-
Posts
791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by VitisVini
-
Dzięki dziewczyny za wpisy. Jak zwykle zawsze można na was liczyć. Jedziecie na zlot co to ponoć ma w sierpniu być?
-
Ponad 70 to pieknie.Ja lubię te przerośnięte bestie. Moja krófka jest niższa, chyba z 60 kilka ma ale za to trzydrzwiowa:evil_lol:.hej marzy mi się do kompletu dog niemiecki arlekin, cudne są i co za parke bym miała niamuśną.Tylko już chyba za stara jestem i jak ja bym je dwa na smyczy dała rade utrzymać, przy moim wzroście to w ogóle byłby zabawny widok, krasnal wyprowadzany na spacer przez potffory. Kochani założyłam wątek informacyjny o tej fundacji co wam wspominałam kiedyś.Jak by kto miał czas i ochote niech zajrzy a i w pamięci zachowa bo fundacja zamierza ostro brać się za zmianę prawa a przy okazji zaskarżać kogo się da i jak popadnie:diabloti:- w kwestii znęcania się nad zwierzętami oczywiście. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9312659#post9312659"][COLOR=#800080]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9312659#post9312659[/COLOR][/URL]
-
Starachowice-starsza sunia po wypadku Aza za TM [*]
VitisVini replied to KamaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słusznie postąpiłyście.Dla mnie pociechą jest fakt, że odeszła spokojnie i bez bólu .Gdyby kiedyś Bożenka się nad nią nie ulitowała, umarła by na ulicy,z połamana łapą, cierpiąc pewnie długo. Biegnij Aza biegnij.:Dog_run: Wierze głęboko, że kiedy nadejdzie moja pora, wszystkie moje psy będa na mnie czekać po tej drugiej stronie. -
Czy ten Bazyl ma naprawde taka wielka głowę czy tylko jakoś mu tak na fotografii wychodzi??? Normalnie łeb jak sklep:eviltong:, on strasznie duży musi być, może on jest dog marsjański a nie argentyński?
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][B][COLOR=red]Czy pamiętacie ???[/COLOR][/B][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/111/fa5eb13ade794d2c.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ratując codziennie dziesiątki zwierząt poprzez nasze działania na dogomanii pozostajemy jednak ze smutną świadomością, iż setkom innych nie uda nam się pomóc. Wiemy, że większość z nich zginie w męczarniach, zakatowana przez zwyrodniałych ludzi, zamęczona w byle jak prowadzonych schroniskach, porzucona na pastwę losu przez „kochających”właścicieli. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dlatego chciałabym zasygnalizować wszystkim miłośnikom zwierząt, [B]iż powstała[/B] [B]nowa fundacja[/B] [B]pod kierownictwem Kariny Schwerzler[/B], fundacja która przede wszystkim chce zająć się [U][COLOR=red]podejmowaniem prawnych interwencji w obronie[/COLOR][/U] [COLOR=red][U]zwierząt[/U][/COLOR] a w dalszej kolejności szeroko zakrojoną akcja lobbingu prozwierzecego aż do zmiany Ustawy o Ochronie Zwierząt włącznie, w taki sposób aby nikt znęcający się nad zwierzętami nie mógł dłużej już czuć się bezkarny- czy to będzie pojedynczy człowiek czy też władze naszych miast i wsi dla których obecne zapisy Ustawy są tylko pustymi słowami.