morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No co wy się dziwita? Skoro ślepawy staruszek jest idealny na łańcuch (chętny dom na Kręcioła) to maleńka sunia akurat pasuje do budy... Takie to mamy podejście do psów. -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
morisowa replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
Z samcami zawsze dobrze się dogadywała, za to innej suce ustąpić nie lubiła, oj nie lubiła :) Teraz czuje się na tyle marnie, że już z nikim nic nie ustala :/ To bardzo kontaktowy pies, wyjątkowo spragniony SWOJEGO człowieka. Do migdaleny bardzo się przywiązała. Wierny, oddany owczarek. -
Starsza ONka błaga o ratunek: http://www.dogomania.pl/threads/174767-Lady-in-Red?p=13617071#post13617071
-
Ja się nie znam na szczeniakach, ale jak dla mnie one sikają za często... Może to głupie, ale dziś robię im badanie moczu. Może jednak dostałam je przeziębione? Skoro takie dzieciaki latały gdzieś po podwórku, to jest to chyba możliwe. Więc żyję teraz nadzieja, że kilka zastrzyków zmieni nasze życie :p
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rencia42 - dziękuję za deklarację, dopisałam w pierwszym poście. Tak jak już odpowiedziała Ci 3x, na razie nie zbieram pieniędzy, póki pies siedzi w schronisku. -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania z poznania']To my poprosimy zdjęcia!!!! Najlepiej Migotki ze szczeniakami!!!! Tak ładnie prosimy........[/QUOTE] jak tylko odzyskam cyfrówkę, bo mi po weekendzie zniknęła - ale wiem kogo ścigać ;) -
Młoda suczka z Grójca - całe życie bezdomna, DT=DS :)
morisowa replied to Dada M's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dada M']Syn Kawy, Gacuś, po raz drugi wrócił z adopcji. Tym razem zrobił kupę w domu i ludzie byli na tyle bezczelni, żeby o 2 w nocy wysłać do Moniki smsa, aby natychmiast odebrała psa.[/QUOTE] ręce opadają... -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
morisowa replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
Cuda się zdarzają! Prosimy o jeden dla Lady :modla: -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Migotka to pies na łóżko a nie do budy. Właśnie bawi się z Morisem... na łóżku - ewakuacja przed szczeniakami ;) -
[url]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/PSice/PICT9905.jpg[/url] pozazdrościć psiarni, warunków i rodziny świetne stadko :)
-
[quote name='Dada M']Bert nie żyje. [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/8554/bert2.jpg[/IMG] Tyle lat w schronisku, kalectwo, egzystencja w małym domku 1,5m/1,5m - a tak niezwykła siła i pogoda ducha. Żałuję, że musiał odejść sam w takim miejscu :shake:[/QUOTE] jak to wcześniej na którymś wątku APSA pisała, śpieszmy się znajdować im domy, tak szybko odchodzą :-(
-
Wydatki: ? - żarełko gotowane pierwszego tygodnia (na mój koszt) 150 - badanie, usg, krew + zastrzyk przeciwzapalny i na zbicie temperatury (Boli Łapka) 20 - badanie moczu 26 - taxówka 85 - RTG, wizyta dr Saba 100,95 - 2 x Sumamed, Flavamed 160,70 - puszki ______ 542,65 zł Wpłaty: 100 - OBRACZUS87 20 - Cajus JB 50 - mysza1 20 - kakadu 160 - Alekssandra _____ 350,00 zł
-
Jestem. Żyję. Dzięki kochanym szczeniaczkom :diabloti: ledwo żyję. Przepraszam za milczenie i zaniedbywanie wątku :oops: dziękuję KWLowi za "sprawowanie obowiązków opiekuna wątku" ;) Ze względu na przyjazd brata, Florian przeniósł się do mojego pokoju. I szczeniaki też. Mam tak trochę sajgon i tak trochę nie wyrabiam. Florian raz lepiej, raz gorzej. Ze schodów go znosimy już z założenia. Jest czysty, poza tymi momentami kiedy nie jest. Wcześniej zlał się na korytarzu, ale chyba wyłącznie na złość, przynajmniej tak do dziś myślałam. Dziś znów zsikał się, mimo, że był ze mną w pokoju, nie był zazdrosny (nie miał powodu) i nie znaczył terenu. Po prostu wyszedł, stanął i się zlał. Więc chyba jednak momentami nie trzyma. Możliwe, że chciał poprosić do drzwi, tylko, że nie doszedł. Obecnie dostaje puszki, tak jak pisał KWL. Wczoraj byłam w lecznicy, ale bez psa. Został przedłużony antybiotyk. Po konsultacjach zostało ustalone, że trzeba zrobić rtg z kontrastem, żeby wykluczyć guz w przełyku (?) jeszcze. Powinnam w czwartek między 15tą a 18tą dotrzeć z psem na Potockich. Wtedy też zdecydują czy skończyć antybiotyk no i co dalej. I co mu jest... a co konkretnie się daje psu..?