Jump to content
Dogomania

VitisVini

Members
  • Posts

    791
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by VitisVini

  1. o to ja też na was zagłosuję. Tylko czy ta pomoc jak trafi oficjalnie do Sary to nie zostanie zmarnowana? skoro p.prezes nawet nie chciało się podpisu złożyć na tym pisemku o budach ze SG.jak w ogóle teraz prawnie ze stowarzyszeniem sytuacja wygląda bo się pogubiłam? A z tym dojazdem to po prostu skandal. Ja bym poszła do prezydenta i powiedziała, że o ile nie zorganizuje normalnego transportu do schronu to nikt tam nie pojedzie a za kilka dni jak psy zaczna zdychać z głodu i pragnienia to się jakoś dowiezie ekipę telewizyja:angryy:.Wiem że to zagranie trochę va bank ale do cholery jak czytam jak ta weronika przedziera się do schronu to zaraz mnie szlag trafi i tyle będzie( wtedy do mnie możecie wysłać polsat;)).Kasiorka wysłana melduję. może ta zbiórka chociaż na chwilę was odciąży daj Boże
  2. cześć maciaszku w nowym roku, jak widze famila wam się powiększyła:p No i to własnie jest powód dla którego chce dać noge z dogo, nie mam już siły i wydaje mi się, że to wszystko psu na bude, so to speak, jednego ratujemy, 100 przybywa, albo gorzej jednego chcemy uratować a potem to już jak w przysłowiu" kto ma miekie serce ten ma twardą .....{cenzura):eviltong: Mam taka Boksię na watku jak wy abi, wyciągnieta, uratowana i co dalej?:crazyeye: Nikt jej nie chce a płacić trzeba. Gdyby te pieprzone schrony działały jak należy, nawet biednie ale uczciwie, to można by spokojnie pomagać nie rujnując sobie przy tym zdrowia i życia rodzinnego. Dzięki za miłe słowa- chociaż ktoś mnie lubi, miło wiedzieć.:oops: I co z ta ziutka waszą będzie, boże taka bidula. Bazyl na pewno zazdrosny, moja też jest okropnie zazdrosna,ale trzeba Bazylowi skopać tyłek ;)jak próbuje atakować, tak myślę i przynajmniej ja bym tak zrobiła ze swoją.Bo te białasy to lubią podejmować decyzje na własną łapę a silne są i jak raz posmakują , że dadza sobie radę to oooo:diabloti:.Zajrze potem na jej wątek jak znajde chwilę.
  3. No właśnie co tam słychac u sierściucha? Wpłaciłam parę groszy na styczeń na nią, na AFN . Ulv melduj jak tam stan finansów?
  4. cześć kochani:lol: Miło was czytać i widzieć. Atosik śliczny! Jeszcze niedługo pisarzem zostanie, extra są te jego opowieści;) A my ze smoczyca przetrwaliśmy północ w szafie, strasznie ciasno nam było a w dodatku smoczyca po 3 sedalinach była kompletnie naćpana i wcześniej próbowała zeżreć gości :diabloti: i nawarczała na moją własną rekę która podniosłam w celu podrapania się ze zmartwienia po łepetynie, bo myślała, że to nie moja, tylko wroga ręka próbująca skrzywdzić pancię.Słowem, fajnie było:p
  5. Albiemu, sa dwa wątki o Orzechowcu, na tamtym to Weronka która jest chyba ze stowarzyszenia pisuje, no i chciałam zapytac bo mi się myli- czy stowarzyszenie podpisało ten aneks czy tez nowa umowe na te 8 tys z kawałkiem na miesiąc? I czy z tych pieniędzy mają byc równiez opłacani pracownicy??? Bo jeśli tak, to moim zdaniem nie należało podpisywać- to jest nierealna kwota na utrzymanie schronu nawet na poziomie spartańskim- biorąc pod uwage jeszcze to nieszczęsne położenie. Jeśli ktoś zdając sobie sprawę, że za takie pieniądze nie można nic zrobić, podpisuje umowe to słusznie potem można miec do niego podejrzenia ,że zamierzał z góry całą kase,, eee no , sprzeniewierzyć:p. A tą fundacja to się jeszcze zastanówcie- nie sztuka mimo wszytko ja stworzyc, gorzej potem, a szczególnie zas żle jak i tak nie będzie miała na nic pieniędzy, kolejna słaba