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wielu z was zapewne zna lub słyszało o Karinie Schwerzler, o jej długoletnich bojach z bezdusznymi urzędami ,o interwencjach gdzie miała do czynienia ze zdegenerowanymi oprawcami zwierząt , o sprawach które tylko dzięki jej uporowi i odwadze znalazły swój epilog w sądzie, a winni znęcania się nad zwierzętami ponieśli karę. Jeśli potrafiła to robić praktycznie sama, narażając przy tym nawet własne życie , pomyślcie jak wiele dobrego może uczynić taka osoba jeśli będzie miała za sobą nasze wsparcie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Już najwyższy czas aby podjąć walkę z systemem, który generuje coraz to większą rzeszę bezdomnych i umęczonych zwierząt .Już czas abyśmy przestali żebrać a zaczęli wymagać bo inaczej nie damy rady. Niemal codziennie pojawia się jakaś nowa Ligota, nowy Orzechowiec a my możemy tylko bezsilnie przyglądać się katordze którą w 21 wieku, cywilizowane europejskie państwo gotuje swoim braciom mniejszym.[/SIZE][/FONT] [B][U][COLOR=red][SIZE=3][FONT=Times New Roman]I NIKT NIE JEST ZA TO ODPOWIEDZIALNY ![/FONT][/SIZE][/COLOR][/U][/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przyłączmy się do działań Fundacji , wspierajmy ją „myślą, mową i uczynkiem” , zjednoczmy się , dopełniając nasze dzieło pomocy jaką niesiemy zwierzętom poprzez egzekwowanie należnych im praw skoro apel do ludzkich sumień w tak wielu wypadkach pozostaje bez echa.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#0000ff][URL="http://www.karina-blp.strefa.pl/"]http://www.karina-blp.strefa.pl/ [/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]strona domowa Kariny[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#800080][URL]http://www.blp.org.pl/[/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [URL="http://www.blp.org.pl/-"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT][/URL][FONT=Times New Roman][SIZE=3]strona fundacji- jeszcze w budowie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wszelkie sugestie, opinie, pomysły etc odnośnie działania fundacji mile widziane.Takoż i wolontariusze.[/SIZE][/FONT] [CENTER][FONT=Arial][SIZE=3]Karina Schwerzler [/SIZE][SIZE=3]Fundacja[B] Biuro Lobbingu Prozwierzęcego[/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Arial]tel: +48 607 54 07 75[/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Arial]tel:[/FONT][FONT=Arial]+48 509 50 77 04[/FONT][/SIZE][/CENTER] [FONT=Arial]e-mail: [/FONT][FONT=Arial][COLOR=windowtext][SIZE=3]blp@blp.org.pl[/SIZE][/COLOR][/FONT]
-
Nono, Atosku jestem pod wrażeniem twojego sprytu.I jeszcze żeby Baśkę z bokserów w to wplątać:lol: Bardzo miła niespodzianka( co mi sie strasznie rzadko zdarza, bo wszystkie niespodzianki są zwykle fuj paskudne).Naprawdę miło. Dzieki. Wilejkaros nie znasz moich możliwości w zjadaniu słodyczy...;) Ale jak tak dalej pójdzie to coś mi się widzi, że zrobimy sobie zlot miłośników Atosa i zwalimy się wszyscy na gościne do Szczecina:lol:.To będzie dopiero niespodzianka, w stylu ratuj sie kto może:eviltong: No ładny kawał psa z Atoska jest, a taka chudzina to była.Ale z potencjałem.Nie wiem czy mu się te ziemniaki spodobają jednakowoż, kurcze co za paskudztwo te choroby skóry, jak sie przyczepi to jak rzep do psiego ogona.A , czytałam, że spapkowane ziemniaki to psy trawią jednak i jest chyba też jakaś karma weterynaryjna oparta głównie na pyrach. A moja smoczyca waży ponad 60 kg- niestety ma nadwagę i za nic nie chce schudnąć.Ostatnio nakryłam ją ukrytą pod stołem gdzie spożywała z namaszczeniem kartkę papieru:p.Zawsze jakaś dodatkowa kaloria nie do pogardzenia przecież...
