Jump to content
Dogomania

Kori

Members
  • Posts

    645
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kori

  1. żadnej z tych dwóch ras nie poleciałabym normalnej rodzinie. To psy wymagające mnóstwo zajęcia, to kilka godzin pracy dziennie. Są piękne, ale przy już istniejących obowiązkach rodzinnych trudno podołać ich wymaganiom. Na pewno wybrałabyś czas z dziećmi - ja też bym tak zrobiła, ale pies tego nie zrozumie, będzie nieszcześliwy, a ty niestety to odczujesz. Mnie również jedno forum przekonywało, że pewien owczarek jest nie dla mnie. uwierzyłam dopiero, gdy zobaczyłam na własne oczy. Pojechałam 200 km do Krakowa na spotkanie. Zobaczyłam niezmordowane, energiczne psy (po 3 godzinach biegania, rzucania freesbie, posłuszeństwa), które nie miały dość- miały ochotę na więcej. Dopiero wtedy wzniosłam dziękczynne modły, że jednak nie kupiłam szczeniaka tej rasy. Nadal ja ubóstwiam, ale wiem, że nigdy nie będę w stanie sprostać wymaganiom. :-( Boję się cokolowiek polecać, bo to odpowiedzialne, a ja nie czuję się mocna w rasach - mówię tylko o tych, które miałam okazję poznać na żywo. Ale... czemu nie kundelek? ;) Dzieci będą go kochać tak samo, dla nich nie liczy się wygląd. Wybierz psa najspokojniejszego koniecznie. Zanim wybierzesz obserwuj minimum godzinę miot, żeby zobaczyć, który jest najmniej ruchawy ;) Napisz, co myślisz o naszych propozycjach. Ważna jest rozmowa - jeden post to mało, żeby wiedzieć, co do ciebie będzie "pasować"
  2. mów napotkanym ludziom, nawet krzycz z daleka, aby nie głaskali. Odzwyczai się - wywróci sie na grzbiecik, a ktoś ją minie obojętnie wiele razy, to przestanie kojarzyć każdego człowieka z pieszczotami. Nie pozwalaj ludziom jej gałskać. Możesz "zatrudnić" znajomych, a także osiedlowe dzieci do tego. Dodatkowo naucz, ze jest głaskana wtedy i tylko wtedy kiedy się nie wywraca do głaskania na grzbiecik (przyjdzie jesienne błoto, a ty nawet po krótkim spacerze będziesz mieć ubrudzonego psa). Kiedy wskakuje na kolana, za każdym razem stanowczo, spokojnie, konsekwentnie, wielokrotnie ją zdejmuj i stawiaj na podłodze. Naucz ją wskakiwać na twoje przyzwolenie albo w nagrodę za wykonanie jakiegoś polecenia. Ucz warowania - takiego, aby pies umiał w nim wytrzymać kiedy przychodzą goście. Ogólnie posłuszeństwo zdziała cuda. Pieszczoty będą nagrodą - pies będzie na nie pracował (no ale bez przesady, żebyś nie doprowadziła do jakiejś depresji). W ten sposób nie będzie sie sam ich nachalnie domagał, a kiedy ty będziesz ją głaskać będzie ci to sprawiać przyjemność - będziesz to robić z dumy, ze twój pies cię słucha. Będziesz mogła to w każdej chwili przerwać. Ignoruj ją po wejściu do domu. Dopiero, kiedy zrezygnuje z domagania się zawołaj ją i pogłaszcz. To samo przykaż gościom i domownikom. Życzę powodzenia ;) Ech.. a jeden z moich psów wogóle nie tolerował pieszczot i głaskania :roll:
