Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. No to ja też. Dziękuję Faro za "wciągnięcie" do akcji "Metamorfozy" i za cudną cierpliwiwość i katorżniczą pracę jaką wykonała przy tym kalendarzu. Kochanej Patii za zdjęcia - zdjęcia Malutków, Nortiego, Arta, Mordy - które będą na listwie jako szukające domów. Gdyby nie Patia nie byłoby to możliwe. Mam od Marty "próbny" wydruk - KALENDARZ JEST PIĘKNY!!!! Kto go nie kupi będzie żałował!!!!
  2. Camaro daj może Ciapka; on już dawno nie zaszczycał żadnych ogłoszeń.
  3. [quote name='Asieq']Kiwi ja nie jestem samobójcą:diabloti: :eviltong: (Mar. Gajko - uklony :-)) Pewnie, Mar Gajko o wszystki wie, i kazda decyzja należy przede wszystkim do niej!!![/QUOTE] Oj, dziewczynki, dziewczynki:mad: mar.gajko aż taka straszna nie jest. Całkowicie ufa Asieq i Eli. Zdjęcie skonsultuje u innego weta, ale nie z braku zaufania tylko zawsze tak robi. Operacja ustalona na wtorek u dr Kujawskiego i sądzę, że to najlepsza decyzja. Jak trzeba to trzeba szybko.
  4. No to chociaz do hotelu niech je przywiezie. Tam są przecież matki (2 suki) z małymi. Camaro jak masz kontakt z Frotką to poproś ją o to.
  5. [quote name='erka']Z tym biodrem Nortona to juz bardzo przestarzała sprawa. Nie ma chyba sensu nic z tym juz robić. Od tego ciecia z hurtowni wiemy, ze Norton był kiedys bardzo pobity, bo poszedł do jakiejś suki z cieczką. Przez długi czas nie chodził na tą łapę , ale nikt z nim nie był u lekarza i jakos sam sie wylizał . Trzymam kciuki za domek dla Nortonka.:happy1:[/QUOTE] Norti, podczas, jak wiemy długiego pobytu w hotelu, nie wykazywał oznak kulawizny na żadną łapę. po wygojeniu ran i wyłysień, wszytsko było w porzadku. Codziennie go widziałam i codziennie chodziłam z nim na spacerki, każdy kto był w hotelu, zdaje sibie spraw,. że trasa spacerowa jest dosyć wysiłkowa, ostro pod górę, z góry. Gdyby były jakieś problemy z łapką to raczej bym zauważyła; i zapewniam, że nie trzymałabym kulejącego psa w hotelu bez zrobienia rtg i zdiagnozowania.
  6. Ciapek dsizękuję Cioci Camarze & Company za 100 zł, teraz już nie zabraknie nam na leki i inne "przyjemnośći". Jak co dwa tygodnie we wtorek znowu wizyta wet.
  7. Też trzymam kciuki, ale jakby co... Agniesiu czekamy na niego.
  8. Zdjęcia tylko, jako dokumentację; wszytskie. Bardzo proszę. Będą mi potrezbne do zgłoszenia. Jakoś się spotkamy, chce to wszytsko mieć już w poniedziałek, coby usiąść, napisać zgłoszenie i przesłać do prokuratury.
  9. Jeżeli domek dla Nortiego wypali, a Ela się zgodzi, będzie tymczas rewelacyjny dla niego; papiery składam, mam nadzieję w poniedziełek, do tego czasu pozbieramy, obdukcje, zdjecia, i oświadczenia.
  10. Moim zdaniem zgłosić. Nie na policję, bo teraz już to bez sensu. Na Prokuraturę doniesienie o domniemaniu o popełnieniu przestępstwa. Oni mają obowiązek zbadać. Potrwa rok, półtorej. Ale musze zrobić wywiad. Posłać normalne zgłoszenie + obdukcję wet. Jezu, my z ostatniej sobotniej interwencji zgłosiliśmy zamknięcie szczeniaka na 4 dni w domu!!! Policja ze Strażą Pożarną wchodziła do mieszkania, bo pies siedział sam tyle czasu; bez bicia i innych szykan, a tu ewidentne katowanie i okrucieństwo, to można zgosic bez zastanowienia. co będzie to będzie, dostanie w zawiasach - to jest WYROK to jest w papierach.
  11. To wszytsko okropne jest . Wczoraj jedno kocie na domku tymczasowym mi umarło, mimo leczenia, mimo opieki. Dzisiaj telefon, że w innym domku koteczka, puchata, śliczna po tygodniu kroplówek, leczenia, dwa razy dziennie weterynarz też odeszła. A wydaje isę, że jak już nas mają to im pomożemy; wyleczymy; i tak się staramy, naprawdę nie patrząc na koszty, czas, nieprzespane noce a one cichutko odchodzą, takie małe bezbronne stworzonka, któe nie miały odrobiny radości z życia. Trochę to nie na temat; ale wiem jak się walczy; tygodniami niedosypiając, pilnując, karmiąc ... i bezzsilność i smutek, i żal taki ogromny zostaje.
