Jump to content
Dogomania

Kori

Members
  • Posts

    645
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kori

  1. Kori

    Zazdrość?

    To na pewno nie jest zazdrość :roll: Psy nie znają tak brzydkich uczuć, takie egoistyczne, powodujące wstyd zachowania sa charakterystyczne dla takich potworów jak my - ludzie :cool3: :lol: Ale więcej nie potrafię powiedzieć. niech ktoś mądrzejszy ci wyjaśni. ;) Pozdrawiam
  2. Kori

    kliker

    Dziękuję dziewczyny :loveu: Już przeczytałam 101 zabaw z kartonowym pudłem. Na prawdę abrdzo pomysłowe. :lol: Mma haszczaka, teraz ma 4 miesiące, baaardzo odważna jest. Także biorę pod uwagę możliwość, że od razu wexmie pudło do pyska i zacznie je drzeć na wiór. To tez mam kliknąć, tak? :cool3: nie wiem tylko, czy s będzie dla niej na tyle ważny, zeby zaprzestać fascynującej zabawy rozdzierania sprzętu szkoleniowego :loveu: Czy w dalszej fazie skzolenia smak jest po każdym kliknięciu? Czy potem wystarcza klikanie i smak co jakiś czas?
  3. Kori

    kliker

    Zastanawiam się tylko, czy jak kliknę, kiedy będzie szłą w moją strone z freesbie nie upuści go, zeby dostać nagrodę. :roll: Dobra, wyjdzie w praniu :eviltong: Albo aport i freesbie nagradzać zabawą :lol: :multi: Czyli najpierw coś, żeby pies zrozumiał, że kliknięcie = potwierdzenie. To k/s, k/s codziennie kilka sesji? Później target? I pudło. Można ćwiczyć na raz różne rzeczy z pudłem? Czy się pomiesza? :oops: ;)
  4. Kori

    kliker

    Aura leci za rollerem, lapie, ale nisienie go do mnie jest kwestią przypadku, a tak to bym to zaznaczyła kliknięciem. No i stój, którego nie moge jej wytłumaczyć normalnie bym sobie wylapała, no i aport, o którym marzę od zawsze. :oops: Zabawy z pudłem? :lol:
  5. Muszę się pochwalić. Aura dwa razy wczoraj zrezygnowała z zabawy z innym psem na rzecz mojego wołania. :roll: :multi::multi::multi::multi: Najpierw pozwoliłam się jej bawić z jakimś kolakiem (4 razy większy z tym futrem od mojej kruszyny :loveu:). Teraz wiem, że nie powinnam, bo tamten nie dawał się przywołać :oops:. I Wypruły do przodu oba robiąc kółka (moja paskuda z przodu). I Aura zaczęła biec na ślepo przed siebie, bo była goniona. Wytrzymałam 10, 15, 20 metrów. Po czym się zdenerwowałam i zawołałam. Usłyszała, zatrzymała się i pędem wróciła do mnie ignorując goniącego ją psa :loveu: Mój brzdąc malutki czteromiesięczny :loveu: Dostała nagrodę, pobiegałam z nią chwilę i pozwoliłam sie jeszcze trochę pobawić. ;) Taka byłam z niej zadowolona :loveu:. Kurcze, nie ma rzeczy niemożliwych. Nawet w snach nie przypuszczałam, że zrobi coś takiego. :oops:
  6. Kori

