morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
Młoda suczka z Grójca - całe życie bezdomna, DT=DS :)
morisowa replied to Dada M's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, że Kawa okazała się jednak nie taką dzikuską :) Ale co z resztą biedaków :shake: -
Nie mogę dać Florkowi DS. Po pierwsze ze względów finansowych, nie stać mnie na utrzymanie kolejnego psa, tym bardziej staruszka, który będzie wymagał więcej niż miska karmy. Po drugie mam już sporo "futra" w domu a warunki lokalowe, hmmm, pozostawiają wiele do życzenia. Po trzecie nie wiem, jak Florek dogada się z resztą stada, zwłaszcza na tej mojej małej powierzchni. Ale, po przemyśleniu wszystkiego, myślę, że póki co mogę mu dać DT. Deklaracje jednorazowe poszły by akurat na przebadanie psa, na utrzymanie póki co 80 zł miesięcznie jest (i obiecany dodatek od anonima). Pies będzie już bezpieczny, będzie można spokojnie sprawdzić Sochaczew czy rozmawiać z ZuziaM. I zbierać deklaracje na hotel. A i z hotelem łatwiej będzie coś ustalić, gdy będziemy już wiedzieć, w jakim stanie jest Florek i czy wymaga leczenia. Florek nie ma czasu,. by czekać na pełne deklaracje, miejsce w hotelu itp. Za tydzień, za dwa może być już za późno... U mnie na wstępie dostanie posłanie w kuchni. Zobaczymy jak dogada się z naszymi samcami. I będziemy myśleć co dalej. Mogłabym go jutro zabrać. Co o tym myślicie?
-
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
po takiej zapowiedzi, to koniecznie z dźwiękiem :evil_lol: -
Kabaty-pomocy!- zaginął kremowo-rudy kot Antek!
morisowa replied to esperanza's topic in Kotki już w nowych domach
jak wspaniale!!!!!!!!!! po takim czasie, jednak, udało się :-) -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Moris dziś nadal inwalida, jednak mocno musiał oberwać :shake: Migotka za to pewnie dostała flexą w brzuch jak uciekała, bo wieczorem jak ją dotknęłam to zapiszczała i uciekła. Dziś żadnych zabaw, ech, biedaki moje. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
APSA - dziękuję! Hotelik 15zł/doba, czyli 450 zł miesięcznie. -
Mamy 50 zł deklaracji stałych, jeśli miałby iść do hotelu, potrzebne by było minimum 300 zł co miesiąc. Wpłaty jednorazowe pewnie szybko by były zużyte na badania. No i jakby miał jechać pod Sochaczew, to i tak wpierw badania w Warszawie (myślę o badaniu krwi, usg, ekg - trzeba wiedzieć w jakim stanie jest nasz staruszek). A czy w ogóle ten hotel przyjmuje takie psie wraki..? Trzymaj się Florku!
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Dwie godziny temu prawie dostałam zawału... Wróciłam po całym dniu do domu, zabrałam Migotkę i Morisa na spacer. Sunia na flexi, mój luzem. Kątem oka zobaczyłam sukę owczarka, która nienawidzi się z moim stadem (chyba zaczęło się od Roxany). Zdążyłam zawołać Morisa (był ze 3 metry przede mną), żeby jej nie zaczepiał. Moris zdążył się tylko odwrócić. Suka wyrwała się panu, przebiegła osiedlową uliczkę i rzuciła się na Morisa. Moris skowyczał, suka go szarpała, my we dwójkę rozdzielaliśmy... Nic poważnego się nie stało, ale Morcio ma dziurę w łapie i kuleje, obolały jest. Oglądałam psa, pan pytał jak pies i ... nagle... o boże, maleńka... myślałam, że padnę na miejscu.... broniąc mojego psa puściłam flexę... małej nigdzie nie widać, nawet nie wiemy, w którą stronę pobiegła... Idę odprowadzić mojego psa, pan oczywiście pomoże szukać, ja blada jak trup... Maleństwo czekało przed blokiem, wbita w kącik przed drzwiami zsypu... Aż mnie głowa rozbolała ze strachu. Jednak nigdy człowiek nie przewidzi, co się może wydarzyć, ryzyko zgubienia psa jest zawsze. -
Wtorek był szczęśliwym dniem dla dwóch "moich" psiaków, tragicznym dla jednego... Dzięki pomocy dogomaniaczki stały dobry dom znalazł starszy brzydulec Pokemon :multi: [url]http://przytulpsa.pl/piesadoptowany.php?fraza=925[/url] Anita - opiekunka wydała Oczka-Jane zwykłego rudzielca średniej wielkości :multi: ale :-( mały Mango już nie szuka domu :-( Za to w środę wydaliśmy z KWLem niedźwiedzia - kaukazo-mixa Kevina. Gdyby mogło tak być bez tych tragicznych momentów...
-
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
z adopcje.org -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gremlin, 3 x - bardzo dziękuję! Mamy już 290zł deklaracji! (a jeśli to Ogryzek pierwszy pójdzie do adopcji, to razem z sonikową mamy 300 zł :) ) -
No i trzeba liczyć się z kosztami. Choć obecnie leczony nie jest, to po wyciągnięciu go ze schroniska trzeba by go przebadać, a co się wtedy okaże, nie wiemy. Mogą dojść koszty leczenia, może dojśc jakaś lecznicza karma. Więc nawet w przypadku dt potrzebna by była zbiórka na dogo (tzn zależy jak "bogate dt by się znalazło). kakadu - pies jest bezpieczny o tyle, że nikt go nie uśpi. W obecnym składzie boksu raczej też nie grozi mu zagryzienie. Jednak tempo w jakim ten pies się stacza raczej nie rokuje mu długiego życia tam...
-
Tak pisałam o nim rok temu: "Florek to słodki pieszczoch. Trochę zazdrosny o inne psy. Jest taki szczęśliwy, gdy opiekunka przytula go i mizia :) I potrafi się o tą przyjemność upomnieć ;) Cieszy się na widok znajomych a chętnie też pozna kogoś nowego. Gdy odchodzę od jego boksu, smutnie szczeka, skarży się na swój marny los... prosi o jeszcze chwilę bycia razem... Mimo lat jest energiczny, chętnie biega na spacerach. Z innymi psami zgodny, ale nie uległy. Odnajdzie się w bloku (jest czyściutkim psem, nawet w warunkach schroniska swe potrzeby załatwia wyłącznie na wybiegu)." Jak jest teraz? Nadal kontaktowy, spragniony bliskości człowieka, pieszczoch. Ale zrezygnowany i smutny. Na spacerze brakuje energii, to nie ten sam pies co kiedyś. W boksie głównie leży. Do wyjścia trzeba go zachęcać. Kiedyś był bardziej "charakterny". W boksie trzeba było głaskać jego, złościł się, gdy na spacer wychodził inny a nie on. Potrafił złapać zębami właśnie z zazdrości. Chciał zwrócić na siebie uwagę. Z psami się dogadywał, ale nie dawał sobie wejść na głowę (te obgryzione uszy to właśnie efekt tego, że nie chciał ustąpić silniejszym i w końcu oberwał). Teraz to obojętny, ustępliwy dziadek. Po prostu nie miesza się do konfliktów. Schroniskowe życie i starość złamały jego charakter. Myślę, że obecnie nie było by problemów z innymi zwierzętami, do ludzi jest ok. Jedynie nie polecałabym go przy małych dzieciach, bo na ciąganie za ogon, czy wkładanie palców w oczy raczej odpowie ostrzegawczym kłapnięciem a nie merdaniem ogona. Przede wszystkim to staruszek, który potrzebuje swego człowieka, ciepłego miejsca, posłanka i michy z dala od schroniska :roll:
-
Jedno, drugie i trzecie też. Ogłaszanie oczywiście, bo DS to zawsze jest najważniejsze marzenie. Za ogłaszanie z nowym tekstem zabiorę się jutro, zaczęłam wyjątkowo od dogo, bo jednak taki pies największe szanse na wypatrzenie ma właśnie na forum. DT? tylko trzeba się liczyć z tym, że byłoby to pewnie dożywotnie dt. No i trzecia opcja, czyli hotel.