-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Żeby nie było za dobrze. Bo tak przecież być nie może. To wczoraj telefon jak już jechałyśmy do hotelu. P. Tomek dzowni, że Misowi wypływa taka maź krwiso - ropna, ale nei z rany zszytej, tylko tak niżej, że już dzwonił do wetów i kazali przyjechać i przywieźć Misia przed 20-tą. Wiec jak tylko dojechaliśmy do hotelu kurcgalopkiem do Misia i faktycznie; tam gdzie był ten olbrzymi krwiak od uderzenia auta, pękła skóra i to wszytsko krew, zmieszna z tkanka tłuszczową wypływa taką gęstą brunatną mazią. Miso osowiały. Śniadanko nie zjedzone w całości. Oczywiście do wetów. Miso zniósł grzecznie czyszczenie, wyduszanie tego czegoś; dostał przeciwzapalne, jeszcze mocniejszy antybiotyk, jeszcze coś i grzecznie przyjechał do hotelu. Ciotka Luiza za wybitną grzeczność przy tych okropnych zabiegach kupiła Misowi szaleczki Animondki w nagrodę. Smakowało. Musimy wodą utleniona przemywac tę dziurę i podduszać ten syf. A w piątek do kontroli. Msio jest taki grzeczny i kochany. Tak patrzy tymi ślepkami i grzecznie truchta na smyczce. Kochaniątko malutkie.
-
No zobaczymy, chociaż Grallik to raczej Grenlanda bardziej przypomina. A swoją drogą, w Gdańsku zdaje się, kilka husków jest w schronie i dziewczyny i chłopcy.
-
I nikt do Misia kochanego nie zajrzał??? No skandal! Oczywisty skandal. Misio bardzo grzecznie spaceruje. Wczoraj lało i była burza i Misio burzy sie nei boi. Leżał sobie w budce, na podusi i grzecznie spał. Biedny tylko Ciapek jest. Bo on strasznie się boi, nawet nie chciał zrobic koopki. A Misio nic a nic się nie boi. Wczoraj porozwieszałyśmy wszędzie ogłoszenia, i jeszcze prosiłyśmy Marcinka żeby powiesil pod kościołem i po wsi. Zobaczymy.
-
Pewnie, że prześliczny jest. Marta mówi, że takiej zmiany u psa to nie widziała. On cały promienieje. Jets spokojny, wyluzowany. Tak się cieszy ze spacerów i to tak cudownie okazuje. Cieszy sie jak szczenię. Z psa zdystansowanego, trochę niespokojnego zrobiłą się radosna, cudowna psina.
-
My wszytskie duże psiaki musimy trzymać w hotelu. W zeszłym tygodniu miałyśmy 8. A to 8 x 15 zł dziennie. To koszmar. Na szczęście Axelek w sobote poszedł do nowego domku. A może tego po wypadku uda mi się właśnie upchac do tymczasu, tylko on właśnie jest 14-16 kg. Ciut przyduży. Ale zobaczę.
-
Angelo, to ma być takie 5-8 kg najwięcej. Właśnie zmniejszałam tę suczkę od Taks do takich rozmiarów :). Bo tak na oko to miała ok. 12-15 kg. Może coś więcej się dowiedz o niej, bo tak w ciemno to nic z tego nie będzie. Sama wiesz. Czasami zdjęcie "przemówi" likwidując problem rozmiaru.
-
[img]http://img341.imageshack.us/img341/5040/grallspacerekmd9.jpg[/img] [img]http://img177.imageshack.us/img177/9936/grallprostowoczyeo5.jpg[/img] To moje szczęście jest, pięknościowate.
-
Misiul w formie świetnej. Tylko jego gusta kulinarne mnie dobijają. Pro-plan - paskudztwo. Dog Chow - mniejsze paskudztwo, ale... Cóż naj, najlepszy jest Chappi w postaci puszki tzw. krokieciki. Och, jakie to pyszne jest!!!!! A tu Misio w całej okazałości. Przepiękny okaz kundelka wiejskiego!!! [img]http://img101.imageshack.us/img101/822/misiont6.jpg[/img] [img]http://img261.imageshack.us/img261/8602/misiopocerowanygq6.jpg[/img] Takie mamy piękne cerowanie na sobie! [img]http://img261.imageshack.us/img261/2940/misiopocerowany2br3.jpg[/img] Jeszcze mamy piękną cerę na tylniej łapce, ale nie chciałem dac coitce do oglądanie, taki jetem wstydliwy. [img]http://img187.imageshack.us/img187/4733/misiozadumanyhk8.jpg[/img] [img]http://img101.imageshack.us/img101/4795/misiozajadain9.jpg[/img] [img]http://img101.imageshack.us/img101/6031/misiozajada2ky8.jpg[/img] Taki jestem pięknościowaty Misio!! W czwartek zdjęcie szwów. Na razie jemy antybiotyk i przeciwobrzękowy; bo poobijany jestem i krwiaki mam.
-
Taks - jak ty to zrobiłaś??????? Ja usiłuję mój jedyny wolny DT trochę namówić, niby zmniejszając rozmary suni, a Ty już "ma dom" piszesz!!!!!
-
Jak 1/3 z ON, to takie większe z małych, albo mniejsze ze średnich. A co Missieek :) mówi tak, czy mówi nie. Ja juz przestałam się doliczać ile ona ma tych psiaków.
-
Duże to czy małe?
-
Prosze przesłąć zdjęcia na [email]mar.gajko@gazeta.pl[/email] to wkleję, a co do miejsca dla psinki. To chyba tylko hotel któryś. Ale to koszta ogromne. Tylko maila już teraz, bo od 15 do poniedziałku nie mam dostepu do netu.
-
Myszu, przecież Paju i Saba angielka by mnie przeklęli gdybym kopa ci dała. A Paju nawet by się obraził - on cię uwielbia, może coś mają z tym wspólnego te pyszne jabłuszka i banany :). Też mogłam pomyśleć przecież, ale faktycznie dużo się działo, a ja chciałam żeby jak najszybciej sie położył na miękkim i w cieple, po narkozie. No i wypadło ze łba. Ale Marta dzisiaj ma przynieść to na poniedziałek będą.
-
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
mar.gajko replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Szczerze? Pas. W tym samym dniu co ustaliłam z Wami, że biorę Wacusia, znalazłam potrąconego psa. Ael że już wszytsko ustalone, to jest w hotelu. A tam sezon, miejsc brak, więć będę negocjować z tymczasówką, aby wzięła tego poszytego, tylko musze go potestować na kotach w hotelu. -
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
mar.gajko replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Hmmm. Hmmmmm. To co? Misia po wypadku wrzucam na tymczas??? Hmmmmm. A tak chciałamw naturzr zobaczyć jak wygląda pies co waży 2,5 kg. Hmmmmmm. -
Misio pięknie pozszywany. Wygląda jak nowy :). Doktorzy nawet go wymyli z tej krwii pozlepianej. Słodki to on nie jest za bardzo, usiłował "łapać" w gabinecie przy zabiegach i mnie jak chciałam go wziąć na ręce i włożyć do autka. Oczywiście nie miłąm aparatu foto, żeby temu słodziakowi zrobić jakieś zdjątka. Ale wszytsko w swoim czasie. Ja też mam nadzieję, że on gdzieś ma "swoją staruszkę", i będziemy jej szukać w okolicach wypadku.