    kliker

    Witam! No i w końcu nie wytrzymałam. Zapadła decyzja o kupnie klikera :lol: Po 2 latach nieustannego wysłuchiwania o jego zaletach, skuteczności i w ogóle wzmianek o nim w co drugim temacie :evil_lol: Oporna jestem :cool3: No to zamawiam kliker ;) Pewnie przesyłka wyniesie mnie więcej niż samo "urządzenie" :roll: Mam w planie zrobić aport i freesbie klikerem. Powinnam zacząć od targetu? Czy od razu od talerza czy tam aportu? W zasadzie nie będzie mi on do niczego potrzebny później. Jestem zielona, ale bardzo szczęśliwa :multi:
  7. Ja bym porozmawiała z rodzicami :roll:. Zaprzyjaźniła się z dziewczynką, podrzucała jej różne książki, zachwycała sie pieskiem i tłuamczyła. najłatwiej powiedzieć - ręce opadaja, ale żeby zmienić świat trzeba się trochę postarać :roll:
  8. Zawsze można się odczulić np. rezonansem magnetycznym. To skuteczna metoda. Najlepiej na swojego psa ;) Poczytaj o tym na necie.
  9. na moim osiedlu nie uświadczy się nawet zwykłych koszy :loveu: :razz: A nowy pies sie uprał, z enie bedzie robil nigdzie poza podwórkiem - i dobrze, wygodniej sprzątać :multi:
  10. Kori