-
para dogów argentyńskich- pies za TM, suczka adoptowana!!:))
VitisVini replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
To została nam jeszcze jedna dożynka w schronie, Białka, ma 7 lat i chodzi w kubraczku różowym jak prawdziwa blondynka.Kurcze a jeszcze niedawno Da to była przecież rzadka rasa, i prosze już w schronach coraz cześciej lądują. -
10 km na piechotę:crazyeye: I jeszcze Pan nie chciał chociaż troszke ponieść biednego piesa. Niedopry Pan:eviltong: Słuchajcie słuchajcie,dostałam paczkę z cukierkami:lol: od tajemniczego i nieznanego mi nadawcy z karteczką "pozdrowienia od Atosa". I teraz nie wiem czy się ktoś pomylił( ale skąd znał mój adres) czy też to niespodzianka od naszego sierściucha ślicznego. Prosze o szybką odpowiedź albowiem jak zjem te cukierki( a powstrzymuję mnie tylko moja niezłomna siła woli) to nie będzie można się domagać ich zwrotu:evil_lol:
-
para dogów argentyńskich- pies za TM, suczka adoptowana!!:))
VitisVini replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Uff, co za niespodzianka:lol: Czasami jednak zdarzają sie happy endy. Niech się wiedzie naszej białej damie i oby już nigdy więcej nie pojawiła się jako wątek na dogomanii. Przepraszam wszystkich, że troche tu sobie pokrzyczałam, ale czasami ten stres dogomański mnie przerasta. Sama mam dożkę argentyńską i wiem jakie to kochane i wrażliwe stworzenie, i jak żle takim psom musi być w schronisku, szczególnie zimą. Więc tym bardziej było mi ciężko, że nic nie mogłam pomóc. Aarionne a co z ta drugą małą, Hera tak? -
Kielce - zagłodzony, uwięziony onek Bidul - juz W NOWYM DOMU!!!!
VitisVini replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
To jednak go "zabraliście";) No nie mogę wyjść z podziwu. Co z was za baby z piekła rodem:evil_lol: -
para dogów argentyńskich- pies za TM, suczka adoptowana!!:))
VitisVini replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Mam pewną możliwość na umieszczenie suni w "hoteliku" za 300 zł, byłoby to koło mojego miejsca zamieszkania i mogłaby ja doglądać. Ale to tylko plan w powijakach i osttaeczna deska ratunku bo nie ukrywam, mam juz maksium srodów jakie moge na psy przeznaczyc wykorzystane. więc jeśli sunia nie zamarźnie do wiosny to trzbe rozwazyć pozostawienie jej w schronie. jesli jednak ma marne szanse może bysmy to rozwazyli.Napisze więcej wieczorem bo musze teraz lecieć. -
para dogów argentyńskich- pies za TM, suczka adoptowana!!:))
VitisVini replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tundra']VitisVini Sprawa dogow pojawila sie na dogo w dziale "Psy w potrzebie" Najlepiej sprawdzaja sie tutaj dzialania: zrobie, dowiem sie, pomoge- i to w pierwszej osobie, a nie w prosbo/ wskazaniach: zrobcie, dowiedzcie sie, pomozcie.[/quote] Dzięki za wskazówki Tundra.Rozumiem,że nawet jak jest ktoś z Celestynowa na dogomanii to mam mu nie zawracać głowy tylko wziąć ten swój leniwy tyłek w troki i załatwić to sama.:eviltong: [quote name='Tundra']Czego mozna dowiedziec sie wiecej o psie, ze schroniska, ktory jest tam jednym z 1000![/quote] No zawsze czegoś jeśli by się chciało. [quote name='Tundra']Schroniskom w Polsce daleko do pensjonatow lub hoteli dla psow. Podstawowa dolegliwoscia trafiajacych tam psow jest tesknota za wlasnym czlowiekiem, a do tego szara schroniskowa rzeczywistosc i polskie mrozne klimaty[/quote] Nigdy bym na to nie wpadła.:angryy:Sorry ale skoro nie możesz pomóc to przynajmniej daruj sobie te uszczypliwości. mft , z twojego postu wynika,że adopcja wirtualna tez nie wiele pomoże, szkoda bo byłoby to jakieś tymczasowe rozwiązanie. Monitować hodowców moim zdaniem nie ma sensu.Wątek jest na molosach a tam mnóstwo hodowców i jakoś nikt się nie kwapi do pomocy.Jednym słowem na razie szach i mat. Hotel to spore ryzyko,duże koszty, nawet jak na jeden miesiąc uda nam się nazbierać to potem już mogą być problem.Mam już taka jedna sukę, utknęła na płatnym tymczasie i ani w te ani wewte.No nic ,trzeba ciągle myśleć, może cos nam się jeszcze wykluje -
