morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
:diabloti: :eviltong: [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/2206/kopiaimg4813.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/3458/kopiaimg4812.jpg[/IMG] -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Pirania jest Piranią. Było to na innym wątku, na wątku poszkodowanego Floriana. Florian to staruszek, chory, u mnie od niedawna na dt. Uwielbia spać pod lodówką. Po kolacji wstawiałam puszkę do lodówki, wypadła mi z ręki, uwielbiany przez psy sosik zalał wszystko... lodówkę, za lodówką, podłogę, ... Floriana po grzbiecie. Sprzątnęłam wszystko poza psem ;) Na efekt nie trzeba było długo czekać. Nasza słodka sunieczka próbowała zjeść Floriana :diabloti: Powąchała i cap psa w grzbiet :crazyeye: Florian żałośnie jęknął a Pirania odskoczyła zdziwiona, że kolacja krzyczy :-o Co by tu jeszcze o naszym pekińczyku? Ano dziś został nazwany cziłką :p I to przez mojego prywatnego experta od ras. Poza tym to już całkowicie łóżkowy pies. Obecnie to ciężko się zmieścić na własnym łóżku, ale jakoś mi się udaje: [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/7743/kopiaimg4800.jpg[/IMG] Migotka bardzo się rozkręciła. Dopomina się o głaski, zaczepia, szczeka!!! obowiązkowo wskakuje na łózko ilekroć robi to Moris, śpi ze mną. Robi się coraz fajniejsza, bardziej otwarta. Dziś mnie zaczepiała do zabawy :crazyeye: i na dwóch łapkach upominała się o głaskanie. Po sterylce - jest bezproblemowa. Takiej suni jeszcze nie miałam. Chodzi bez ubranka i bez klosza. Zachowuje się, jakby nic się nie stało. -
Było mizianie na cztery ręce siedmiopsa na terenie kuchnia-korytarz :eviltong: A imprezę rozpoczął ... Florian swym zaczepianiem mnie :p Fotek niestety nie miał kto zrobić. Za to kontaktowy Florian z soboty: [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/7568/kopiaimg4801.jpg[/IMG] wpatrzony w pańcię [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/7926/kopiaimg4802.jpg[/IMG] :loveu: [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/9277/kopiaimg4803x.jpg[/IMG] przy moim krześle [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/8241/kopiaimg4805.jpg[/IMG]
-
jeśli u niego przyczyną pierwotną jest nieoperacyjny guz... mam nadzieję, że przynajmniej można te łapki jakoś objawowo leczyć, mimo wszystko poprawić komfort życia psa, żeby go nie bolało, żeby dał rady chodzić... Florek ma lepsze i gorsze dni. Czasem sam przychodzi do pokoju, zaczepia o głaskanie, śpi odprężony. Czasem nie chce chodzić, postawiony na łapy idzie z trudem, dyszy, męczy się. W zasadzie zawsze sprawia mu przyjemność drapanie za uszami :) Spodziewałam się choroby, czegoś poważnego, raka ale nie czegoś tak dziwnego i okropnego :(
-
Wieści dobrych nie mam. Wczoraj było rtg łap. Dziś ledwo zdążyłam do dr Czerwieckiego, tzn on już wychodził i się śpieszył, ale spojrzał na zdjęcia, rzucił jakieś dziwne słowo ([B]akropachia[/B]) i kazał jechać na Gagarina na rtg klatki piersiowej, zostawić wszystko do opisu i jak tylko będę miała to wracać do niego. Na Gagarina pojechaliśmy już dzięki Apsie. Zdjęcia łap i klatki zostały, lekarz opisujący był dziś do 12tej, teraz będzie w poniedziałek. Więc musimy czekać. Dr Czerwiecki po szybkim spojrzeniu na zdjęcia łap rzucił tylko podejrzenie co to. Ale na Gagarina też im się to tak skojarzyło. Florian najprawdopodobniej cierpi na bardzo rzadki zespół płucno-kostny (tak mi powiedziała wetka od rtg). Ma akropachię, inaczej: [B]przerostowa osteoartropatia płucna. [/B]Z wyjaśnień wetki - zaczyna się od płuc (zapalenie, gruźlica, rak, cokolwiek) i z niewyjaśnionych przyczyn rzuca się na układ kostny, właśnie na łapy. Leczy się płuca - działa na łapy. A jeśli przyczyną jest nowotwór to ... No tak. W necie mało o tym, rzeczywiście popularna choroba to to nie jest. To ze strony o ludzkich chorobach: "Płucna osteoartropatia przerostowa. Jest zapaleniem kości ramion i nóg, którym towarzyszy przewlekle zapalenie płuc i serca. Nie zdarza się to często. W skład objawów wchodzą palce pałeczkowate, ból kości albo opuchnięcie stawu i mogą się one nasilać podczas zaostrzenia choroby podstawowej." To najlepszy tekst jaki znalazłam na razie: Osteoartropatia (syn. akropachia, przewlekła przerostowa osteoartropatia płucna) opisana została u różnych gatunków zwierząt domowych. Częściej występuje ona tylko u psa. Choroba ta obserwowana jest, jako objaw towarzyszący ograniczonym przestrzennie procesom w klatce piersiowej (guzy płuc, guzy podstawy serca) albo w przebiegu przewlekłych schorzeń płucnych (rozstrzeń oskrzeli, ropień płucny i gruźlica). Rzadziej osteoartropatia jest schorzeniem towarzyszącym przewlekłej niewydolności serca albo nowotworom wątroby. Zmiany w osteoartropatii rozpoczynają się w obwodowych odcinkach obydwu kończyn przednich oraz (albo) tylnych i rozszerzają się na odcinki bliższe. Obok mniej wyraźnego powiększenia tkanki łącznej w obrzękniętej tkance podskórnej uwagę zwraca przede wszystkim włókniste zgrubienie okostnej, w którym w stadiach bardzo zaawansowanych powstają liczne wyrosła kostne obejmujące kość w formie płaszcza. Wyrosła kostne powstają na ogół najpierw w odcinku śródręcza lub śródstopia i rozszerzają się w kierunku do tułowia, obejmując nadgarstek albo stęp, następnie kości promieniową, łokciową, piszczelową i strzałkową. Rzadziej wykazać można wyrosła kostne na innych kościach kończyn i na żebrach. Powierzchnie stawowe pozostają niezmienione. Wyrosła kostne rozprzestrzeniać się mogą w zgrubiałej warstwie włóknistej torebki stawowej. Patogeneza zmian szkieletowych jest niewyjaśniona. Przy powstawaniu zmian znaczenie mają niewątpliwie zaburzenia krążeniowe w kończynach, które dzięki powstawaniu obrzęku w okostnej pobudzają tworzenie się wyrośli kostnych. Odpowiedzialnymi za nawarstwienia okostnowe czyni się również wpływy niedostatecznego utlenowania krwi, które spowodowane jest zmniejszonym ciśnieniem parcjalnym tlenu we krwi, będącego następstwem zmian
-
jamniko-teriero-kundelki: grozi im schron, prosimy o DT/DS
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
ano nic nie słychać -
hmmm, Szarotka - mnie też Waldek, wcześniej pisałeś, że nie masz kiedy podejść do weta, że pies ma problemy. Jak ktoś oferuje pomoc, to się okazuje, że pies jednak zdrowy i nic mu nie trzeba. [quote name='Waldek']może kiedyś jak 5-6 psów moich odejdzie[/QUOTE] Foks, Kubuś, ... i ? bo z wątku wynika, że masz dwa i Atosa na dt [quote name='Waldek']Ja też nie mam warunków na trzy psy ...od niedawna widząc bezdomne biedy odwracam się w drugą stronę , niestety nie mogę już pomóc , jeśli chodzą po ulicy po prostu omijam je , to przykre ale prawdziwe[/QUOTE] Do siebie zabrać, nie możesz, ok oczywiste - ale odwrócenie się w drugą stronę nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem, chwalić się nie ma czym.
