Kori
Members-
Posts
645 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kori
-
Kiedy pies jest małym szczeniakiem ma swoją "magiczną" odległość od domu, której za nic nie chce przekroczyć, a przeniesiony kilka metrów dalej szybciutko chce wracać. Trzeba więc nosić pieska :roll: jeśli jest lekki to nie mamy nic przeciwko, prawda? Moja psina bała się wyjść z podwórka do 10 tygodnia. Do tego czasu wynosiłam ją np. na 700 metrów w różne miejsca oddalone od domu: na moich rękach przyzwyczajała się do dźwięku samochodów, szczekania innych psów, rowerów. I taki kawałeczek truchcikiem wracała koło mnie do domu. Wywoziło się też maleństwo w inne części miasta, skąd nie wiedziała gdzie dom. Wtedy nawet z nudów szła za smakołykiem. Strach minął jak ręką odjął w wieku 3-4 miesięcy. Życzę powodzenia i cierpliwości - z tego szczeniaki wyrastają ;)
-
Kiedy oddawałam Aurę było 9 psów. Ale po podliczeniu boksów i pomieszczeń max to 16. Hotel prowadzi kobieta, ale nie jest on jedynym źródłem utrzymania rodziny. Psami na pewno zajmuje się dobrze - jej dwa własne psy przebywają z tymi hotelowymi. Do dyspozycji oprócz wybiegów są dwa ogromne przydomowe podwórka, gdzie kręcą sie ludzie. Psy do wypuszczania są dobierane tak, żeby nie było konfliktów - osobno sprawdza sie każdą "parę". Spacerów po polach na pewno nie było ;), wiem że to niemożliwe. Ale dzieciaki uwielbiają psy i na pewno się z nimi bawią.
-
Mój psiak był 10 dni w hotelu. Wczoraj ją odebrałam. Aura jest wybiegana, dobrze odżywiona, a jaka czyściutka :crazyeye: (miała dostęp z innymi psami zarówno do baseników w każdym kojcu jak id o oczka wodnego :evil_lol:), pięknie wyczesana (lepiej niż po moim czesaniu :eviltong:), radosna, a dzięki ciągłemu kontaktowi z innymi psami nie wyrywa sie do nich na spacerze ze mną. Jedyne, co złe to nie reagowanie na imię i słabe skupienie na mnie. No ale się nie dziwię - ponad tydzień zajmowano się nią w inny sposob - nic od niej nei wymagano, pewnie źle przywoływano (bez nagrod, skutku, za często, w za dużym rozproszeniu). No i kobieta (nie właścicielka) przy odbiorze mi powiedziała, żebym lepiej używała twardej ręki, bo sobie nie poradzę :roll: :lol::lol::lol: To mnie dobiło. Ostrzegła, ze nam może uciec na spacerze spuszczona (no co za odkrycie :cool3:). Aha i że skoczyła na stół, gdzie stała miska z karmą :razz: No skoro nikt jej nie kazał siedzieć podczas nakładania jedzenia :roll:, to co miała robić :lol:. Podsumowując: skorzystam pewnie neir az jeszcze z usług tego hotelu, a że są skutki uboczne to trudno, naprawimy to. Najbardziej boli to rozproszenie, nieskpienie na człowieku - nikt z nią nie pracował.
-
Z tego, co wiem to psy w mielcu nie głodują, są szczepione i na miare możliwości przeprowadza się sterylizacje. Większość z pieniędzy wolontariuszy i opiekunów wirtualnych. Psy i suki są tak rozmieszczone po boksach, że nie dochodzi do nowych ciąż, a gdby nie przyjąć suki choćby z innej gminy to byłaby zapładniana co cieczkę. Wydaje mi się, że mniejszym "złem" jest jednak przyjęcie jej za psi grosz.
