-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
:oops: Same długi. Hotel od 5.07. - do dziś nie płacony jeszcze. W lecznicy zapłacony pierwszy zabieg, bez wizyt. Drugi nic. Dzisiaj cos w lecznicy zapłacimy, ale na pewno nie wszytsko. Jakąś 100-150. No i hotelu za niego nie, tylko za Sońkę i Sabę (prawie 1000zł). Dług Misia musi poczekać jeszcze.:shake:
-
Aaaaa, bo wszytsko jasne, bo aparat ma ciotka Faro i nie chce pożyczyć, bo wyda się że Misiątko szczuplutkie i piękne jest! Tak to jest. Agusiu - pienążki doszły - dziękujemy - dzisiaj się troszkę będziemy rozliczać i za hotel i za operację. Tu troszeczkę i tam troszeczkę. Bo Misiątko trzeba odrobaczyć i zaszczepić ;)
-
Kraków SMERF MA DOM U TAMB!! A Goliad MA DOM u Lukomanki !!! HURRA!!!!
mar.gajko replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Widocznie tak miało być. Wprawdzie szkoda DT ;) ale Timon ma jak w uchu, ciepło i bezpiecznie. -
Bokser Max z krakowskiego schronu!
mar.gajko replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To ucz się szybko! -
Bokser Max z krakowskiego schronu!
mar.gajko replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
MAUPO4 - zrób jeszcze, żeby był zdrowy!! Plissssss -
Bokser Max z krakowskiego schronu!
mar.gajko replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ależ na Twój, tylko w misce :). On Cię i tak kocha, tylko powściągliwy jest mężczyzna i nie okazuje tak tego. -
Bokser Max z krakowskiego schronu!
mar.gajko replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Martusiu, włóż się w miskę i przyozdób marchewką.:eviltong: -
Bokser Max z krakowskiego schronu!
mar.gajko replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A nie najwyższa to pora przenieśc tego szkieletora ;) do innego działu???? Bo Faro to chyba już go nikomu nie odda :). -
Kraków SMERF MA DOM U TAMB!! A Goliad MA DOM u Lukomanki !!! HURRA!!!!
mar.gajko replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki. Chociaż za jeden dobry domek. -
Cioteczka Mysza, w rama usilnego rozpieszczania dziadzia Misia, nabyła w drodze kupna zszywkę pysznych puszeczek dla Misiątka. Bo trezba wszytskim wiedzieć, że Misio suchej karmy się nie tyka, a jak już to w drodze rozpaczy i protestu. Misiątko dostaje puszeczki. Rano ma przygotowaną a wieczorkiem my mu dajemy. Misiątko jak widzi idącą ciotkę z puszeczką to stoi i się oblizuje. Widok jest tak zabawny, że szkoda gadać. Misiaczkowi już pozarastały wszelkie dziury i mam nadzieję, że już mu nic nie będzie się dzialo. Powolutku wyrasta siersta na szwach i może w końcu przestaną go przezywać Franek Stein. Bo co poniektórzy sobie pozwlają na takie dowcipy ;).
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
O tak. W końcu ciotka Mysza przyjechała, no i była dostawa różnych pyszności dla Pajutka, i bananki i jabłuszka i eksperymentalnie brzoskwinki - owszem, owszem, lubimy. A z linieniem dalej odmawiamy. Ja mam taką teorię: poniewaz Paju przez kilka lat był łysu miejscami i skołtuniony, a ta sierstka piękna jest pierwsza po operacji. Taka mu piękna odrosłą, to On postanowił, że w życiu jej nie odda; bo mu może następna nie urosnąć już taka śliczna ;) i to chyba dlatego on nie chce wylinieć. -
Małgosiu kochana nie dajcie go bez przerwy szpikowac Tolfiną przeciwbólowo, ona jest OK, ale targa nerki jak dużo się podaje. Kupcie w aptece największe czopki (chyba to jest 500) Paracetamolu i do doopki mu dawajcie. Tak podawany Paracetamol nie wpływa szkodliwie na żołądeczek. Sorry za to "pouczanie", ale nawet ci którzy chodzą do Arki i są zachwyceni, odradzają tego weta.