  3. To ile pies potrzebuje ruchu zależy oprócz rasy od cech osobniczych. najbezpieczniej dla rodziny (której zależy na nieruchawym psie) wybrać najspokojniejsze szczenię z miotu - hodowca na pewno pomoże. Ale i tka ta rodzina się zdziwi, jak wiele trzeba zmienić w przyzwyczajeniach, i że pies i tak mógłby więcej :evil_lol:
  4. przestaje wchodzić an ten wątek, bo mit u udowadniacie, że jestem równa robalom, co jest całkowitą głupotą. Z całym szacunkiem do twojej wiedzy i umiłowania robali, robale nie myślą. Ludzie myślą. Przytaczanie moich kolejnych argumentów niczego nie zmienia, a tylko tracę czas. genesis, Biblii nie odczytuje się dosłownie, ona ma znaczenie przenośne. Bóg nie zabił pierwszy zwierzęcia - Bóg nie zabija. To człowiek zabił zwierzę na odzienie, możliwe, że po pierwszym grzechu. To, że Bóg zabił na odzienie może oznaczać - nie oburzył się na zabicie zwierzęcia, bo było to potrzebne dla dobra człowieka (dla jego okrycia przed zimnem, kiedy nie potrafiono jeszcze robić odzienia z roślin np. lnu). Pozdrawiam serdecznie ;)
  5. Wypowiadałam sie już parę razy, moich argumentów niezauważono :evil_lol: Ale już nie o to chodzi (bo dyskusje ludzkie charakteryzuje jeszcze to, że coraz częściej rzadko któraś strona umie przkeonać drugą, wraz z postepem cywilizacji coraz mneij umiemy się słuchać). Genesis, gdzie jest napisane, że Bóg zabił zwierzę na ubranie dla człowieka? :crazyeye: nie przypominam sobei tego fragmentu..., aż zajrzę do Księgi Rdz :razz:
  6. [quote name='Dorota_Phoenix'] co do samego tematu wątku...dla mnie zabicie zwierzęcia "podchodzi" pod 5. przykazanie. nie zabijaj- to nie zabijaj.[/quote] dla mnie to tez jest jasne :evil_lol: I chyba nikt tutaj w to nie wątpi, więc dyskusja jest trochę dziwna - skoro wszyscy uważają tak samo :roll:
  7. po pierwsze to trochę poczucia humoru życzę - ono uprzyjemnia życie. po drugie przecież, nie spuszczam jej ze smyczy, żeby zamordowała kota :roll: Nie robię tak za każdym razem kiedy spotkam kota, czasami wydaje tę komendę, tylko po to, żeby się pobudziła. A co do starych ławek, że nie będzie odróżniać przez które ma skakać i po których chodzić - to aj jestem od rozróżniania. Ja sprawdzam ich bezpieczeństwo, a pies skacze wtedy, kiedy mu każę :roll:
  8. niektórzy to są głusi na wszelkie argumenty. Bzikowa miała na myśli prowadzenie dyskusji. psy owszem porozumiewają się między sobą. Ale trudno, żeby rozmawiały tak jak my, przy użyciu słów. Mają swój sposób kontaktowania się, ale nie siadają na trawie w kółku i nie rozmawiają tak, jak my. :roll: Tylko ludzie mają tka dalekoposunięty abstrakcyjny sposób myślenia. Nie kwestionuję, ze pies nie myśli abstrakcyjnie - w pewnym stopniu na pewno to robi (patrz szkolenie klikerowe). To dla mnie niepodważalny argument, że jesteśmy wyżej. Może i bomba nie zabije wszystkich (zwracam honor waszym robalom), ale tylko ludzie mogą wymyślić coś tak skomplikowanego. Pies nie wpadłby na taki pomysł, ani wasze robale - mają za słabo rozwinięty mózg (eee chyba, że go nie mają, nie wiem). Bomba atomowa to nie jest powód do dumy, ale świadczy o pewnym poziomie rozwoju cywilizacji.