para dogów argentyńskich- pies za TM, suczka adoptowana!!:))
VitisVini replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Bardzo ładnie maciaszku, zawsze to już coś. Ale pytanie czy p.Iza będzie wiedział o jakiego psa chodzi jakby kto zadzwonił. Miejmy nadzieję, że tak. -
para dogów argentyńskich- pies za TM, suczka adoptowana!!:))
VitisVini replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mtf zalesie']adopcje zalatwia osobiscie pani Iza Dzialak jest w schronisku przez 7 dni tygodnia najlepiej dzwonic 13-14 ta bo wczesniej jest karmienie i jest na terenie a po 13 jest pod telefonem.[/quote] [URL="http://www.celestynow.toz.pl/"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.celestynow.toz.pl/[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Verdana][B][COLOR=#cc6600]Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie[/COLOR][/B][/FONT] [FONT=Arial]ul. Prosta 3, 05-430 Celestynów[/FONT] [COLOR=black][/COLOR] [B][COLOR=#cc6600]Dyrektor Schroniska:[/COLOR][/B] [B][COLOR=black][FONT=Arial]Izabela Działak [/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=black]Nie wiem na ile ta stronka jest aktualna, ale wiemy teraz na pewno że to Celestynów. Na tej stronie jest informacja o adopcjach wirtualnych. To byłoby najlepsze tymczasowe rozwiązanie dla naszej niuni i najtańsze dla nas.Jednak w zamian musielibyśmy być pewni że ma chociaż w miarę ciepły kąt.Nie wiem czy to jest możliwe bo nawet przy dobrej woli może tam po prostu nie być miejsca [/COLOR] [COLOR=black]Mogłabym zadzwonić i się dowiedzieć ale tam jest chyba mnóstwo psów, czy tak od ręki ktoś mi o dozi udzieli informacji?[/COLOR][B][U][COLOR=red] Bardzo proszę kogoś od nas z dogo- czy mógłby zasięgnąć języka?[/COLOR][/U][/B] [COLOR=black][FONT=Times New Roman]Na razie mamy odwilż w miarę ale trzeba się śpieszyć bo nie wiadomo jak długo to potrwa[/FONT][/COLOR] -
para dogów argentyńskich- pies za TM, suczka adoptowana!!:))
VitisVini replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Kurcze w schronie w Koszalinie była DA i jakoś wiedzieli żeby ją w budynku trzymać chociaż to jeszcze jesień była. Moi drodzy, uważam ze jak ktoś zakałada wątek to powinien się dwa razy zastanowić- bo bierze na siebie pewną odpowiedzialność. Po co mi oglądać takie "happy endy"Mało mam problemów?( retoryczne pytanie:angryy:).Przede wszystkim musi być informacja , to jest najważniejsze, inaczej bez sensu jest wątek zakładać skoro nikt nic nie wie, no bo, że pies zamarzł to nie jest akurat informacja o jaką mi chodziłi..Dobra dam już sobie na wstrzymanie:p Na dzień dzisiejszy to co możemy zrobić?- dalej nic nie wiadomo o suce, nie ma innych zdjęć, nie ma opisu charakteru, nic. Żeby jej znaleźć dom potrzebny byłby tymczas lub hotel. Znając życie tymczasu nie znajdziemy a hotel jest drogi, najmniej jakieś 400 zł jak byśmy szczęście mieli. Skąd wziąć te pieniądze i to jeszcze na bliżej nieokreślony przedział czasowy? trzeba by zebrać grupę kulkunastu chętnych osób które zadeklarowałyby miesięczne wpłaty. Ponadto trzeba by mieć kogoś kto "popilotuje psa" czyli jedna osobę która weżmie na siebie odpowiedzialność.A jest ktoś taki? Wątpie.Przynajmniej na razie. jedyne co na tę chwilę możemy realnie zrobić to wygospodarować jej jakies pomieszczenie zamkniete w tym celestynowie czy gdzie tam? Czy to jest możliwe? Czy nie ma osób z dogo w tym schronie które mogłyby przedstawić jaka tam jest sytuacja? -
OWCZARKOWATA Ziuta JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!
