-
Posts
886 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aggie
-
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
Aggie replied to andre's topic in Już w nowym domu
zwykle tego nie robie bo nie znosze bezproduktywnych hopań.. ale dla Reksia zrobię wyjatek - strasznie mi przykro ze taki ladny, skrzywdzony psiak ciagle czeka na dom.. -
[quote name='ronja']Aggie, bardzo Ci dziekuję za Munię!!!![/quote] nie ma za co :lol: zawsze do usług :lol: , ona bardzo potrzebuje czułej opieki... ja sie wycofalam bo maly jadl, ona się trzęsla - nie chcialam jej denerwować mam nadzieję że po odchowaniu małego dojdzie do siebie bo takto boi się podwójnie - za siebie i o niego...
-
[quote name='esperanza']Aggie ja także dołączam się do podziękowań za przewiezienie Piksela. Co do rottka pewnie masz rację :-( Czy pisząc o bernardynce miałaś na myśli Korsę? [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7dcdcd5b8eb6c463.html"][IMG]http://images21.fotosik.pl/151/7dcdcd5b8eb6c463m.jpg[/IMG][/URL] Czy też chodzi o inną suczkę? np. tą: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/536783839b108f48.html"][IMG]http://images21.fotosik.pl/151/536783839b108f48m.jpg[/IMG][/URL][/quote] Korsę na 99%. tej drugiej w ogóle nie widzialam..:roll: I Korsa potrzebuje pomocy - JUŻ, TERAZ!! uwierzcie mi - ja żaden znawca ale mam trzy trudne psy, mialam ze schronisk w domu - na czuję Wam mówie - tenpies potrzebuje gwałtownej akcji. To nic że byla słodka kiedyż - już nie jest :-( to duży, wycofany pies..i nikogo nie będzie obchodzić że jest (byla) dobra - że po prostu nie dała rady presji schroniska. Kazdy spojrzy że duża, niepewna, że ucieka, potrafi być zla na inne psy. Ja generalnie oglosilabym alert dla Korsy - na moje niewprawne oko ten pies zginie w schronie - tak czy inaczej. jest teraz w małym, betonowym boksie, ledwo się mieści w otworze w ścianie.. ajet tam bo jest podejrzana o okaleczenia innej suni,, jak obie zostawały na wolnym placu! Jej trzeba zrobic osobny wątek, trzeba ratować zanim będzie za póżno.. Wiecie - patrzyłam na inne psy w tych "gorszych" boksach - tylko ona wydala mi się psem tak dramatycznie wołającym o pomoc - chociaż do kraty podeszła RAZ i to na 5 sekund......
-
Szaman odszedł za TM. Tak krótko cieszył się nowym domem. :-(
Aggie replied to lika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja byłam i widziałam Szaman w piątek, ale nkt mnie wcześniej o niego nie pytal więc niestey mało mu poświeciłam uwagi...:-( :-( ale z tego co zauwazyłam - olbrzymi to chyba nie tak bardzo - raczej coś pomiędzy średnim a olbrzymem.. ale przemily i kontaktowy.. przykro mi strasznie że na niego nie zwróciłam uwagi ale byłam na etapie oswajania Mopci - boks obok.... ech........ szkoda.... było mi mówić że na niego jeszcze trza spojrzeć, przytulić na chwile...:-( -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
Aggie replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny kochane - wszystkiego co dobre i ważne w życiu w te święta wam życzę ale ojedno proszę - wątek watkiem ale psiak prześliczny boi się ludzi i okrutnie ucieka przed każdym zainteresowaniem więc to nie może byc adopcja prosta - na zasadzie - ladny psiak, super, biorę.. znaczy wiem że wiecie - ale tak na wszelki wypadek mówie,.. ja Mopcię widziałam w piatek..:oops: :oops: -
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
Aggie replied to andre's topic in Już w nowym domu
