Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. [quote name='Louve']Jesteś głupia, jesteś tak głupia że już się przestałam toba przejmować poprostu. Nie umiesz doradzić,nie potrafisz pomóc. Nic nie potrafisz...[/QUOTE] :shake: :shake: :shake: :shake: :shake:
  2. [quote name='albiemu']Mar.Gajko zgodze się z tym, żę Rudkę trzeba za tyłek wziąć i szkolić, zgodzę się z Louve, że nie jest to łatwe, ale tak jak napisałam wcześniej zrobić to trzeba. Odberanie Rudki będzie jednoznaczne ze schroniskiem, a nie chcę jej tam oddać, szukam domu. W tym momencie w schronie jest wojna, na to będzie odzielny wątek. Powiem tylko wczoraj została uśpiona masa psów. Posłuchajcie nie kłóćmy się, zacznijmy sobie doradzać bo naprawdę łatwo nikomu nie jest. Mar. Gajko jest nas cztery i od roku na głowie stajemy aby coś w schronisku zmienić. Uwierz mi lub nie, ale wiem o czym piszesz i skąd tyle furii - wystarczy do schroniska jeździć i się okazuje co tam się dzieje. To skrzydeł nie dodaje, raczej odbiera wiarę w człowieka i wzbudza delikatnie mówiąc niechęć. Jednak atakowanie nie zmienia faktu, że Rudka wymaga pracy. Louve chce dobrze ale trzeba jej pomóc. Podpowiedz jak radzić sobie z Rudką bo to potrzebne jest bardziej niż atak. Rudka mi w głowie siedzi ale naprawdę zbiera się wszystkiego coraz więcej i też mam prawo zwyczajnie padać na psyk, chociaż staram się nie. i szukam domu. Od tego jak potoczą się losy schronsika zależy życie psów, ponad 200 psów, pomagajmy sobie bo jest o kogo walczyć.[/QUOTE] Albiemu - myslę, że wszyscy powinni BYĆ w schronisku, żeby móc wiedzieć. Louve nie lubi tego psa. To widać w jej postach. Jest zniecierpliwiona. Byc może "koryguję" ją nawet fizycznie (zaraz dostanę po łbie, ale to "czuć" w postach). Ona nic z tym psem nie zrobi, choćby nawet udawała, że się bardzo stara. Rudka ją rozczarowała; nie tego oczekiwała. I na to się nie poradzi nic.
  3. [quote name='Louve']Wściekła baba, nie znasz psa nie wiesz co robie z nią w domu a czego nie a wydajesz wyroki - minęłaś się z powołaniem i stąd w tobie taka wścieklizna siedzi. Reno moze mar. gajko potrzeba tej wtyczki :evil_lol:[/QUOTE] Wiesz jak ja jestem wściekła baba - to ty nieodpowiedzialna gówniara. O jakim powołaniu mówisz???? Nie bredź tak dziecinko. I szkoda, że ci tak wesoło jak pies cierpi.
  4. [quote name='Reno2001']Tylko nakręcając się w ten sposób w krótkim czasie psdniesz na zawał :roll: .[/QUOTE] Raczej nie padnę. Nie nakręcam się. Mówie co widzę. A komentuje co chcę, bo mi wolno. Chociaz tu wydawałoby się, że powinni być ludzie odpowiedzialni, nie p. Kowalska, co chche psa oddać, bo nie szczeka na obcych.
  5. Skąd? Popatrz w schronie. Tam też: za mało szczekał, za dużo szczekał, za szybko biegał, demolował, za wolno biegał; nie biegał, skakał... etc. etc. Ot, same Rudki, wszytsko robią nie tak jak się chce. Ale żeby z psem popracować? "Jak to pracować z psem. Ja nie jestem stróżem!"
  6. [quote name='epe']Mar.gajko! A czy Ty te psy masz na codzień w domu,czy siedzą w hoteliku i czekaja jak do nich przyjedziesz? Bo to zupełnie coś innego prawda?[/QUOTE] epe słoneczko, MOJE psy mam w domu. Rudka jest psem L. A hotelu mam psy, które szukają domów. To chyba oczywiste.
  7. I to by było na tyle. Jedna doświdczona wydała, druga wzięła. A pies... Pies ma złośliwość o oczach, jak biedna się denerwuje.