VitisVini replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Jestem na wyjeżdzie ale myślami też z ziutą i z tobą maciaszku kochany. Po tym dożku nie mogę dojść do siebie:-(, zupełnie bezsensowna akcja niestety.Lepiej już po jednym ratować niż kilka napocząć a potem zostać z ręką w nocniku i kacem moralnym. Musimy zmobilizować się teraz wszyscy w pomocy Ziutce. Trzeba pomyśleć skąd finanse wygospodarować i kto byłby ewentualnie chętny zadeklarować dołożenie części do jej utrzymania miesiecznego jeśli pójdzie na hotel-bo to może potrwać a już jesteśmy na minusie.Skoro nie będzie wystarczającej ilości chętnych na opłacenie hotelu to suka powinna wrócić do schronu:angryy: Tak, niestety taka jest smutna rzeczywistość, pieniądze na drzewach nie rosną a maciaszek i tak zrobiła już wiele ale jeszcze cudów czynić nie umie:eviltong: -
para dogów argentyńskich- pies za TM, suczka adoptowana!!:))
VitisVini replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
A niech to szlag:angryy: .Ludzie jak ktoś zakłada wątek to powinien coś więcej wiedzieć a nie tylko założyć aby było ,bo takie są skutki- już wolałabym o nic nie wiedzieć w ogóle skoro guzik im pomogliśmy. W pierwszym poście podana został informacja"[COLOR=black][FONT=Verdana]Psy zostana wydane tylko w bardzo odpowiedzialne ręce!! Nikt przypadkowy na pewno ich nie adoptuje. "[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Przyznam , że to mnie trochę uspokoiło,brzmiało odpowiedzialnie, myślałam , że nic im w tym schronie nie grozi i mamy przynajmniej trochę czasu, a tu proszę. :angryy:Wydane w bardzo odpowiedzilane ręce, śmiechu warte, a to, że zamarzną w budzie to nikt nie przewidział??Skoro sytucja była taka zła trzeba było alarmować, a nie przez pół wątku kłócić się czy to psy do walk czy nie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]W ogóle wszystkiego się człowiekowi odechciewa. Myślałam , że w tym schronie są wolontariusze z dogo skoro wątek powsta, i gdzie w ogóle to jest??? [/FONT][/COLOR] -
Oj zdrojeczko kochana ja mam ważną organizację do dodania, napisze ci priva dobrze, ale jeszcze chwila, bo jutro wyjeżdzam i może w niedziele albo poniedziałek dorwe się do kompa. Atosku sorry, że tak na twoim watku offujemy ale wiem, że trafiłeś do raju a sam piszesz, że jak raz sobie pooglądałeś na dogo resztę tego psiego świata to ci trochę wychudło;) To jeszcze dooffuję, póki mam dostęp- dziewczyny z warszawy- nowa fundacja, potrzebuje wolontariuszy do siedzenia w biurze i takich tam na początek! więcej napisze potem ale zaręczam, że to fundacja bardzo potrzebna w tym pieskim kraju.Kto by chciał albo znał kogo niech do mnie pisze, niedługo założę osobny wątek i wszytkich tu was zapraszam z góry do podrzucania. Uściski łapki dla Atoska, pozdrowienia serdeczne dla Pana, jak was widze to zawsze pociecha, że to co robimy ma jakiś sens.