  9. [quote name='Sandra265']hej jestem tu nowa nazywam sie sandra a reszte napisze jak bedziemy pisać xd Polecam Shih-tzu bardzo mile przyjazne i mądre [/quote] [B]Wszystkie psy są tak samo mądre[/B] - istnieje mała różnica w ich IQ pomiędzy różnymi osobnikami i rasami. To o czym piszesz - taka "życiowa" mądrość psa wynika z jego więzi z właścicielem, bycie prawdziwym członkiem stada, zgraniem się psa i przewodnika, poświęcania mu czasu, szkolenia, zaufania. ;) [U]Są jedynie psy, z którymi to przychodzi łatwiej lub trudniej [/U]- bo z każdym psem pracuje się inaczej. Mają przecież różne "przeznaczenie" w genach, różne charaktery (nawet w obrębie rasy), nawyki... Pozdrawiam. [B]Lilkie[/B], cieszę się, że rozsądnie podchodzisz do tematu.. Niestety nie mogę ci żadnej rasy polecić. te, które najbardziej znam i kocham niestety nie będą ci odpowiadać. Nie wiem czy ktokolwiek poda ci gotową odpowiedź ;). rzucamy tylko propozycjami, to ty dokonasz wyboru ;) No i dobrze, że wreszcie stworzono nowy temat. :shake:
  10. Piękny wynik z wpłat 1% :multi: to prawie 40 tys :multi: No i liczba wpłat z Mielca... Czyli jednak dużo ludzi pamięta o schronisku w samym mieście. Nikki, przykro mi bardzo. Wiem, jak to jest stracić przyjaciela. To na pewno był niesamowity pies, ma piękne spojrzenie. Na pewno był u ciebie szczęśliwy i dałaś mu tyle miłości, ile tylko miałaś w sercu.
  11. [U]Ignoruj piszczenie i wycie.[/U] Ale ignoruj, a nie krzycz - pies nie rozumie krzyku, a powoduje tylko strach, co osłabia waszą więź i zaufanie do ciebie. Oduczy się wymuszania na Tobie wyjścia. Wychodź tylko wtedy, kiedy nie piszczy - znienacka, kiedy się nie spodziewa. Nie wiem, czy po tygodniu będziesz mieć efekty, jeśli tyle czasu już to trwa- ma to zachowanie bardzo dobrze utrwalone. [U]Zanim całkiem wygaśnie nastąpi w końcowej fazie wzmocnienie, nasilenie się, piszczenia/wycia. To też musi zignorować.[/U] Zaręczam, ci, że przestanie - tylko musisz być cierpliwa. Wiem, to trudne, kiedy słyszysz jego biadolenie, ale [B]każdorazowa[/B] twoja uległość to pokazanie mu - kiedy piszczysz, dostajesz to co chcesz. Druga bardzo ważna sprawa, powtórzę po WŁADCZYNI - [U]spacer to nie powinno być wyjście na siku i spuszczenie ze smyczy, żeby pobiegał z psami.[/U] Pies powinien mieć kontakt z Tobą, nie z innymi. Co nie znaczy, ze nie wolno mu się bawić z psami - możesz mu na to pozwolić w nagrodę np. za wykonanie siad, leżeć czy innej komendy. Co można robić na spacerze z psem, żeby robił to z tobą? Ćwiczyć posłuszeństwo z nagrodami oczywiście, bo nie wiem czy je stosujesz. Na jeden spacer wystarczy garstka. Pies na pewno się zainteresuje. Możecie razem biegać, możesz uczyć skakania, np przez twoją nogę ;), możesz nauczyć aportowania - na pewno będzie wam to sprawiać później frajdę. Wykonywanie poleceń, praca z tobą "zmęczy" go umysłowo, nie tylko fizycznie. Życzę powodzenia. Małymi kroczkami i KONSEKWENCJĄ na pewno osiągniesz efekty. Swoją droga podziwiam cię, ze tak długo wytrzymałaś :roll:.