  8. [quote name='Louve']Co to za sponsorowanie? Ty mi 700 ja tobie 3700??? Powiedziałam - bedziesz lepsza, zabierz Rudkę i skoro wiesz tak dobrze czego jej bedzie potrzeba to napewno nie bedziesz miała z nią żadnych problemów bo uspokoi się natychmiast w twoim domu.[/QUOTE] MYślisz że tak gówniarsko proste. Prowokować. Nie wiem ile masz lat, ale raczej niewiele. JA MAM w domu psy i do tego sporo kotów. Pod opieką MAM 6 psów bezdomnych; o różnych charakterach. PARCUJĘ z nimi codziennie dojeżdżając 70 km, po normalnej pracy. Ty nie masz pojęcia o psach. A takie "kolekcjonerstwo" psów kalekich uważam za ... leczenie swoich kompleksówi jakiegoś rodzaju dziwne dowartościowywanie się. Ale jak dochodzi do problemu, to co robisz.... gooowno, jedno wielkie gooowno.
  9. [quote name='Louve']Rozumiem ze zalezy ci na lepszym domu dla Rudki. W takim razie czekamy na dobre nowiny ze takowy znalazłaś.[/QUOTE] A ty spokojnie umyjesz ręce. To się nazywa ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
  10. [quote name='Louve']mar. gajko nie weźmie na siebie Rudki, o to nie ma się co martwić. Kursu posłuszeństwa też nie zasponsoruje (ok 700 zł). Wzięłam psa z całym jej dorobkiem o którym wiedziałam, gdybym wiedziała że będzie jak jest (nawet becia i albiemu nie wiedziały), nie zdecydowałabym się. Mowisz ze za 2 - 3 tygodnie sie unormuje? Bedzie to do sprawdzenia bo to ze znajdzie sie w tym czasie nowy opiekun jest bardzo watpliwe, tak wiec Rudka dostanie nawet i kilka miesiecy jesli nie reszte zycia na "unormowanie sie". Jesli wszyscy przezyja bez urazów - przyznam sie do przedwczesnego alarmu. Jesli nie, bede miala wyrzuty sumienia ze przeze mnie ktos ucierpial.[/QUOTE] Przy prawidłowym traktowaniu. Ty jej tego nie zapewnisz. Owszem zasponsoruję Ci kurs posłuszeństwa, ale z wzajemnośćią: opłać mi hotel za bezdomne psy, króte mam: to ok. 2.700 mieisęcznie + weta ok. 1000. OK?
  11. [quote name='Reno2001']Chyba mar.gajko powinnaś jechać na szkolenie Rudki do Szczecina, bo teoretycznie to bardzo ładnie Ci idzie. Ciekawe jak z praktyką???[/QUOTE] Znajduję domu, nie za dużo, ale 20-30 psom w roku. wszystkie ZNAM tak dobrze, że potrafię o nich powiedziec wszytsko. Weryfikuję tak opiekunów, że tzw. "zwrotów" praktycznie nie mam. Jeżeli widzę, że coś jest nie tak, SAMA psa zabieram. Po psie widać wszytsko. Dokładnie wszytsko. Co się dzieje w domu u kogoś, co człowiek z nim robi, czego nie robi. Czy pojawiły się lęki, czy lęki które miał przeszły. Może i Ty masz większą praktykę. Na pewno. Ale w takiej sytuacji, kiedy widać (czytać) niechęć do psa jego właścicielki, psa natychmiast zabrałabym. Nie ma tłumaczenia, "gdzie", "za co", "nie mogę". Pierwszy warunek odpowiedzialnoiści za zwierzę.
  12. A czego trzeba. Cghyba domu, który bierze psa "ze wszystkim". Może to jestem nienormalna, ale taki pies wymaga JESZCZE BARDZIEJ opieki i pracy. Po to mu się znalazło dom, miał być odpowiedzialny. Psy to nie pluszaki. Położysz i leży. Nie zna komend? Trzeba uczyć. ADHD przejdzie po dwóch, trezch tygodniach. Pies musi się "ustać" różnie reagują jedne tak drugie inaczej.
  13. [quote name='Louve']Taaak? To zapraszam, weź Rudkę do siebie. Zobaczymy jaki/a będziesz mądry/a po paru dniach.[/QUOTE] Bez komentarza.
