Jump to content
Dogomania

Kori

Members
  • Posts

    645
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kori

  1. Wątek to zbliża się to oddala od tematu przywoływania ;) U nas coraz lepiej, Aura potrafi puścic zabawkę, patyczek, pluszaka i przybiec do mnie. Kiedy jest głodna (przed śniadaniem). Martwię się z tymi zabawkami, bo kiedy jej rzucę, ona się nim bawi,nigdzie go nie niosąc - bawi sie w miejscu. A kiedy ma aport w pysku i ją zawołam, to ona go puszcza, bo wie, ze ją będę nagradzać = potrzebny pusty pysk :roll: Żeby chciala mi oddawac zabawki, to wymieniam je na smakole. Tylko, że kiedy sięgam do kieszeni ona je bez hasła puszcza i nie ma ochoty na dalsze przeciąganie. Pomysł mam taki: przywolanie ćwiczymy "na głodzie" a aport bez nagród. No ale jak to bez nagród? :shake: Jak zrozumie o co mi chodzi :roll: Ale ogólnie jestem z niej dumna. Kupię sobie jeszcze gwizdek, bo tego przywolania nie będa psuć mi goście i małe dzieci, a także obcy ludzie :mad: Wszyscy tylko Aura i Aura :angryy: Nie nagradzaja, nei egzekwują, nie są konekwentni. Wołają za częstwo i wtedy, kiedy pies na pewno nie podejdzie. Ech. Gwizdek warunkuje się tak samo jak imię?
  2. Aura ma 9 tygodni. :loveu:To mały hasior. Oprócz domu wychodzimy jeszcze na podwórko, aha i biorę ją pod pachę i noszę wzdłuż ulicy (żeby samochodów się nie bała) - ludzie patrzą na mnie jak na debila :cool3:. Odwiedziła podczas świąt jeszcze dwa podwórka, takie, na których byłam pewna, ze nie grozi jej zetknięcie z jakimiś psami. Jest mała, i mimo, że to husky żywię nadzieję, że będzie choć trochę odwoływalna. marzy nam się tez freesbie. Pracowac mam ochotę, tylko nie bardzo mam wiedzę poukładana. Mam wrażenie, ze już aport zepsułam. :evil_lol: Zdolna jestem :roll:. "Umiemy": siad, waruj, łapa, z imieniem różnie bywa. No i właśnie wszystko, co nie jest karmą powoduje "poluzowanie" się kupy. Fuj. :lol: Mimo wielu zalet klikera, wolałabym, aby zamisat kliknięcia wysatrczyło jakieś moje hasło. Nie chcę być uzalezniona od urządzenia. mam niesamowite zdolności do gubienia wszystkiego :roll: Linkę oczywiście zakupimy, freesbie tez szukamy. Kiedy mogę zaprzestać nagradzania każdej wykonanej komendy smakiem? " Mozesz kupic szmaciane frisbee, albo normalne, i zaczac z nia frisbee w domu, tzn "turlac" po podlodze i pies je musi zlapac (to zawsze jakis ruch). na stronie kilkera jest takie cos jak "uzaleznienie od zabawki" czy jakos tak. jak znajde i okaze sie ze to to o czym myslalam, to wkleje:smile:" - byłabym wdzięczna :)
  3. Wet i chodowca zakazali mi wychodzenia z psem poza dom :roll: Więc linka niepotrzebna - ćwiczymy tylko w domu. Co jest sytuacją dla mnie masakryczną - psa nie da się nawet zmęczyć. Nie zawsze reaguje na imię. Zaczęła olewać zabawki, a smakołyków nie mogę zmienić, bo mała dopiero co wyszła z bardzo rzadkich kupek. Czuję się, jakbym się juz nic nie posuwała naprzód w szkoleniu. Jejku, no dzisiaj się zdenerwowałam :oops: Strasznie mi przykro.
  4. Dopnę się do wątku, bo moja psina po zawolaniu leżała jak długa czyt. robila waruj majac w oczach niepewnosć czy podejść, czy nie... :roll: Mam ja nagradzac za kazde podejscie do mnie? nawet bez zawolania? Na razie psina jest przed szczepieniami - linka odpada
  5. Moja wypowiedź nie wniesie nic do dyskusji - za małe doświadczenie i zero lektur na koncie. Mam nadzieję, ze temat nie obumrze zanim nie wyczrpie się całkowicie - jest niesamowicie wartościowy. Przez jakiś czas odnosiłamw rażenie, ze na dogo znajde już tylko tematy pełne zdjęć i zachwytów, be zdyskuscji, na szczęście tak nie jest, gratuluję ;)
  6. Loczek, bardzo mi przykro, wiem co to znaczy stracić ukochanego, najpierwszego najbardzije wymarzonego psa. :-( Nic nie potrafi ukoić smutku, zwłaszczapo tak młodym psie, w niedpodziewanym momencie. Mnie też to dotknęło. Jestem z Tobą :-( Kori miała tylko 2,5 roku :placz: Donka [*]
  7. Kori