  12. park, w którym korzystam z ławek jest z typu takich, z których korzystają tylko menele i "zakochani" nastolatkowie. Obydwa te typy mają gdzieś czy ławka jest czysta czy brudna :evil_lol: jedni mają butelkę, inni siebie. ławki są tak zniszczone i stare, że nikt inny na nich nie będzie siadał :cool1:
  13. Człowiek to szczyt ewolucji. Jest najwyżej postawionym [B]zwierzęciem.[/B] [B]Tylko człowiek, gdyby chciał zniszczyłby cały świat - np. bomba atomowa[/B]. [B]Tylko on może mieć taki pomysł - myślenie abstrakcyjne[/B], psu mimo całej "pomysłowości, kombinatorstwa" to nie wpadnie do głowy, bo nie widzi w tym celu, nie ma do tego środków.) taki dowód wpadł mi do głowy ;). to, ze rośliny i [B]zwierzęta są na niższym poziomie ewolucji,[/B] są "słabsze" (to my możemy wybić wszystkie goryle, słonie, komary, a nie one nas), [B]zobowiązuje nas do opieki nad nimi, darzeniach ich szacunkiem.[/B]
  14. można tego nauczyć, ale jeśli nie amsz cierpliwości to nie polecam. Mnie osobiście bardzo to irytuje :shake:
  15. freesbie xD Oprócz tego mozna nauczyć psa, wspólnych akrobacji - sama możesz być placem agility dla psa :lol: Robię mostek - pies skacze pode mnę, jęsli ma rękę w górze, jeśli przy ziemi czołga się. Robię przysiad na jednej nodze - pies skacze przez wyprostowaną, slalom wokół nóg- zaczyna od tej, która jest ugięta. Ekhm... to już chyba zakrawa na dogdancing bez muzyki :oops:
  16. w parku można urządzić bieg przez ławki, albo po ławkach :lol: Super wrażenia, a jak się ludzie dziwują. Wystarczy też czasem znudzonemu psu rzucić hasło: kot,kot, a będzie chętny do długiego biegu z pięknie napiętym torsem i wzniesionymi ciekawie uszami :evil_lol:
  17. bo tak naprawdę Asti, to wiele ludzi tu przyszło żeby się wyżyć wygadać, rozładować stres, a nie zrobić coś konstruktywnego. ;) To jest dla nich za trudne lub są zbyt leniwi-bardziej zależy im na byciu w centrum (bo są przeciw autorytetom, my poświęcamy im swój czas). Ale przecież tak jest łatwiej, po co sobie utrudniać życie, nie? :lol: Mało komu tu tka na prawdę zalezy żeby coś zmienić - bo już by to robili. Pozdrawiam. Zaczyna mnie ta dyskusja bawić. Szkoda tylko, że odbiegliśmy od tematu. Ale moderatorów na tym forum też mało obchodzą ich obowiązki. Stara, dobra, postkomunistyczna Polska.
  18. [quote name='an1a']Dlatego nie powinien wypowiadać się w tematach, w których jest zielony, a sprawiają wrażenie wszystkowiedzących.... Ja nie znam się na temacie prawa kanonicznego, tych wszystkich przykazań itp. itd., biblii i nie sypię cytatami, ani tego nie podważam. Nie mam dzieci i nie daję rad ludziom, którzy je posiadają. Tego samego oczekuję od drugiej strony.[/quote] możesz z nimi o tym porozmawiać :lol:. Nie wiedzą, czego oczekujesz/oczekujemy. Tak się tu produkujemy bez sensu - wątpię, żeby ktoś coś ruszył w tych sprawach. Jak to Polacy-wolimy narzekać i się sprzeczać ;)
  19. więcej jest ludzi, których trapi "działka" kontaktów międzyludzkich niż międzygatunkowych. Stąd wnikanie w sprawy seksualności, aborcji - to dotyczy działań w obrębie naszego gatunku. To jest ludziom bliższe, niż schylenie się do zwierzęcia. To drugie jest prostsze, przysparza mniej problemów i jest przyjemniejsze, o czym my wiemy :evil_lol:, i co szeroko wykorzystujemy. procent ludzi zajmujących się zwierzętami jest mały. Podobnie jest w demokracji - zajmowane jest stanowisko większości. To i tak najbardziej