-
Posts
791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by VitisVini
-
hej Warszawiaku jak ci sie "prowinacja" nie podoba to zawsze możemy cię zabrać na powrót do tego podwarszawskiego lasu:eviltong: I po schodach panicza trzeba znosić, no nie może być!- ale na kanapkę włazić to szybko się nauczyło prawda? I nie sikaj jak dziewczyna bo wstyd nam przynosisz:evil_lol: Jestem zachwycona, co tu dużo mówić.Dobrze też , że Bandziorek zakumplował się z "tubylcami" aczkolwiek nigdy nie wiadomo czy Kajtek jednak nie spróbuje pogonić obcego jak ten się poczuje zbyt pewnie. Dzięki rwpb za "użyczenie":lol: konta i foto-relację. Asiu , mój ty listku, zdrowiej a na ulicę wychodź z kamieniami w kieszeniach żeby cię wiatr nie porwał.
-
Prawda Niki, kręci się:-( ciągle. Musze usunąć ogłoszenia o Bandosku z sieci, banerka jak widzicie już się pozbyłam.Kolejne bidy przybywajcie:lol:(no może nie tak szybko bo swoich wątków do których zaglądam chociaż mam na 2 godziny dziennie a raczej nocnie,ale jeszcze Franka do listy dopisałam;)) Asiu wysłałałam ci pieniążki, w dwóch transzach bo mi na koncie zabrakło i dopłaciłam przekazem ale też z banku to powinnaś jutro rano na kocie (:user: na KOCIE napisałam , fajna literówka)mieć całą sumę. Lepiej się dzisiaj czujesz?
-
[quote name='maciaszek'] No właśnie, a dlaczego nie założyłaś jeszcze galerii swojej białej potworzycy, hę?[/quote] Z bardzo prostej przyczyny, nie umiem robic zdjęć ładnych a brzydkie robic to po co? [quote name='maciaszek'] Bazyl głosował tak, jak jego pani :eviltong:.[/quote] Chyba cisza się skończyła aż się boję sprawdzić kto wygrywa:crazyeye: No to świetnie , że Niki też dobrze poszło, może się jej humor poprawi. A usuwanie banerka to łatwizna, tylko ze ciągle go widze :p na podglądzie. Hmmmm. Jka w końcu mi się uda go pozbyc to musze się nauczyć sama robic swoje banerki bo odczuwam nieodpartą potrzebę tworzenia. [quote name='Pianka']Co za morda:evil_lol::loveu: [/quote] No, na argentyny to teraz w modzie jest wołać " mordo ty moja":eviltong: Branoc dziewczyny PS. zapomniałam dodać po wszystkim "zapisz":oops:
-
Starachowice-starsza sunia po wypadku Aza za TM [*]
VitisVini replied to KamaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czyli na spacerki chodzi, to bardzo dobrze.Nie powiedzieliście mi czy suka będzie miała gdzie zostać kilka dni po operacji? i kiedy cieczkę ostatnia miała bo chyba na miesiąc przed i po to sie nie robi? -
[quote name='jonQuilla'][COLOR=olive][B]oOOo co ja znalazłam za cudo tutaj :multi::multi:[/B][/COLOR] [B][COLOR=olive]Uwielbiam argentyniaki :loveu::loveu::loveu:[/COLOR][/B][/quote] hehe toż to moja Tortilla:eviltong: No dopra, żartuję to nie ona ale podobna. Hej dziewczyny pies z wozu babie lżej:evil_lol: maciaszku poprosze instrukcje jak się usuwa banerek:p.Niki a jak tam twoje adopcje poszły(czy pisałaś a ja się nie doczytałam bo zakrecona jestem jak zwykle) Wargaśne zdjęcia Bazylka, pychotka, takie wary , normalnie "bobicho" czyli potwór którym straszymy nasze domowe dzieci:evil_lol: Ale nic dziwnego skoro pani mieszka w latającym spodku:eviltong: A na kogo Bazyl głosował?:lol:
-