-
http://img687.imageshack.us/img687/6740/tytusimaszajpg.jpg jaki on tu szczęśliwy :)
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Dom "z lataniem" generalnie jest domem dobrym dla psa. Myślę, że jednak nie jest tym najlepszym domem dla Migotki. A skoro akurat mamy wybór, to super. Mysza1, nawet Ci się nie rozpisywałam o tej wizycie, bo skoro pod Poznaniem ok, to wiedziałam, że lataniem Migotki zbytnio zainteresowana nie będzie ;) Dodam tylko, że sunia latałby razem z panią, a nie z bagażami. Warto zaproponować pani inną suczkę, bo szkoda by było zmarnować dom dla jakiejś biedy. -
My jeździmy do Luxvetu, tam przyjmuje też dr Hohensee i usg robi dr Marciński. Ten zestaw lekarzy bardzo mi/nam/naszej trójce odpowiada :p To oni ratowali naszą Torcię. Florian od południa lepiej, jak na niego - dobrze. Na spacer wstał sam, bez pomocy. Chętnie chodził, nawet ciągnął :eviltong: No i cudowne było w mieszkaniu, gdy przyszedł do pokoju i prosił o głaski :loveu: Wg mnie po kryzysie wrócił do stanu z dwóch pierwszych dni po adopcji. Wg KWLa jest nawet lepiej. On się już nie wybiera na żadne mosty :diabloti: Dziękuję Wam za to :loveu:
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Wizyta drugiej zainteresowanej u mnie też pozytywnie. Podejście w porządku, miłość i wiedza są. Teraz wybór domu przed Myszą1. A co do samej Migotki. Wyjątkowo dobrze znosi sterylizację. Nie chce żeby jej nosić na rękach po schodach. wskakuje na łóżko. Jedynie jak zeskakuje, to jęknie - co jej nie powstrzymuje ładować się na łóżko znów ;) Jest bez ubranka - bo póki co wcale nie interesuje się szwem, a ubranko bardziej ją interesowało i przeszkadzało niż sam fakt bycia po operacji ;) Dzielna jest. -
A na ile jest to w ogóle podhalan? czy warto go ogłaszać jako takiego? Nie jest to jakaś chwytliwa rasa, a to jest bardziej po prostu białe cudo niż owczarek podhalański (przynajmniej z fotek, ja się nie znam ale pytałam takiego jednego ;) )
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
morisowa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[COLOR=Gray]Się pochwalę (rzadko mi się to zdarza), pomysł tła i tekstu mój :p[/COLOR] Sonikowa, trzeba koniecznie uaktualnić pierwszy post. Właśnie sobie zerknęłam. Jak ktoś nowy wejdzie, to nie wie, jaka jest sytuacja i o co nam chodzi. Przed tym co jest napisane trzeba wstawić nowy tekst - że były deklaracje, że miało być pięknie a ... wyszło jak zwykle :roll: Że Biafra ma 6 kaukazów na utrzymaniu. Że jak się nie uda zebrać kasy, nie będzie wyboru... -
Dziś wreszcie zajęliśmy się psem. Za to właśnie cenię dr Czerwieckiego. Tak, pies ma guza. Prawdopodobnie nie jest to nowotwór płuc (brak typowych objawów), tylko guz między płucami, sercem a przeponą. Nieoperacyjny. Raczej bez cech złośliwości. No i tyle o guzie. Choć zapewne będzie kiedyś przyczyną odejścia Floriana, to nie jest obecnie największym problemem psa. Problem to łapy. To z ich powodu głównie Florian cierpi. Opuchnięte, gorące, bolesne. Póki co podejrzenie stanów zapalnych za czym idą zwyrodnienia. Konkretna diagnoza po rtg łapek (akurat padło im rtg, więc odesłano nas z tym na Gagarina i potem wrócić na konsultacje ze zdjęciami). Dostał dwa antybiotyki (metronidazol, doxycyclinum) oraz metacan w zastrzykach. W płucach zapalenie było, jest lepiej, a co zostało to i tak antybiotyk dalej pies dostaje (poprzedni i tak się wczoraj skończył). To by było najkrócej. Jutro (wreszcie) powstawiam wszystkie wyniki i opisy. No i koszty: 95,00 - wczorajsza wizyta, dr Saba, 2 x rtg, metacan 95,00 - dziś, usg dr Marciński 56,00 - dzis, dr Czerwiecki, metacan x 7 47,98 - antybiotyki w aptece Wpłaty 10 - Magdyska25 30 - emilak bardzo dziękujemy z Floriankiem :loveu:
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Sama poprosiła na spacer, a miałam już jej dziś nie brać. No ale wcześniej popiskiwała i dostała zastrzyk. Teraz śpi. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
morisowa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
zamówienie na banerki złożyłam, KWl tej nocy coś powinien stworzyć -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Zmiana terminu nastąpiła, pisałam, ale mogło umknąć :oops: Nasz pekińczyk waży 7,9 kg. Obecnie pomniejszone o ciężar pewnych zbędnych elementów wewnętrznych :diabloti: Biedna jest, jeszcze trochę po narkozie, trochę nie wie, co się stało. Przeciwbólowe mam. Koszt 150 zł. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
morisowa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
nie wiele mogę pomóc :/ poproszę KWLa o nowe bannerki - ten Twój czytelny i może coś w stylu "czy mają wrócić do piekła?"- trzeba ściągnąć nowych ludzi -
"... Bezpośrednio przedprzeponowo dogrzbietowo, widoczna zmiana lita ok 9x7 cm, o nieznacznie nieregularnej echostrukturze, dość regularnej powierzchni dopasowującej się do stos. anat. Zmiana nieco hipoechogenna w stosunku do wątroby. Zmiana przylega bezpośrednio do przepony i serca oraz płatów płucnych. Należy brać pod uwagę guz lub ewent niepowietrzny, zmieniony płat płucny. Ślad płynu w jamie opłucnej wokół w/w zmiany." dr Marciński
-
Trzymajcie się! Trudne psy są ... trudne, ale ja też mam słabość do takich.