Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Zaraz do domu, a potem po drodze do hotelu po Misia do lecznicy. Ciekawe jak się będzie zachowywał. Teraz po lekach nie powinno go boleć. Może te oczka nie będą takie bezradne i smutne.
  2. W weekend porozwieszamy ogłoszenia. Może jednak komuś zginął. Miał na szyi zawiązane takie coś, jakby pasek od fartucha lub sukieniki w kwiatki. Tak luźno miał to zawiązane. Na pewno na tym "nie stał przy budzie". Grubiutki jest bardzo. Nie szczególnie wynędzniały. Może jakiejś babci poszedł za sukami i bieda wpadła pod auto. Przez najbliższy czas będzie chyba w hoteliku, przynajmniej dziś, jutro. O ile będą miejsca w weekend. Bo weci przyjeżdają tam coddziennie i będa dawać jakieś zastrzyki. A potem, to nie wiem.
  3. Przed nami jechało trzy samochody. Ja uznałam za wielkie szczęście, że żaden go nie przejechał, tylko go ominęły :). W lecznicy ma być do 18. Bo jeszcze sie wybudza. I jakiej jeszcze mają mu dawać elektrolity i i nne :). Uffff.
  4. :loveu: :loveu: :loveu: Dziura wielka. Poszarpane. Wielki krwiak. Pęknięty mostek. Podbijany. Ale... kręgosłup CAŁY!!!!! Nic nie pęknięte w środku, tzn. wątroba czy śledziona!! Będzie żył!!! Moje stare Misiątko!!!!
  5. Przyznam szczerze, że przez cały wątek nie przebrnęłąm. WIęc kilka jeszcze info: czy on ma jakieś badania porobione: krew, mocz?? Czy coś mu dolega? Czy bierze jakieś leki?
  6. Jak suche to dzięki bogu. Bo gotowanie to masakra :).
  7. Dziewczyny co on je. Suche czy gotowane. I jakie suche jadł. Żeby na dobry początek sraczki nie dostał. Proszę o info. bo dzisiaj musze to nabyć. Czy ma swoją obróżkę i smyczkę?? Czy trzeba coś mieć?
  8. Z niepokojem czekam na wieści od wetów. Biedak teraz nad nim pracują. Żeby tylko żadnych obrażeń wewnętrznych nie było.
  9. MOże Misiek przeżyje. Tak mi go szkoda. Takie miał oczka bezradne.
  10. Jak codzień wczoraj jechałyśmy do Wieliczki do hotelu, do psów. jakieś 500 metrów od hotelu, na środku jezdni, leży wsiowy burek. Klakson. Nic. Wysiadamy. Zakrwawiny, nieruchomy. Podchodzimy. Wstaje i zataczając się przechodzi metr, może półtora i przewraca się na przeciwległym pasie ruchu. Wystarczy gówniarz w BMW. Luiza biega po wszytskich okolicznych domostwach dopytując się czyj to psiak. Okazuje się, jak zwykle, że niczyj. Nik ze wsi nie widział, nie zna, nie wie. Biorę ten zakrwawiony strzępek na ręce. I jedziemy do hotelu. Dzwonimy po lekarza. Zaraz przyjedzie. Misiek - tak na razie dostal na imię, miał obniżoną temperaturę, nie chodzi, dostał z pięc zastrzyków, kroplówę, szyć przy 37 stopniach nie można. Misiek jest starszym psem. Ma lekką zaćmę i zniszczone zęby. Jest wiejskim psem. W kojcu, jak położyłam go na palecie, westchnął i cichutko leżał. Ma razszarpany kark, łapę, olbrzymi naciek koło łopatki i zadrapania na brzuchy. Nie wiem czy to pies jakis duży, czy auto go przeciągnęło. W tej chwili Misio jest na stole operacyjnym. Przeżył noc. Ma mieć zrobiony RTG i USG; być zszyty. Podane kroplówki. Trzymajcie kciuki za wsiowego Miśka. Ja mocno trzymam żeby przeżył. A potem...; potem będziemy się martwić o domek i jego przyszłość.
  11. [quote name='Reno2001']JUTRO!! Możemy podjechać so Belli-Stelli :cool3: .[/QUOTE] A które to Bella-Stella?
  12. Łódzkie cioteczki też sypnąć po dysze na przejaździk!