    uspanie psa

    może zapytaj rodziców dziewczyny
  8. [quote name='Sasni']Potwierdzam, że biorezonans ( czy jakoś tak) działa :)[/quote] działa. To prostsze, skuteczniejsze niż szukanie psa, ktory nie uczula :roll: Takich nie ma. A jesli kogoś nie uczula york czy jakistam inny to nei znaczy, ze nie zareaguje na neigo alergicznie inna osoba. :roll: Przygarnąć lub kupic psa, a potem sie na niego odczulić i po sprawie :razz: Na lata. Dziękit meu można bedzie wybrac psa, jakieog chcecie, z jakimi chcecie predyspozycjami, wyglądem, charakterem - a nei wybrac "nieuczulającego", ktory moze wam nie odpowiadac charakterem, a dodatkowo okaże się, że jednak uczula :roll:
  9. Może by się ktoś przewalił przez tamten wątek iz robil aktualne drzewko? :cool3: Rodzinę znalazłam rok temu, a na zadnym drzewie mnie nie ma :evil_lol: Dodam, że sama sobei znalazłam tatusia, z obydwojegiem rodzicow mam kontakt poza dogo, ale za chiny sobie nie przypomnę, kto jest moja siostrą :roll:
  10. Czy wszystkie psy potrzebują zmęczenia psychicznego? :p Bo nie wiem. Mało jest miejsc, gdzie pies moze biegac nie po asfalcie - wszystkie sciezki rowerowe sa wyasfaltowane. :roll:
  11. Dziękuję za wskazówki. Temat bardzo stary, teraz moja wiedza jest większa, choć praktyka taka sama :roll:. Amortyzator musze kupić, szelki porządne też - będzie do roweru i jakiegoś biegania. Rzeczywście, nie ma co probować bez sprzętu. Sanki probowałam gorzej niż po amatorsku, aż mi teraz wstyd z persektywy czasu :lol: Biegałam obok psa, który ciągnął sanki z 10 kg obciązenia :cool3:. Widok musiał być iście sielankowy :evil_lol:
  12. Kori

    gwizdek dla psa

    Skoro i te ultradźwiękowe płoszą to decyduję się na normalny :roll: Dzięki za informacje ;)
  13. No ale są maleńkie :razz:
  14. Odniosę swoje doświadczenia (krótkie i dość młodej osoby), aby połączyć wyłapane przeze mnie na tym wątku wypowiedzi mądrzejszych od siebie :razz: Napisano tutaj coś o psach, które wystawy widziały 3 razy w życiu - po to, aby miec hodowlankę - z takieko skojarzenia miałam mojego pierwszego psa. Był raczej w typie bardziej sportowym niż wystawowym (no, ale ze mnie jest mniej niż amator), takie tez psy choć rasowe bez rodowodu przyzwyczaiłam sie widywac na mieście. Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłam hodowlę z "prawdziwego zdarzenia" - pluszczaki na krótkich łapkach, suki dwa razy mniejsze od mojej poprzedniej suki husky (ona była smuklejsza, lepiej zbudowana jeśli chodzi os port nawet od samców)... Co jednak zrobię? No cóż, mój drugi husky będzie krótkonogi, będzie biegał, będzie moim przyjacielem. Mam jednak nadzieję, że z czasem stanie się podobny, do mojego poprzedniego psa, któego rodzice mieli tylko hodowlankę i wygladali "pierwotnie". Pozdrawiam, laik i amator.
  15. Kori