    Pies i rower

    Piękna pogoda, ciagnie na rower. Ale brzdąc za mały - 3 miechy dopiero. Bu :roll: Zazdroszcze wam :oops:
  11. [quote name='joanika'] [U]Kori[/U] to może naucz komendy przynieś albo aport nie musisz używać imienia.[/quote] No ale właśnie, jak tego nauczyć? :lol: Asti, dzięki spróbuję uciekać, mam nadzieje, ze nie wypusci dysku, zeby pobiec (bo na pewno pobiegnie za mną), tylko pobiegnie z nim w paszczy.;) To gratulujmy sobie wszyscy nawzajem :evil_lol:
  12. [quote name='joanika']A co tutaj taki zastój? Pieski już przychodzą na zawołanie - tak? :p Problemów z przywołaniem nikt nie ma?[/quote] No to się pochwalę :loveu: A co? :evil_lol: Zwolniona z siadu psina, czekała na nastepne polecenie, kiedy wypadł mi i potoczył się po ziemi smakołyk :cool3: Rzuciła się za nim co prawda ze szczenięcym refleksem :razz:, ale łapczywie i szybko. Zdążyłam ja zawołać, i mimo toczącego sie zachęcająco po ziemi chrupka wstrzymała pogoń i wróciła do mnie :crazyeye: :loveu::loveu::loveu::loveu: Robiłysmy już pierwsze próby freesbie. nie wime czy to przypadek czy załapała o co mi chodzi (stawiam na przypadek :lol:), ale 4 razy z rzędu po wyrzuceniu dysku szła z nim w moim kierunku. :crazyeye: Następowało przechwycenie talerzyka, przeciąganie i nastepny wyrzut :razz: Wracając do przywołania. Kiedy ma coś w pysku i ją wołam, to wypuszcza toto i leci do mnie, ale to bywa kłopotliwe :roll: Kiedy oddala się z talerzem i ją zawołam, natychmiast walę się w czoło - bo ona go puszcza i biegnie do mnie :lol: A mi chodzi, żeby przyszła z nim :mad: Na imię reaguje dobrze, a już na moje zawołanie najbardziej, wogóle moj głos jest święty :cool3:
  13. I jak tam się ma hasior założyciela wątku? :razz: Znalazł odpowiednią szkołę? My się uparcie kształcimy same, idzie ładnie, jest tylko problem ze skupieniem za zewnątrz - na podwórku, nie mówiąc tu o łąkach nadwisłoczańskich :roll:
  14. Moze i długo będzie potrafiła piszczeć, ale nalezy to przeczekać, i dopiero jak się uspokoi pozwolić jej wsiąść/wysiąść z samochodu. przezornie przed spacerem do samochodu wybierz się z 15 minut wcześniej :) Pewnie będzie szalec, ale w końcu zrezygnuje i odejdzie. Nastaw się an długie czekanie. Wprowadź wsiadanie na komendę. Spróbuj tez ją nauczyć, że nie każdy wyjazd autem kończy się na łące :roll: Wsiadaj do samochodu, wpuszczaj sunię, wyjedź z garażu pod samą bramę, tam zgaś samochód i wyjdź :lol: Albo rób z nią rundkę po osiedlu i wysiadamy spowrotem w garażu :evil_lol: Samochód przesatnie być dla niej zapowiedzią podniecającego spaceru, rozczaruje się parę razy, na pewno straci podniecenie we wsiadaniu do niego. Natomiast nie wiem, co ci poradzić w sprawie piszczenie podczas drogi na łąkę :oops: Oczywiście trzeba nagradzać brak piszczenia i szczekania, ale to będzie trudne w praktyce. Życzę powodzenia.
  15. A jakie to ma teraz znaczenie, kasiah72? :cool3: Gratuluję nowego domownika, Janusz!! Kocham huskie, owczarki niemiekcie, belgijskie i collie :loveu: :lol: :evil_lol:
  16. Pilnujacy terenu hasior? :evil_lol: Chyba śnisz :diabloti: nie dość, że nie zaszczeka, to jeszcze zlodzieja oprowadzi po domu i ucieknie, jak ten zostawi otwarta bramkę :loveu: Nie mówię, ze wszystkie, ale hasiory generalnie tak mają ;) 8 miesięcy - to możesz spokojnie rozpocząc nauke przywoływania. Jest parę tematów o tym, poczytaj ;)
  17. To robimy totalnego offa? :evil_lol: nie mogę się zalogowac na forum o BC, które mi podesłała Laluna,drugi dzień, a ja nie mam nic w skrzynce :mad: A dzisiaj Aura nie pobiegła za mną, jak się puściłam galopem :razz: Już się wycfaniła :lol:
  18. Wielu właścicieli huszczaków tłumaczy sobie, że nie ma sensu, bo te psy są stworzone do czego innego. Tak też tłumaczyłam samą siebie. Ale zobaczyłam i uwierzyłam, posłuszne huszczaki. Aportujące, latajace za dyskiem, startujące w agility. Łatwo zapewne nie będzie, ale praca popłaca ;) Pozdrawienia od mojej 9 tygodniowej kuleczki, którą uparcie szkolę sama :lol: Jesli ams zmożliwość, udaj sie do poleconej szkoły, która nie odstawi cię z kwitkiem, nie bądźmy rasistami :multi:
