-
Posts
886 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aggie
-
a i jeszcze jedno - ku mojemu zdziwieniu w tych kołtunach jak do tej pory nie znalazlam ani jednego kleszcza. pies sie nie drapie i skÓRA WYGLĄDA JAKO TAKO WIEC JAKIMS CUDEM pchel chyba też nie ma jest za to wiekszym szkielecikiem niż myślałam poza tym pies cudo - daje robic ze sobą wszystko i baaardzo sie boi - jak ZOran szczeknął pod drziwami to prakycznie przestał oddychać ..:-( :-( poza tym odmawia lezenia na posłanku jak usiadlam obok i go na nim położułam to połową cialka wdrapał mi się na kolana i tak zaległ. Uwierzcie mi wiele psów znałam ale on jest po prostu PRZESŁODKI. A zachowuje sie jakby go nie było PS. rozmiar jego kupki mnie rozczulił .. naprawdę...:lol: chyba jestem nienormalna
-
jezdziłam po okolicach Auchan 2 razy, chyba pojade na chyliczkowską w takim razie Gajowa - już nadrabiam to niedopatrzenie i wysyłam na priv :razz:
-
zadzwonię [SIZE=1]ja to nie umiem o kasę apelować - mi jest wstyd :oops: , tak mnie nauczono że jak sie czegoś podejmujesz to powinneś umieć dać sobie z tym radę. To sie nazywa odpowiedzialność.[/SIZE] [SIZE=1]ale jak mi bedzie przybywać bezdomnych pod opieką w tym tempie to nie wiem czy sie nie nauczę... albo pojde po podwyzke...tylko zę ja przez zwierzeta coraz mniej wydajnie pracuję..:oops: [/SIZE]
-
pidzej - dziekuje - dziś już za późno - zadzwonie jutro rano - pytanie za ile ta opieka, nie myślałam że tak kiedyś napisze ale w tym miesiącu mam koszty dotyczące moich i przygarnietych zwierzat na poziomie kilku tysięcy zł.... niestety... ja mam konie jeszcze - ich transport i pensjonaty kosztują, sunie w hoteliku, swojego jednego psiaka z alergią itd itp... 2,5 kg karmy Sensitive Skin Royala kosztowało mnie 71 zl - a te dwa i pól kilo do dla moich 2 dni jedzenia...:oops: czekam na dostawę eukanuby dermatosis - ma być jutro - troche tanie wychodzi... taki off mi wyszedł.. ten maluch w domu - to nawet bym nie zauwazyła jego kosztu ale w hoteliku..
-
dzięki [B]ewick[/B] :buzi: On nie ma jeszcze nigdzie ogloszeń... co do tego ogłoszenia z gratki -hmm ja tam bym go nie dała chyba :hmmmm: kochany jest tylko mało reaguje na ludzi, musiał długo być sam - no i chuuudy jest strasznie.... malo nie przesadziłam z jedzeniem bo ja do takich małych porcyjek to nie przywykłam..:p sucha karma to nie ale ryżyk z kurczaczkiem jak najbardziej.... siusia i kupka na dworze, na razie awarii nie było, ale trzeba strasznie pilnowac żeby nie zwiał - tak wiec spacerujemy sobie tylko po ogródku a i tak w centrum zainteresowania jest brama... na razie moje siedzą zamkniete w kuchni ale tak nie mogę dlugo one mają poslania w przedpokoju :shake: jakby co z tą obróżką - to ja pracuje koło Pl Trzech Krzyży jeśli to nie za daleko. asiam - bardoz dizekuję za zdjecia :Rose:
-
[quote name='kasiaprodex']a co się stało Beatce :-( ja nic nie wiem:shake:[/quote] ja tu nie będę pisać bo nie wypada chyba, chyba ze ktoś sam o sobie pisze... ja wiem tylko dlatego ze do niej tak pechowo w sumie zadzwoniłam.. Kobita w szpitalu a ja tu z kolejną psia biedą z pytaniem o radę...:cool1: a co do Piaseczna - to ja mam 3 km do Piaseczna i też byłam wolna akurat !.. nawet o tym nie pomyslałam.. Następnym razem proszę sie nie krepować tylko dzwonić - jak nie będę mogła to po prostu nie będę mogła...
-
[quote name='kam&robi']Myślę że to pudelek i to całkiem ładny tylko bardzo zapuszczony. Mam jedną osobę która szuka czrnego młodego pudla, może się zainteresuje. Pozdrawiam[/quote] baaardzo proszę - on jest przesłodki - typowy kanapowo-kolankowy psiak - jakby go obciać będzie wygladał prześlicznie...
