morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
mysza1 :mad: bo Ci w zamian dwa urocze szczeniaczki podrzucę :diabloti: z wielkimi kokardami i baaaardzo ckliwym tekstem :evil_lol: [COLOR=Silver](ech, kiedyś tego rodzaju plany snułyśmy z Apsą względem jej rodziców... ale Tuf znalazł dom stały a po kliku latach jej rodzice sami zaczęli się dopsiać)[/COLOR]
-
założyłam wątek na ortopedii : http://www.dogomania.pl/threads/175736-zespA-A-pA-ucno-kostny-akropachia-przerostowa-osteoartropatia-pA-ucna?p=13703645#post13703645 Może akurat odezwie się ktoś z doświadczeniem z tym paskudztwem :/ Muszę Florkowi kupić szelki, żeby go lepiej asekurować na spacerach. Od dwóch dni na każdym spacerze zalicza upadek :/
-
3 tygodnie temu trafił do mnie pies. To jego wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/173949-Florek-w-dt-zawrA-cony-z-drogi-na-TAE-czowy-Most[/url] Wiadomo było, że jest stary i chory - właśnie dlatego zabrałam go ze schroniska. Badanie i diagnozowanie trochę trwało. Dziś została potwierdzona diagnoza. Jak w tytule, mówiąc najprościej zespół płucno-kostny. U Floriana przyczyną pierwotną jest guz nowotworowy między płucami sercem a przeponą. Pies ma mocno spuchnięte łapy. Zmiany widoczne gołym okiem i na rtg we wszystkich czterech kończynach. Z trudem wstaje, a gdy ma okazję korzysta z mojej pomocy (on siada, ja podnoszę tył i ustawiam mu łapy). Po schodach z asekuracją schodzi, ale do góry go wnoszę (tylko 6 schodków). Na razie dostawał antybiotyki i metacan (nie było jeszcze tej diagnozy, leczenie zaczęło się od zapalenia płuc). Czy ktoś spotkał się już z taką chorobą? Ja pierwszy raz o tym usłyszałam przy okazji Floriana. Jakieś rady, coś z doświadczenia..? ponoć to bardzo rzadkie jest :/
-
Diagnoza potwierdzona :-( Zespół płucno-kostny. Przyczyna pierwotna - guz nowotworowy. Brak możliwości leczenia przyczyny pierwotnej. Pozostaje 'leczenie' objawowe stanu łap w celu poprawy jakości życia. W piątek na 18tą Apsa wiezie nas z Florianem do dr Czerwieckiego - chce go zobaczyć (po zastosowanych już lekach) i wtedy ustawi dalsze leczenie. Pytałam się o ruch, spacery - mam go nie męczyć. Skoro nie chce chodzić na trzy spacery, mam go brać na dwa. Przy chorych stawach trzeba ćwiczyć, rozchodzić psa. U niego to odczyny wzdłuż całych kości długich. Chodzenie mu nie pomoże, a ból sprawia. Ma mieć tyle ruchu, ile sam chce.
-
To z Ciebie rzeczywiście niezły "urwisek" ;) Oj, Ślepaczku, 16 lat na karku masz :/
-
Florian wzbogacił się dziś dzięki Malibo57 od której wpłynęło 200 zł (jesteś niesamowita!) oraz bico - wpłata 50 zł. Oboje z Florianem bardzo Wam dziękujemy:Rose: Została zakupiona sucha karma, Josera Festival - dobra, cenowo osiągalna a przy tym na tyle smaczna, że nasz wybredek się nią interesuje. Koszt 140 zł za 17 kg (akurat jest promocja i dodają 2 kg).
-
cholera... konsultacja u sprawdzonego, poleconego weta? Duży pies bez jednej tylnej łapy może żyć i dobrze sobie radzić. Fakt, nie znam takiego w typie kaukaza, ale w typie owczarka niemieckiego - tak. Sprawa taka, co z druga łapką :/ Jeśli ta druga jest do uratowania, to warto powalczyć. Nie zazdroszczę sytuacji :/ No i dodam na pocieszenie, że adopcje trójłapków nie idą źle, Apsa na Paluchu zajmuje się takimi i na prawdę procentowo to ma chyba tyle samo adopcji co zdrowych psów.
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Patrząc z perspektywy znanego zakończenia można powiedzieć, że dobrze dla psa, że miał spacer. Jednak gdyby teraz dziewczyna była pogryziona..? Albo gdyby na spacerze, któryś pies go wkurzył..? Nie ma opcji, żeby go utrzymała, gdyby akurat tego nie chciał. I widziałam go w ataku, gdy zaprotestował przed powrotem do boksu (ale miał kaganiec). "Problemem" jest to, że pies przez kraty jest przemiły. To nie typ agresora, on nie straszy, nie rzuca się. Kilka kaukazowatych, który już mają domy w boksie robiło o wiele straszniejsze wrażenie. Mojo dla "niewtajemniczonych" to misio, pieszczoch, słodziak. Bo jest taki. Ale to tylko część prawdy. Nie chciałabym aby ktokolwiek w zbyt bolesny sposób poznał drugą część prawdy o Mojo. Apsa, KWl ... wizytówka -
kubrak wielofunkcyjny - na owczarkę, na jamniczkę, na szarego wilka i wyjątkowego Haralda ;)
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hmmm ale na zdjęciu jest z opiekunem? To co to za fotka? Może na listę E.L. napisać pytanie kto z nim był? - bez zbędnych wyjaśnień, żeby pani L. się nie wydzierała, że coś chcemy i na pewno na szkodę psa Dobrze, że nic się nie stało. Jeszcze bez kagańca był... dziewczyna miała szczęście. Ale lepiej do niej dotrzeć, zanim weźmie go kolejny i kolejny raz aż piesek się zbuntuje i ją ostrzegawczo kłapnie... pinkmoon, schronisko jest dziwnym miejscem - brak prawdziwej komunikacji między wolontariatem, między pracownikami, między jednymi a drugimi -
A po ostatnim spacerze wciągnął 200 g Josery :eviltong: Florian ma humory. I bezczel z niego :p Rano to ma ochotę ale na ... kajzerkę :razz: albo kromkę chleba, takie zdrowe śniadanko :evil_lol: na obiad micha Animondy? -a w sumie "poproszę". Za to po spacerze, przed snem, można się suchym dopchać. Wedle życzenia. "Pańcia chce na spacer? - to niech mnie podniesie!" :diabloti: "Ja owszem, usiądę (niech wie, że chcę), ale tylnych łapek nie ruszę, po co się męczyć, skoro mi pomoże?" Za to jak psisko samo coś chce, np podejść do miski z wodą, to wstaje. Pokręcić się po domu? - a pewnie. A przed chwilą wyszedł z kuchni, zajrzał do mnie ale nie wszedł :/ i wrócił do siebi. Tjaaa, to było hasło - "wpadnij do mnie na mizianko sam na sam, bez reszty tej psiarni" :eviltong:
-
Lepiej kojec i słoma niż rów przy drodze :roll: [COLOR=Silver]gdybym ja miała dom z gumy...[/COLOR]
-
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
morisowa replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']a w hoteliku kilka psiaków nam znanych :roll: eh... jedna suka nawet była u nas na szkoleniu... a teraz ją zostawili...[/QUOTE] o matko :/ jaka ona jest ? macie kontakt do tych ludzi? zostawili na pewno? może zgubili..? (naiwna jestem :/ ) -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Nam pasują oba :) tu widać jak ładnie wygląda brzuszek po sterylizacji: [url]http://img696.imageshack.us/img696/8293/kopiaimg4860.jpg[/url] -
takie słodkie, gdy śpią [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/9639/kopiaimg4852.jpg[/IMG] Asterek [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/3237/kopiaimg4853.jpg[/IMG] Cleo [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/9683/kopiaimg4854.jpg[/IMG] i jeszcze raz Aster [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/1272/kopiaimg4835.jpg[/IMG]
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Dziś seria fotek ze szczylami (ostatnio bardzo się polubiły i szaleją godzinami ) szał ciał :eviltong: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/8293/kopiaimg4860.jpg[/IMG] Pirania w ataku: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/8729/kopiaimg4830.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/5823/kopiaimg4833.jpg[/IMG] Migotka ma patyczka, ale Cleo już kombinuje :cool3: [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/3817/kopiaimg4841.jpg[/IMG] i swoje osiągnęła [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/7180/kopiaimg4842.jpg[/IMG] -
zdjęcia, filmiki, jak zwykle podziwiam - nawet gdy nie komentuję seria fotek z 5.12 - rewelacja po prostu