Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Zdjęcia Patii śliczne, oczywiście , żemoga być. Tekst OK. Telefon mój. Dzięki.
  2. Och, Patia. Ja wiem, że dla niego jestem "stałym punktem" i człowiekiem który JEST, raz dziennie, krótko ale JEST. Zresztą jak dla tych wszytskich "moich" psów. Śni mi się, że mam domek, a w tym domku: malamutki, ciapek, te wszytskie, których nikt nie chce, a które myśłą, że już mnie mają. Okropnie to smutne jest. Tak czasami myślę, że w końcu wydam te psy i finito. Dla nich jest dobre coddzienne bycie z nimi, ale dla mnie nie. Jak coddziennie widzisz psa, chodzisz z nim, poznajesz, to wiesz czego potrzebuje, jakich ludzi, jakiego życia i w pewnym sensie jesteś bezradna. Dorosłe psy zobowiązują do całkowitego oddania. Szczenie przyjmnie wszytsko, dorosły pies nie!
  3. Kasie, bo dostaniesz w łeb!!!! Z tym pechem! Czekam na zdjęcia i tę resztę, do Linkiego. A puiekny Kaziu - Ares - tylko kichanie ma i lekko już poniesioną gorączkę. Tydzień antybiotyku i z głowy!
  4. Joanno, kiedy wracasz z tych napraw? Może byśmy ciut odetchły, i wpadły w końcu do tego słoneczka Garysiowego.
  5. No a ja dalej nie wiem po czemu te śliamki są:evil_lol:
  6. Ja mam astygmatyzm, nawet gdybym godzinę mierzyła to za cholerę nie trafię:evil_lol: a dziury im przywieźć; dużo:eviltong:
  7. Kasie!!! Widziala mnie wczoraj? Widziała! Czemu nie powiedziała, że majątek zastawiony i że nie jada od tygodnia???? Ze aż taka tragedia w finansach? Prosze o przeslanie (podałam co i gdzie Kindze) i wystawiamy Linkusia na aukcję cegiełkową. A Camara to też, z nagła zaniemówiła całkowicie???
  8. [quote name='Ksera']No i podnajmuje dalej, nie rozumiem dlaczego węszysz sensację. Przecież wiesz, że to dr. Jaworska zajmuje się naszymi psami w hotelu. Jest świetnym lekarzem i bardzo solidnie leczy nasze psiaki, to ona wyciągnęła Zulę z nosówki jak klinika w której najpierw leżała odmówiła leczenia wirusówki.[/QUOTE] Qrcze, nic nie węszę. Znikam. Życzę powodzenia Zulce (imenniczce mojej suki). Kobiałka - to Krak-Wet.
  9. No i chciałam się dowiedzieć kto robi kośći oprócz Bakowskiego, Kobiałki i Kujawskiego, a co wyszło? Bo oni faktycznie ceny horrendalne mają. Co wy takie wrażliwe jakieś - przeciez to normalne, że pytam, jak by coś się działo, to zawsze jest alternatywa i można iść jeszcze gdzieś. A ciebie Agniesiu, a zwłaszcza Kserę uwielbiam.
  10. [quote name='Ksera']Owszem, jest lekarzem w schronisku, ale gabinet swój prywatny ma i nie jest to tajemnicą.[/QUOTE] :cool3: Jaki zwarty front. :evil_lol: Widocznie mam wiedzę cofniętą, w zeszłym roku jeszcze nie miała i podnajmowała od dr P. na Przemyskiej.;)
  11. Jesu, bez nerw. Tylko dr Jaworska przeciez jest szefem wetów schroniskowych i nie ma gabinetu na mieście, więc tak mi się skojarzyło.
  12. To one są na schroniskowym stanie, te wasze psy??
  13. [quote name='Agnieszka P']nasza wetka ,nie stac nas na ceny w Arce[/QUOTE] Ale która, mało jest chirurgów "od kości" w Krakowie, dobrze znać następnego specjalistę, jak by co. A to poważna operacja i od umiejętności chirurga zależy wszytsko.
