Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. Może ktoś by pomógł z ogłaszaniem małej?
  2. Ogarek to jeden z tych, którym się udało pomóc na czas. Gdyby nie adopcja, odszedł by za TM szybciej i bez godności. Apsa, tak, wczoraj tłumaczyłam wetowi, że tam większość psów tłusta i zdrowa, ale one nie w naszym typie ;)
  3. odkryty przypadkiem... ... a kiedyś (rok-dwa lata temu) schronisko miało dać wolontariuszom listę psów, które siedzą najdłużej...
  4. a myślałam, że masz cztery psy :evil_lol: "pies ma głos" - Florian też, ale nie melodyjny :roll: Się ujawnił jak wychodziłam z czwórką. On był po spacerze (szczeniaki też ;) ). Brzmiał jak Siwa, tzn tak mi się kojarzył: hauu ... hauu ... hauu ... (...) Został potraktowany sprawdzoną metodą na gryzienie kiedyś w schronie :diabloti:
  5. On nie jest w dobrej formie. Tym bardziej zdziwiło mnie, że dziś nic konkretnego się nie dowiedziałam. Poczekajmy do jutrzejszych wyników, może to coś rozjaśni.
  6. Dokładnie tak. Deklaracje są potrzebne i tak będą dodatkowe koszty (transport, pewnie badania, może leczenie). Ale jak tylko będzie miejsce, to wyciągamy psa. I żebrzemy dalej. Kika9004 - dziękujemy :)
  7. Temperatura 39,9. Waga 21,9 kg. Osłuchowo wet nie stwierdził choroby serca. Osłuchowo płuca czyste. Kaszel odtchawicowy, możliwe, że na starość zapadła mu się tchawica (?). Na usg nie stwierdził nic konkretnego. Przyznaję, że jestem zaskoczona. Krew pobrana, wybrałam badania rozszerzone (90 zł). Jutro mam też przywieźć mocz (nie pomyślałam o tym). Pies wychudzony, zaniki mięśni. Problemy ze stawami. Póki co tyle wiadomo. Czyli w sumie nic. Zobaczymy co dadzą wyniki krwi. Florian dostał zastrzyk przeciwzapalny i na zbicie temperatury. Koszt całości 150 zł. Dada M nie kasuj, przecież Lord nie ma swego wątku. Trzymam kciuki za niego. Dawaj znać co z nim, choćby tu na wątku.
  8. jejku! był u weta? można prosić o jakąś relację, choćby na pw?
  9. Jest bardzo wdzięczny. Po nim wyjątkowo od pierwszego dnia widzę, że jest szczęśliwy, że mu dobrze, że jest wdzięczny za zabranie ze schroniska. Siedzieliśmy trochę rano z nim, on na kocyku, my na podłodze. Podstawiał się do głaskania, patrzył z wdzięcznością, a potem ułożył się z główką na mnie... on mnie wyjątkowo wzrusza... Myślę, że w naszej relacji teraz to duże znaczenie ma to, że półtora roku znaliśmy się w schronisku i to prawie codziennie się widzieliśmy. Więc w ten schroniskowy sposób byłam jego pańcią już wcześniej. KWL to podsumował, że właśnie spełniło się jego psie marzenie, wreszcie pańcia wyszła ze schroniska razem z nim. Dziękuję, że dzięki Wam stało się to możliwe.
  10. Mam zaufanego lekarza do operacji, Maciek Czajka z BoliŁapki na Ursynowie - większość naszych psów kroił a koty robi hurtowo ;) Tam u siebie masz zniżki? Maciek za nasze zawsze bierze promocyjnie.
  11. Noc spokojnie, Florian spał. W mieszkaniu jest czysty. Wczoraj miał spacer sam, potem z Morisem, a rano wzięliśmy całe stado razem. Ale w mieszkaniu jest izolowany na razie, bo dość intensywnie obwąchuje inne psy, a nasze to drażni. Florek z wielkim trudem wstaje. Problemem jest ustawienie tylnych łap. Tragedia to schodzenie po schodach (jest winda, ale kilka stopni mamy do pokonania). Ale jak się już pies uruchomi, to chodzi.