przepraszam andre ale nie daje rady sledzić wszystkiego, i tak zaraz bana na net dostane od TZta - jaką operację??:roll: -
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
Aggie replied to andre's topic in Już w nowym domu
ok, nie umiem wątkow kopiowac :oops: wiec sprobuje na priv. Szkod ami tego waszego miśka bardzo.... -
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
Aggie replied to andre's topic in Już w nowym domu
a jest na stronie o owczarkach w potrzebie którą stworzył Anashar? -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
Aggie replied to ronja's topic in Już w nowym domu
aha - ona sama siedzi, obok ma kudłatego kolegę Szamana.. Nie sądzę żeby była w ciązy, nie odnioslam takiego wrazenia że o tos ie tam nie dba -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
Aggie replied to ronja's topic in Już w nowym domu
oo tak . w ogóle psiaki tam to grubaski.... :razz: aż niepodobne do schronu....cuda zdziałały dziewczyny , no i właściciel wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie. -
no i to jest wlasnie problem jak przyrost statusu majątkowego nie idzie w parze w przyrostem inteligencji i uprzejmosci dla świata zewnętrznego.... szkoda słow - ubierze jeden z drugim garnitur i myśli że panicho... ja tez w garsonkach do roboty latam ale nie przeszkadza to mi być normalną.... a tego kudłacza widziałaś?? PS ja też uwielbiam swoje psy przodem puszczać jak ktoś się o nic czepia - trzy duze ONy robią wrażenie,..... :diabloti: a grozenie mi SM kwituję z reguły - "zrobił coś pani/u?" Nie? to prosze sie do mnie nie zwracać, bo nie mam najmniejszej przyjemnosći w wymianie opinii z panią/em ":diabloti: Pokrzykiwania zbywam bardziej wrogo , żeby nie było że ja taka uprzejma....:evil_lol:
-
no to dalej - Mopcia jak to Mopcia - dzikus straszny, na ludzi dużej uwagi nie zwraca - ale podobno jest poprawa, nawet do pana Janka z budy wyjść potrafi... troche latala wokól nas nerwowo, ale nie chcialam jej sprawiać wiecej stresu Szczotek jest ze 3 wiec byłam zagubiona która to Gumisia... Na pewno jest dodatkowo śliczny szczotkowaty psiak - samiec - całkiem zadbany - przyjazny, radosny - zdjecia wkrótce... Proponuję podeslać sznauceromianiakom - on nawet ogon ma cięty - piekny średni sznauceropodobny. Kto tu jest od sznaucerów????? przy mnie dwoch gości na oko ojciec i syn adoptowalo pięknego rotka - nie widziałam po nich szczegolnego entuzjazmu do psa... nawet go nie poglaskali a do samochodu odprowadzał go pracownik . Nie podobali mi sie wybitnie - ja bym im rotwailera nie dała... ale cóż - nic w życiu nie jest doskonałe.. Na moje oko ma spore szanse że trafi na łańcuch - w najlepszym przypadku do kojca - obym się myliła! jak sobei coś jeszcze przypomnę - zaraz napisze - pamietajcie ze ja tez doradzałam wiec nie na wszystko byłam w stanie zwrocic uwagę ale po raz kolejny - te budy, każdy psiak ma swoją.. ech - pomarzyć - gwałtownie poczulam ze musze wrocic do CH,.. i coś spróbowac tam zrobić aha - Piksel którego wiozłam - Piksel to super psiak - długo by o nim pisac - słodki, spokojny wbrew temu co ciotki gadały :eviltong: rozczulił mnie jak na małej przerwie w podrózy przykleił mi si edo nogi i odmówił wspólpracy w spacerze.. tak się bidny bal że go na tym polu zostawię...:shake: nie wiedział na kogo trafil - ciotka by p[redzej samochod tam zostawiła niz jego... to tyle na gorąco, Eli już opowiedziałam - jakby co - prosze pytać Jeszcze raz powtórze - to był udany dzien - i JA CHCE SKLONOWAĆ SWOJĄ KOLEŻANKĘ!!!