-
[quote name='pidzej']biorąc pod uwagę te kudełki to raczej się nie zgubił:-( zmien moze tytuł że dt pilnie potrzebny. że jutro schronisko albo coś takiego... długo pracujesz? nie może zostać na ten czas w garażu? aggie a nie wiesz jak on do psów? ja bym mogła go tylko na jutro na dzień wziąć, w godzinach 8-19 mniej więcej, tak mój tata pracuje nie wiem jak więcej pomóc..[/quote] jak na moje oko to on sie panicznie boi skoro sam dżwiek szczekania przyprawia go o delirium... tak sobie tam cichutko siedzi jak myszka :placz: teoretycznie może zostać w garazu tylko tak - ja mam jutro do załatwienia sprawę z Zuzia (jak nie jutro to we wtorek najpózniej - to mi zajmie z 5 godzin nawet biorac pod uwage ze zerwe sie z roboty). Drzwi od garazu nie sa oddzielone innymi od domu wiec moej go zajadą psychicznie siedząc pod drzwiami - a co jak któryś drziw sobie otworzy?? ja takiego ryzyka nie podejmę...:shake: :shake: dziekuje ci kochana chociaz za te oferte ale jeden dzien niewiele zmienia... a co do tych kudlów to moj tz powiedzial to samo - nie licz na to ze on sie niedawno zgubił i ze go ktos szuka - kompletnie na to nie wyglada.. no i fakt - ta jego siersc to filc całkowity....:-(
-
no to cudnie...:placz: a ja i owszem znalazłam - tylko nie Zulusa a miniaturkowatego pieska na srodku skrzyzowania Karczunkowskiej z Pulawską......... taka promocja... mam go teraz w garażu i do jutra muszę coś z tym fantem zrobić... watek juz jest... ja sie zastrzele.. a jeszcze z Zuzią musze do lekarza jechac, pieniadze za hotel zapłacic . Z tych nerwow do beki zadzwonilam - a beka w szpitalu....:oops: :oops: bardzo przepraszam Beatko za taką niewlasciwą porę...:oops: :oops: zdrowia życze jak najszybciej... Gajowa - bardzo ci dziekuje bo aktywnie to ty jedna szukasz, ja pare razy przejechalam po okolicy ale nie mam kiedy ...:oops: :oops: musze chodzic do pracy - co ja z tą kruszyną w garazu zrobię jutro?? gdzie jest Zulus ... po prostu zalamka...
-
dzięki dobre kobiety.... jestem załamana - on strasznie przytulaśny jest - na rękach u mnie - o tak , to jest mejsce odpowiednie dla takiego malutkiego psa.... ja musze jutro jechac jeszcze do jednego psa, konia musze jakos przewieżc 250 km stąd, kastrację musze załatwic i opieke nad nim - ja sie zastrzelę.. przecież nie wyrzuce go na ulicę!!:placz: :placz: :placz: jeszcze teściowa chora, rodzice daleko stąd, siostra też.. żadnej pomocy.... kto ma sunie lub nieduzego pieska (i) i moglby dac mu dom chociaz na tydzien , póltora?? Weta itp oczywiscie płacę, obciachanie też... pomogę we wszystkim tylko - tylko zostać u mnie nie może...:placz:
-
no tak... do nas to nikt nie zajrzy..:-( zdjecia wysłane.... a z moja oceną wieku - ja to chyba d**a jestem... psiak oblal drzewka znawczo i po samczemu... tak wiec to jednak nie jest chyba szczeniak...:oops: no i ząbki dokładniej obejrzalam - przednie mnie zmyliły ale na kiełkach to nawet lekki kamien jest...reasumując - poczekam z oceną wieku na weta.. tylko co ja z nim jUTRo mam zrobić??????
-
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Aggie replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
ale co sie stało? dlaczego?:-( :-( on nie wygladał na chorego ....:placz: :placz: :placz: z dysp;azją psy żyją :-( -
calutki.. stąd Koksik... ale to nie on.. on ma obięty ogonek (albo go nie miał:oops: ) i jest taki miniaturkowy i na moje niewprawne oko to jeszcze szczeniak... tak do roku... ale to po wizycie u weta potwierdzę... ja nawet nie mam takiej malej obrózki...:-( siedzi sobie cichutko u mnie w garazu i tylko jak wejde to sie na rece prosi i patrzy tymi slicznymi oczami ...:placz: :placz: co ja mam zrobić z tym biedactwem?
-
dzieki Asiu!! dopiero za jakies 20 min, bo jak na złosc padla mi bateria w aparacie...:angryy: psiak prosi sie na ręce... ja jeszcze takeigo maleństwa u siebie nie miałam..:-( moje psy go zeżra...:shake: a - i jeszcze jedna poprawka - nie jeść to nie jemy suchej karmy.. paróweczka jak najbardziej... ale pod tymi kołtunami to chudziutki jesteśmy, oj chudziutki....
-
Raz już to pisałam ale nie widzę zeby watek sie pojawił wiec próbuje ponownie/ Dzisiaj o godz 16.50 na skrzyzowaniu Karczunkowskiej i Puławskiej (kto zna ten wie - 6 pasów) po drodze biegał przerażony czarny psiak. wpadł mi prawie pod maskę. Musiałam go zabrać - tym bardziej ze dał mi łapkę jakby błagał o pomoc. Psiak wazy ze 3 kg, ma z 25 cm, po ząbkach młodziutki. Samiec. Nie wiem ile sie blakał ale ma straszne kołtuny. Taki pudelek prawie...(miniaturka) W sumie jest sliczny. Bardzo spokojny, samochodem jechal ślicznie. ale ja go nie mogę zatrzymać!!! Nawet na dłuzej bo moj TZ mowi stanowcze NIE. Psiak jest przerażony. Nie chce na razie pic ani jesc 1) kto mi wstawi zdjecia??? 2) jakis namiar na salonik na obciecie dredów? 3) czy ktos widzial jakiekolwiek ogłoszenia o zaginięciu takiego psa??? 4) jakiekokolwiek pomysły co moglabym z nim zrobić??? do schronu go nie zawiozę...:-( :-( :-( chyba ze kompletnie nie bede miała wyjscia... wstepnie zarezerwowałm mu miejsce w hoteliku ale to sumie dopiero za tydzień jak sie zwolni miejsce , no i jak bede miała jedną sunie mniej do utrzymania.... POMOCY!!!!