlana folia. Czekam na kopare zeby mi wykopala, mam tu gline jak kamien i nie bede robic wylewki. Wiekszosc trocin ze stajni i tak idzie na plac, na plyte same kupy. Jakos se trzeba radzic, ale ponoc lipiec ma byc upalny i az sie boje... Idziemy z Mordzia spac, do jutra!
  17. witamy witamy!!:multi: taki spec sie zawsze przyda :-) zdjatka beda, musze obrobic... Kluś jest juz wielkosci Hossy, swojej przybranej mamy:-o
  18. Moje dziecko Morgana traktuje z rezerwa jak wszystkich innych ludzi, no moze troche mniejsza, i trzyma sie z daleka. Ale czasem daje sie glaskac. Ani cienia warkotu czy agresji. Wszystko ok.
  19. Mordzia wspaniale zgadza sie z wszystkimi psami. Jest calkowicie nieknfliktowa z wyjatkiem dwoch przypadkow- gdy ktos chce jesc z jej miseczki, i gdy lezy pod moimi nogami i jakis pies podchodzi i zbyt natarczywie kreci sie obok nas. Ale pracujemy nad tym;) Morganka unika konfliktow i konfrontacji, nigdy nikogo nie zaczepia. Dzielnie biega ze stadem, ale w bojkach udzialu nie bierze, odsuwa sie. Jest pelna godnosci. Tylko rozpedzony slepy Klusek czasem wpada na nia na spacerach i wtedy boje sie o nia. Jak Klusek wpada na innego psa- duzego, no problem. Ale Morgan jest malutka. Dlatego pilnuje zeby jednak Kluś nie biegał blisko. A co do Suni... Alaa nie uwierzylabys, znajac klopoty z Sunia i Hossa.. Sunia i Morgana NIGDY nie zawarczaly na siebie ( a z Hossa Sunia po dzis dzien wojuje, zaczepia, doskakuje), malo tego, spia ze mna obie w sypialni. Morgan na swoim kocyku, Sunia na swoim, albo jak dzis, Morgan na Suni kocyku, Sunia rozlozona na podlodze, i jest IDEALNA ZGODA. Nie dosc ze sie toleruja, to powiedzialabym ze Sunia ma do Morgan cien sympatii. Moze dlatego ze tamta jest mniejsza, niegrozna z\atem, i taka spokojna. ;) mysle tez, ze sa odrobine podobne do siebie, starsze sunie po ciezkich przejsciach. Jakos to chyba wyczuwają... Hossa jest przeciez inna, zywiol, huragan, demon. Tego Sunia nie wytrzymuje. A cicha spokojna Morganke Sunia akceptuje calkowicie. Bardzo mnie to cieszy. Takze- jest zgoda :-)
  20. u mnie tylko podlalo swiezo zasiana trawke i cos juz kielkuje. Na szczescie, bo ostatnio oberwanie chmury wyplukalo mi z ziemy nasiona :placz: i na tamtym kawalku kielkuje kepkami :shake: Lamia trzymaj!! Przyda sie! Morgan zaczyna normalniej jesc. Wczoraj czekala wiernie jak robilam jesc pieskom i pozarla cala miseczke kurczaka. Wiec sadze ze pomalutku bedzie sie normalizowac. Komarow i muchow Figa33 kochanie mam tu pod dostatkiem i chyba nigdy nie spia:p juz opryski zaczynam robic, bo latem chyba polegne:shake: przeciez ja mam stajnie 15m od domu/.. Morganka wesola i usmiechnieta tarza sie wlasnie po dywanie. W ogole tarzanie sie to jej ulubiona czynnosc. Wczoraj grabilam pod trawe, a Morgan pracowicie grabila i wyrównywała ze mna... sobą :evil_lol:
  21. rasowy piesek czy nierasowy, jedno jest pewne, najkochanszy na swiecie. I bardzo piekny. Morgana mowi Wam dobranoc :-)
  22. Mordzia przezyla wlasnie najazd na podworko dżwigu i starciaka, ktore to zabraly barak budowlany ktory mi tu kwitl od niepamietnych czasow. Jeeeeny biedna Morgan, kolejna zaprawa. Caly czas stala schowana za moja szeroka spodnica do ziemi:cool3: i wytrzymala! dzielna dziewczyna!
×
×
  • Create New...