-
krótko i na temat bo zdjecia lice wyslalam i mam nadzieję że zaraz będę Moja koleżanka adoptowała niewidomego ok 5letniego psiaka kóry dostal na imię Elfik. Co i jak dokładnie z jego oczami będziemy informować. Drugim kandydatem był nowy w schronisku psiak z jednym oczkiem - ogromna prośba - z tego wszystkiego ja mu nie zrobiłam zdjeć :oops: - do tych co jutro pojadą proszę o to i o próbę przeniesienia go do małych - najlepiej do boksu z Kajko i tym szczeniakiem skąd zostłą wziety Elfik.. Zrobię mu osobny wątek - smutny, śliczny psiaczek z jednym oczkiem-podobno zdjęli z niego tonę kleszczy..jest tam tydzień Po drugie - Kajko potrzebuje gwaltownie pomocy - po sterylce to nie ta sama sunia - ja ledwo ja dostrzegłam tak mocno była wciśnieta w najciemniejszy kąt budy..... Tynia ucieka przed ludźmi ale podobno charakterek to ona ma i nawet dziabnąc potrafi jak się ktoś jej nie spodoba. Moją uwagę przykuła bernardynka - z powodu powtarzających sie pogryzien jednej z suń biegajacych po terenie - przebywa ona obecnie w małym boksie - jest bardzo wycofana i moim zdaniem dramatycznie szybko potrzebuje pomocy bo z jej psychiką jest neidobrze a to duży psiak.. musi ewidentnie żle znosic schron - ledwo sie miesci w te betonowa szpare a pomimo to chowa sie w niej, ucieka od ludzi... ALERT DZIEWCZYNY DLA NIEJ Munia - dalej bardzo przestraszona i karmi szczeniaczka z uczuciem - bardzo sie denerwuje jak ludzie sterczą przy klatce - cala sie trzęsie. Wodę ma, w klatce czysta słoma... za chwilę cd
-
No więc tak - dzień był piękny, korków prawie nie było :lol: dojechałysmy , zapoznałyśmy sie z pracownikiem, potem właścicielem Ja powiem tak - mi się bardzo podobalo!!!!! PO tym co widziałam w CH... to tutaj to dopiero przyjemność obejrzeć zadbane jak na schron psy! Upasione tak że nie wiem czy to zdrowo :evil_lol: ale wcale mnie to nie obchodzi. Miski z ryżykiem z mięskiem - bomba.. U psiaków w boksach czysto. Inaczej powiem - jak tak czystych i nie śmierdżacych psów ze schroniska to jeszcze w swoim samochodzie nie wiozłam :crazyeye: :crazyeye: Moje własne pachną gorzej jak sie zestresują.... Wybiegi spore, psiaki mają gdzie się przemieszczać (no jest wiadomo jeszcze jeden ciag w tymi małymi boksami ale wiadomo - wszystkiego naraz się nie przeskoczy Tak więc w części pierwszej relacji - OFICJALNIE CHYLĘ CZOŁA PRZED WSZYSTKIMI ZAANGAZOWANYMI W POPRAWE WARUNKÓW W OSTROWII - WŁAŚCICIELEM, WAMI WSZYSTKIMI DZIEWCZYNY, PRACOWNIKAMI.... Po tym co widziałam w Ch - spodziewalam sie tego samego - JAK JA KOCHAM TAKIE ROZCZAROWANIA! JESZCZE RAZ POKŁONY DLA WSZYSTKICH ZAANGAŻOWANYCH. wysyłam a czesc 2ga o psach - bo lika czeka...:evil_lol:
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
Aggie replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PEWNIE że pomożemy... nie wiem jak z transportem bezpośrednim bo juz mnie zuziaM pytała , ale jakby coś łączonego przez Wwe to postaram sie pomyslec. szkoda ze na swieta do Gdanska jedizemy samochodem TZta... on nawet naszych psów do niego nie wpuszcza (ale uwierzcie mi - trudno mu sie dziwić) wiec cholera chyba nie da rady tak od razu (a szkoda,, taka okazja...) -
KIELCE: Mały Jeżyk miał szczęście i żyje. I ma swój dom !!
