Kori
Members-
Posts
645 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kori
-
Jak zrobicie transparent, to podejdę :razz:
-
14 hasiorów naliczyłam :razz: - opłaca się jechać :loveu: Dzięki za stawkę ;)
-
Straszne. A czy inni producenci nie robią tego samego?
-
Kiedy zacząć z psem bieganie przy rowerze? :razz: To znaczy w jakim wieku? rasa husky :loveu:, obecny wiek 5 tygodni :evil_lol:
-
Czy i kiedy będzie takie coś ile psów jest w danej rasie i klasie? Ja chcę do Nowego Dworu Mazowieckiego :placz: Znając życie nie wypali - to ponad 6 godzin drogi :p Zostaje mi tylko Jarosław. Wyobraźcie sobie, że niegdy nie widziałam jak się psy wystawia. Muszę siędowiedzieć, zanim swojego dostanę - wtedy już będzie za późno na naukę dla mnie :roll: Nie wiem czy mam po co jechać - ile będzie huskich. Nie mogę przeboleć tej klubówki :placz::placz::placz:
-
to nikt nie przwidział, że pies moze bać się odkurzacza? No trudno, stało się. Zacznij ćwiczyć od zaraz! Wstań, wyjdź z pokoju, zamknij drzwi, zostawiając psa. Po czym natychmiast wróć i pochwal. Niech to trwa sekundę. Rób tak co kilka minut. Od zaraz przez cały wieczór, jest dopiero 18 - masz mnóstwo czasu, nie marnuj go. Przed wyjściem nie żegnaj się jakoś specjalnie z psem. Jeśli stresuje go np jak brzęczysz kluczami od mieszkania, to brzęcz nimi ile wlezie bez wychodzenia z mieszkania ;) Już cię tu nie widzę, ćwicz, nie mogę ci inaczej pomóc. Jest sobota, do poniedziałku pies bez problemu - przy częstym ćwiczeniu zostanie sam na dłuższy czas.
-
tylko trzeba jej dobrze używać! Na początku niech stoi jak mebel, w którym podaje się posiłki. Później zamykanie drzwiczek na czas posiłku. Położenie tam legowiska zotwartymi drzwiami. Zamykanie jej drzwiczek na krótką chwilę (jak pies wejdzie dobrowolnie) i nagroda podawana podczas przebywania tam psiaka - przez kraty - nagorda za wejście, a nie po wyjściu - bo będzie kojarozna jako nagroda za wyjście. Czas zamknięcia powinien być an tyle krótki, żeby pies nie zdążył zaprotestowac - natychmiast nagroda w klatce. Stopniowo wydłuża się czas pozostawania w niej. Początkowo jesteś w pokoju, kiedy pies potrafi w niej wysiedziec spokojnie dłużej - mozesz zacząć opuszczac na chwilę pokoj i natychmiast wracac - nagroda. Nie mozna za szybko przejść z jednego etapu anuki an drugi - bo pies moze nei załapać. Potrzeba dużo cierpliwości. Potrzebne są krótkie, ale czeste sesje - kilkanascie razy dziennie. Najwazniejsze by pies sam do neij wchodzil. Cierpliwość i konsekwentność przede wszystkim. Kazdy pies to załapie, zwłaszcza, ze twoj jest świeży :loveu: Życze powodzenia. Klatka jest w porządku ;) To tylko nazwa jakaś taka jak z zoo - mówią ci to miłośnicy zwierząt ;)
-
Ciekawe spostrzeżenia :roll: nigdy nie zauważyłam czegoś takiego.
-
czyli pewnie plakaciki od Viris na mnie czekają? :loveu: No cóż- odbiorę i zaczynamy akcję uświadamiania galicyjskeigo społeczeństwa :evil_lol: A atmosfera w przy stole na świetlicy, oby się nigdy nie zmieniła ;)
-
A nie lepiej by bylo: ozdobki na gore, duże na doł a na boczną te, co się nie zgadzają z dużymi i/ lub ozobami? Nieważne, it ak tego nei zmeinimy. A jakkolwiek organizatorzy by sie tu odezwali i probowali tlumaczyć (w co wątpie), nie zostaloby im to i tka wybaczone :roll:
-
[quote name='McDzik']Ktoś ucierpieć musiał .. z drugiej strony gdyby zgłaszało się więcej psów, to może moznaby wystawę podzielić na 3 dni i wtedy żadna z ras nie musiałaby pokazywać się na balkonie. Byłby on wtedy tylko obiektem obserwacyjnym... ale z trzeciej strony to nie wiadomo czy właściciel hali zezwoliłby na to, żeby np. pierwszy dzień wystaw obbywał się w piątek, bo może wtedy są jakieś zawody sportowe na niej czy coś tego typu...tam co chwile się coś dzieje... opcji jest wiele...[/quote] no i kogo dac na piątek? Przeciez ludzie nie dość, ze pracują, to jeszcze od miejsca wystawy dzielą ich nie raz ogromne odległości :roll: Tak nie mozna tego zorganizować. Ale bardzije rozsądne ustawienie ringów byłoby chyba możliwe :roll:
-
No to się zastanawiam czy jechać :roll: Ja z Mielca, ktoś sie tu o to pytał. Z drugiej strony to jedyna wystawa, na którą mogę pojechać - wszystko inne za daleko :roll: Dziwię się ustawieniu ringów, rzeczywiście nie brzmi to za wesoło. Moje haszczaki też na balkonie :roll:
-
Pewni znawcy kiedyś stwierdzili, że mój husky jest podrobiony, "niedorobiony" bądź "miesańcem", albo "nieczysty" albo to nie husky :razz: Zgadnijcie dlaczego? Nie miał niebieskich oczu :razz: darunia, te twoje pieski śa bardzo podobne do siebie :crazyeye: Rozważałaś ich pokrewieństwo? ;)
-
O połowę mniej kotów? :crazyeye: Więcej adoptowanych niz przyjętych. :multi:Ale za to dużo odeszło.. Psów jest więcej mimo tego, że stosunek liczby adoptowanych do przyjetch wzrósł o 1/10, a odeszło ich więcej niż w poprzednim. Myślę, że to się tak wiekowo ustawiło :shake:... Bo przecież opieka zdrowotna taka sama, jak nie lepsza.