sprawiedliwa forma rządów, oprócz anarchii :evil_lol: "Cytat: "popatrz, można to robić tak, ten sposób łączy twoją rację i moją" nie zawsze można się zgodzić na coś pomiędzy, bo czasem to pomiędzy jest mniejszym złem, a to jak wiadomo wciąż jest zło. Czyli zamiast mówić że wolno bić dzieci jak są niegrzeczne, mówimy że nikogo nie wolno bić!" Ale w stosunku do zwierząt lepsze jest już mniejsze zło - czyli nietopienie, karmienie, brak łańcucha niż to co jest teraz. Możemy sobie wierzyć w istnienie duszy i uczuć u psa, tego nam nikt nie zabroni, ale również nie damy rady przekonać do tego Kościoła. lepiej jednak poprzestać na kompromisie - wszyscy katolicy wierzą sobie w Boga i nie męczą zwierząt, a ja sobie oprócz tego wierze jeszcze w dusze o psa. Czy to zły kompromis? Edycja: Cytat: "Ale zdajesz sobie sprawę, że tych "nieprawdziwych" jest sporo? Ksiądz nie jest nikim specjalnym, jest takim samym człowiekiem jak każdy i ma takie same obowiązki. Nie jest stworzony do wyższych celów, bo niczym się nie wyróżnia "z tłumu". Tylko tyle, że ciąży na nim ogromna odpowiedzialność za słowa, które wypowiada. Tym bardziej księża nauczający w szkołach." tak, tych nieprawdziwych jest większość. Ksiądz jest takim samym człowiekiem jak my, nigdzie nie powiedziałam, że lepszym, dlatego może nie mieć pojęcia na wszystkie tematy np. kwestię zwierząt.
  20. [quote name='Fabio_20']Moja kruszynka jest mieszancem z labladorem... wiecej cech jednak odziedziczyl po matce Labladorce co mnie niezmiernie cieszy :cool3: jedynymi oznakami zdradzajacymi ze moj Fabio nie jest czystej krwi Labladorem sa biale lapi i przeslodki "Krawacik" :lol: Serdecznie dziekuje za rade :) jednak bede musiala stale miec malca na oku;) nawet w nocy. Jeszcze raz dziekuje za porade ;)[/quote] jeśli odpowiednio się będziesz o niego troszczył, an pewno wyrośnie na fajnego, porządnego psa, o urodę zadba matka natura ;) o to sie nie musisz martwić - na pewno będzie kochany i śliczny. tak a propos, to nie ma takiej rasy jak lablador :evil_lol: Na prawdę. Witamy na forum, czytaj pytaj i baw się dobrze. Pies to wspaniałą przygoda
  21. [quote name='an1a']Ale to kościół katolicki ma największy wpływ na większość społeczeństwa w Polsce i jak mamy zmieniać stosunek ludzi do zwierząt, jeśli ksiądz mówi coś innego? Przecież wie lepiej, prawda? Jak mają czuć się winni topienia nowonarodzonych szczeniaków, zabijania starych psów, znęcania się nad nimi, czy bestialskiego zabijania zwierząt gospodarskich? Czemu do tej pory są ubojnie, w których te zwierzęta nie są w sposób humanitarny zabijane tylko katowane? Ci ludzie później idą do kościoła i nie czują się winni, bo niby czego? Przecież ksiądz powie, że to nie grzech, a w najgorszym wypadku "grzech lekki".[/quote] fakt, Kościół ma duży wpływ, ale coraz mniejszy. Nic nie zmienimy w nim obrażając się, czując się wyższymi i lepszymi, nie uczęszczając na religię. Nikogo w ten sposób nie przekonamy do naszych racji. [B]Kościół tworzą ludzie, każde wyjście naprzeciw człowieka z tematem zwierząt jest wyjściem na pomoc zwierzętom. [/B][U]Pytasz o ubojnie, krzywdę zwierząt, niehumanitarne zabijanie[/U]. powtarzam Kościół tworzą ludzie -jakich mamy ludzi, taki mamy Kościół. My z inną świadomością powinniśmy innych przekonywać do swoich racji i to nie krzykiem, nieprzyjemną postawą ale hmm zabrzmi to po kościelnemu tym, co robimy. [B]Nalezy