Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Czy mogę prosić o nr telefonu (tu czy na pw) osoby która mogłaby porozmawiać o adopcji rudej staruszki. Jest w Krakowie Pani, któa chce wziąć ją "na dożywocie".
  2. Paju ma 14-15 lat. Jego siostra Saba['] umarła tej wiosny.
  3. Niedawno rozmawiałam z Camarą, i przy okazji zapytałam - co u Igora? Wszystko tak jak było, nic się nei dzieje, jakoś sobie Iza radzi. Nie ma pogorszenia, co najwazniejsze. Tyle powiedziała i tym uspokajam wszytskie ciotki.
  4. A nie można jej teraz wysterylizować??? A potem szukac domu. Tylko czekać aż sie zaszczeni.
  5. Mam pudełko Nivalinu 2,5; brakuje 1 może dwóch ampułek. Naszemu Grallowi to nie pomaga, a kupiłyśmy kilka pudełek i to zostało. jak dostanę adres dzisiaj, jutro (potem nie mam netu) to wyślę pocztą.
  6. Ale zawsze, badania krwii, odrobaczenie ew., no i jak coś wyjdzie nie daj boże.
  7. Cudnie. My go po prostu kochamy!!! I chcemy, żeby nic mu się nei stało. Ale Wy go też kochacie, bo się nei da inaczej. Z Elikiem u Noemik on się bawił, było to raczej upierdliwe dla Elika, bo Perfetto go skubał za ogon i wogóle, ale psiaków się nei bał.
  8. Jemu zima jako tako nie szkodzi. Budkę ma ocieploną styropiankiem, futro ma że ho, ho. Ale to może jego ostatnia i tak bym chciała, żeby spędził ją w domku, przy ludziach. Nie sam przez 3/4 doby w kojcu.
  9. Ponieaż chwilowo mamy takie możliwości ;) jeżeli wyciągniecie ją ze schronu AMICUS pokryje koszty hotelu i leczenia, jeżeli takie będzie potrzebne. Jej to się chyba należy jak "psu buda".
  10. Dziewczyny - z nadzieją, iż wziełyście od baby "pokwitowanie" czy też protokól odbioru psa; jeżeli tak; owo pokwitowanie; ksero ogłoszeń; ksero rachunku od weta i liścik adwokacki (zawsze taniej - bo to jakieś 50 zł) poleconym. Onie ładnie to piszą; to jest oszustwo + brak opieki + nie spłacenie długów (zobowiązań) ect.
  11. Przynajmniej jeden cud; dobrze że mam katar ;)
  12. [quote name='sugarr']Czy nie lepiej [B]w ogóle [/B]nie wyprowadzać podczas kwarantanny? No chyba, że nie chce się załatwić w domu, ale taki maluszek chyba nie powinien mieć problemu :cool3:[/QUOTE] Takie są zalecenia weta i zawsze nasze: 14 dni po pierwszym szczepieniu i 7-10 po drugim; chyba że jest ogrodzony teren i brak możliwości "bywania" innych psów.
  13. Mni dobijają to i ja Was. W łasnie w Krakowie schron odłapał białą boksię w cieczce i odwiózł. Dziewczyan, która dzwoniła do nas miala ją wziąć dla nas - hotel; ale jak poszła sunia siedzial juz w schronowym aucie i ...; dupa zbita. W schronie kwarantanna jest, ze tak powiem "kikupsowa" w kojcach; jak trafi do suk to ją pożrą; jak do psów to też o nią się pożrą. Kwarantanna trwa 2 tygodnie.
  14. Ortodonta! Tak sięę zdaje taki lekarz nazywa. Od tych wystających zębów. A poza tym cudny, wredny zgryz ;).
  15. Nie, nie znalazł. Był w wyborczej. Był jeden telefon. Jeden. Facet nie bardzo wiedział czy wogóle chce czy nie. Oczywiście, po krótkim rysie charakterologicznym rasy, nie oddzwonił. Będę prosić o anons w Dzienniku, ale jakoś nigdy moja kolejka "nie dochodzi". A Baruszek??? Jest OK. Bardzo mu brakuje kontaktu z człowiekiem, jak nas widzi to cały przylega do krat boksu, daje się czesać bez problemu. To bardzo fajny pies, i sądzę przy odrobinie konsekwencji, bęzie wspaniałym psem/ On preferuje kobiety, choć z właścieilem hotelu dogaduje się bez problemu także.
  16. Podnisłaś???? Hmmmm. No to Cię nie docenialam z siłą wielką. Przy tych urazach poduszkowych, przypoduszkowych to szycie nei pomaga. Musi samo się "złapać". Szwy wychodzą pod ciężarem ciała. Mojej Zulce takie przecięcie ciągnęło sie prawei dwa tygodnie; co się trochę zasklepiło, to ta cholera juz biegi i szaleństwa i znowu ciekło, ale ewidentnie nie bolało, bo by tak nie szalała. Tylko uważać żeby się nie spaprało (ropa, obrzęk) to się zagoi. Uałuj Sonieczkę, za grzecznośc i wogóle.