-
Moje ludki kochane, ale miłe jesteście:loveu:, od razu mi poczucie własnej wartości wzrosło.;) Póki co wyjeżdżam na tydzień, ale kurde tam gdzie jadę komp jest więc pewnie moja psychoza dogowa mnie zmusi żeby i tak zaglądać. Zresztą musze pewien nowy wątek założyć, o fundacji na której chciałabym się skupić przyszłościowo i będziecie mi potrzebne żeby go troche podtrzymać przy życiu:evil_lol: Wątek o ziutce przeczytałam,tylko za dużo nie dotarło do mnie bo mam już mało miesca w mózgu wolnego, trzeba by się zresetować. Wklej tam maciaszku jakieś nowe zdjęcia, jak stoi, bo tylko na kanapie ją widziałam, poogłaszam gdzie sie da, a do budy to ona biedactwo by się nadawała? I przyślę ci choć 20 zł na nią, bo więcej nie mam narazie:shake: Ile u Murki na hotelu średni pies kosztował dobowo, zapomniałam , ale trzeba by się chyba za hotelikiem rozglądać.Tylko u Murki odludzie, kto ją tam wypatrzy, może lepiej by jednak pod ta Warszawę, ktoś wspominał chyba. Ale skąd wziąć 300 zł miesięcznie oto jest pytanie. Szczególnie jak jest jeszcze Abi. Ale zdjęcia pilne potrzebne bo na inne forum chce wkleić. hej raz widziałm moją Tore w akcji, jak zaczełam pewnego obcego piesa, szczeniaka jeszcze ale sporego bo to husky był , głaskać i świergolić do niego. Ryczała jak zarzynany łoś, myślałam, że brame wywali i pierwszy raz w życiu miałam stracha ze jej nie opanuję. Ale jak w domu była kiedyś gościnnie suczka, to nic jej nie zrobiła, fakt ze suczką się przy niej niej zachwycałam. dziwne te Da faktycznie, na wszelki wypadek jak mówi Niki, trzeba biedną Ziutke olewać. trzymajcie się
-
a to wredna maupa, chociaż moja suka też miskę ma a ostatnio całe ciasto ściągnęła i zeżarła, jeszcze ciepłe.Tyle dobrego że sika jeszcze na dworzu;) hej ludki zapomnieli wy , [COLOR=red][B][U]że my na zastrzyki zbieramy[/U][/B][/COLOR],jak choroba stoi to zaraz się przechybnie na gorsze ( prawo niejakiego murphrgo- "jeśli świetnie się czujesz, nie przejmuj się, zaraz ci przejdzie" oraz najsłynniejsze chyba" jeśli coś MOŻE się nie udać, nie uda się NA PEWNO:evil_lol: Nowy rok się zaczał, inflacja wzrosła, szpitale nie przyjmują, same dobre wieści. Ale Konge trzeba "wykończyć" to znaczy uratujmy do końca najpierw jednego zanim zabierzemy się za inne( hehe, sama mam jeszcze kilka innych i dlatego widze, że to bez sensu, bo chyba niedługo kraść zacznę). Za bardzo się rozdrabniamy, trzeba po jednym, po jednym bo taka pomoc rozdrobniona to g... warta tak naprawde.I tym optymistycznym akcentem kończę póki co;)
-
para dogów argentyńskich- pies za TM, suczka adoptowana!!:))
VitisVini replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Co słychac u dożków? Żyja one ? ktos coś wie? My tu na dogo tylko dwie osoby co mają DA więc silnego lobby nie stworzymy :shake: ale póki co chociaz świeże wieści by się przydały. -
CZeść kochani, Rozmawiałam z Kariną Schwerzler o prawnch aspektach tej sprawy i niestety to oczywiście rzecz trudna i skomplikowana, szczególnie działania przeciwko miastu. Niemniej jednak już np na weterynarzy można by na poczatęk napisać skarge do Izby Lekarsko Weterynaryjnej a potem ewentualnie możliwe byłyby kroki prawne.Ze stowarzyszeniem też pewnie można by coś zrobić, szcególnie na tle ostatnich wypowiedzi p.prezes, że psy w Orzechowcu niczego nie potrzebuja- jednak takie działania wymagałaby sporo kasy, nawet bardzo sporo i w tej chwili nie wchodzą w grę.Realne wydaje się na chwilę dzisiejszą tylko odwołanie prezes Sary- co również może nie być proste, po pierwsze potrzeba do tego chyba walnego zgromadzenia a te nie są zwoływane tak od ręki, po drugie musiałaby by być wystarczająca liczba głosów "za"- a czy to będzie możliwe? Czy stowarzyszenie podpisało juz umowe z miastem na 2008 rok? Szkoda, ze nawet ci aktywnie działający ludzie w Przemyślu nie chcą się do stowarzyszenia zapisać albo chociaż utworzyć nowe, czy znaleźć inne które by mogło stanąć do przetargu. To chyba jedyna dobra możliwość.