Aggie replied to ares88's topic in Już w nowym domu
ufff odetchnęłam... brawo za akcję dziewczyny..:multi: -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
Aggie replied to ronja's topic in Już w nowym domu
:oops: [quote name='GoWa']Aggie, bardzo Cię proszę, kup torebkę albo dwie przysmaczków dla Mopci i ze 2 piwa dla pracownika. Pieniążki Ci oddam-wyśle, napisz mi numer konta i kwotę. Poproś go ,żeby jej co dzień dawał, zachęcał do wyjścia z budy. Powiedz,że następnym razem jak będziesz to mu tez piwko postawisz. Wierzę,ze to będzie ten pierwszy krok Mopci do normalności.... a facet powinien się zgodzić. Powiedz mu ,że jak ją oswoi, to dostanie nagrodę , ja sfinansuję. Mam nadzieje ,że Mopcia zdrowa i nie zagłodzona. Pod tym futrem nic nie widać, trzeba by ją pomacać, czy żebra nie na wierzchu:roll:...[/quote] ojej GoWa - trzeba było wczesniej pisać, ja na to nie wpadłam :oops: :oops: :oops: głupia ciotka ze mnie.... Zdjecia mam - zaraz postaram sie wstawić albo malagos zatrudnić do tego :loveu: . Ona nie ma źle. Na moje oko w ogóle psy tam nie mają źle. Zaraz napisze obszerną relację na wątku Ostrowii. Jutro jeszcze ktoś jedzie. Poza tym był własciciel, tak głupio byłoby mi z tym piwem przy nim... Podobno Mopcia bardzo wolne postępy robi i podobno do pana Janka z budy już wychodzi - przy nas wyszła. Zaszczyt mnie kopnął bo przy mnie kucającej Mopcia przebiegła 2 razy w odl 20 sm i nawet nie zawarczała... PS takich pieniązków to mi nie trzeba oddawać, jakbym pomyslala to bym tak zrobiła na własny koszt ale bardzo dziękuję za taką ofertę. -
ja mam podobne spostrzeżenia - te nowoczesne blokowiska, zamknięte tereny apartementowców, zamknięte osiedla domków .... no wiecie co mam na mysli....
-
Wybaczcie ignorancję (moej psy jeżdża luzem..) - transporterek to taka klatka druciasta? Poza tym rouzmiem ze od rana mam telefony więc informuję ze wstane ok 7.30 - 7.45... będę dzwonić, postaram sie przywieżć conajmniej 2 (w tym oczywiście psiak koleżanki :evil_lol: ) ale a nuż stwierdze że z transporterkiem dam radę 3... ale jak Fela napisała - nic na wariata. Pojadę , zobaczę, skonsultuję z Wami.. do jutra.. znaczy - do dzisiaj rano..
-
dokładnie to co opisałaś - jak ktoś znalazł psa to leciał do tego co wiadomo - ulituje sie , bedzie kombinował - (sama pamiętam szczeniaka z kosza na śmieci - dzieci wyciagneły - przytargaly do mnie, ja do pani emerytki w 2 ego pietra bo samotna i może by chciała.. i psiak miał dom... i jeszcze uparła się żeby chociaż złotówkę na szczęscie zapłacić..:crazyeye: )tutaj to wydaje się nierealne.... wiadomo jest SM są schrony, a jak pies zbyt glosny czy ostry - też mozna donos zlozyc... I zeby nie bylo - jak moje walczą przez płot z dwoma psami p. Bem (tej Bem :razz: ) to mnie szlag trafia na to ujadanie przez godzinę - ale ja swoje gonię... nic tak nie pomaga jak szczota w rękach pańci (nigdy serio nie użyta :mad: ) ale żebym miała dzwonić ze sąsiad ma za głosne psy???????? moje wilki wiadomo - terenu bronią, ja wiadomo "zboczona" na punkcie psów..... cóż - mam chłopa czysta krew warszawska od pokoleń 5 (zbadane :cool3: ) I on jest wrażliwy.. reszta w swojej masie nie - on utryzmuje że to niE TA wARSZAWA, nie ta sprzed wojny bo ją wtedy wytłukli - a j aludnosc napływowa jak on to mawia :diabloti: - ja nie wiem. ech za duzó tu pisze... jadę do schronu dzisiaj, a nuż coś dobrego z tego wyniknie..