organizacja która nic nie może.Moim zdaniem kontrola skarbowa nic u sary nie wykaze, sprawozdanie za 2006 jest dośc realistycznie wyliczone- oprócz jednej wady- czyli faktu że za pieniądze przeznaczone na zwierzeta nie dało się tych zwierząt utrzymać, co zaskutkowało stanem jaki widzielismy. Ale czy to sprawa US to raczej watpie. Najlepszym pomysłem (wg mnie of course) byłoby rozsadzenie od środka sary poprzez napływ nowych członków, wybór nowych władz i wtedy pójście na wojnę z miastem. Nawet Kielce chwalą się, ze na swój schron dały 500 tys zł. A ono chcą 100 dac. Bzdura. No oczywiście podaj mi nr konta , podeślę ile tam mogę ale cały czas podkreślam- dziewczyny to jest pomoc doraźna i moze wkrótce się skończyć a dogomania popedzi ku innym nieszcześciom. Musicie wymyśleć jak na fali "poparcia" póki co załatwić to wszytko bardziej formalnie i tym samym poprawic sytuacje diametralnie na dłuzsza metę.
  6. o dzieki ci dobra kobieto za tak wspaniałą wiadomość:calus::loveu: Jedna baba z wozu , i zaraz koniowi (czyli mnie;)) lżej i to jak. Bardzo się ciesze, bardzo, bardzo:multi: Jak byś miała jakies wieści o Dodzince z nowego domku to koniecznie napisz. Ach i tak przyszło mi do głowy, czy w koszalińskim schronie potrzebuja bud? Bo tu jedna dogomaniaczka, Aga-Czakra takoweż oferuje, trzeba tylko oficjalne pismo wystosować, które zresztą ona podpowie. Te budy to od pograniczników, bo wymieniają na nowe, i akurat na waszym terenie - od Świnoujścia po Krynicę morską. W razie co skontaktuj się z Agą.
  7. No i co tu tak cicho jak w grobie?:shake: Niestety tylko albiemu może nam coś zaproponować, padało tu wiele pomysłów i trzeba aby ona wybrała jakąs linię postępowania na teraz, realną i przede wszystkim dobrą dla nich-wolontariuszy.Szkoda by jednak było aby to tylko taka doraźna pomoc była i koniec, a sami wiecie jak szybko nieszcześć przybywa, wczoraj kolejny reportaż na Polsacie o pseudoschronie chyba nomenomen w Łapach gdzieś w białostockim. Aga wysłałam ci priva w sprawie tych bud.
  8. No własnie, trochę mi się myli kto jest kto, i kto jest dobry a kto zły.Czyli jest kierowniczka schroniska- dobra, i prezes Sary- bad girl;) tak? Czy wobec tego kierowniczka schroniska jednak zrezygnowała? becia - nie wiem czy masz na mysli te 5250 zł- ale to są tylko pieniadze na cele statutowe czyli konkretnie zwierzaki, w sprawozdaniu Sary sa też wyszczególnione koszty administracyjne, między innymi pensje na które zostały przeznaczone [U]dodatkowe[/U] środki. Średnia pensja wychodzi mi tam jakieś 1300 zł brutto. W moim wyliczeniu teoretycznym chyba zawyżyłam koszt jedzenia na psa- 3zł to byłoby 90 zł miesięcznie, a wiadomo że to tylko schron nie domeczek, niemniej jednak sa jeszcze koty, no i tak czy śmak uważam, ze conajmniej te 15 tys miesiecznie musiałoby pójść. NIe licząc pensji ludzi a 5 pracowników docelowo to koszt roczny około 80 tys( przy tym 1300 brutto, co neto daje niewielką pensję) Jak widzicie największym problemem są pieniądze- nie da sie prowadzić tego schroniska za kwoty jakie oferuje miasto. Prężne stowarzyszenie oczywiście walczyłoby o więcej i szukało również innych żródeł dochodu(darowizn. etc) A co do Kariny, to wspominałam już ,że powstałą nowa jej fundacja zajmująca się prawnym ściganiem przestępstw wobec zwierząt. Nie wiem czy taka fundacja podjęłaby się np sprawy Przemyśla- ale tylko w taki sposób można by to załatwić jesli chodzi o kroki prawne.Sami nie damy rady.Wiązałoby sie to oczywiście z kosztami które MY( no bo kto niby) musielibyśmy ponieść- może jednak byłoby warto?