  13. TO byłoby super. Rozmawiałam z Aga-tą oczywiście jakoś się dołożymy do paliwa. Zaraz się uruchomi gorąca linia. Jagienka w sprawie Hienki, no a ja Wacusia.
  14. Dołączam się. Ja z kolei musze z Łodzi dowieźć do Krakowa malutkiego psiaczka. Ok. 2-3 kg. W jedną syronę Hienka w druga Wacuś. PLISSSSS
  15. Słowo się rzekło, kobyłka u płotu :). Dawać Wacusia. Będzie mieszkał u Beaci na DT z jej dwoma kotami; i będziemy intensywnie szukać domku. Kwestia transportu? Wiem, że nasza Aga-ta szuka transportu do Łodzi na jutro, wiezie Hienkę. Zaraz wyślę jej pw i dopytam czy już znalazła i może Wacuś by się podpiął.
  16. Normalny kot z takim małym psem sobie poradzi bez problemu. Nie ma co się bać. Tylko jest nie do wytrzymania jak one CIĄGLE się ganiają. Koty się robia nerwowe. Pies non-stop szczeka. A nie ma możliwości izolowania, bo mieszkanie nowoczesne bez drzwi wewnętrznych i nie za duże.
  17. Moriaaa słońce, a czy w innym przypadku zadawałabym takie pytania. Tak sobie, byle o czymś napisać??? Mam wolną tymczasówke na małe psy. Ale sa tam 2 koty, nie bojące się psów, czyli niestety lezące do nich. Dziewczyna studiuje (teraz ma praktyki), pracuje. Musi się sama utrzymać. Więc pies nie może być bardzo problemowy, no i przede wszystkim NIE może ganiać i usiłować zagryźć jej kotów. Był tam mój mały Robinek i "poszedł" do nowego domku.
  18. Parę stron wcześniej zadałam jedno pytanie, które było decydujące w kwestii ewentualnego DT. Zostało jakby zignorowane i zbagatelizowane. Choćby najmniejsza informacja, nawet jak się zachowuje na spacerach jak widzi kota, czy wizyta w domu z kotem, w jakimś stopniu rozwiązała by problem. Czy nie chodzi o znalezienie DT??? DT mało, a kolejki do nich wielkie. Szkoda.
  19. Po zabiegu wszytsko w najlepszym porządku. Doktorka się śmieje, że takich opiekunów znalazłyśmy "że ma jak w uchu"; coddziennie Ada byłą u Pani doktor, albo z Alutką albo bez zapytać się i powiedziec jak się czuje i co robi, i czy je i ile i jak chodzi; konsultacje trwały na bieżąco. Ada z Alutką może zrobić wszytsko; Alutka kocha ją strasznie. Śpią razem, jedzą razem, przytulają się i całują. Alutka jest najmądrzejszym, najwspanialszym i naj, naj, naj psiakiem. CUDO po prostu CUDO. Także wszytskie cioteczki moga już z powodu Alutki odsapnąć. Miłość wielka, domek super no i ostatnie czyli zabieg, bezproblemowy.
  20. No tak, ale lepiej żeby ignorował lub lubił, niż ganiał kilka sztuk cały czas po mieszkaniu. Bo raczej tego nikt nie zniesie. No i do roboty ludzie chadzają.
  21. A czy wiemy cokolwiek jak on z kotami żyje??
  22. [quote name='kinga']Joanno - pomijając już wszystko inne :p - jakiż to przepiękny pies wyrósł z tego Gareta! :loveu: a na dodatek wygląda tak nobliwie :crazyeye: i dystyngowanie :crazyeye: , jakby całe zycie nic nie robił, tylko nieruchomo kontemplował świat... :p[/QUOTE] Szczera prawda Kingusiu ci z ust płynie. WYJĄTKOWO PIĘKNY I DYSTYNGOWANY!:loveu: :loveu: :loveu:
  23. :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :diabloti: - tak sobie pilnuje.:p
  24. Nie sterylizujecie jej do domu z dobkiem samcem?? Przecież jak nic będzie dużo dobermanopodobnych zaraz w okolicy.
  25. [quote name='Agnie Koty']a jak Alunia dogaduje się z Paniami? Komitywa?[/QUOTE] Jest WYBITNIE inteligentna, kochana, słodka. śpimy w łóżkach. Przytulamy się. Wydaje sie że pełen sukces w relacjach.
×
×
  • Create New...