-
Cieszę się, że odbywa sie taka duża rotacja psów. Adopcji rzeczywiście jest dużo. Problemem są przybywające psy, a efekty akcji sterylkowych, będzimey mieć dopiero za kilka lat. Dobra robota, aby tak dalej i lepiej.
-
[quote name='Viris']Kori - jeśli byś chciała jakieś ulotki czy coś to o ile dostanę nowe tonery do drukarek to mogę podrukować i podrzucić do Mielca za jakiś tydzień.[/quote] Viris, byłabym bardzo wdzięczna :loveu:, mojej domowej drukarce jęzor zwisa po 10 stronach. Jesli to będzie duży koszt, mogę go z Tobą podzielić - tonery trochę kosztują :shake: Z listami sobie poradzę.
-
[quote name='becia66']Jakby porównać stan schroniska sprzed 2 lat i teraz, to różnica kolosalna...:lol:[/quote] tak, to cieszy ;) Kłuje w oko tylko liczba psów, z którą nie możemy spaść ponieżej magicznej liczby 500 :roll:
-
Będę w sobotę przy huskich i mamutach :loveu: jeszcze tylko nie wiem kiedy będą belgi. To jakoś się chyba rozpoznamy Nerul?
-
No to gratuluję postepów. Jestem pod wrązeniem cierpliwości. Za kilka miesięcy sie odezwę z błaganiem o pomoc :lol:, będę huskiego uczyła aportu :roll: biedny pies :evil_lol:
-
Ups, drugi raz wysłałam... Napisz jak najwięcej o tym, co możesz zaoferować, i co już wiesz :) Njalepiej z ich strony internetowej i polecanych przez hodowce książek.
-
Och, jak ja to pamiętam... Tyle maili, co się opisałam, żeby hodowca mi zaufał. A potme i tka nie dał psa, bo nie chciałam go rozmnażać :crazyeye: :evil_lol: Ale to taki czarny humor. Życzę powodzenia.
-
Arka, mogę prosic o te listy(do wetów i mediów)? Zajmę się Mielcem profesjonalnie :razz: Doświadczenie już mam ;) A i mądrzejsza i doroślejsza o rok jestem :evil_lol: mój mail sani92@poczta.fm
-
Dobre wieści :loveu: Szczególnie się cieszę na tą księżniczkę niebieskooką. W schronisku sie pojawiła, kiedy odeszła Kori. Była sterylizowana? Czy wiesz gdzie "poszła"?
-
Nie próbowałam nigdy szkolić klikerem. Ale ludziska mówią, że skuteczny. Tzn , że metoda dobra. Ale to też trochę pracy, żeby przestawić psa na kliker. Wywołac odpowiednie skojarzenie, żeby samo kliknięcie było nagrodą. Gdzieś na necie była metoda: jak nakręcić psa na zabawkę. Omawiane chyba na przykłądzie piłeczki. Działa podobno fantastycznie - stosuje się to i do aportu, piłeczki i talerzy freesbie. Aportem może byc wszystko. Na początek to musi być rzecz, za którą pies odda wszystko - czytaj "nakręcenie", ale bedzie wiedział, że zabawa tą zabawką może być tylko z Tobą. A co gdyby miec 2 takie zabawki i dawać psu jedną za drugą, aby oddawał? tak się robi przy freesbie, ale pies wtedy może pluć :roll: Z drugije strony - miałby po co przybiec do właściciela :roll: - To rozważania czysto teoretyczne... Moze ktoś skomentuje? :oops: Poproszę kogoś doświadczonego o wypowiedź :evil_lol: Może tu jakieś herezje tworzę :lol: