morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
[url]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/PSice/Harietta/PICT0907.jpg[/url] jaka udana fotka :eviltong:
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Przed chwilą napadła ją dzika kocica :evil_lol: Mała śpi na posłanku, ja na kolanach miałam 3,5 miesięczną kicię, nadal uchodzącą za dzikuska. No i dzikus mi zwiał pod szafę. Tuż obok suni. No i za moment było wąchanie nos w nos. Migotka dzielnie to zniosła :p A tak poza tym - każdy spacer jest lepszy, coraz mniej chce chować się pod samochody, coraz bardziej chodzi - ale nadal obejście całego bloku to zbyt wielkie wyzwanie. Co w tym najważniejsze - potrzeby załatwia na spacerze, z tym problemu nie ma. Jje przy mnie, może jeść mi z ręki. Ale głaskani nadal się boi. Zasadniczo zajmuje się leżeniem. -
jamniko-teriero-kundelki: grozi im schron, prosimy o DT/DS
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Dlatego umawiałam się z nią, że przy wizycie (przed)adopcyjnej ma być koniecznie mąż i dzieci. W ciemno bym jej nie oddała. -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Apsiu, na Twoje właściwe komentarze można liczyć :evil_lol: Kruszynka o godzinie 5.20 zjadła kolację i piła wodę[COLOR=Silver] (od 4.30 mój żołądek uczył mnie, że zawsze może być gorzej, więc nie spałam).[/COLOR] Poranny spacer był krótki, ale sunia zrobiła wszystko co trzeba :multi: Owszem, przerażona, chciała się chować pod każdy samochód, bardziej staliśmy niż szliśmy, a z mieszkania ją wyniosłam ale dałam jej długą smycz, więc mogła oddalić się ode mnie i załatwić. Na krótkiej smyczy uważa, że za nią łażę (co jest prawdą) i się boi bardziej. Koło południa zjadła śniadanie (od razu jak jej dałam), więc jednak aż tak tragicznie nie gotuję :eviltong: Mój pies uznał, że jej nie ma :evil_lol: -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Malutka przerażona. Odkąd ją dostałam leży tam, gdzie ją położyłam. Z przerwą na "spacer". W domu się nie załatwiła, na spacerze też nie. Kurczakiem z ryżem gardzi. Wygląda jak ja czasami - "no dobij mnie, na tym świecie jest strasznie..." :roll: Zdecydowanie jest w trakcie cieczki. Ale nie jest w typie mojego psa (kastrat), całkowicie brak zainteresowania po obu stronach. Póki co nie poznała reszty naszego stada, miała farta trafić na praktycznie puste mieszkanie. -
Wszystkiego naj NAJ lepszego!
-
jamniko-teriero-kundelki: grozi im schron, prosimy o DT/DS
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Sprawa się opóźnia, ale nie z winy ewentualnego nowego domu. Dziś odbieram Lirę, przenocuję ją i jutro jedziemy w gości :cool3: edit: grrrrrrrrrr Dobrze, że sprawdziłam pocztę zanim wyszłam (na umówiony odbiór Liry). Pani pokłóciła się z mężem, bardzo przeprasza, ale nie może przygarnąć teraz psa. Nie zadzwoniła, bo dziecko utopiło jej komórkę. A więc wycieczka z Lirą odwołana. I nadal poszukujemy odpowiedzialnego domu. -
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Super! będzie można październik do końca opłacić. Dziś Trevor będzie miał odwiedziny - Izabellah będzie w hoteliku. A ja muszę zrobić nowy opis chłopaka. Ten jest stary i beznadziejny, wczoraj to do mnie dotarło - ludzie czytając myślą, że pies jest nadal chory i wymaga leczenia, za to o jego charakterze praktycznie nic nie ma :roll: -
[url]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/PSice/Harietta/PICT0741.jpg[/url] 120 cm psa :evil_lol:
-
Czoko, dobrze, że ze zdrowiem lepiej - chorować nic miłego. Zdjęcie fajne, ale ... co mu dajesz, że tak mu uszy urosły? :evil_lol:
-
Wadera i jej dzieci . ZWROT Z ADOPCJI-pomoc potrzebna.