:thumbs:No to teraz mogę kciuki już puścić.Z wrodzonym sobie pesymizmem oczekiwałam jakiś hiobowych wieści z trasy a tu prosze,Bandi urodzony podróżnik. A jaką ma zdziwiona mordke na jednym zdjęciu jakby myślał " ale jaja, gdzie moja smycz":eviltong: Dzięki za wieści i zdjęcia rwpb. Rozumiem że karmy i medykamentów wystarczy na kolejny miesiąc, karme by dobrze było powoli mu zmieniać na inną( bardzo powoli póki co) bo ten royal to finansowo wykańczający jest a medykamenty jak będa potrzebne jeszcze w listopadzie to postaram sie pomóc. Ale Bandi to już kawał psa się robi, pamiętacie te jego pierwsze zdjęcia, jakie to było siódme nieszczęście? Uratowaliśmy mu życie ale było to możliwe dzieki WAM(NAM:lol:) WSZYSTKIM ! W pojedynkę człowiek nic nie zrobi jest bezsilny wobec nieszczęścia, w grupie możemy tak wiele. Dlatego cenię dogomanię, pomimo jej niewątpliwie zadziornego czasem charakterku, za jej ciągle wielkie serce i wrażliwość na los zwierząt. Dziękuje Wam:iloveyou: rwpb jak czas pozwoli, zamieść jakąś relację z życia Bandosia, będziemy tu zaglądać.Oczywiście pisz tym bardziej gdyby nastąpiły jakiekolwiek kłopoty.I niech wam będzie dobrze razem.:painting: Mój kochany fanklubie Bandosia, zabraknie nam jakieś 200 zł do pełnego uregulowania rachunku, wiem , że zrobiliście już dla niego wiele i dlatego z pewną taką nieśmiałościa :hmmmm:pytam "pomożecie" jeszcze? Fidelku jak by tak zrobić jeszcze malutką aukcyjke na 40-50 cegiełek, wkleić te pierwsze zdjęcia zagłodzonego Bandosia i ostatnie już z nowego domku, żeby ludziska widzieli jakie miał szczęście i że to dzięki nim się udało.
-
ufff:lol: No to pojechali , chlip chlip:-( Bandosiek ślicznie wyglądał w lecznicy, mordo ty moja:lol:. No i w ogóle nie uważacie , że Pan pasuje do Bandosia ? Jakoś tak podobni są:lol: I pogoda lepsza, dzięki Bogu, to myślę, że dojadą spokojnie. Asiu a ta trzecia faktura na ponad 600 zł to za leczenie jeszcze czy jest tam koszt wyprawki? Ja się dołoże też 200 zł, ale może trzeba by jeszcze jakieś malutkie allegro zrobić:oops: Musze lecieć bo mam urwanie głowy teraz, przyjde wieczorem, mam nadzieję , że p.Ryszard da ci znać jak dojadą. A teraz ludki idźcie głosować...
-
Ze Szczecina do W-wy jest 513 km(według napki z kalendarza;)) to jakieś 9-10 godzin jazdy biorąc pod uwage pogodę i stan polskich dróg. Więc wszyscy mocno trzymamy te kciuki za p.Rysia. Asiu, może dajcie Bandoskowi Aviomarin na drogę co? Bo dla niego to też będzie bardzo długa podróż.Mam nadzieję, że uda ci się jeszcze jakąś małą sesję zdjęciową zrobić. Ja się dopiero całkiem uciesze jak oni dotrą do siebie jutro bo boję się zapeszyć(kra kra:evil_lol:)
-
Bardzo się ciesze, że małemu tak się powiodło:loveu: Jeszcze jedno życie uratowane. A rade mam tylko jedną- żeby za szybko się nie zniechęcać.Jak przyniosłam swoją sukę szczeniaka, to mój stary piesek kundelek, przez 2 tygodnie próbował ja zjeść, musiałam pilnować i ostro karcić az w końcu do niego dotarło i sie uspokoił. Teraz też odwiedzają mnie czasem ludzie z psami i wtedy trzeba bardzo pilnować, po kilku dniach zwykle następuje rozejm.Ja nie jestem za tym aby psy zostawić same sobie aby ustaliły własną hierarchie, to ja "nakazuje " im co mają robić, kogo gryżć a kogo nie:evil_lol:Oczywiście nie zawsze może się udać, czasami antypatie będa silniejsze, no ale warto spróbować, jak mówiłam co najmniej przez 2 tygodnie. Życze powodzenia i wielkie ukłony dla Krakowa!
