Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. Igusia, bardzo dziękuję :loveu: - konto podam, gdy już się uda wyciągnąć psa do hotelu, na razie dopisuję Twoją deklarację i zbieramy dalej. Apsa, 3 x - jest jasność :multi: Dzięki, dziewczyny, wierzę, że razem się uda. Jak z Trevorem :cool3:
  2. Zdecydowanie pekińczyk - ma wstrętne, duże, wyłupiaste oczy :evil_lol: Zdjęcia są, potem wstawię. Jak planujecie ze sterylką? Jest jednak ryzyko ciąży, więc lepiej za długo nie czekać.
  3. Migotka psa mi zamęczy!!! :evil_lol: Ciągle się bawią, kotłują po podłodze, podgryzają. Momentami Moris na łózko przed nią ucieka :evil_lol: ale już się nauczyła i wskakuje za nim :p Mój staruszek schorowany. Ech, faceci. Zobaczył młodziutką panienkę i od razu pokazuje jaki to on w pełni sił :eviltong: Mała czuje się bezpiecznie w mieszkaniu, nauczyła się, że smycz to spacer i już nie łapię jej w kącie tylko sama podchodzi, żeby ją zapiąć. Nie przeszkadzam jej czy siedzę czy kręcę sie po domu. A nawet... od wczoraj jak ją głaszczę to nie zwiewa ani ogonka nie podkula :p Myślę, że już się jej spodobało tylko wstydzi się do tego przyznać ;)
  4. Wyżłami zajmuje się tanitka, kto jeszcze nie wiem.
  5. 27.09.09. ostatni spacer Mojo czy to będzie jego ostatni spacer w życiu..? :shake: mój kochany, mały miś, prawie zmieścił mi się na kolanach ;) Mojo ze swoją trójką wolontariuszy, głaskany, szczotkowany, podziwiany. Szczęśliwy. Ostatni raz..? Nigdy więcej trawy pod łapami..? Nigdy więcej wolności..? ...bo nie jest pluszowym misiem ...bo ma Charakter ...bo większość ludzi by sobie z nim nie poradziła ...
  6. A póki co rozliczenia i [B]podziękowania za wpłaty listopadowe [/B](już kilka dni temu z tych pieniędzy opłaciłam drugą połowę października). [B]Apsa [/B]- 35 zł :loveu: [B]Magdyska25 [/B]- 30 zł :loveu: [B]Rozliczenie mojego bazarku[/B]: [B]Apsa [/B]- 15 zł [B]Diverka [/B]- 8 zł [B]Iza k.[/B] - 100 zł [B]migdalena [/B]- 29 zł ______ łącznie - [B] 152 zł[/B] [B]Dotarły też pieniądze z allegro cegiełkowego - 210 zł[/B] Wielkie podziękowania należą się [B]3 x[/B], która nie tylko wystawiła allegro, ale też poniosła wszelkie opłaty z tym związane! :Rose: Dzięki Wam, po opłaceniu października zostało 182 zł na listopad. [B][COLOR=Blue]Wszystkim jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za wsparcie :calus:[/COLOR][/B]
  7. Amel to farciarz :multi: Byłam przy adopcji, rozmawiałam z jego nową rodziną - każdemu psu takiego domu życzę :loveu:
  8. Amelia była przerzucana między pawilonami a geriatrią. Staruszka, która marnie sobie radziła w zwykłym boksie, jednak z geriatrii była uparcie wyrzucana :roll: Na koniec zachorowała i była "leczona". Jak widać skutecznie. Na Lady pewnie jest różnorodne życie i stąd takie efekty. Żal mi jej strasznie...
  9. [CENTER][COLOR=Red][B]Jutro wielki dzień Trevora :cool3:[/B][/COLOR] [/CENTER] Wszystko wskazuje na to, że będzie adopcja. Dom kilka kilometrów od hotelu. Ludzie mają dwa ... yorki (suczki), a do niedawna mieli też kundelka średnich rozmiarów, przygarniętego. Po stracie psa udali się do swojej weterynarz - bo to ona prowadzi hotel - w poszukiwaniu następcy. Jakieś psiaki zostały zaproponowane. No ale przecież nie stary trójłapek ze wszystkimi swoimi problemami, "i tak go nie wezmą". Ale pan poszedł do budynku z kojcami. I zobaczył jego. Trevora. Zobaczył uśmiechnięty pychol, radosnego, przesympatycznego psa (to nie moje słowa, a pana). I tak się zaczęło. Zapoznawanie ludzi z psem, psa z yorkami. Wspólne spacery po okolicy. A w końcu decyzja :p Jutro jedziemy do ludzi z wizytą i jeśli nic nagle się nie stanie to podpisujemy umowę i pies się przeprowadza. Proszę wszystkich o kciuki, żeby wszystko było dobrze, żeby to był ten właściwy, dobry dom na zawsze.
  10. czego go uczą na tych studiach? bo nie myślenia... zemścił się na Ogryzku czy na rodzicach? Chciał dużego to by wreszcie miał. Ludzie :roll:
  11. tak, to jej najlepsze zdjęcie u mnie póki co Myślę, że to jej pierwsza cieczka i panienka ma z 7-8 miesięcy - stąd ta chęć do zabawy wszystkim i gryzienia wszystkiego :cool3: Poczuła się bezpiecznie w nowym miejscu i fisiuje. Ja jej nie przeszkadzam dopóki nic od niej nie chcę. Pierwsze kontakty z kotem ok, ale samej z kociakami to bym jej jeszcze nie zostawiła.