morisowa replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
To jeszcze kilka słów o nowym domu Horacego. Blok na Mokotowie. Horacy jest pierwszym psem w tej rodzinie, ale pan wychowywał się z psem. I ma siostrę :cool3: A ona jest psiarą :p To ona dzwoniła, wypytywała, była przy zapoznaniu i przy przekazaniu psa. Jako ta, która wie na co zwrócić uwagę. Ludzie mają więc pierwszą pomoc w rodzinie. Pan ma te dziecko, 12latka, dla którego właśnie adoptował psa. I tu było najmilsze zaskoczenie. Dzieciak rozsądny, spokojny, do którego dociera co się mówi. On czekał na psa ... 10 lat. Jest dobrze wyuczony przez ciotkę, wie jak się zachować. Przy zapoznaniu u mnie rozumiał, że pies się boi, że pies ma sam podejść, że ma go nie głaskać od razu, że ma na niego nie patrzeć, bo nie przyjdzie itd. No i Horacy najszybciej przekonał się własśnie do niego. Już u mnie pod koniec wizyty wywalił brzucha do głaskania :lol: Horacy mieszka w pokoju chłopca, już mu zaufał, polubili się w sumie od razu. Wczoraj jak Iza dzwoniła, właśnie obaj leżeli na plecach przed telewizorem ;) Chłopak do końca tygodnia nie idzie do szkoły, żeby Horacy nie zostawał sam i żeby się ze sobą zaprzyjaźniali :p Mądrzy ludzie, którzy chcą się uczyć o psach i tego konkretnego psa. Ludzie, którzy długo przygotowywali się na przygarnięcie zwierzaka, bo mają świadomość, że jest to decyzja na wiele lat, na dobre i na złe. I oby było tak, jak się zapowiada, dobrze i na stałe. -
Wadera i jej dzieci . ZWROT Z ADOPCJI-pomoc potrzebna.
morisowa replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
Równolegle były prowadzone rozmowy z jeszcze drugim chętnym domem. W poniedziałek pani miała się odezwać i miała być wizyta u niej. Ale zamilkła. Spotkanie było, ale u mnie i z tym drugim domem. Efekt - wczoraj Iza odwiozła Horacego do nowego domu :multi: Dziś były pierwsze wieści - dobrze jest :lol: -
Gacuś i Faro :-( :-( :-( kolejne odeszły w schronisku :shake: [SIZE=1]i znów odżywa to coś we mnie, co mnie męczy o zabranie takiego jednego starucha.. Stała praca i pewnie się złamię. Albo załamię.[/SIZE] Mojo nie ma w kaukazach. 2138/09 - pierwsze wrażenie robi dobre, z wyglądu śmiszny, bardzo mnie ciekawi jak go rasowo KWL oceni - kaukaz krótkowłosy? mix z azjatą?
-
Chora sunia bez łapki. Dom na gwałt potrzebny!
morisowa replied to kometa's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie kciuki za zdrowie malutkiej, jednak nie jest aż tak różowo, jak to się już wydawało. Iza zalatana, na dogo czasu nie ma. -
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Mój bazarek na Trevora zakończony, będzie około 150zł z tego. Tradycyjnie ani jednego telefonu czy maila, nawet smsa o niego nie było. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"apartament" Mojo, cela w której musi spędzać 24h na dobę bez możliwości wyjścia na spacer choć ten raz w tygodniu... Bardzo radośnie mnie przywitał, no ale mogłam go tylko wymiziać. Nadstawiał się, przytulał do krat. Choć tę chwilę pieszczot dostał. Słodziak, przez kraty absolutnie nie daje odczuć jaki ma potencjał, co potrafi i jak bardzo jest wymagający w obsłudze, by znów nie musiał używać zębów... -
Już ma dom ! Piękny miś do budy, na łańcuch, na stróża nocnego ?
morisowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Zapomniany w schronisku, zapomniany na dogo... czy tylko nam się ten futrzak podoba?