-
Pogoda póki co fatalna, ale na jutro zapowiadali poprawę, przynajmniej dla Warszawy.Trzymam dziś cały dzień kciuki za wyjazd naszego rwpb no i za jutro.Jak wszystko się uda to będziemy mogli sobie pogratulować- zrobiliśmy kawał dobrej roboty :multi: A ponieważ pomoc na dogomanii nigdy się nie kończy to wszystkich kibicujacych Bandosiowi prosze o zaglądnięcie tutaj http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=90091&page=7 Nasza fundacja AFN ma kłopoty ze spłatą należności za leczenie psów na SGGW. Pomożcie, każda złotówka się liczy(dogomania ma zarejestrowanych 15 tys użytkowników, jeśli choć 1/3 jest aktywna i dałaby po 2 zł to sprawa byłaby załatwiona).Nie musze przypominać ile dobrego AFN dla naszych psów robi a w Warszawie nie ma zbyt wielu miejsc gdzie można psy umieszczać. Pomóżcie, zaglądnijcie, podnoście chociaż wątek! Bandosku kochany, trzymaj sie, myśle o tobie cały czas.
-
Asiu tu masz link do AFN, wszytko tam napisane na 1 stronie http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23645 Jak ty na antybiotykach to aż się boję czy nawet w sobotę dasz rady, z anginą to też nie przelewki, niedoleczona może zaatakować serce albo stawy.Ubierz się ciepło! Dziękujemy wszystkim ludziom za wpłaty na Bandoska, nawet bazarki kochani wystawialiście, jesteście WSPANIALI.:loveu: Dziękuję Joli i Jeff-owi z Molosów, pamiętam ,że na was zawsze można było liczyć:bye: No, fajnie byłoby gdyby Bandi miał aż taki posag:lol: ale musimy zapłacić jeszcze za conajmniej tydzień w lecznicy, nie pamiętam ale chyba ostatnia faktura była wystawiona do 10.10.No i wyprawka będzie jeszcze kosztowała małe co nieco, a wiadomo naszego królewicza bez wyprawki nie damy, coby nie było, że go w jednej koszulinie tylko wzieli:eviltong: Wiecie co, jak sobie pomyślę, ze Banduś odjedzie to mi smutno się okropnie robi pomimo , że on na lepsze idzie. Mój kochany mniamozmarchofafluśny mastifilowyżłodog :-( Paula wymiziaj go ode mnie.
-
A czyw tej wsi to nie ma jakiegoś sołtysa coby z nim pogadać, żeby tubylcy te zwierzaki dokarmiali? Albo zabrali? Jak znam życie to pewnie nikt nie będzie chciał z alkoholikiem i sąsiadem zadzierać dla jakiegoś "głupiego psa i kozy" Ps. ktoś jednak zgłosił do Animal's tego konia? Czyli może jednak mieszkają tam jacyś LUDZIE
-
nic nie mam do przewiezienia, trzymam kciuki za twoje adopcje Niki. dobranoc panie, panowie i Bazylu.
-
UWOLNIĆ ORKĘ :diabloti:
-
Dzięki maciaszku za wszystko tj linka w ogóle. A cioteczce Niki to co siem staneło? trzymam kciuki żeby się odstało. Bazyl w skarpetach wygląda mało sexownie, no bo goły i w skarpetkach...:evil_lol:
-
Starachowice-starsza sunia po wypadku Aza za TM [*]
VitisVini replied to KamaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zostanie na dożywociu? to byłoby dla niej najlepiej o ile ludzie normalne som i nie zapomną jej jeść dawać i spuścić czasem albo co. A ona ma budkę na terenie prywatnym czy tak gdzieś koło tego sklepu na ziemi niczyjej, coby nie skończyła jak ten Orlenowski psiak ? A czy po operacji i teraz jak zimno to ona może od razu do budy wrócić, czy u weta mogłaby posiedzieć?. Napiszcie ile kosztuje ta sterylka , to zbieram kase i jak by małej się udało tam zostać to rada będe bardzo:eviltong: Ps Nie jest mała?To tak jak ja, też nie jestem " mała "chociaż wyglądam na taką:evil_lol: -