    gwizdek dla psa

    Ponawiam pytanie. Myśliwi zapewne wiedzą - czy gizdki, ktorych używa sie na polowaniu do przywolania psa są słyszane przez inne zwierzęta tzn czy płoszą je?
  16. To znaczy nie zawahałabym się - wprowadziłabym klatkę, bo nie uważam, zeby to była krzywda dla psa, a wręcz przeciwnie - jest skuteczna... Ale tez bym biegła na złamanie karku :p Przynjamniej przez jakis czas :evil_lol:
  17. Kori

    gwizdek dla psa

    Czy dźwięk tego cichego, ultradźwiękowego gwizdka jest słyszany przez inne zwierzęta? Nie chciałabym płoszyć ptaków - zerwą się, a pies może poleciec za nimi - to jedno, po drugie, bardzo szanuję dziką przyrodę, nawet tę synantropijną. Jakie to uczucie gwizdać i tego nie słyszeć? :cool3: Bo niemogę sobie tego wyobrazić :roll: A co jeśli gwizdek się zepsuje? Nowy będzie miał inny dźwięk. A jeśli będę używać normlanego, to czy jak w okolicy będzie jakiś mecz psina nie wpadnie na pomysł pobiegnięcia do sędziego? :cool3: :eviltong: Czy odwołanie gwizdkiem działa, kiedy odwołuje psa obca osoba? Albo tak znajoma np. przyjaciel rodziny? ;) Jak sprawdzić, kiedy można dojść do utudnień?
  18. [quote name='Eroki']właśnie problemem jest to że nie mam tu żadnego punktu wyjścia do nauki, bo np kiedy bawi się z innym psem to mogę ją wołać ile mam sił w plucach i nic i wiem że za nic w świecie nie przyjdzie dopiero gdy jest już tak zmęczona że jęzorek jej zwisa aż do ziemi i ledwo oddycha [B]To odczekaj moment, kiedy zabawa się kończy, kiedy sam pies do Ciebie wraca. Zawołaj wesoło, choćbyś nie wiem jak była zła i nie zapinaj od razu smyczy, tylko daj smakołyk, zaproś do zabawy. Warto robić psu "zmyły" - odzwyczaić od skojarzenia, że jak wrócę = pańcia mnie zapnie na smycz i koniec milych rzeczy. Wołaj ją w domu - szykując coś dobrego w kuchni, podając miskę. Zawsze po zawołaniu ma być nagroda. Z tym, ze jeśli nie przychodzi nawet w domu, trzeba robić od drugiej strony. Kiedy sama do ciebie podchodzi to nagradzać. Niech wie, ze przyjście jest dobre. [/B] [B]Nie wołaj w terenie, dopoki nie jestes pewna ze przyjdzie. wołaj wtedy, gdy już sama do ciebie wraca- towywyola odpowiednie skojarzenie. Piszcz z uciechy, kiedy się uda, przeciągaj się, głaskaj. Uciekaj. Ucieczka czesto działa. Szczeniak nie jest zbyt pewny siebie, kiedy zacznie koajrzyć zawołanie,a le bedzie miał atpliwości czy oplaca mu sie wrocic, zawoja i zacznij uciekac. Po pierwsze pies, nie ebdzie chcial zostac sam po drugie - gonienie wlasciciela to swietna zabawa - to też moze być nagroda. Staraj sie być atrakcyjna dla swojego psa. Nigdy go nie goń! To pies ma patrzec gdzie ty jestes.[/B] . Nauka siadania był o tyle prosta że poprostu pokazałem jej (przyciśnięciem kuperka do ziemi) że za to dostaje smakołyk i tu punktem wyjścia było to przyciśnięcie kuperka i nagroda [B]Swojego pierwszego psa, tez tak uczyłam. NIestety ta metoda ma sowje wady. Lepiej uczyć tak, ajk napsiały moej poprzedniczki.[/B] A w trakcie zabawy to jest o wiele trudniejsze mogę próbować dawać jej nawet trzymane w ręku kawałki kiełbasy, parówek, kurczaków, szynek i nic nawet nie popatrzy a jeśli nawet to zaraz wraca do zabawy, a jak ciągnę za smycz (jeśli bawi się przypięta) to wcale jej nie przeszkadza w zabawie i nie skupia jej uwagi na mnie, poprostu ognisko zabawy przyciągam tylko siłą bliżej siebie nic nie zyskując..