-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
czy ktos badal w jakim jest stanie? Czy ten nowotwor sie rozwija czy tez ona marznie niedojada i dlatego chudnie? Mozna to sprawdzic? Ona mieszka na boksach na zewnatrz w te mrozy? Czy tam jest lekarz ktory potrafi i chce wydac jakas opinie? Wlasciwie mysle ze gdyby jej stan rakowy byl terminalny, to chyba uspiono by ja i nie pozwolono sie meczyc. Ale nie ma takiej pewnosci wiec pytam. Jednak jest wiele schronow w ktorych to nie ma znaczenia a pies jest tylko numerkiem. Albo nawet nie ma numerka. Czy ona jest z innymi psami? jak sie z nimi dogaduje?
-
Ż-d. Psy duży i małe,chude konie,źrebię,kot bez łapy,kozy.Mają domy.
Dorothy replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
OK, to ja czekam na wiadomosci w sprawie tych koni. Zapelnienie im brzuchow to jedna sprawa, zapewnienie godnej przyszlosci bedzie trudniejsze i chcialabym wiedziec co w tej sprawie. Trzymam kciuki za powodzenie wyprawy. -
Ż-d. Psy duży i małe,chude konie,źrebię,kot bez łapy,kozy.Mają domy.
Dorothy replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
a czy cos wiadomo w sprawie tych koni? Na zdjeciu wygladalo na to, ze jedno to jest zrebak. One tam nadal stoja i chudna? Po co ten czlowiek ma konie jesli nie ma ich czym zywic? Moze chcialby sie ich pozbyc? Sprzedac albo co? Moze lepiej zapytac, zanim zapyta go handlarz... Co sie z nimi dzieje czy ktos to monitoruje?? -
nikt nie dzwoni po dziadunia. Szczerze mowiac - ja sie nie spodziewam cudu... raczej jestem przygotowana ze bedzie sobie dreptal u mnie po podworku jak sie zrobi cieplo, do stajni chyba go nie dam boje sie ze tamte dwa nie dadza mu spokoju. A tu Wena akceptuje go w pelni. Postawie mu tez wiosna przy wejsciu do domu obszerna ciepla bude, wydaje mi sie ze to go bardziej uszczesliwi niz tkwienie w przedpokoju. Ale narazie jest zbyt zimno u nas minus 13...
-
Dziadzio mieszka u mnie w domu, w te mrozy nie za dobrze czul sie w stajni. Mimo grubych dwoch derek mial dreszcze, poza tym dwa pozostale psy zaczely go atakowac. Teraz ma spokoj i cieplo. Wiekszosc czasu przesypia, duzo je. Wyrosla mu owa, blyszczaca i gesta siersc, zupelnie inna niz te matowe marne szkuty w ktorych przyjechal. I tylko krok wciaz niepewny ..
-
tak jest, za pierwszym razem uciekla chwile potem ja wyszlam i ujrzalam strate i rzucilam sie w pogon, czyli za Weny ogonem ginacym za krzakami, darlam sie za nia a ta pedzila przez wies nie zwracajac na mnie najmniejszej uwagi, po jakichs 5 minutach poscigu kiedy myslalam juz ze wyzione ducha i nie podolam zatrzymala sie i cos zwęszyla, wąchala tak kiedy ją dopadlam, tarmosilam ja do domu za sama obroze wsciekla i zdyszana a ta patrzyla zdumiona ALE O COZ CI WLASCIWIE KOBIETO CHODZI????? drugim razem pitnela i nie wiedzialam o tym, spostrzeglam sie kilka godzin pozniej, szukalam jej tydzien, omal zawalu nie dostalam poruszalam niebo i ziemie, az wreszcie ktos wezwal hycla i odwiezli ja z sasiedniej wsi do schroniska w Zywcu. Spedzila tam 24 godziny, na moj widok oszalala ze szczescia, ja zaplacilam 150 zl za jej wykup, na obrozy miala imie i nr tel, a nikt w schronisku laskawie nie poczytal, nie sprawdzil, nie zadzwonil...papiery jej wystawili na jakies wymyslone imie, jak spytalam czemu to pani wzruszyla ramionami :"ach, nie widzielismy" po tym wszystkim Wenka probowala zwiac kolejny raz i za ogon wyciagalam ja zza domu sasiadow. ona mnie wcale nie kocha :cry:
-
oczywiscie, tylko sie zastanawiam czy podawac informacje o tym guzie... :-( narazie staram sie o tym nie myslec, guz nie powieksza sie, ale jednak... jest. Dziadzio niestety ma troche wad - siusia w domu, znaczy teren wlasciwie, i to permanentnie, a na dworze marznie, wiec jakiego tu domu szukac? Miewa pomysly godne geriatryka, mianowicie ostatnio nie chcial zjesc kolacji a na koniec parominutowego debatowania nad miska obrocil sie i... obsikal ja wraz z calym jej otoczeniem, normalnie sobie nasiusial do miski. Czemu - nie wiem. Poza tym nadal przylepa :-) ale jak czlowiek w poblizu to do psow jest zaczepny bo zazdrosny, i stale wywoluje bojki bo do psow skacze. A jak sobie pomyli lub nie wyceluje skacze do czego innego co ma po drodze - na przyklad lapie noge, moja wciaz nosi slady jego wszystkich czterech zebow :-D
-
na nastepny rok zapraszam wszystkich chetnych do nas na wigilie :) a teraz zapraszam na allegro dla konikow, gdyby ktoś miał ochotę nam pomóc :-) kalendarze i cegiełki fundacyjne [B] [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1379043747[/url] [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1379043843[/url][/B]
-
przepraszam nie dostawalam powiadomien!!! Budy zawsze przydatne!!! psow przybywa, mam juz 9 :-) Wena uciekla i znalazlam ja po 5 dniach w schronisku w Zywcu :-( zwiala bo ktos otworzyl furtke... nie wiem czy wystraszyl sie psa i uciekl czy co, ale Wena tez uciekla. Teraz pilnuje jej duzo lepiej i raczej siedzi w domu Zapraszam na krotki reportaz [url]http://www.tvs.pl/informacje/31866,swietowanie_na_sianie__zwierzeta_tez_chca_poczuc_magie_swiat.html[/url]
-
zamówic ile sie da,dziadzio wsuwa wszystko jak odkurzacz, mimo to bardziej sie zatacza i gorzej chodzi, chyba chłód, narazie jest tak potwornie zimno ze dziadunio spedza wiele czasu u mnie w domu w przedpokoju. Niestety nie moge go miec tu na stale bo w domu zjada go Bert oraz dziadunio obsikuje wszystkie sprzety w mieszkaniu, wiec tak wedrujemy stajnia doom dom stajnia, byle w cieplym...