Kori
Members-
Posts
645 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kori
-
jesteśmy po porannym spacerze - sucz dostałą jesć i wyje ;)
-
Kori jest już w pełni dorosłą suką. Ma dwa lata skonczone w marcu. Teraz ma cieczkę i potrafi wyć całą noc...... i przez cały dzień między spacerami :razz: Czy ktoś ma podobny problem? Mi to nie rpzeszkadza - bo ślicznie wyje :loveu: Wiecie przeciez, ajk to cudownie brzmi (a niedługo pełnia :evil_lol: ). Tylko... sąsiedzi :roll: Oni woleliby pospać. Mieszkamy w domu, pies noc spędza w kojcu. Tak musi byc i propozycje o uspokajaniu jej nie mają sensu. Ale jej zachowanie może być np zapowiedzią urojeonej ciązy albo coś :shake:
-
ja mam psa z "papierami" i nie żałuję :razz: wygląda i jest huskim a nie jakimś schorowanym półowczarkiem. Wybierając się do chodowli (? - nie wiem jak pisać, przez tą dogomanię zgłupiałam) ja chcialam psa z papierami- bo to takie fajne, a cała rodzina nie. Na szczęście trafilismy do chodowli a nie pseudochodowli. Tata zapłacił niechętnie robiąc oczy, ze za psa mozna zaplacic 900 zł. :roll: Zapytał sie nawet tego pana, czy mzoe sprzedac bez papierów :crazyeye: (jaki wstyd normalnie) a tamten sie rozesmial i powiedzial ze jak bez jak sa z z. Powiedzial o koszcie odchowu szczeniąt, kryciu, doprowadzeniu suki do chodowlanki. Tata i tak mu nie uwierzył :loveu: Mój tata mysli, że facet robi to dla kasy :roll: A dla dobra psow robia ci co po 300 zł sprzedaja :crazyeye: Ale teraz nie żałuje swojej decyzji. Bez problemu cała moja rodzina idąc ulicą, potrafi rozróznić, który z huskych czy innych "rasowych" szczeniąt to takie bez papierów, sprzedane za marne grosze. To widać!!!!!! Poznałam wzorzec, poznałam swojego psa i bardzo się cieszę, że o o moim nikt nie powie "podróbka". Albo rasowy z papierami, albo słodziasty kundel czy inny porzucony - bos ie okazal podrobka, ale ze schroniska. :loveu: Pozdrawiam
-
Do czesania też Kori muszę morde czymś zająć :roll: Np, kość do czyszczenia zębów... Tylko czym jej zająć reszte ciała, kiedy zajmuje się zębami :p ?
-
Poszedł rpzelew na Tibię i Stifflera :loveu: 130 zł Mnie również martwi cisza z akcją na dniach mielca :roll: W tamtym roku akcja była znakomita, szkoda stracić taką szansę an pomoc i nagłośnienie sprawy schroniska tego lata. ktoś wie coś więcej?
-
Świat bez kundli? :crazyeye: Nie, to byłby dziwny świat :lol: Trzeba dążyć do tego, aby kastrowac i sterylizować psy, których właścicieli nie stać na wychowanie miotu (przede wszystkim na wsiach oraz te wydawane ze schronisk). Kundli nie ma po co eliminować - są przecież takie... urocze (czasami w swojej brzydocie nawet :evil_lol: - chociaz nie mowie ze aldnych nie am, jest przeciez amsa madrych i urodziwych). Nieważne czy pies ma rodowod czy nie - powinien byc rowno traktowany. Samam mam psa z metryką, ale rodowodu nie wyrabiam, na wystawy nie jeżdżę - ten papierek nawet zgubiłam rok temu, zostal tylko tatuaż w uchu. :roll: Podatek odprowadzany od miotu (nawet kundlowego :loveu: ) powinien iść na sterylizację dla tych, którzy nie powinni rozmnażac swoich psów.
-
Będąc na studiach na pewno będę korzystała z pomocy sąsiadów jeśli chodzi o opiekę nad psem. Jak nei sąsiadów to jakichs dogomaniaków czy odpowiedzialnych ludzi zaq drobną opłatą. Juz teraz wiem, że sama sobie nie dam rady. Mam jednak poczucie, ze mieszkając w krakowie, jako studentka bede mogła liczyc na pomoc innych psiarzy tak samo, jak oni na moją. Na szczęscie mam jeszcze do tego czasu kilka lat.