  12. Aga nie tylko plakaty przyniosłą, ale też 200 zł dla Ciapka na jedzonko. Agusiu bardzo dziękuję w imieniu Ciapusia i swoim też. Dzisiaj jadę do hurtowni i kupię zapas jedzonka na 2,5 tygodnia;) jak tylko złapię oddech to Ciapuś wspomoże innego psiaka. Bardzo, bardzo ci dziękuję. Na konto wpłynęło też 40 zł od Asieq - też bardzo dziękujemy. W najbliższym czasie musimy kupić też komplet leków, bo się będą kończyć ok. 1- szego.
  13. Ciapek odda; jak tylko stanie na nogi. Dziękuję Agusiu. Mały Ciapek też; będę spokojna jak mnie nie bęzie przez 5 dni; że wszytsko ma.
  14. Państwo teraz nie tylko kochaja ale też wymagają i uczą. Skończył sie syndrom współczucia, a zaczęła normalne traktowanie. Po naszych kilku, hmmm, telefonach Pani powiedział, że jak coś się bardzo złego podzieje to będa dzwonić. Podobno juz zrozumiał, że nie należy się wykopywać, między nieszczęsnymi kurami chodzą na smyczy i mówią mu, e nie wolno. Może bęzei dobrze. Ale przynajmniej zaczęli pracować z nim i chcą spróbować. Ja trzymam kciuki i Was też proszę o to, to fajny pies, a dom wspaniały.
  15. Dziewczęta, od poniedziałku do piątku w przyszłym tygodniu ja muszę wyjechać na grób ojca i ogólnie do domu rodzinnego. Ponieważ codziennie zajmujemy sie maluchami: czyścimy kojce, dajemy świerze gazetki; bawimy się z nimi, w przyszłym togodniu Luiza będzie jeździć z Martą i same nie dadzą rady tego wszytskiego zrobić, zajmowanie się maluchami to sporo czasu no i ... sprzątania. Bardzo proszę aby CODZIENNIE ktoś pojechał do hotelu i zajął się szczeniakami; one wymagają kontaktu z człowiekiem i pragną tego; no i wieczornego sprzątania kojców. Albo własnym transportem, albo umawiajcie się z Luizą.
  16. jnk - na konto AMICUSA z dopiskiem "dla Ciapka"; nr konta na www.amicus.malopolska.pl i serdeczne dzięki; Na pomoc Ciapkowi zdobyła się jedynie AgaG, która jak dobrze policzyłam ma na "swoim utrzymaniu" ok. 12 psów. Sorry Kasie, sorry Camara - gorycz mnie się wylewa. Jak patrzę na tego zwirza to mnie płakać się chce; a wczoraj to już wydołowana byłam super. On jest taką ofiarą kompletnej obojętności. Rodzina zmarłego oddała; w schronie jak szmata traktowany; teraz nikt o nim nie pamięta, nikt nie dba. A ja już na jego punkcie mam jakąś obsesję; najważniejszym pytaniem dzia, to czy Ciapek nie ma sraczki, czy nie wymiotował, czy nie schudł... Ot, jest taki skrzywdzony przez szereg ludzi, że przestaję być obiektywna przy temacie Ciapek. Sorry!!!
  17. [quote name='Perfi']w jakim wieku sa malamuty?[/QUOTE] OK. 12 lat/ ale nie wyglądają :cool3:
  18. Ciapek miał robione znowu badania krwii. Obraz o wiele, wiele lepszy. Płytki podskoczyły ze 100 na ponad 300; leukocytoza zmiejszona; wg krwii jest lepiej. Jemy sobie dietę RC, łykamy leki, robimy kolejne badania ... i ja już nei wydalam finansowo. Szczerze mówiąć to już jest skraj przepaści finansowej. Nie to żebym się skarżyła, ale już następnej paczki karmy nie jestem mu w stanie kupić, a powinnam pod koniec tygodnia. Tyle osób się nim "zajmowało", jak poczytałlam wątek to ho, ho; a na placu boju z Ciapkiem zostałam ja i AgaG szukająca mu domku z determinacją.
  19. [quote name='Maupa4']Wszystkich razem - 15 sztuk ... :splat: ... no ale jak odjąć 9 sztuk to tylko 6 sztuk ... :hmmmm:[/QUOTE] Hmmm, no taka średnia krajowa:cool3:
  20. Cuda! Maupa... a ile ty tego masz teraz zusammen w kupie z małymi??? Z jednej strony zazdrość takie cuda - godziami można patrzeć; z drugiej strony aż włos się jeży jak te kruszynki zaczną chodzić wszędzie.
  21. Kasiu, a jak wyniki morfologii. Przy chłoniaku przecież czerwonych jest spadek a powoli zanik.
  22. No to Maksiu będzie miął gościa w sobotę. Huraaaaaaa!!!!!!!
  23. Na moje oko, mimo, że to b. fajna psinka, dom z dziećmi poniżej 16 roku życia niewskazany.
  24. A ja i tak chcem zdjęcie, bo nie wiem jak wygląda!!!!!!
×
×
  • Create New...