  9. Nie mam pojęcia o ustawie o finansach publicznych i chyba juz za póżno na dokształcanie. Mówię wam, zróbmy zrzutę, zatrudnijmy prawnika i zaskarżmy ich wszystkich, a co tam jak szaleć to szaleć:evil_lol: Miasto jako organ administracji publicznej o niekontrolowanie realizacji zadania publicznego art17 Ustawy o działalności pożytku publicznego, z paragrafów Ustawy O Ochronie Zwierząt o rażące zaniedbania art 4 ustawa 11, i coś by sie znalazło zapewne z Ustawy o utrzymywaniu czystości i porządku w gminach, no i z ustawy o tych finansach publicznych. Weterynarza powiatowego o poświadczanie nieprawdy, bo chyba zna ustawę w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schroniska dla zwierzat, a Sarę o niewywiązywanie się ze swoich celów statutowych- o ile znajdzie się statut;) jak u licha mogli napisać w sprawozdaniu za 2006 rok, że "[FONT=Times New Roman][I]Zarząd nie przewiduje zmian źródeł przychodów i kosztów. [COLOR=red][B]Nie zauważa tendencji co do możliwości wystąpienia nieprzewidywalnych kosztów[/B][/COLOR], które mogłyby zagrozić płynności finansowej."[/I][/FONT] A ten ich bilans za 2006 proszę- 63 tys na cele statutowe co daje 5250 zł miesięcznie na schron, czyli wyżywienie, opiekę weterynaryjną, jakieś remonty, budy i tego typu luksusy. Przyjmijmy , ze wyżywienie jednego psa kosztuje dziennie 3 zł to przy 200 koszt miesięczny wyniósłby 18 tys zł! Do tego jakieś 1 tys podstawowej opieki weterynaryjnej plus 1 tys na 2-3 budy lub inne luksusy. To daje REALNY miesieczny koszt statutowy w wysokości [B][COLOR=red]20 tys zł.[/COLOR][/B] [COLOR=black]Dysponując kwota[B] 5250[/B] zł zarząd nie zauważa tendencji co do możliwości wystąpienia nieprzewidywalnych kosztów[B].[/B][/COLOR] No i co na to powiedzieć? Co z tego, ze UM wypowie umowe i sam weźmie się za zarządzanie.Za swoje 100 tys to może jedynie od razu uśpic wszystkie zwierzaki i iść do domu.Realny koszt prowadzenia takiego schronu to co najmniej , co najmniej 2 x tyle.I jeszcze ludzie- nie z łapanki ale z powołania.A skąd ich wziąść w Przemyślu?