  19. [quote name='baffi2']wręcz przeciwnie - [U]nie[/U] znała ich. to był nasz pierwszy wspólny spacer:razz:[/quote] A ja pisałam o tych ze schroniska, co z nimi w kojcu była :oops: Spróbuj poznawac jej reakcje na różne psy. Umawiaj sie z psiarzami, moze zapisuj jej reakcje. na pewno jakaś analogia jest ;)
  20. Melduję sprawę przywoływania po spacerze ;) Psina się pilnuje. jeśli ja wołam, a stoi jak wryta, bo właśnie coś obserwuję, to wystarczy że puszczę smycz i zrobię trzy kroki, a za mną poleci. Z tym, ze kiedyś skonczy się jej ta niepewność. :roll: Dobra, nie marudze juz tylko idę z nią pracować. I kupię sobie dzisiaj gwizdek :lol: [SIZE=1]Na początek kupię takie "badziewne" - i tka dopiero za rok zaczniemy skakać, czytałam gdzieś, ze do roku tylko rollery. Dłuuuuuuugo nam zejdzie, żebym powiedziała psu o co mi chodzi :oops: Bo to oczywiście moja wina, ze nie wiem jak mu to przekazać :mad: No to biorę się do lektury i już was nie męczę. [/SIZE] [SIZE=1]Dziękuję za wszystkie rady. Szczególnie cierpliwej Laluny i Władczyni.[/SIZE]
  21. Hmmm... Nie wiem, u huskich trudno z przywołaniem, ja tak będę robić - "cudować" z zapinaniem i odpinaniem. Nie mówię, ze za każdym razem, ale jesli będe mieć czas i ochotę to zawsze jakas profilaktyka :lol: Zamawiam karmę na krakvecie od razu zamowie i freesbie,a le tma jawza żadneog nie mają tylko jakieś hmm... badziewne trixie :shake: Takimi materialowymi ze wzmocnieniem plastikowym da sie puszczać rollery? :roll:
  22. [quote name='joanka']Mój jamnior ma 10 miesięcy, też się z nami kłóci. Obszczekuje psy za oknem, sąsiadów na schodach. Jeżeli wyrzucę go z pokoju... potrafi sie zlać. Taki złośliwiec..[/quote] To nie jest żadna złośliwość. Złośliwość to rzecz charkterystyczna dla ludzi. Psy nie mają przyjemności w robieniu komuś na złość. One mają za mały mózg, zeby wiedzieć, jak ans zdenerwować. Nie powinno sie aż tka perosnifikować psów. Taks mao jak suczki nie potrzebują ""macierzyństwa" do szczęścia, tak samo psy nie wiedzą, co to złośliwość. Tos zczekanie to nie kłócenie. Napsiz, w jakich sytuacjach szczeka, to coś wymyślimy wspólnie może. Obszczekiwanie psów i ludzi, odgłosów na klatce schodowej może byc kłopotliwe. Jesli chcesz go tego oduczyć musisz być abrdzo konsekwentna i nie używać siły. To trudne i żmudne, ale możliwe. ;) Wyrzucasz go z pokoju? Zaczepia cię? szczeka? ciagnie? podgryza? piszczy? :lol:To pewnie Cię denerwuje, ale w ten sposob psy proszą o uwagę - bo chcą załatwić swoją potrzebę i chcą to zrobić na polu! Twój piesek jest już duży, na pewno wie, ze mieszkanie to nei miejsce na siku. :loveu: Dlatego staje się "upierdliwy". Jesli go ignorujesz, wyrzucasz z pokoju to robi siku, bo już nei może wytrzymać, nie zrozumiałaś go. To nie złośliwość, tylko konieczność. ;)
  23. A gdyby podchodzić do psa czesto i nagradzać za stanie? :lol: Podchodzić bez powodu? Zeby nagrodzić? np 2 razy pan podejdzie zeby dac smakola, zapnie za trzecim, innym razem nagrodzić, potem zapiąc. Albo zobojętnić psu zapinanie smyczy? Zapiąć nagrodzić, odpiąc. Bawić się, zapiąc, odpiąc, pobawić się, podejść i nagrodzić, zapiąc, nagrodzić i dopiero do domu? :evil_lol: Pie snie ebdzie wiedzial kiedy koniec, jesli czesto bedziemy go zapinać i odpinać :razz: Spróbuję z tym aportem tak, jak mówicie :) A dziś zamawiam freesbie. Na pierwsze są najlepsze gumowe?
  24. [quote name='baffi2']nadal nie rozumiem dlaczego wg niej niektóre psy są ok a niektóre be. np. kiedy była w schronisku dogadywała się z innymi psami :roll:[/quote] bo należały do jej stada. ;) Znała je, kojarzyła. A takie obce w parku są ... obce :diabloti:
  25. [quote name='LALUNA']No i mam Ci na to odpowiedziec? Tylko wiesz ze to nie bedzie na temat wątku :razz: No dobra, żartuje. Jakby co to zmienimy temat watku. Agata co Ty na to? Aportowanie zacznij od końca. Pies siedzi przed Toba i podajesz mu aport. Za podanie smakołyk. Wtedy nauczysz go ze smakołyk, jest za wziecia aportu z reki, a nie puszczanie[/quote] Hehe :lol: Usiłuję to zrozumieć... Chwila, mózg mi pracuje na pełnych obrotach :evil_lol: ... Ale to wyjdzie na to samo - ma w pysku aport, a zeby go nagrodzic, musi go wypuścić :cool3: Chyba dochodzę do wyższości klikera w pewnych sytuacjach :lol: Zadowolone? ;) A moze podzielmy ten temat? :lol:
×
×
  • Create New...