  14. [quote name='Louve']Dziś po porannym spacerze podczas którego z całą stanowczością odmawiała wejścia na trawę, zrobiła kupę w domu... Całą noc nie dała spać, szczekała na każdy dźwięk z zewnątrz, Klusia dostwała szału i uciekała od nas. Rudka właziła nam dosłownie łapami na głowy, kładła się na nas...ciężko jest zepchnąć taką ciężką i silną kluchę jak się jest obudzonym w środku nocy... Zachodzi drogę na spacerach, włazi pod nogi i mam wrażenie że jak się zaczynam denerwować to widzę takie iskierki zadowolenia w jej oczach... Noce są okropne...Rudka musi być z nami w sypialni bo nie możemy zostawić ją i koty bez kontroli to raz a dwa wtedy to już wogóle szalałaby tylko słysząc kota w korytarzu... Jesteśmy zmęczeni nocnym zbieraniem kup i sików bo po pojawieniu się Rudzi psy zaczęły załatwiać się często w domu nad ranem. Załamka...[/QUOTE] I ty chciałaś usilnie wziąć Lulu [']. A tekst o iskierkach zadowolenia na twoje zdenerwowanie jest powalający. Dziewczyny odpowiedzialne za Rudkę - sunie jak najprędzej trzeba zabrać z tego domu. Bo będą straty w psychice psa, nie do odrobienia.
  15. Codziennie zaglądam do małęgo. Siedzi sobie za tą budką. Wczoraj podłożyłąm mu kocyk. Odsunął się tak daleko w sam kąt. Żeby go tylko nie dotknąć. Posiadziełm, pogadałam. Poklepałam kocyk. Za godzinę poszłąm znowu, wlazłam do kojca i mały psztyl leżal jak długi calutki na kocyku. Znowu posiedziałm sobie chwilę, poszeptaliśmy sobie. Przestawiłąm mu jedzonko pod budkę coby mial bliżej. Jak wychodziłam psztyl wyjrzał zza budki i mi się przyglądał i jeszcze chwilę pogadaliśmy sobie. Bida mała strasznie przerażona. Musze mu jakoś przestawić budkę, tak żeby był w niej schowany, ale był w niej a nie obok, noce już chłodne.
  16. Kuleczko turlaj się do góry. MUSI być gdzieś jeszcze Twój człowiek.
  17. Pani Nelu - prosze się trzymać i dziękuję. Lulu [']. Tak być musiało.
  18. Grall szuka swojego domku. Miłość on ma od cioteczek coddziennie; i głaskanka, i spacerki i zadbanie. On chce domku swojego!!!
  19. Sugarr napisz co potrzebujesz? I na jak długo możesz je wziąć? Czy dasz radę finansowo je odpchlić, odrobaczyć, za kilka dni. No i wogóle "odbyć" wizytę wet.
  20. Jak masz zamiar je odwieżź do schroniska, to lepiej uśpij. Tak będa cierpieć minutę, a w schronie zanim padną na pp pomęczą się 10-20 dni. Jak mają 4-5 tygodni to sikają już same; nie trezba im masować nic, tylko udostepnik kuwetę ze żwirem. Mogę pożyczyć klatkę tzw. hotelową (max królik); wchodzi tam kuweta, spanie, jedzonko + woda; nie będą się rozłazić po mieszkaniu i będa bezpieczne.
  21. Raczej komus przeszkadzał przed wyjazdem na wakacje. Dużo kotów domowych pojawia się "na polu" w sezonie wakacyjnym. On nie przetrwa na wolności.
  22. Staruszka do góry. Szybciutko. Może gdzieś jest starsza pańcia co cię szuka?
  23. O cokolwiek. Jak ich szkoda, tych starych psów.
  24. Doba w hotelu 15 zł. My zawsze neistety mamy jakieś długi. Ale też zawsze jakoś płacimy i p. Tomek nas nie wyrzuca. Wie, że z opóźnieniem ale zapłacimy. W lecznicy jeszcze zostało ok. 180 -200 za Misia. Pisze około, bo wizyty doktor róznie liczy, jak "przy okazji" jest w hotelu to tylko za leki, jak specjalnie to z wizytą. A my prosimy żeby dopisał "do kreski". A potem "kapiemy" gotówką, nie tyle ile jesteśmy winne, tylko tyle ile mamy akurat.
×
×
  • Create New...