-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
Dorothy replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
niesamowicie!! Ma niezwykla mordeczke:loveu: -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
Dorothy replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pies o niezwyklym usmiechu najcieplejszym na dogo. Najbardziej urzekajacym. Wyjatkowy. -
Sama skóra i kości! Po szczeniakach! Tosia ma wspaniały dom
Dorothy replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
sliczna. Jaka smutna... -
[Bytom]pudelka DOLLY,słodka babcia-znalazła! JUŻ W NOWYM DOMU!!! :)
Dorothy replied to wiq's topic in Już w nowym domu
piekna dama, podbija serce. Naprawde ma tylko 3 zabki?? 10 lat to nie jest tak wiele, czemu brak jej zabkow zatem? Jakies choroby? Ile wazy? -
Dziadek juz jest szczesliwy.-Jest za TM
Dorothy replied to kasiaprodex's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cholera :-( -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak, mysl o tych wszystkioch nieodkrytych Mrganach czasem powoduje ze lzy mi sie leja. Bo chcialoby sie do serca wszystkie utulic, zabrac, wyleczyc, pokochac... ale nie da sie wszystkich wziac pod swoj dach, im wiecej psow w domu tym mniej czasu poswieca sie tym pojedynczym konkretnym, a i dom niez gumy, i portfel nie bez dna. Ale robimy co mozemy, choc tyle dobrego ile umiemy, i tylko my zalujemy ze nie mozemy wiecej, czesto ci co mogliby, nie chca...:shake: ale kto powiedzial ze zycie jest latwe a swiat sprawiedliwy? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja zawsze jak mam moment wspomnien, widze ta mordke na zdjeciach obwieszona dredami, mokra, brudna,wycofana.. ta bude pelna smieci i lisci ten smutek kupy klakow wtulonych w sciane budy. wtedy dziekuje Bogu ze dziewczyny ja wypatrzyly, ze weszlam na ten watek, ze to wszystko tak sie polaczylo... -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no aparat mi sie zepsul i facet z serwisu sie nie kwapi naprawic, nie wiem:-( ale dzis postaram sie pozyczyc i cos porobie. LALUNA- pewnie ze ja kocham, przeciez to jest w moim stadzie najwazniejsza sunia. A Bert najwazniejszy pies. Dwa moje ukochane. Morgana ze wzgledu na szczegolne przywiazanie wszedzie ze mna jezdzi, to taki maly podroznik, spi w aucie jak zabita, oswoila sie i tam jej drugi dom. Taaa, stara ale jara, hehe, nie daje sobie w kasze dmuchac. Na poczatku bylo troche spiec z Libra ( z mojego podpisu) bo tamta to dopiero jary zabytek muzealny klasy zerowej, ale w sumie dogadaly sie i podzielily rzady, jest ok. Libra rzadzi silna reka (lapa??) na podworku, Morgana niepodzielnie w domu. Nawet Bertowi nie zezwala sie klasc kolo mnie, zawsze negocjujemy i musze ja upominac zeby nie byla taka samolubna. :cool3: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
troche? ja mysle ze bardzo. Nie mam aparatu, nie wstawie zdjec. Morgana wyglada bardzo dobrze, niestety mocno kaszle, stale dostaje leki na serce, w te upaly jest duzo gorzej. :-( mam wrazenie ze jej duszno albo cos... Ponadto wzrok pogorszyl sie jej na tyle ze wieczorem po ciemku boi sie wychodzic, chyba juz wtedy nic nie widzi. Za dnia widzi chyba ruch, ale kiepsko. A poza tym- na spacerach i tak poszczekuje radosnie, a w domu pilnuje moich nog. Nie ufa obcym i nie daje sie glaskac. I jest kochanym psem :-) -
Jezu. No moze spokoj, cisza i leki podniosa ja na nogi?? Czekamy na opinie weta. Ja jestem za daleko, w gorach...
-
i to jest wlasnie ludzka odpowiedzialnosc....:angryy:
-
podnosze, jest tam kto z Krakowa??? POMOCY!!!! Zdjecia potrzebne! I na hotelik!
-
Kilkugodzinne szczeniaczki wyrzucone jak śmieć ! !
Dorothy replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='BIANKA1'] Ja tak podstawiam kocie wypierdki Puniowi , który ma silny instynkt ojcowski . Maluchy po takich zabiegach są szczęsliwsze .[/quote] Bianka1 no nie, nastepne dotad nieznane mi zalety Punia??? fantastyczny facet jacie jacie :loveu: maluszku trzymaj sie!! -
Kilkugodzinne szczeniaczki wyrzucone jak śmieć ! !
Dorothy replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
no tak, polska rzeczywistosc schroniskowa...:-( fajnie ze psina daje rade!! -
Kilkugodzinne szczeniaczki wyrzucone jak śmieć ! !
Dorothy replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
tak to juz jest basia, nawet w hodowlach przy matkach nieraz slabe szczenieta padaja, nie rob sobie wyrzytow. Najwazniejsze ze tyle robisz dla nich, ze ten przezyl i ma wielkie szanse. Trzymamy kciuki za Was. :-)