  10. [FONT=Arial][SIZE=2]Albiemu, nie przepraszaj, to po prostu jest za ciężkie do udźwignięcia- dla nas wszystkich.A teraz moje kolejne cudowne pomysły bo ja też nie moge przez te Orzechowce ani spać ani świętować:shake:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Przeczytałam artykuły zamieszczone na stronie rzeszowkiego stowarzyszenia "Kundelek" i widze, że p.kierownik Sary złożyła rezygnacje. To chyba szkoda bo pisałyście, że dobra była kobieta. Czyli Sara nie ma kierownika, za to ma niejaką panią Klementynę Pyrę- działaczkę i przewodniczacą komisji rewizyjnej stowarzyszenia która mówi"[B]W październiku zrobiliśmy kontrolę w schronisku. Wyszło na jaw wiele nieprawidłowości. Komisja rewizyjna nakazała usunięcie tych uchybień " ( hmm....:p)[/B] A pan wiceprezes Ostrowski dodaje[B]"Stowarzyszenie nie ma wolontariuszy. - Kilka osób pracowało, dopóki dostawali jakieś pieniądze. Gdy pieniądze się skończyły, przestali się udzielać "[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial]Pięknie to tak łgać panie wiceprezesie?:eviltong:[/FONT] [FONT=Arial]Miasto Przemyśl usprawiedliwia się, że nikt nie stanął do przetargu oprócz "Sary" i co oni mogą na to poradzić- chociaż powinno im być wiadomo , że to nie zdejmuje z nich odpowiedzialności za los schronu.Pan Szostek deklaruje 100 tys na przyszły rok- mam nadzieję,że miesięcznie:cool3: bo jak nie to będzie zaledwie jakieś 8,3 tys miesięcznie czyli niewiele więcej niż jest do tej pory, z czego i tak trudno nawet opłacić pracowników jeśli docelowo miałoby ich być przynajmniej 5 szt.[/FONT] [FONT=Arial]Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.[/FONT] [FONT=Arial]Z oczywistych względów wy dziewczyny nie możecie założyć nowego stowarzyszenia więc trzeba by zmienić to stare.[/FONT] [FONT=Arial]Ktokolwiek stanie na czele "Sary" podejmie się bardzo ciężkiego zadania- ale nie niemożliwego o ile byłaby to osoba zangażowana i uczciwa. [B][U]Czy zmiany w stowarzyszeniu są możliwe a jeśli tak to w jaki sposób je wymusić????- oto jest pytanie[/U][/B][/FONT] [FONT=Arial]Na stronie Sary- dawno nieauktualizowanej nie znalazłam ich statutu, więc pozwoliłam sobie zajrzeć do Arki, bardzo pieknie wszystko tam napisano. Statut Arki przewiduje[/FONT] § 10. Członkowie Stowarzyszenia dzielą się na: 1) zwyczajnych 2) wspierających 3) honorowych [FONT=Arial]czy każde stowarzyszenia ma taki zapis-czy tylko zależy to od jego , że tak powiem dobrej woli? Bo moglibyśmy , wszyscy jak tu jesteśmy zostać członkami wspierającymi- co wprawdzie ma poważny mankament albowiem nie daje nam prawa wyboru władz stowarzyszenia ale ciągle możemyjak rozumiem pisać postulaty i zgłaszać wnioski[/FONT] [FONT=Arial]( np. uprzejmie wnoszę o wywalenie pana/ią X na zbity pysk. Z poważaniem .Członek wspierający:evil_lol:)[/FONT] § 14.1. Członkiem wspierającym może być osoba fizyczna, osoba prawna lub instytucja zainteresowana merytoryczną działalnością Stowarzyszenia, [B]która zadeklarowała stałą składkę członkowską na rzecz Stowarzyszenia[/B] i została przyjęta na podstawie pisemnej deklaracji przez Zarząd Główny lub Zarząd Oddziału [COLOR=#0000ff][B][COLOR=black]w zależności od terytorialnego zasięgu[/COLOR][/B] [COLOR=black]działania tegoż członka.