-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Można wziąć chłopczyka z mamą od Agaty. On już jest odrobaczony i w b. dobrej formie. Mama też po badaniach. Oboje sa super grzeczni i fajni. Słyszałam też, że rottkopodobne od Pawlickiej mają być w piątek w Kundlu - tam ich jest 4 sztuki; 3 dziewczynki i 1 chłopiec zdaje się. Ustalcie z Magda Hejdą co można wziąć, a potem planowanie transportów.
-
Szczeniaki od "frotki" za małe na wydawanie. One sa nie odrobaczone. Ani one ani matka. Nic z nimi nikt nie robił. Trzeba je odrobaczyć, za dwa tygodnie powtórzyć, zaszczepić i dopiero wydać. Wczoraj Marta i lUiza "robiły z nimi porządek", sa tak zamoczone i brudne, że nawet uszy miały mokre; "kocyk" od Frotki był do wykręcenia ze szczyn. Chyba wszyscy wiedzą, że małe brudzą, BARDZO BRUDZĄ i trzeba się nimi zajmować. Powiem szczerze, że już mnie dobijają te szczenięta "zostawione samopas" i myślenie, że się samo zrobi.
-
Radio muszę zostawić, niestety na jutro, dzisiaj żadną miarą sie nie wyrobię. Nie mogę wyjść z roboty, a potem tylko gorzej. Będzimy pół nocy plakatować, po powrocie z hotelu.
-
Nie miał. Ale tak, żeby ktoś obcy podszedł i odczytał, to on sobie nie da. Pamiętasz nr do tego Radia Kraków; jakis dział ogłoszeń? reklam?
-
Marto ja dopiero jutro, wezmę urlop z roboty. dzisiaj mam tak zaprany dziwń w pracy, że nie moge się wyrwać. Jutro od rane będę się tam gdzies plątać po okolicy. Jessu, Art wróć do domu!!!
-
Czy on mógł usiłować wrócić do Wieliczki????
-
[quote name='Patia']Mar.Gajko , czy jest plakat , czy trzeba robić? Ja już wstawiam ogłoszenia gdzie się da, czy podać Twój numer telefonu , czy pani Bożeny? Mogę jechać dziś szukać ale dopiero po pracy , koło 17 , mam walkie talkie , czy jak to się tam pisze , wezmę ze sobą ,gdzie ten Ruczaj jest?[/QUOTE] Gdybyś robiła to z nr telefony p. Bożeny - 0663 44 61 28 i drugim 0601 07 02 67. Koniecznie trzeba napisać, że on jest lękliwy ale zupełnie nieagresywny. I że jest nagroda za odnalezienie psa.
-
[quote name='kiwi']o rany!!! zglaszam sie do poszukiwan, wychodze z zajec ok 15 jestem w centrum miasta z kim moge sie zebrac?? moge zrobic plakat przed wybraniem si, ale mam zawalny dzien zajeciami wiec jak zrobi ktos inny to sie nie obraze[/QUOTE] Dominiko, ja będe w lecznicy na Piłsudskiego płacić za Nortonka ok. 15 - 15.30; moge tam w teczce zostawić na Ciebie ogłoszenia?
-
[quote name='Ela_and_Krzys'] a podeslecie jakis plakat ktory mozna sobie wydrukowac?[/QUOTE] Mogę na maila, bo nie umiem "zawiesić".
-
Plakaty wydrukuje Luiza zaraz. To okolice Kampusu UJ, Biblioteki Papieskiej, Kobierzyńskiej.
-
Kraków pomocy!!!!!! ART uciekł pani wczoraj wieczorem. Do 1.20 łaziłyśmy po krzakach i wądołach i go szukały. Jak kamień w wodę. Będę potrzbować rąk do wieszania plakatów w szeroko rozumianych okolicach Ruczaju. Dziewczyny sprawdzajcie w schronie kwarantannę, uciakł w łąńcuszku zaciskowym i ze smyczą!!!!!!!! Kto by mógł dzisiaj po południu, jutro, w weekend porozwieszac trochę plaków w okolicach Ruczaju. Proszę.