-
kaska, ale nie każdy tak może. Zdarzają się takie choroby, że na prawdę psem się nie da zająć. U mnie na szczęście jak już to były tylko kilkudniowe gorączki. Mam młodszego brata i rodziców 9na których nie am za badzo co liczyć jeśli chodzi o psa- najwyżej go nakarmią:roll: ) Z bratem chorujemy na zmianę:cool3: . violcia jest w innej sytuacji - ma małe dzieci, więc nie może się nimi wyręczyć, a mąż pracuje. Musi szukac pomocy poza domem. Dobrze, że masz dobrą mamę, która się psem zajmie. My podsyłamy psa czasem do babci - ale to tez jest bez spacerów. jedynie możemy liczyć na spuszczenie jej ze smyczy na 15 minut. :crazyeye: Zeby pobiegała po ogrodzie - tak to stoi przywiązana do trzepaka. Wiadomo, ż epies się męczy, kiedy właściciel choruje. Trudno. Nie można go pielegnowac bardzije niż siebie - bo choroba się pogłębi. Musi to przeboleć. A keidy nie ma pomocy od strony rodziny..... no cóz są wakacje i [U]mnóstwo dogomaniaczek chętnie by ci pomogło. Może ktoś by wziął na spacer, albo wpadł na herbate ze swoim czworonogiem - zeby psy sie wyszalaly ze sobą w ogrodzie....[/U] [B]To taki mój pomysł :cool3: Może skorzystasz? [/B]
-
jaki problem trzymać jamniczkę w domu? :roll: Jak pies już zaczął uciekać to nie ma na niego rady :evil_lol: Życzę ci tylko tyle, żeby jej nie postrzleił jakiś świrnięty myśliwy, albo nie zeżarły okoliczne psy... albo tkaie rozne scenariusze... wnyki i truciciele. Oraz żeby jej żaden zwierz nie zjadł albo nie poturbował. Miłych wakacji :p
-
Niewidoma Nika z Mielca... Ma domek w Szczecinie!!!!! Nowe fotki str. 56
Kori replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
I Nikusia taki kawał drogi jechała :shake: Gratuluję decyzji :loveu: A może by mod przeniósł na już w nowym domu? :cool3: -
MABEL przełamała paniczny strach. W HOTELU. JUŻ W NOWYM DOMKU!
Kori replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Moja wypowiedź i tak nic nie wniesie do tematu. Nie mogę pomóc. Ale przyłączam sie do Waszego smutku :-( I pomysleć, że chciała dobrze :placz: Mabel... istotko.... -
[quote name='Viris']Ja zagłosowałam na Mielec na krakvecie.[/quote] Wiem, wiem. :p Też chciałam. Ale na razie nie mamy siły przebicia - więc mój głos nie wniósłby niczego. Troche sie na krakvecie zmienilo - teraz potrzeba setek glosów, żeby wygrać. Niech dogomania łączy, a nie dzieli ;)
-
Colaczka w Mielcu :shake: I te maluchy :-( aha, i prosze o glosy na Krakvecie na Maję z Zielonki. Jak ktoś będzie pamiętał to najlepiej tak pod koniec miesiąca, żeby uderzyć nagle ;)
-
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73387 - Zajrzyjcie tu. Rzeczy do oddania i to z wawy. Wydaje mi się ze części znich moze byc w zielonce porządana :lol:
-
[quote name='Talagia']Jak kupowałam psu kaganiec i ochroniarze powiedzieli "ze tylko małe psiaki na rekach" to mojego psa na rece i 30 kg setera niosło się przez centrum handlowe az do zoologika ;) Z powrotem pozwolili Ravenowi wrócić na swoich łapkach :)[/quote] dokładnie o tym miałam napisać :cool3: Jakby mi ktoś powiedzial, ze maly pieske i na rękach to bym wzięłas woje 20 kg na ręce :loveu:
-
no niech ktoś sobie jeszcze ponarzeka to znów ktos zrezygnuje z pomocy :roll: Jeszcze, jeszcze... smailo kto kogo skrzywdził. napsizcie wszystko,a na pewno wiecej osob wyciagnie pomocna dlon dla Mielca a na pewno nie cofnie swojej juz dającej :roll:
-
Ja kupiłąm sukę z metryką za 900 zł :razz: wiec jednak sie da :eviltong:
-
jotpeg, świetne podsumowanie :roll: Chyba o to tu chodzi. Trzeba porozmawiać z kierownikiem. A ze sie tyle psów przyjmuje, to chyba nic nie poradzimy. Tzreba wydębić tylko te zdjęcia. Niech sie pracownicy dowiedza ze wszleka pomoc - budy, adopcje to dzieki temu, ze ludzi mozga zobaczyc jak tu jest.