pokazywać, uświadamiać, udowadniać[/B]. Nasze argumenty do kogoś przemówią, kiedy nie będziemy na siebie naskakiwać - nienawiść zamyka drogę do logicznego myślenia. otwarta wojna nie pomaga żadnej ze stron. [B]Załóżmy , że robisz coś źle. W jakiejśtam dziedzinie. Co zmieni twoje postępowanie: krzyk "robisz źle, niewolno, jesteś zacofany!!" czy zwrócenie uwagi, partnerska zachęta: "popatrz, można to robić tak, ten sposób łączy twoją rację i moją". [/B]Na to pierwsze - an zarzuty reagujemy oddając to samo. Błędne koło. [B]Dlaczego księża nie mówią na ambonie na zwierzętach, a zapytani nie potrafią uzasadnić swoich wypowiedzi? [/B]Nie zajmują się zwierzętami nacodzień tak, jak my. trudno zapytać dogomaniaka o rozwiązanie problematycznego zadania z astrofizyki. bardzo możliwe, ze wtedy go nie rozwiążemy, rozwiążemy źle, albo bardzo się zdenerwujemy i naskoczymy na fizykę, na zadanie i na osobę. "Ci ludzie później idą do kościoła i nie czują się winni, bo niby czego? Przecież ksiądz powie, że to nie grzech, a w najgorszym wypadku "grzech lekki". a i z drugiej strony mało który katolik jest prawdziwym katolikiem, nawet ci chodzący co niedzielę na mszę nie zawsze starają się doskonalić swoje życie - nie rozpatrują swoich czynów czy są grzechem czy nie. A jednak podpinamy ich do katolików, bo są ochrzczeni, psują właściwy wizerunek i cel Kościoła. To przykre. Człowiek ten z łopatą zapewne nie będzie sie pytał o to księdza, bo "wie lepiej". A ksiądz może i poczyta to za grzech lekki. Ale ksiądz jest od prowadzenia mszy, szerzenia słowa bożego, a do ochrony zwierząt Bóg powołał nas, to dar i talent.
  22. Kori

    ugryzł

    my po prosu używamy innego słownictwa, co dodatkowo akcentuje nasz duży szacunek do psów i pasję ;)
  23. i tak nabrudzi, ma dopiero 8 tygodni, malutki pęcherz i nie kojarzy jeszcze, że należy załatwiać potrzeby na trawce, a nie na dywanie. ;) Mały piesek sika i robi kupkę po jedzeniu, po piciu, po zabawie po spaniu. Przed nocą najlepiej jest psa nakarmić, wyprowadzić na spacer, pobiegać, pobawić się -> na pewno się załatwi wtedy na polu. Potem pewnie będzie chciał pić -> znów musisz wyjść na kilka minut. A potem moooże prześpi bez siku 7-8 godzin. Ale potem trzeba od razu lecieć jak oczka psina otworzy :evil_lol: taki los ze szczeniakiem :cool3: Pociesz się, ze to tylko raz w życiu się z 1 psem zdarza :evil_lol: Potem będziesz myślał/myślała o tym z sentymentem ;) Pochwal się jeszcze pieskiem :)
  24. stoprocent, z ciebie się anioł stróż psów północy zrobił :lol: Dobrze, że historia z twoją huskowatą dobrze sie zakończyła. gdybyś miał jeszcze kontakt z właścicielem to zapoznaj go ze sterylizacją - skoro ucieka, to różne rzeczy mogą się zdarzyć. Nie szkodzi, ze nie mieszka w domu. Niektórym huskim wcale to nie przeszkadza, a skoro ma towarzystwo innego psa to jeszcze lepiej. Tylko skoro to są dwie suki, to podczas cieczki może dojść do jakichś spięć w stadzie. Pozdrawiam ;)
  25. [quote name='Asti']Sorry, ale dlaczego wypisujesz takie rzeczy skoro nie jest to prawda? Nie uogólniajmy. Jasne. 'Mój' ksiądz nie jest jakiś szczególnie wybitny, ale ma własnego psa, jak chodzi po kolędzie to chce oglądać sztuczki. I to nie jest ewenement, bo znam sporo księży. Jasne, że się zmieniły, ale nadal jest to odbieranie życia niewinnej istocie.[/quote] popieram. A po drugie to forum i dział o psach, nie o Kościele Katolickim.
×
×
  • Create New...