Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Andziu kochana, my malutka bierzemy "w ciemno" nawet dzisiaj jak się da. Trzymaj rękę na pulsie co się z nim dzieje.
  2. Scanomune faktycznie dobre jest, tylko drogie. Ale... Eliocik dzisiaj wstał, chodził na spacerku i zjadł sniadanie. Może będzie dobrze z nim, bo wczoraj bardzo osłabiony byłl jeszcze wieczorem po zabiegu.
  3. Masienko, jutro. Zapytam. On teraz w trakcie sądu. Jak moge to ci prześlę i nr telefonu tej flamy też.
  4. Weź żesz mnie nie stresuj;) , jakie zera?? Już myślałam, że jakieś tysiące popisałam:p . Dziś i tak mam,stres bo mi pismo ważne zanikło a obiecałam skserowac i dać. Jest 350 zł.
  5. Ona, ta jego flama robi tzw. dobre wrażenie "na oko", więc na adopcje poważnie trzeba uważać. On lubi mieć duuuuuuuużo zwierzatek, w tym psów. Wiemy gdzie chce się zadomowić i jest to zastraszająco blisko Krakowa. Psów, które lubi podobno nie zjada, nie wiem czy Pajuty by polubił...
  6. Umarł kto? Te, w tej Nadrenii i w tym Krakowie. Czego tu tak cicho????? 05.10.2006 - 14.02 - 350 zł.
  7. [quote name='Ksera']Myślicie, że je też zjeść chcieli?[/QUOTE]:crazyeye: Nie Madziu, nie sądzę aby je chcieli zjeść, ale też nie sądzę aby im dali jeść.
  8. Opowieść z cyklu grozy. Jak Pajuty uniknęły kata dla zwierzat. Jakis czas temu, w pełni wakacji, jak nasze Malutki były na Allegro, zadzwoniła Pani, iż jej przyjaciel ,ma stadninę koni i bardzo kocha malamuty i chce adoptować nasze. Ona już przyjedzie następnego dnia i weźmie psy. Oczywiście wyjasniliśmy Pani, że MY tam musimy pojechać, zobaczyć, skontaktować się z najbliższym wetem, ustalić wszystko no i przede wszystkim właściciel musi sam się skontaktować, abyśmy mogłi porozmawiać o rasie, tych konkretnych psach, wymaganiach, jedzeniu. Pani się odezwala raz jeszcze, że będzie w Krakowie "jutro" i może psy zabrać, więc my znowu apiać to samo, że właścicel, że my musimy jechać itd. No i cóż się okazało??? Ową Panią chętną na malutki była przyjaciólka S.D., czyli sławnego zadręczyciela koni (ostatnio w Końskich) i innych zwierząt. Kto czyta ten wątek, prosze o uważanie przy wydawaniu psów w Krakowie i okolicach; oni są już w tej chwili w Krakowie, a w zasadzie pod Krakowem i zaczynają zbierać, m.in. psy.
  9. No Jesu, to tak obrazowo było. Wiem, że Koszalin to w Nadrenii.
  10. Et, nie kuś. Na mnie z inwentarzem to i TIR by był nie za duży. A każde jakiś wygód żąda; a to półeczki z nad komputera, podusi, fotelik ten z czerwonym kocykiem; sam zestaw żarcia na dwa tygodnie to już nadbagaż byłby w LOT.
  11. My tu gadu, gadu a w banknotorozmnażalini to nikt nie był!!!! 04.10.2006 - 14.12 - 115 zł.
  12. No co Ty, rano do śniadania to ja koty i psy przeliczam, czy co mi nie zanikło:p ; robota taka:cool1:
  13. No ja liczyłam, ale rano, broń wschodnią, wielkiej urody zresztą. Nie szczekała.
  14. No co ty? Ślimaki chcesz liczyć. A jak dużo by ich było??? Tak ze trzy setki i ścisłego rozrachunku i by uciekały??? Toż to stres straszny.
  15. CZy jakasik zaraza padła na towarzystwo to dowcipne, że cisza taka zaległa. Cisza złowroga; czyżby Lincoln ... wyzdrowiał?!?!?!
  16. Brać, i przywieźć szybko. Może Gosia? Ona dużo jeżdżąca. Erka drugi raz, aby potwierdzić, nie dzwoniła, miała wczoraj. Więc nie wiedziałyśmy czy to prawda i czy on jest.
  17. Dzwoniła Erka, ale miała się dowiedzieć czy można go wyjąć, czy też musi odbyć kwarantannę, czy też ci właściciele chcą czy nie chcą; miała dzwonić wczoraj wieczorem i dać znać.
  18. Andzia, jaka procedura w tym schronie, można zabrać malutka, czy co? Szukają tych co wzięli?? Czy kwarantanna. Jak z tym okiem? Leczone było? Napisz coś więcej. Erka zadzwoń do Luizy!!!!!
  19. Patia, wielka prośba o Allegro, tekst zamieszczam poniżej, daj swoje piękne zdjecia. Pozdrawiam i z góry dziękuję. SŁONECZNA JESIEŃ ŻYCIA PAJUT I SABA. Z niezmąconym spokojem, łagodnością, zrozumieniem patrzą na życie. Dwa starsze malamuty. Piękne, dostojne, z pozoru obojętne; potrafią z całego serca pokochać człowieka. Ich ostatnie lata są w naszych rękach. Zdrowe, zadowolone, pełne wiary w przyszłość czekają na swój dom. Taki prawdziwy dom, gdzie nie będą bite, gdzie będą karmione, gdzie nie trzeba będzie kulić się i mrużyć oczu w oczekiwaniu na cios. Kto da im szansę, kto je pozna, kto zrozumie - ten je pokocha, bo ... nie da się inaczej. Dwa stare malamuty: SABA I PAJUT. Zadzwoń, bądź telefonem NADZIEI - 601 07 02 67. Kraków i okolice.
  20. Pati oczywiście, jak możesz. Chociaż już przestałam wierzyć, że ktoś się nim kiedykolwiek zainteresuje na powaznie.
  21. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: To ja jestem dzisiaj wieczorkiem z malutkami!!!! Kinga cicho tam!!!!!
  22. Faktycznie cisza. To nie możliwe aby nie chciały tych maluchów:shake: . Pewnie poszły się upić za ten szmal:p ale na długo im nie starczy, najwyżej doba:eviltong:
×
×
  • Create New...