Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. P. Tomowi nei przypomniałam, bo byłam bez netu do teraz, i dzisiaj to dopiero przeczytałam. Chcę powiedzieć ża Kajunia jest bardzo czystym psiakiem, nie wiem czy to nabyte teraz czy wogóle, ona nie brudzi w boksie. Jak wieczorem przyjeżdżamy to jest czyściutko, chodzi na specerki z p. Tomkiem, ja ją zabieram na sam koniec naszych spacerów jeszcze na siku i grzeczniutko robi siusiu. Jest bardzo grzeczna i kochana. Już jak wchodzę do pawilonu to macha tym swoim piuropuszkiem i musimy się przywitać.
  2. Pani od Karmelka nie bardzo chciała zbyśmy odwoziły malucha; tylko "kiedy można zabrać i ile będzie kosztawał" druga Pani co am owczarkę collaczkę ma małe dzieci, najmłodsze 2,5 roku; zamęczą małego. Trudno Noemik musi jeszcze trochę małego poniańczyć; Jak to Luiza powiedziała "nie oddamy Perfetto bez walki". A ponieważ u Noemik widziałam przynajmniej dwie pary kapci do zagryzania, to zanim te kapcie zagryzie domek się znajdzie. Zwłasza, że jeszcze kaczor wszedł mu w drogę.
  3. Nie mamy czym focić. Ale może jakoś w tymczasówce się uda????
  4. JEST!!!!!! Jest taki, że Tamb go nie chce oddać, Luiza dorwała i nie chce oddać. Jest chłopczykiem. CUDO. Ma więcej niż 5 tygodni, myśłę, że ok. 6. Zębasy jak sie patrzy. CUDO!!!!!
  5. Tamb nie odbiera telefonu. Albo ma spotanie jeszcze, albo jest u baby, albo niesie amluszka i nie może, albo... sama nie wiem.
  6. Tłumaczenie to ma pewną logikę. Pewną. Tamb bądź już tam!!!!!!!
  7. [quote name='karusiap']ja bym tam pewnie polazla:oops:ale juz wiem ,ze nie wolno;)[/QUOTE] Ja zapisuję w Umowie - kiedy wet i co ma zrobić. Nie ma wcześniej.
  8. Ja najczęściej muszę zaznaczać; żeby NIE IŚĆ do weterynarza już natychmiast; niech sie zwierzę zaaklimatyzuje, etc. Bo faktycznie wszyscy chcą zaraz jutro lecieć do weta.
  9. Qrcze, odebrała. Była w domu, tylko jej nie było, bo z psem była. Tamb jest w tej okolicy, jak skończy spotkanie (15 min) to go weźmie. Aż się ucieszyłam, że szczeniak przybędzie ... Nie ma to jak babcie, podniosa adrenalinę.
  10. Ale SOfija i okruszek to inne formaty. Sofija to jakieś 20 Okruszków.
  11. Taks on nie jest w trakcie leczenia. On jest po zabiegu operacyjnym. ma bliznę, która jak zrozumiałam jest w pełni zagojona, a końcówki nici rozpuszczalnych albo trezba uciąc albo poczekać aż same odpadną. 99% psów interesuje się swoimi jajami i je wylizuje, z potrzebą i bez potrzeby. On nie jest wyjątkiem.
  12. To i tak muszę się dodzwonić, że to nie my tylko kto inny będzie. To stara baba. Jak się dodzwonię to prześlę.
  13. [quote name='karusiap']mam nadzieje,ze p.Luiza zdazy....ludzie czasem chyba mysla,ze schron to taka ulga dla psa:shake:[/QUOTE] Karusiu nie kracz, bo baby nie ma w domu; a piliła że od 12 do 14-tej. Luiza musi wracać, bo ma spotkanie w pracy. Qrcze.
  14. Już pojechała. Boję się. Ostatno jak prosiłam kobietę, żeby huska koło Tomexu przetrzymała 2 godziny, to zadzwoniła po schron i wylądował w schronie. Rudy z niebieskimi oczyma; jak ktoś by był niech zerknie na kwarantannę.
  15. Wszystko napisze jak go zobaczę, ile mniej więcej ma; jakiej płci, no i jakiej pielęgnacji będzie wymagało to maleństwo. Mam nadzieję, że małe jest głownie z natury a nie z wieku.
  16. Nie wiem; jak go zobaczę to powiem, tzn. napiszę.
  17. Postanowiłyśmy pozmieniac nr telefonów. Nieodwołalnie.
  18. To samo odpadnie, jak się nie interesuje, nie liże; to można to zostawić. Odpadnie za tydzień, 10 dni. A może wcześniej.
  19. NA ul. Starowiślnej u tej starszej pani. Ale od 12 - do 14 musimy go zabrać, bo coś tam...
  20. Zagadka: Jak jeden z moich kotów poluje na ORI (sukę ok. 27 kg); to będzie polował na takie małe czy nie???? U mnie go zadepczą, przewrócą, sponiewierają i nie wiem co jeszcze.
  21. I co z tą sunią. Wiemy coś więcej? Prosze o jakieś info.
  22. MAleństwo do góry, niech komuś serce zmięknie. Przeciez w zimei to on szans nie ma. Na nic.
  23. Myśłąlm, że moż Pani pzrztrzyam malucha przez weeekend, ale jej staruszka go obszczekuje i warczy na niego. Siedzi w łazience cały czas. Pani oczywiście napoiła go mlekiem. Pewnie już sra dalej niż widzi. Niestety musimy go zabrać, najlepiej już; a tu robota. Może się któraś z nas wyrwie na godzinkę, no nie wiem. Psia krew.
×
×
  • Create New...