-
Było cudownie :multi: Dziękuję wam wszystkim za obecność, psy, atmosferę i duuuuuuużo lekcji ;)
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Kori replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
No i prawie nikogo nie poznałam :cool3:, tak jak się spodziewałam :lol: Serdeczne gratulacje zarówno zwyciezcom jak i wszystkim wystawiającym :loveu: Było na co popatrzeć ;) -
Chyba mój ostatni post przed wystawą :loveu: Nie bać się mnie zaczepiać :razz: Zamiast psa będę mieć brata. :diabloti:
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Kori replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Jutro krakowska :multi: Nie mogę się doczekać, żeby was wszystkich zobaczyć :loveu: To znaczy... eee wasze psy ;) -
Witam! Witam! Gratuluję wszystkim postępów :multi:Filmikami nie pogardzę, gdy coś ktoś wrzuci :cool3::eviltong: Wczoraj miałam nie robić sesji, bo już po dziurki w nosie miałam tego nudnego podnoszenia aportu. A pies kombinował, więc zupełnie bez sensu klikałam przechodzenie koło mnie z aportem w pysku (bo w zasadzie to wcale nie chiała mi go oddawać, kiedy leżał dalej). Zaczęła robić kółeczka, a ja klikałam, kiedy była najbliżej mnie. Ustawiłam sie w ten sposób, żeby miała ograniczoną przestrzeń przelotu z aportem między mną, ścianą domu i plotem, tak, żeby musiała przechodzić bliziutko. Zwiększyłam nagrody i po kilku razach zaczęła mi przynosić pod nogi :multi::multi:. Mogłam więc zacząć zabierać jej z pyska :multi::multi:. Nie wierzę, nie wierzę, może mi się przyśniło ;) Wycałowałąm ją za wszystkie czasy i bawiłam sie z nią do upadłego, aż nie mogłam złapać oddechu :lol: Życie jest piękne :loveu: Będzie jakiś klikerowiec na wystawie krakowskiej?
-
O której jest pokaz agility? :oops: Będę tylko w sobotę, niestety :roll:. Chyba się tam zgubię :roll:. Jeśli jest 46 psów to o której może się skończyć ocenianie? (od 10;15 - syberiany) :razz:
-
Witam po małej przerwie :lol: Przestałam juz liczyć swoje sesje :eviltong: Wiem tylko, ze jak zrobie jeden dzień bez klikania, to pies szaleje, jak tylko wznawiamy pracę następnego dnia :evil_lol: Genialne te wasze akrobacje wszelkie :crazyeye: Jak naprowadzić psa, żeby się cofał? Nie jest mi to do niczego potrzebne, ale to, co robią wasze psiaki to czyste cudeńka. Aura podejmuje aport z ziemi, ale jeszcze nie zawsze odda do ręki, czasem upuści wcześniej. Dopóki nie będzie długiego trzymania, nie zwiększać odległości i nie rzucać? Mogę prosić o jakieś wskazówki? Dobrze myślę? rzuciałam na próbe parę razy, ale jak go podjęła, to sie zaczęła nim bawić :roll:, ignorując mnie totalnie. Za szybko przeskoczyłam, mea culpa. :shake: Często sie na tym łapię po skończonej sesji (za dużo naraz, za długo, mała zmiennosć smakoli). A później sie śmieje, bo nigdy w ten sposob nie patrzyłam na naukę z psem ;) Dziękuję za wsparcie, szczególnie WŁADCZYNI i Bzikowej :loveu:
-
Na drugiej sesji zaczęła już brać aport do pyska (zignorowałam ruchy łapą). Teraz zrobię jeszcze jedną, a może na anstępnej będę wydłuzać czas trzymania. Chyba sie uzależniłam :lol:
-
Sznurek bawełniany :oops: Tak jakoś wyszło :roll: :lol: Ale to co ona z nim robi :razz: Pudła nie wyciągnęłam w końcu. Ćwiczyliśmy skupienie na mnie. Nie wiedziałam, ze tak szybko pójdzie :-o, może coś źle zrobiłam? k/s, k/s, k/s i później za każde spojrzenie k/s, takich powtórek po południu zrobiłam chyba z 6. Przy ostatniej miała tak wielkie oczy, jak sie we mnie wgapiała, tak intensywnie. Wiedziała, za co będzie k/s. Ignorowała brata z piłka i tatę, którego nie widziała 2 dni. Moi sceptyczni rodzice zrobili wielkie oczy i wycofali sie do domu ;) Czy to już mamy podstawy? jestem przerażona, mój pies mnie wyprzedza :-o
-
Pomogę w ogłoszeniach, wakacje są w końcu. Tylko, żebyśmy się nie dublowały. W Korso, nadal można umieszczać i inych gazetach, a radio mieleckie? Czy chodzi głównie o allegro? Czyli Ostrowiec to z łapanki psy...:roll: Połowa pewnie ma "właścicieli"
-
Chyba nakręciłam psa niechcący na zabawkę :cool3:Świrowałam z nią przez 5 tygodni, po czym mi zginęła. Znalzałam ją po kolejnych kilku tygodniach, a mojemu spu chyba się to nakręcenie przez długi okres czasu skumulowało :evil_lol:, bo to, co ona z nia robi przechodzi moje pojęcie ;) No i dzisiaj nam przyszedł kliker :p . Zaczynamy przygodę :multi: Klikacie prawą czy lewą ręką? :razz: Idę po pudło. Ile ma trwać sesja? minutkę?