  14. Chroniczne, ostre zapalenie jelit, powodujące brak przyswajalności pokarmów. Całkowicie zniszczone jakieś tam włoski w jelitach przyswajające składniki odżywcze.Z tego wynikła anemia. To ostatnia wersja. Nie bez znaczenia jest podawanie w schronisku niewłaściwych leków, które zniszczyły serce i ogólnie rozstroiły organizm. Wg moich wyliczeń koszt miesięczny utrzymania Ciapka (leki, jedzenie, wizyty wet.) sięgnie do 200 - 250 zł. To nie mało, zwłaszcza, że nad nim może się ulitować tylko jakaś emerytka. Program leczenia Ciapka, o ile ostatnia diagnozo okaże się poprawną jest przewidziany na ... 2-3 LATA. I przez ten czas wizyty wet. co dwa tygodnie. Czy ktoś to zniesie??? Koszty wizyt, leków, badań doszły do 600 zł do tej pory. W poniedziałek jeszcze badania kału.
  15. Kto wam robi operację na kościach??
  16. Kasiu, jak waga psa przekracza moją to ja się najpierw podlizuję, podlizuję a jak już mnie kocha, to go z buta. Porządek musi być. Faktycznie strawa mogłą być wykwintniejsza, zwłaszcza że ja z mięskiem to nie bardzo.
  17. Acha, i on reaguje na imię Ares.
  18. Ano! Wczoraj chciałam króliczka wziąć na spacerek, p. Tomek na moje oświadczenie, poszedł do pawilonu, wziął gar (z 10 l) ryżu z mięchem i powiedział: Jak to zje, to przytyje i niech dopiero bierze! Ach , ta subletność. To żarciki, słonko kochane jest. Faktycznie podkarmiam go ile razy przechodzę, to krakersik psi, to chrupeczka, do miseczka (hi), no i tak jak już przechodziłam 10 raz z miską dla innego psiaka i to maleństwo rozpędziło się, hop, hop, na budę hop i jakby dachu nad budą nie było to pieszczoszek do cioci sam by chyba przybiegł i dał buzi za następną michę. Już go lubię.
  19. Patia, bardzo. Ale ja siąde i napisze tekścik o nich. Prześłę ci jutro na maila. A ty jak możesz prześlij zdjecia Malutków i szczeniorków na Luizy skrzynkę i reszty naszych co je fotowałaś; pooglądam se w kupie.
  20. Grubcia (będę się upierać) kwitnie. Na spacerkach zagląda p. Tomkowi w oczka, macha ogonkiem. Jest w doskonałej formie fizycznej. Po zabiegu nie został już nawet ślad, oprócz szwów, które mają dzisiaj usuwać. WEsoła, zadowolona...jak widzi p. Tomka. Jak widzii mnie to zadowolona z widoku nagródki, ale co musze powiedzieć, iz z kobiet na mnie najmniej warczy, wprawdzie trochę jej zębiska sie pokazują, ale jak gadamy chwilę, to nawet podstawia boczek do głaskania. Śmiszny zwierz.
  21. Na spacerek jeszcze nie pora. Na razie się przymilamy - smakołykami, jedzonkiem. Już merda ogonkiem. Powolutku. To duży chłopczyk, większy od cioci jest. Troszeczkę musimy poczekać, z dzień, jeszcze dwa.
  22. Ciapek jest chyba najlepiej przebadanym psem w mojej "karierze". Pobił już nawet Malutki na głowę. Mamy opracowany kolejny zestaw leków i zobaczymy. Konsultacje weterynaryjne godne doktoratów bądź habilitacji. Nie wiem czy to dobrze wróży dla domku Ciapkowego; leki + karma Hills'a i/d; to będzie już dosyć duży wydatek finansowy + regularne wizyty u naszych wetów co dwa tygodnie, ale nie zapeszajmy i nie bądźmy złej myśli.
×
×
  • Create New...