  17. Raczej dobrze, Pani dzwoniła jakiś czas temu, raz jeszcze dziękując, etc. Ale on w końcu znalazł własny dom, poprzedni. Swoją Pańcię, swoje życie. Od sąsiadów, którzy przywieżli "babcię" mamy zapewnienie, ze jakby co..., to oni się zajmą Misiaczkiem. Może zadzwonimy przed Świętami z życzeniami; to będą jakieś wieści. Ael sądzę, że wszytsko OK. I ci sąsiedzi mają dzwonić jakby coś.
  18. Thomo, uważajcie ze spacerami podczas kwaranttany poszczpeiennej. Zero konaktu z psami i odchodzmi. Jak maluń coś złapie to będzie katastrofa.
  19. Mancza, wklej jakieś zdjęcia, czy ona ma już "wesołe" oczy??? Poduchę rozwaliła? Czy wyżej? Z poduchą najgorzej, bo samo pęka przy chodzeniu.
  20. [quote name='PaulinaT']poza tym jak pisałam - dacyzje wszelakie sa w gestii Camary :p[/QUOTE] I po to to piszemy, coby Camara sobie poczytała; A teraz ze spokojem sumiena możemy wpierać Kindze, że bez Gapcji jej życie bęzie puste, beznadziejne i zupełnei bez sensu ;).
  21. [quote name='graszka']Ale jakie 400-500 km, a mało to dogomaniaczek w Warszawie i okolicy? Przecież można tego dopilnować. A umowa adopcyjna też przecież do czegoś zobowiązuje, i w razie "w" zawsze można na jej podstawie Gapcię poziomce odebrać, gdyby jednak okazało się, że jest oporna i suki wysterylizować nie chce. Po za tym, rozumiem wszystkie te argumenty, tylko nie rozumiem napastliwości z jaka staracie się je przedstawić.[/QUOTE] Odbierani po roku psa z domu gdzie jest od szczeniak, to ostateczność, któej staramy się WSZYSCY unikać; i wybrać takie domy, gdzie ta opcja jest minimalna, Jeżeli moje posty są napastliwe, to sorry; pytałam o konkrety; otrzymywałam mydło.
  22. [quote name='poziomka61']Co do chorób, na które narażone są suki, to nie wiem, czy wiesz, że ryzyko tych wymienionych wzrasta zdecydowanie [B]po pierwszej ciąży[/B] (zmienia się gospogarka hormonalna). Jeśli więc nie było pierwszej ciąży i miało nie być żadnej innej - to po co operować psiaka:crazyeye:[/QUOTE] CZy to twoi znajomi weterynarze w ilości sztuk 4 ci powiedzieli; jeżeli tak to ich zmień. Chyba mamy jasność; przynajmniej ja.
  23. [quote name='noemik']ja też bym chciała Gapcię. (ależ to nierealne, a ona taka śliczna) <trzeba mi dom budować, ot co.:)>[/QUOTE] ;) za Tobą sie wstawię do Camary, jak by co.
  24. [quote name='graszka']właśnie też tego nie rozumiem, ktoś sie tu poziomka na Ciebie "uparł" od początku. Jakie to ma znaczenie, czy poziomka miała nawet 50 niewysterylizowanych suk, jeśli teraz zobowiązuje sie do sterylizacji Gapci? Dziewczyny, ja rozumiem ostrożność, ale tutaj staracie się chyba kogoś zgnębić, nic jeszcze o nim nie wiedząc. Na każde słowo poziomki idzie ostra kontra, w/g mnie zupełnie niezasłużona.[/QUOTE] Trudno, że ty nie rozumiesz. Ma znaczenie, bo to jest świadome myślenie; o zdrowiu zwierzęcia; o jego życiu. Gdyby "och, uciekła i się stało"; nie było powodem tysięcy bezdomnych zwierząt... Ktoś, kto nie uważa, że zabieg kastracji (bo pies nie jest wykastrowany, jak rozumiem) i sterylizacji/kastracji suk; jest "podstawowym obowiązkiem" osoby dbającej o zwierzęta, zawsze znajdzie tysiąc wymóek aby tego nei zrobić, i jeżdżanei 400-500 km, aby tego dopilnować jest nierealne.
  25. Nic ci nie przypisuję, staram się dowiedzieć rzeczy istotnej. Dziwne, że odczytujesz to jako ataki. Jest oczywistym, że warunkiem adopcji bęzie zabieg sterylizacji. To, że poprzednia sunia nei była wysterylizowana, nie jest optymistyczne.
×
×
  • Create New...