[/quote] [B]To odczekaj. Przede wszystkim ty sie baw z psem - nawet na smyczy i lince. To trudne, ja długo nei potrafiąłm sie bawić z psem... :oops: Uciekaj, biegnij chwilę truchtem, potem nagle zmien kierunek - pies bedzie podniecony, zaciekawiony, skupiony tka jak ty - panca dzisiaj ma ajkies wariacje, pani jest fajna. Podawaj zabawki do gryzienia.[/B] [B]Unikaj ciagnięcia to się źle kojarzy. Przede wszystkim naucz, ze przywolanie to poczatek zabawy z Tobą, nie zawsze zapięcie na smycz, a na smyczy tez sie dzieja ciekawe rzeczy.[/B] [B]Bardzo żałuję, że mi nikt tylu rad nie udzielił. Wszystkoz rozumiałam sama, gdy pies miał dopiero 2 lata. Bardzo żałowałam.[/B] [B]Pozdrawiam kochaną psinę. Jest młodziutka wszystko pojmie, jeśli bedziesz wiedziec jak jej to przekazać. :loveu:[/B]
  19. [quote name='efra-husky']Wystawę organizuje oddział Legionowo. Klubówka odbędzie się na terenie Nowodworskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Sportowej 66 w Nowym Dworze Mazowieckim w niedzielę 02. marca ;)[/quote] dzięki za wyczerpujące informacje :loveu: Boże, tylko dlaczego to jest aż 400 km... Nie mam szans najmniejszych na przybycie. :placz: Czy zrobi ktoś fotorelację? Obszerną :evil_lol:
  20. Legionowo to Legionowo odział, czy wsyatwa tez tam będzie? i Jaki termin? :oops:
  21. To dowód na to, ze dobrze wprowadzona do wychowania klatka to dobre wyjście. Staje się miejscem odpoczynku, pies ma zachowany pewien porządek dnia - wie kiedy i co po sobie następuje. Nie zawachałabym się jej użyć, gdybym miała tego typu problemy. Gratuluję sukcesu ;)
  22. Doczytałam. Podobno weterynarz mu tak kazał... Ech niedouczony pacan jakiś... Popatrzyłam na ich stronę internetową. Psy w nieocieplanych budach, Tina na łańcuchu. Typowa wieś, kury wokoł. (Do wsi i kur nic nie mam - tylko do bezmyslnosci). Sterylki potrzebne. Tzreba uczulić pracownikow na wydawanie suk bez sterylizacji.
  23. Widziałyście cioteczki to: [B]Potomstwo Dżefiego i Tiny [/B]Od 16 lutego Tina jest mamusią, poniżej zamieszczamy link do filmiku [url]http://www.reszkiewicz.net/szczf/slides/dtsI.html[/url] Adoptowaliśmy dwa pieski, a teraz mamy cztery. I bardzo,bardzo się cieszymy :-)) Ciepłe pozdrowienia dla całego schroniska ;-) Masakra :angryy: To dowodzi jak konieczna jest sterylizacja przed opuszczeniem schroniska przez sunię... A do tego apotowali dwa - psa i sukę, czy nie byli poinformowani, ze trzeba sunie ciachnąć? Wiem, z enie ammy an to wpływu, ale bardzo sie zdenerwowałam... Wydano ze schroniska dwa psy - ktore sie rozmnożyły, dzis amja 2 maluchy za rok moze 6 i tak bedzie co roku,a lbo dwa razy w roku,a aich potomstwo tez bedzie sie romznazac. Już lepiej by było, gdyby te dwa bezpiecznie siedziały w schronisku...
  24. [quote name='saJo']A po co jej ten dzwoneczek? :roll:[/quote] bo dźwięk przy zielonym świetle na przejściu dla pieszych jest dla głucho-niemych :evil_lol:
  25. Kori

    Pies i rower

    [quote name='Azir']Ja zaczynałam delikatnie wybiegiwać psa przy rowerze gdy mój belg miał ok. 8-10 miesięcy. Dokładnie nie pamiętam, ale był już w dobrej kondycji, bo trudno jest żyć z niewybieganym psem tej rasy :lol: Najbezpieczniej jest gdy pies ma rok. Co do typowych zaprzęgowców, to nie mam pojęcia :)[/quote] że trudno z niewybieganym to sobie wyobrażam :p Mam chętkę na belga :loveu: Gdzieś czytałam, że już 9-cio miesięczne husky ciągną w zaprzęgu (oczywiście nie same, i to na krótkich dystansach). Tylko pytanie, kiedy zaczęły...
×
×
  • Create New...