Ps. Póki pamiętam.rwpb, to tak na wszelki wypadek ale pisałeś o tych dwóch pieskach sąsiada. Pamiętaj prosze, że one to już stado tworzą i nie wiadomo jak zareagują na Bandoska i vice versa zresztą.Bo jak na dzień dobry wszyscy się pogryzą to nie będzie udany początek.Bandi to wprawdzie łaciaty anioł:eviltong: ale w końcu samiec i może spróbowac zjeść konkurencję. Wiec bądź ostrożny i zapoznawaj ich powoli, zresztą zasada ograniczonego zaufania w psich kontaktach to dobra zasada jest. Koniec rad cioci kloci na dziś, ide teraz ogladać ulubionego seriala:smokin:
-
Starachowice-starsza sunia po wypadku Aza za TM [*]
VitisVini replied to KamaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A to tutaj jest ta malizna Bożenki.10 lat,suka, połamana, ropomacicze- no kurcze rokowania na domek dobre nie są:-( Gdzie ona jest, ciagle u Bożenki? Może w listopadzie uda mi się troche więcej kasy zorganizować tobym na jej operację chciała się dołożyć. Ile będzie kosztować? -
Maciaszku te wszytkie moje informatyczne postepy to tylko dzięki tobie:calus: A czemu te filmiki takie krótkie? I czmu wszyscy się dziwią, że Bazyl umie biegać?:eviltong: DA są jak ten chłopiec z dowcipu co to nie odzywał się przez parę lat aż któregoś razy przy obiedzie zapytał dlaczego nie ma kompociku. "Dziecko to ty mówisz!!"- zakrzykneli rodzice " ale dlaczego tak długo milczałeś ????" " Bo zawsze był kompocik" No, to chyba wszytko tłumaczy w sprawie biegania. Ojej, mówię wam jaka zestresowana jestem to adopcją Bandoska, to mój pierwszy pies w którego tak aktywnie się zaangażowałam ( zwykle inni ciągneli wszystko a ja dorzucałm tylko pare groszy) Speaking about money hehe:p, ta jak zwykle, dziewczyny kochane, zobaczcie nasz AFN ma poważne problemy [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31287"][COLOR=#000000][B]ogromny dług AFN - pomóż[/B][/COLOR] [/URL][URL="http://www.dogomania.pl/forum/showth...81#post7908281"][COLOR=#000000]http://www.dogomania.pl/forum/showth...81#post7908281[/COLOR][/URL] Afn to moja ulubiona fundacja, tyle dobrego dzięki niej można dla piesów zrobic, dorzucie po parę groszy:help1:, i rozreklamujcie ten wątek na waszych dobrze?
-
Coś to dogo znowu zaczyna sie psuć, albo tylu ludzi zasiada po 22 do kompa. Rwpb- skoro jesteś zdecydowany to cóż, mogę się tylko cieszyć :lol:. Tak mi się wydaje , że pasujecie do siebie( zajrzałam na stronce i wyśledziłam taki mały artykulik.:eviltong:No i gratulacje , strona ma wszystko co trzeba a nawet więcej .Dobry jesteś z historii swojego kawałka ojczystej ziemi) Asia przygotuje wszystko na niedzielę i zajmie się wami(szkoda, że tym razem nie moge już przyjechać). Asiu czy mogłabyś również please dowiedzieć się i napisać nam jakie konkretnie preparaty i lekarstwa Bandos będzie potrzebował na dalsze leczenie i w jakich ilościach? Wiem , że wszystkie sprawy z wyekspediowaniem Bandoska spadną teraz na twoją głowę ale pamiętaj o nagrodzie w totolotku.:evil_lol: Do Tico Bandos się zmieści ale chyba nie do bagażnika. Gdyby leżał spokojnie to nie będzie problemu, niestety to wielka niewiadoma, trochę się martwię.rwpb czy mógłbyś mi podać numer swojego telefonu na priva( wiesz jak się u nas wysyła taką prywatna wiadomość?)Gdyby coś w drodze się działo , zawsze moglibyśmy jakoś spróbować pomóc. A jaką trasą bedziesz jechał z Warszawy? Weź ze soba jakiś duży koc i kilka szmatek na wszelki wypadek. Smycz i obroże Bandos ma( te w lecznicy to chyba jego co nie Asiu?) Nie da sie ukryć, ze bardzo się denerwuje jak to wszytko się uda i czy Bandosek dobrze zniesie podróż.Żeby tylko nie uciekł gdzieś na postoju, tfu tfu na psa urok.;)