-
Biedny kierownik :shake: Zaczęły się wakacje, więc znowu biorę się za aukcje na allegro. Ogromnie dużo psów z Ostrowca jest :roll: Hurtowo chyba zgłaszane.
-
Idą wakacje fizzy, dasz radę. To 2 miesiące, które możesz poświęcić pracy z psem. ;) Będzie dobrze, tylko się nie zniechęcaj. Efekty nie nastąpią natychmiast - pies musi wyładować energię nagromadzoną podczas stania na łańcuchu. Zafunduj mu przez tydzień (może wystarczy, żeby sie troszkę uspokoił) intensywną opiekę. Czyli Dłuuuugie spacery, a najlepiej bieganie, kilka razy dziennie np 3, 4. W końcu sie zmęczy i łatwiej będzie do niego dotrzeć. Sprawdź jak reaguje na obcych na spacerze, a jak an obcych, którzy weszli na wasz teren, kiedy on był poza nim - kiedy nie widział momentu ich wejścia. Trzymaj sie!
-
[quote name='cocker']a ty kori w sobotę? ;>[/quote] sobota- hasiory :loveu: i niedziela - belgi :cool3:. Po drodze jeszcze się gdzieś przy chartach przyczaję (kuzynkę zaślepiły ;))
-
Jak wybrać odpowiedni rozmiar sledów dla psa? i jeszcze jedno. Czy jest sens i realne prawdopodobieństwo nauczyć psa na biec obok roweru, a na komendę pozwalać z przodu ciagnąć? nie zawsze (np po mieście i ścieżkach rowerowych) chcę Aurze pozwalac na ciągnięcie, kiedy jedziemy całą rodziną, takie zachowanie będzie niepożądane.
-
[quote name='Nera-']Kori masz moze transport dla jednej osoby? Ja z Rzeszowa jestem[/quote] Przykro mi, ja się autobusem będę tukła,w piątek po południu przyjadę do rodziny do Krakowa :roll:
-
A czy kiedykolwiek ćwiczyłaś z nim przywołanie? :lol: :cool3: nigdy nie biegnij za psem, nieważne jak bardzo boisz sie go stracić z oczu. W jakim wieku jest Oskar?
-
Będę przy hasiorach :loveu: nie odpuszczę :razz:
-
[quote name='Marrla']Kiedy głaszcze Sare, Max podbiega i na nią warczy. A gdy głaszcze Maxa, Sara podbiega i mnie liże... Zauważyłam że jak bawią się razem w przeciąganie to Max zaczyna warczeć i gdyść Sarę, ale ona się nie daje...[/quote] Czyli Max jest ponad Sarą w hierarchii. To jego pierwszego witaj i głaszcz. Widzisz, nie ma problemu, kiedy tak robisz - Sara podchodzi w drugiej kolejności, tez jest pieszczona, ale wtedy nie ma spięć. A z zabawie to różne rzeczy moga się dziać - tym się nie martw. ;)
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Kori replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Gratuluję wszystkim wspaniałych sukcesów. :multi: A moja Aura rośnie :loveu:, Royal Rainbow pozdrawia Eskimoski Domek. Potwierdzam, ze charakter to ma raczej po tacie, tak jak pani Teresa mnie ostrzegała :evil_lol: -
Zasada jest taka, najpierw głaszczesz tego, który jest wyżej w hierarchii stada. - po to właśnie psy ją między sobą ustalają, żeby nie było spięć w walce o zasoby. "Zasobem" jest twoja uwaga. Spróbuj zaobserwować, co się dzieje, jeśli głaskanie zaczynasz, od tego psa, o którym piszesz, że warczy i dopiero później pieścisz tego drugiego. ;)