-
suki wystereylizowane w mielcu (ni- schroniskowe- tylko domowe) to mozna policzyc na palcach jednej ręki chyba :shake: No ale nie mozemy machnąć ręką na to... :roll: Zbierzmy sily, odpocznijmy.... ale tak jak napisałes Reno... jakis sens i cel w tym jest. Tzreba go meić tylko cały czas przed oczami
-
Bardzo mi smutno :-( No ale, przecież nei zostawimy tego? :shake: Skoro zrobilismy jzu tak wiele to się trzeba zmierzyć i z tym..... Tylko jak? :roll: Pierwsze to chyba załatwienie "ludzi" - nie znam sytuacji.. nie wiem czy kierownik moglby coś pomoc... Jelsi tak to rozmowa spkojna, bez gniewu z zaznaczeniem o co "walczymy" czego chcemy.. Przeciez efekty widać drugie? - dojsc skąd się beirze tyle psów? :crazyeye:
-
[quote name='becia66']A co tu taka cisza? Czyżby schronisko zamknięto?:crazyeye: :crazyeye: :evil_lol:[/quote] Moze na łikendzie wyrozdawali wszystkie bezdomniaki a teraz swietują :roll: :loveu: :evil_lol:
-
Rodzice nie chcą się zgodzić na psa!-doświadczenia
Kori replied to Bewarka's topic in Wszystko o psach
Njapierw psów się bałam - mimo, ze były na podwórku u babci, gdzie miszkałam długo. Potem spa chciałam, żeby przestać się bać (ja tak mam- zawze walcze ze swoim strachem - teraz np. ucze sie jazdy na koniu, zby mnie strach puscil). najmocniej z bratem "mnie złąpało" w koncowych klasach podstawówki. Rodzice sie umowili z nami, ze za oceny dostaniemy. Decyzja totalnie nie przemyslana i wogole. Obietnice byly, marzenia byly. Za duzo filmow 9czterechpancernych, lessi wroc, pies cywil) - za duzo psow idealnych. Spotkalo nas wielkie rozczarowanie. Wszystko bylo nei tak. Najgorsza byla pierwsza jesien.... Głupi szczeniak, ktory chce wyjsc na sapcer to amskara, i deszcz, i nieposluszenstwo.... :roll: "Dojrzałam" już do psa. Kiedy Kori skonczyla rok poczulam, ze dopiero teraz zrozumialam, o co w tym chodzi. (Jakieś 14 lat). Uważam, ze to jest odpowiedni wiek, żeby dziecku ustapic, kiedy chce psa. 8-10 to sa dzieci wypelnione marzeniami, nei rzeczywistoscia. Zaznaczam, ze z psem na spacerze [B]przez 2 lata jego życia mam byla na spacerze z nią 2 razy[/B] tata kolo 10 - tylko wtedy, kiedy meilismy goraczke i majaczylismy. Dobrze to nam zrobilo - wiemy co to obowiazek. Wstajemy przed szkolą, wychodzimy po szkole, i wieczorem, i po poludniu, karmimy, czeszemy. Czy slonce czy deszcz, czy klasa idzie na ognisko, czy jest szkolna dyskoteka. Wymeiniamy sie - keidy ja mam zajecia - kamil mnei wyrecza i na odwrot. jedynak, z tylkoma godzinami tygodniowo dodatkowych zajec co ja niedalby rady (i z takimi rodzicami). Chcieć to nei zawsze moc. PIES TO NIE ZABAWKA> RODZICE NEI ULEGAJCIE DZIECIOM ZA BARDZO. A jesli pies jest - to przez pierwszy rok dac dziecku skzole zycia i byc odpowiedzialnym za swoja decyzję. Dziecko polacze, pokrzyczy (tak mialam) i dojrzeje do bycia kimś. -
Mam psa. Kocham je. Ale nie chciałabym się kąpać z psem w jednej wodzie :roll:
-
O matko... tne temat schodzi jzu ans trasznie dziwne ... hmm... rady.... Na własnego dziadka napuścić jakieś organizacje?? :crazyeye: Ludzie no.... Dziadek dla swojej wnuczki nie zrobi czegos? Wystarczy rozmowa.... Albo dac dziadziowi przykład - nei swoim psem tylko zająć sie tym dziadziowym.
-
[quote name='Ulka18']:multi: :multi: :multi:[/quote] mają domki, mam rozumieć? :multi: :multi: :multi: