Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. [QUOTE]że w tym naszym kraju nie ma naprawde takiej instytucji gdzie interwencja byłaby skuteczna[/QUOTE] Kilka lat temu sąsiad, którego psa w zasadzie karmimy my, wziął sobie sukę posokowca. 3 razy zgłaszałam to w TOZie. Póki sunia biegała po podwórku, to mogliśmy ją dokarmiać. Potem ją zamknął. Nie przeżyła ciąży... (oczywiście przypadkowej z tym drugim kundlem)
  2. Aldona, ja Cię rozumiem. Na mojej podlaskiej prawie-wsi mama dzień w dzień dokarmia psa sąsiadów (ma łatwiej niż ty - rzuca mu przez płot, nie wchodzi). Pies nie jest bity, ale i nie karmiony... (tam jest inna pogmatwana sytuacja, ale nie ma sensu tu opisywać) Teraz najważniejsza jest sterylka.
  3. [QUOTE]Kochani, dałam ogłoszenia na 4 łapach i city ale jak na razie nic:shake: Podzielcie sie pomysłami, gdzie jeszcze szukać nowych, dobrych własciceli? Szczerze mówiąc to moje pierwsze psiaki, ktorym szukam domków i nie bardzo mam pojecie co nalezy robic.[/QUOTE] W tym wątku jest podanych sporo stron na których można dawać ogłoszenia: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9859"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9859[/URL] warto próbować. No i oczywiście allegro. Ale zawsze ważne są dobre zdjęcia i jakiś "wzruszający tekścik" Można też zrobić ogłoszenie i porozwieszać po okolicy.
  4. :-( to jest w tym wszystkim najgorsze - jednego psa uratujesz, to wezmą drugiego, bo coś musi szczekać :angryy: A jak panowie spod sklepu tacy czujni, to niech sobie szanowny Pan jednego zatrudni do pilnowania, może na łańcuchu szczekać zacznie, jak wódeczki zabraknie
  5. W [B]Warszawie na Paluchu[/B] jest mnóstwo takich psów, niestety A to przykłady: (dwie sunieczki, które znam osobście) [B]Rosie[/B] [FONT=Arial]To przemiła i sliczna, ok.1 roczna sunia, mix amstaffa.Jest bardzo czułym i przyjacielskim psem w stosunku do ludzi. Nie powinna pójsc do domu z innymi zwierzetami. Na spacerach jest bardzo wesoła i tryska energia, sprawia wrazenie ze jest jeszcze dośc mało wychowanym szczeniaczkiem:), dlatego przyszły własciciel musi się liczyć z tym, że trzeba bedzie popracować nad tą kochana Rózyczka:)[/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]kontakt tel: 0502 204 595[/SIZE][/FONT] [I][FONT=Arial][SIZE=3][/SIZE][/FONT][/I] [IMG]http://img55.imageshack.us/img55/1557/rosie25rr.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/9905/rosie36uu.jpg[/IMG] [B]Neris (2701/05)[/B] Młoda i urocza; pełna energii sunieczka. Gotowa do adopcji. [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=black]Tel. do wolontariusza - 0503 069 502[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][/SIZE][/FONT] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/6012/neris27at.jpg[/IMG] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][B]Młody (387/06)[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial]Młody pies (maksymalnie 10 miesięcy), mieszaniec został znaleziony 29 stycznia 2006 roku na placu Zbawiciela w Warszawie około godz 18.30. Był bez obroży, wchodził pod samochody. Obeszliśmy z nim okolice w poszukiwaniu właściciela. Bez skutku. Odwieźliśmy go do schroniska mając nadzieję, że zgłosi się po niego właściciel. Niestety pies jest nadal schronisku i powoli traci swą młodzieńczą radość.[/FONT] [FONT=Arial]Pies jest łagodny dla psów i ludzi, chce się bawić. Silny. [/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]kontakt do wolontariusza tel: 0504 191 504, email: [/SIZE][EMAIL="ak@a2.n-s.pl"][SIZE=3][COLOR=black]ak@a2.n-s.pl[/COLOR][/SIZE][/EMAIL][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][/SIZE][/FONT] [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/4857/mody2iu.jpg[/IMG] To przykłady, w schronie jest ich o wiele więcej. Jeszcze kilka fotek: [IMG]http://img164.imageshack.us/img164/7480/amstaff27io.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/695/amstaffbialy29wm.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/7662/beta29xp.jpg[/IMG] [IMG]http://img164.imageshack.us/img164/4759/f44db.jpg[/IMG]
  6. ??? jest coś dla Wienia? 3mam kciuki za domek dla niego!
  7. Tuf dostał w sobotę kosteczkę, wygłaskałam go, ale na spacer nie było juz czasu... "swoich" psów też mam sporo
  8. Podnoszę Tufa! ja z nim wychodzę bardzo sporadycznie... ale to świetny pies!
  9. żal pozostał :-( :-( :-( Zwłaszcza, że właśnie znalazł się dla Niej dom. Tak myślałabym, że jest już szczęśliwa, nie cierpi. Tak myślę o tym, że nie zdążyła zaznać prawdziwej miłości człowieka , swojego człowieka... Na pierwszym spacerze sunia nie chciała iść, bała się, próbowała ugryźć mnie ze strachu. A potem nabrała zaufania. I zawiodła się :placz: Została przeniesiona do nowego, ciepłego pawilonu, tam miała mieć lepiej. Myślałam, że tam jest bezpieczna. (')
  10. warunki w schroniskach są patologiczne, więc i zachowania psów też takie bywają... Wiadomość jest o tyle pewna, że poszukiwania Jury "nadzorowała" pani dyrektor. Więc nie była to odpowiedź na odczepne kogoś z biura. Gdyby Jura była na terenie schroniska, to by ją znaleźli. A gdyby rzeczywiście im zniknęła w tej ilości psów, to nie wymyśliliby takiej historyjki. Po co? proszę, nie dorabiajcie ideologii. Stała się okropna rzecz. Jurka nie żyje. Ale po co wymyślać takie rzeczy? bo łatwiej wam w to uwierzyć, niż w to, że pies może pogryźć psa? to się stało wcześniej, więc nic nie mogłeś juz zrobic... w sobotę przyjechała Pani po Jurę. Dowiedziała się, że biedula nie żyje. Znalazłyśmy jej inną małą, starą sunieczkę. Pani uratowała życie innej, skoro nie mogła już pomóc Jurze. Niestety takich małych, starych piesków jest u nas całkiem sporo...
  11. właśnie zobaczyłam, że powstał ten wątek... niestety gamoń napisał prawdę. od jakiegoś czasu nie widziałam Jurki, ale dopiero dziś spytałam, gdzie ona jest. Bo dziś przyjechała Pani, która chciała ją zabrać do domku... Zagryzły ją inne psy :-( tzn. "została pogryziona i padła w szpitalu". ja ją znałam osobiście (to ode mnie te fotki i opis na allegro) brak mi słów :-( :-( :-(
  12. Domek dla Liska - to by było piękne! :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  13. ojej, przeczytałam całość Mam średniej wielkości kundla, na spacerach bardzo łagodny. W wawie mieszkam w bloku, ale wakacje spędzamy w domku jednorodzinnym. Sąsiedzi mają dzieci. Te dzieci lubią zwierzęta i przy mnie głaszczą mego psa. Ale gdy wpadnie im piłka na nasze podwórko, to NIGDY nie wejdą po nią same. Kwestia odpowiedzialnego wychowania. I dobrze, bo mój spokojny, łagodny pies na swoje podwórko obcego nie wpuści. Do mieszkania w bloku też. I cenię to w nim. Nie wiem do czego byłby w stanie się posunąć i obym się nie dowiedziała. Ale gdyby nawet zagryzł intruza (zwłaszcza osobę, która by mnie zaatakowała), ja bym się go nie bała. I nie pozwoliłabym go za to zamordować, bo ktoś wymysli, że on teraz to niebezpieczny dla otoczenia. Trafił do mnie jako dorosły pies ze schronu. Nigdy nie uczyłam go stróżowania. Latem przychodził do nas robotnik. Był przez nas wpuszczany, chodził po podwórku, wchodził do domu, a pies spokojnie spał. Ale gdy ten facet rano przychodził, to czekał grzecznie przed bramką, bo pies wściekle szczekał i szczerzył zęby, póki ktoś z nas nie przyszedł.
  14. :( ten domek, o którym pisałam w piątek, nie wypalił; przykro mi :(
  15. główny problem to może być jej rodzina :/
  16. Jutro pogadam z koleżanką. Ja nic nie obiecuję. Tylko "kombinuję jak koń pod górkę"...
  17. myślę o jednej dziewczynie, mieszka pod wawą, ma spore podwórko i dwa psy (jednego z Palucha, drugiego, mówiąc w skrócie, znajdę). I mało kasy, ale mogłabym jej pomagać. Ale ma jeszcze rodziców... a tu może być spory problem.
  18. Mam dwa pytania: jakiej wielkości jest Lisek? czy zamieszkać może jedynie na podwórku, czy wchodzi w grę blok? (Azzie, jak uważasz?) będę szukać... Auuuu!!!
  19. Witajcie! Nazywam się Magda i na dogomanii jestem od niedawna. Psy uwielbiam wszystkie, ale szczególnie kundle :lol: Mam jednego psiaka (na więcej na razie rodzinka się nie zgodzi). Moris ma 5 lat, jest średniej wielkości. Ze schroniska wzięłam go 2,5 roku temu. Czasem widzą w nim mix owczarka niemieckiego i syberian husky. Kiedyś usłyszałam, że wygląda jak mieszaniec elkhunda :) A to po prostu cudowny kundel!
×
×
  • Create New...