  12. Apsa, Ty mnie nie stresuj! Jesteśmy umówieni koło 13tej. Muszą go wydać, bo niby co? :mad:
  13. "No choć do mnie! Nie uciekaj na łóżko!" [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/4876/kopiaimg4558.jpg[/IMG] takie skarby znalazłam w pokoju [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/2624/kopiaimg4560.jpg[/IMG] ale piłeczka najfajniejsza :p [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/6145/kopiaimg4562.jpg[/IMG] mały gryzoń (oj, mała lubi uzywać ząbków, jak szczeniak) [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/9978/kopiaimg4567.jpg[/IMG]
  14. Pierwsze posłanko małej - w kociej klatce, najspokojniejszy kącik między szafą, łóżkiem i ścianą: [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/4923/kopiaimg4550.jpg[/IMG] A tu pierwszy raz przyłapana na posłaniu Morisa: [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/4070/kopiaimg4554.jpg[/IMG] a obecnie to jej główne posłanko [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/7945/kopiaimg4556.jpg[/IMG] Panna Zaczepialska: [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/2149/kopiaimg4557.jpg[/IMG]
  15. Migotka na zmianę męczy mi psa i wynajduje sobie w pokoju zabawki (piłeczka, kostka gumowa, moje kapcie, kawał drewna - gryzak, kocia myszka...). W mieszkaniu bardzo się rozkręciła. Tylko mnie nadal traktuje jako zło konieczne :evil_lol: No chyba, że akurat daję jeść :razz:
  16. [quote name='Grinia'][B]LUCY WROCILA! :placz: [/B]" Agresja! Nawet z biura byla prowadzona na petli." Co mozna bylo zrobic z mila mala sunia za cztery dni ze tak sie zmienila? Znowu trafili na kretynow.:mad: Dobra wiadomosc: dzisiaj bylam na spacerze z Martinem (Mamnoch). ;) Zachowywal sie bardzo dobrze, zjadl kaszke z miesem. Wydaje mi sie ze on ostatnio schudl, moze zachorowal?[/QUOTE] :angryy: :shake: Lucy agresywna... Co oni jej zrobili?????? Gdy trafiła do mnie z kwarantanny była zagubiona, przestraszona, ale i tak nie nazwałabym jej agresywną :roll: Potem tak ładnie otworzyła się na ludzi, taka wesoła się stała. To maleństwo na pętli, tja... agresor :angryy: Grinia, dzięki za Memnocha - Martin bardzo ładnie :lol: Mam nadzieję, że nic mu powaznego nie jest...
  17. z miau? to ja czekam na szczegóły, bo wtorek mam wolny i dla Amela to nawet na Paluch pojadę :eviltong:
  18. Po kolacji (miseczka 30 cm od posłanka, musiała więc cała wyjść) malutka zwiedzała mieszkanie :multi: Wyszła na korytarz i przyszła do nas (ja i mój pies) do kuchni. Dostała kawałek chleba i już bez uciekania czekała z moim psiskiem (korzysta przy niej żebrak jeden) co też wyciągnę z lodówki :cool3: Po kawałeczku wędliny ogonek poszedł w ruch :eviltong: No i choć teraz znów siedzi u siebie, to jednak jakąś barierę przełamaliśmy :p (odzyskałam cyfrówkę, będą fotki)
  19. [quote name='APSA'] Oraz foto-dokumentacja osiągnięcia Harietty - wejścia po schodach. Schody mamy straszne, bo ażurowe, [B]dla niektórych psów to przeszkoda nie do pokonania[/B] ;) Harietta dała się namówić na próby i bardzo stopniowo weszła na samą górę. A jak już weszła i zobaczyła, gdzie się znalazła - to się przeraziła :lol: Wykręcenie na przedostatnim stopniu i zejście na dół to nie jest problem. Ale jak się już jest na samej górze, to schody jawią się jako coś tak przerażającego, że strach nawet na nie spojrzeć: [/QUOTE] Dzielna Harietta, Moris ją podziwia :p
  20. Z odwiedzin znów nic nie wyszło, ale myślę, że bić nie będziecie, bo... jest szansa na dom dla Trevora!!! proszę wszystkich o kciuki :cool3:
  21. Apsa, jak Ty to robisz?! wydaj Florka, proszę...
  22. Wczoraj wieczorem mała pokazał jakie miała dotychczasowe życie - Znalazła dużą gromadę liści, weszła na górę, zagrzebała się, umościła i ... ułożyła do snu :shake: Za to dzisiejszy popołudniowy spacer był pierwszym (prawie) normalnym spacerkiem :p Całe 40 minut, po osiedlu a nie na trawniku przed moim blokiem. Nadal głównie za nią chodzę, ale da się jej zmieniać kierunek, nie ucieka pod samochody, zaczęła sobie obwąchiwać okolicę i ... mam kolejną małą sunię, która znaczy teren jak pies. W domu nadal to samo: odpinam smycz, sunia zwiewa na posłanie i tyle po niej. Do miseczki wychodzi tylko. Ze szczepionką można się wstrzymać, za to sterylkę umawiałabym na od razu po cieczce - skoro może być szczenna lepiej nie czekać.
  23. nr 3339/07 - to Pirat, tak go Walerek nazwał
×
×
  • Create New...