  12. [quote name='beka']Morisowa, czy Ty sie przeprowadziłaś? ;) Twoje mieszkanie chyba jest z gumy..... Dzielna z Ciebie kobieta[/QUOTE] Beka, czy Ty mnie śledzisz? :cool3: się nie przeprowadziłam, niestety. A pokój brata nadal zamknięty przed psami :roll: Mieszkanie z gumy nie jest, za to ostatnio z Apsą i KWLem szukamy nowych granic naszych możliwości :evil_lol:
  13. ania z poznania - od ataku ONki więcej się nie bawiły, ale przyjaźń trwa: na spacerach Migotka najchętniej chodzi za Morisem i to jego się pilnuje a nie mnie ;) Za to w domu często śpią razem, zwłaszcza ona szuka z nim kontaktu, kładzie się obok. Przy Morisie czuje się bezpieczniejsza. majqa - z Twoimi wywodami się w sumie zgadzam. To, że sunia przełamie się do nas, nie oznacza, że po adopcji będzie od razu taka do nowych ludzi. Znów będzie potrzebny czas na nabranie zaufania. Powinno wszystko trwać szybciej niż za pierwszym razem, czyli u mnie. Bo pewnych rzeczy już się nauczyła/nauczy - że spacer to fajna sprawa i pewne sprawy tam się załatwia, że człowiek służy też do głaskania ;) że głaskanie jest miłe, że można szukać kontaktu z człowiekiem itp. Ale psa cieszącego się do obcych ludzi to z niej nie zrobimy. Więc jej nowy dom i tak musi być odpowiedni, cierpliwy itd. Moim zdaniem sterylizacja i ogłaszać - szukanie odpowiedniego domu dla niej może i tak sporo potrwać. Ale tak jak pisałam, nie ja decyduję.
  14. [B]Beka[/B], witaj, miło Cię widzieć u nas :lol: Dzieci są wyjątkowo mądre, na porannym spacerze od razu oba wszystko co trzeba załatwiły. Szybko się uczą, na smyczkach całkiem ładnie chodzą (plątają się jak i niektóre dorosłe psy potrafią ;) ) i czystości uczą się błyskawicznie. Kontaktowe ale z "wyłącznikiem". Nie wiem co się ze mną stało, ale chyba przekonałam się do szczeniąt :oops: [COLOR=Silver]To pewnie przez KWLa - ja go przekonałam do staruszków, to on mnie do maluchów ;)[/COLOR]
  15. [quote name='justynaz87']Dziewczyny, Wy to jesteście normalne świruski. no pięknie, no! Bardzo mi się podoba to określenie :diabloti: bo przywykłam już do "wariatki" a tu wreszcie coś nowego i fajnego :evil_lol: Apsa, jak nocka?
  16. Trzymam kciuki! Listopad jest jakimś niezwykłym miesiącem :)
  17. [quote name='Paulina_mickey']Jak macie zamiar coś działać to jak najszybciej, nawet nie wiem czy nie będzie już za późno. :([/QUOTE] adoptowany:)
  18. ja tylko relacjonuję, decyduje Mysza1 (koniec cieczki za nami, sterylka przed nami) Z dobrych wieści Migotka w stosunku do mnie wróciła do stanu sprzed ataku Onki :)
  19. Clo, wspólny spacer raczej za kilka dni i pewnie i tak bez Floriana. Dada M, KWl - dzięki za wstawienie naszej fotki :-) Florian padł, śpi mocno, nie budzi go nawet nakładanie żarełka do miseczek. Odsypia chłopak. Oby na zdrowie... ten pierwszy tydzień zawsze jest trudny.
  20. Florian też padł, ale nie od kłapania dziobem ;) Śpi tak mocno, że nie zwrócił uwagi na nakładanie gotowanego żarełka szczeniakom. Szczeniorki coraz lepiej. KWL dobrze je opisał. Dziewczynka załatwia się na spacerze (nie wiem czy wyłącznie), chłopak na wieczornym zrobił siku, poza tym w łazience regularne sprzątanie.
  21. super by było, w dt pewnie szybko się otworzy :-)
  22. Kermit... to po pierwsze on mnie nauczył, że decyzji nie można odkładać na później :-(
×
×
  • Create New...