([/COLOR] tego ostatniego trochę nie rozumiem, bo jak ja jestem spod Gdańska to mój zasięg terytorialny raczej nie sięga Przemysla ale z drugiej strony pkt 4 mówi, ze wspierającymi moga być nawet cudzoziemcy) [/COLOR]2. Członek wspierający [B]posiada wszystkie prawa członka zwyczajnego[/B], z wyjątkiem czynnego i biernego prawa wyborczego." [FONT=Arial][SIZE=2]Czyli członkowie stowarzyszenia jak najbardziej mogą zostać wolontariuszami i chodzić sobie po schronie kiedy im się podoba. Na chwilę obecną moglibyśmy wspierać stowarzyszenia naszymi składkami oraz poparciem "duchowym" w walce z urzędami,oraz aktywnie i peołnoprawnie poszukiwać dla schroniska pomocy, bo wiadomo te 100 tys itd.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Wszystko to pod warunkiem, że kierownictwo "Sary" będzie [B]WIARYGODNE![/B] Lub jakiegoś innego stowarzyszenia bo pan Szostek wspomniał, że jest ich w mieście kilka.Czy ktoś mógłby zamieścić tutaj statut Sary?[/SIZE][/FONT]
  11. [B]WESOŁYCH ŚWIĄT maciaszku wraz z rodzinką!Wesołych Świąt Bazylku![/B] [B]I wam fanklubie też zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt życze![/B] Maciaszku bardzo fajnie napisałaś tam w Orzechowcu, masz rację co może zrobić grupa wolontariuszy i ja też o tym mówiłam ale chyba po chińsku albo co:p A ponieważ wkrótce czas na noworoczne postanowienia, to zdecydowałam że będe powoli wycofywać się z dogo, tę resztę sił ,energii i finansów która mi zostały zamierzam spożytkować tam gdzie są ludzie myślący jak ja.Tylko jeszcze żeby te dożki nasze biedne gdzieś umieścić. No nic- trzymajcie się wszyscy cieplutko i nie przejdzcie się aby;)
  12. "Dlaczego wymaga się cudów od kilku dziewczyn kiedy mają przeciwko sobie Urząd i Całe Stowarzyszenie????" Albiemu przykro mi ale nic nie zrozumiałaś z mojego postu.Jesteś też niesprawiedliwa- owszem nigdy nie gotowałam 200 litrowych garów żarcia dla psów ale co miesiąc przeznaczam kilkaset złotych na ich ratowanie.Może dzieki temu takie osoby jak ty mają szanse działać... Nic na to nie poradzę, że jestem realistką, nikomu nie chciałam umniejszać zasług ani tym bardziej licytować się kto pomaga lepiej. Tylko widze, że odkąd jestem na dogo liczba wątków z PWP nie zmniejsza się a wręcz przeciwnie, rośnie zastraszająco.Dla mnie oznacza to, że coś działa nie tak.Uważam, że tylko silne organizacje moga dać sobie z tym radę, ekolodzy uratowali Rospudę bo takąż dysponowali.A psiarze w ferworze codziennej walki i ogromu potrzeb nie zapewniają skutecznego wsparcia swoim organizacjom albowiem jak napisała mądrze maciaszek to oznacza powolne i sukcesywne działanie na które nikt nie ma już sił ani czasu.
  13. kasuję bo tylko zabiera miejsce.
  14. No właśnie-dokładnie to miałam na myśli. My prosimy grzecznie póki co ale też mamy jakieś asy w zanadrzu jeśli prośby nie pomoga( a zwykle nie pomagają). Sytuacja w schronie jak najbardziej moim zdaniem nadaje się do zgłoszenia sprawy do prokuratury,w ostateczności of course ale jest to również jakiś środek nacisku. Ale ja sama do prokuratury nie pójde, ani wy też- dlatego nie rzucajmy strachów na lachów:lol: tylko jak się podejmiemy interwencji zróbmy ją skutecznie a to nie będzie możliwe jeśli sprawa się "rozdrobni".Dziewczyny pisały, że nawet 100 głosowa petycja z peselami guzik dała. Dobra spadam bo juz chyba powiedziałam wszytko co miałam powiedzieć. PS. Kurcze ludzie nie gorączkujcie sie tak, ustalmy najpierw plan - czy wysyłamy list, czy AFN się podejmuje, jesli tak to czekamy na odpowiedź z UM, dopiero potem kroki represyjne. Bo zaraz bałagan się zrobi niemożebny.Mniej emocji kochani.