-
Mlodziutka suczka z Krakowa juz w Wielkopolsce.
mar.gajko replied to Cez's topic in Już w nowym domu
DOstałyśmy wiadomość rano we dwie jej szukałyśmy, ale gdzieś się oddaliła, potem Luiza ją usiłowała przynęcić; była tam dziewczyna, która wydzwoniła siostrę i jeszcze chyba chłopaka i mieli ją łapać; dostali nr telefonu od Luizy jakby co? To chyba to samo; tylko, że sunieczka z ON nie ma raczej nic wspólnego, przynajmniej na moje oko. -
Mlodziutka suczka z Krakowa juz w Wielkopolsce.
mar.gajko replied to Cez's topic in Już w nowym domu
To ta żółta w pręgę suczka??? Ona nie jest w typie ON. -
Wyniki krwii dobre. Nawet bardzo dobre. Moja wetka powiedziała, że wygląd psa a wyniki, to są różne dwa psy. Jak sie na niego patrzy to ...; a wyniki wyszły jak to byłby normalny psiak. Operacja w przyszłym tygodniu; czwartek lub środa. Koszt operacji 250-350; zależy ile nici pójdzie i co będą musieli usunąć. Od pierwszych wyników gdzie był to ledwo żyjący anemik z okropnym stanem zapalnym; teraz jest wg krwii dobrze odżywionym psiakiem z wyleczonym stanem zapalnym. Szkoda, że tego po nim nie widać i wygląda jak smierć na chorągwi.
-
Właśnie się zastanawiłąm nad tym, jak on by to zniósł. Tydzień w domku a potem znowu na hotel no i on się chyba by załamał. Jużnie wiem co robić z tym biedakiem. Jak go widze to mi się ryczeć chce. A on taki zadowolony jak nas widzi taki uśmiechnęty i cieszy się, a ja .. a ja już nie moge na niego patrzeć, codziennie patrzeć na to wielkie psie nieszczęście, bez szans i nadziei na cokolwiek.
-
Ciapuś był w sobotę na kolejnym USG. To coś w brzuszku - narośl?, nowotwór? - rosnie i jest coraz większe. Wet sugeruje jednak operację. Wzięliśmy krew znowu na badania czy stan zapalny spadł i czy się poprawia ogóleni, czy anemia całkowicie zanikła. Wyniki krwii dziś - jutro decyzja o operacji. Tylko nie wiem jak to będzie, Ciapus po zabiegu i do hotelu...
-
No to teraz już wszyscy rozumieją moje zachwyty nad Nortim, to naprawdę wyjątkowy pies. WYJĄTKOWY. A pani Eli całusy wielkie i podziękowania. i Asi i Pawłowi. Jutro trzymac kciuki - Norti ma operację, jak nic sie nei zmieniło. I powiem szczerze, jak go wiozłam od tych Pąństwa i ryczałam w aucie, to gdybym mogła, gdybym miała więcej miejsca, więcej czasu, to Norti by już mieszkał ze mną. To jest cudny pies.
-
Ciapuś był w sobotę na kolejnym USG. To coś w brzuszku - narośl?, nowotwór? - rosnie i jest coraz większe. Wet sugeruje jednak operację. Wzięliśmy krew znowu na badania czy stan zapalny spadł i czy się poprawia ogóleni, czy anemia całkowicie zanikła. Wyniki krwii dziś - jutro decyzja o operacji. Tylko nie wiem jak to będzie, Ciapus po zabiegu i do hotelu...
-
KRAKÓW - Birint - zostawiony bez słowa wyjaśnienia
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Amicus rozmawiał z właścicielką; zagroziłyśmy sprawą sądową karna za porzucenie. Baba cwana. Oddzwoniła do P. Tomka, że do końca listopada zabierze psa. Zobaczymy.