  15. Czekamy na jakieś info od Kingi. Ale no news to chyba w tym przypadku złe wieści:shake:
  16. [FONT=Arial][SIZE=2]Ty Green nas tu od nielotów nie przezywaj:lol:, wprawdzie pisałam to po nocy i poprawki sa jak najbardziej wskazane( np to sa chyba Orzechowce a nie Orzechowice:p) ale w tym konkretnym zdaniu ma właśnie tak być czyli[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial]"[B]nie wypełniaja swoich celów statutowych[/B]" a nie " [B]nie są w stanie wypełnic z racji mikrych kwot jakie dostaja[/B]" To oczywiście tez wchodzi w grę ale zwróciłam uwagę, że nasze wolontariuszki z Orzechwca-wic? kurde jak to się odmienia, nie są bynajmniej zadowolone z działań stowarzyszenia i piszą, że w tej organizacji też się żle dzieje. Miast nie może dawać nawet dużej kasy "byle komu" że się tak wyrażę a skoro panie ze stowarzyszenia( nie wszytkie zaznaczam jak wynika z waszego opisu) boją się ubrudzić pieskami to szkoda na nie forsy. Trzeba również wstrząsnąć stowarzyszeniem.[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial]Słuchajcie mam pomysła:lol: jeszcze raz powtórzę, że marnie widze pojedyńcze petycje, musimy zmusić władze miasta do odpowiedzi i ustosunkowania się a to jest jedynie możliwe przy oficjalnej drodze złożenia pisma do urzędu. List powinien w imieniu dogomaniaków zostać podpisany przez [COLOR=red][U][B]nasz AFN.[/B][/U][/COLOR][COLOR=black] Toż to fundacja nie tylko do trzymania skarpet ale ma również ma inne fajne cele statutowe. Z bólem patrzę jak niektórzy tego nie rozumieją i np piszą" wpłacamy temu czy tamtemu bezpośrednio, ominiemy prowizję AFN." [B]Jaka prowizję do[/B] ..... :mad:?????-dobra nie będe przeklinać. Prowizja to według wikipedii [/COLOR][/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial][COLOR=black]" [COLOR=blue]wynagrodzenie za [/COLOR][URL="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Po%C5%9Brednictwo&action=edit"][COLOR=blue]pośrednictwo[/COLOR][/URL][COLOR=blue] w zawieraniu [/COLOR][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Umowa"][COLOR=blue]umów[/COLOR][/URL][COLOR=blue] na rzecz dającego polecenie lub zawieranie ich w jego imieniu; ustalane w procentach od wartości [/COLOR][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Transakcja"][COLOR=blue]transakcji[/COLOR][/URL]"[/COLOR][/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial]Czy AFN pobiera wynagrodzenie???? czy przeprowadza transakcje???? czy też może haruje za darmo póki co??? Z czego ma pokrywać koszty swojej działalności??? Biuro, telefon, opłaty urzędowe, etc.Nie wyrabiają się bo przez niektórych boją się zatrudnić człowieka do pomocy a jest to konieczne aby fundacja sprawnie działała.I taka nasza fundacja właśnie w takich jak tutaj sprawach mogłaby wiele dobrego zrobić, sygnować pisma i występować w naszym imieniu. Potrzebne są systemowe rozwiązania a nie partyzancka działalność. Dzięki temu moglibyśmy "przejechać" się tak schronisko po schronisku. Coś zrobić, zostawić po sobie ślad.[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial]Podziwiam dogomaniaków za ich serce i oddanie dla zwierząt, za ich ogrom poświęcenia ale prawda też jest , że większość nie umie patrzeć globalnie na problem który jest ogromny przecież. [/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial][B][U]Przemyślcie to prosze.[/U][/B]Pismo wysłane oficjalnie pocztą, nawet przed świętami( trzeba tam tylko by dopisać ze oczekujemy odpowiedzi lub jakis ładny prawniczy cytat dodać, np o prawie do wiadomości publicznej) będzie musiało zostać rozpatrzone, ponadto będziemy stanowić zaplecze i podporę dla naszych wolontariuszy którzy zawsze będą mogli się na nas powołać a nie znowu działać samemu. Jeśli się uda przetrzemy szlak dla dalszych interwencji w innych schroniskach. Prawo jest za nami a telewizja, nie łudźcie się, codziennie jest mnóstwo nowych nieszczęść, szybko przestaną o tym mówić. Jeśli umiemy liczyc, liczmy na siebie.[/FONT][/SIZE]
  17. Pojedyńczo maciaszku to szkopuł jest jeden- groźby o wszczęciu kroków prawnych potraktują wiadomo jak, i nawet nam nie odpiszą albo odpiszą jakieś bal bla bla, już to nie raz przerabialismy przecież:shake: Tylko w kupie siła niestety, szczególnie jeśli chodzi o ratowanie zwierzaków bo to taki "niewdzięczny" temat. idę spać, mam dość na dzisiaj.
  18. [FONT=Arial][FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial]List który tu napisałam nie nadaje się do wysyłania przez osoby prywatne gdyż w zamierzeniu moim miał być pismem wystosowanym przez organizację.Jeśli ktoś mimo wszytko będzie chciał z niego skorzystać,( a jest skopiowany w innych postach) to proszę zmienić forme( ja- a nie my) oraz końcówkę listu- żeby nie być gołosłownym i w razie co nie zostać faktycznie zmuszonym do podjęcia osobistych kroków prawnych, co mogłoby narazić piszącego na kłopoty.[/FONT][/SIZE] [/FONT][/FONT]
  19. Dzięki, faktycznie jest wątek. Ludzie przybywajcie robić zadymę. Dla i za Brajlusia!!!
  20. Na początek i na "gorąco" czyli póki sprawa nie przycichnie można by napisać list otwarty do władz miasta Przemyśla, proponuje również zadać sobie trochę trudu i oprócz maili wysyłać te listy również normalną poczta, jako polecone,zasypać tych urzedników listami normalnie. Tu jest link do polsatwoskiej interwencji [URL]http://interwencja.interia.pl/news?inf=1029934[/URL], zamieszono tam reportaż (pisemny), prosze wpisujcie komentarze pod spodem(tylko krótkie i treściwe bo po jednym zdaniu obcinają. mam nadzieję , że albiemu tu przybędzie i nas "poprowadzi". Dary rzeczowe i pieniądze trzeba bowiem zbierać do zaufanych rak. Albiemu pisała ,że wolontariusz są w Orzechowcach niemile widziani a pani kierownik schroniska w reportażu wyraziła się, że , żadnej pomocy niet, jedynie "pseudomiłośnicy zwierząt się pojawiają".Podstawowym zadaniem byłoby więc wywalczyc wolny wstęp dla wolontariuszy. to tyle na goraco. Jestem głęboko wstrząśnięta.
  21. Widzieliście dzisiejsza interwencję polsatu? O Orzechowcach. MASAKRA http://interwencja.interia.pl/news?inf=1029934 piszcie póki co komentarze na tej stronie pod zamieszczonym reportażem. Może albiemu założyłaby nowy topik. Brajl uciekł z tego piekła, zróbmy coś dla tych psów które zostały.
  22. Kochani skoro Ulv jest niedysponowana to kto mógłby zająć się "zarządzeniem" funduszy Kongi na tę chwilę? Chodzi mi przynajmniej o opłacenie tymczasu skoro pies jest u Met. Właśnie sprawdziłam ,że na stanie Kongi jest 414 zł ( a niedawno było tylko 76 zł, kochani jesteście:loveu:) więc należałoby chociaż z bieżącyh rachunków się wywiązać o ile są nieuregulowane i zobaczyć co zostanie na leki.
  23. No zaglądam a tu echo, normalnie pusto jak w mojej lodówce:lol: gdzie się podzieliście burczymuchy ?
  24. No co tam umarliśta wszyćkie czy co czy jak?Świeta dopiero za tydzień.
×
×
  • Create New...